Negocjacje transferowe
Nieodłącznym elementem cm-owej i piłkarskiej rzeczywistości są transfery. O ile przy graczach wystawionych na listę transferową rzecz się ma banalnie, to przy piłkarzach trochę lepszych i tych z najlepszą renomą już tak łatwo nie jest. Koszmarem wręcz są negocjacje za zawodników, którzy są etatowymi graczami w swoich klubach i/lub grają regularnie w drużynach narodowych; a już niemal zupełnie nierealne wydaje się wykupienie tych ze statutem gwiazd. Oto garść porad, które nieco powinny pomóc w pozyskiwaniu największych gwiazd światowej piłki w CM 03-04.
Operujmy na konkretnym przykładzie. Brakuje nam dobrego napastnika i zagięliśmy parol na, powiedzmy, Andriya Shevchenkę. Gwiazda Milanu i reprezentacji Ukrainy, cena wywoławcza Ł15M. Nasz budżet wynosi Ł35M. Co robimy?
1. Nie ma sensu wysuwanie oferty `enquiry`, bo i tak w odpowiedzi uzyskamy: `Zawodnik nie jest na sprzedaż`. Od razu trzeba przedstawić ofertę materialną.
2. Sprawdzamy, czy kontrahent naszego celu nie jest zainteresowany jakimś zawodnikiem z naszego klubu. Załóżmy, że taki jest. Więc naszym krokiem nr 1 będzie ocenienie jego przydatności do drużyny i stwierdzenie, czy jesteśmy go w stanie kimś zastąpić? Patrzymy wiec po kolei: w naszej drużynie rezerw, w juniorach i wreszcie w innych klubach jakiegoś niedrogiego, ale dobrego; dobrą taktyką jest przefiltrowanie listy zawodników w celu znalezienia tych dostępnych na wypożyczenie. Kiedy znajdziemy następcę:
wstawiamy naszego piłkarza do oferty w opcji `exchange player`.
3. Analizujemy sytuację finansową. Ile jesteśmy w stanie wyłożyć na zakup Shevchenki? Ile z tego możemy dać od razu, a ile po kilkunastu miesiącach? Kwotę staramy się podzielić, żeby stosunek gotówki do spłaty w ratach był w zakresie 3:7 - 5:5. Musi nam coś przecież starczyć na następcę wykupionego zawodnika przez rywala.
Dodajemy ofertę w postaci zapłaty gotówką Ł10M i w ratach 24miesięcznych Ł20.
4. Teraz zastanawiamy się, czy to wystarczy? Na tak kluczowego zawodnika pewnie nie. Z resztą i tak nie mamy pewności, że Shevchenko nie złapie kontuzji po przyjściu do zespołu i czy będzie strzelał tyle goli, co w Milanie. Może więc całą resztę budżetu transferowego spłacić po jego zasługach dla klubu?
Dodajemy jeszcze Ł5M po strzeleniu przez niego co najmniej 10 goli w meczach dla naszej drużyny.
5. Tak zbilansowaną ofertę przedstawiamy Milanowi.
Rozwiązanie najbardziej prawdopodobne: Milan ofertę odrzuci. No to ją poprawiamy:
- "zamieniamy miejscami" kwoty spłat w ratach i w gotówce,
- dodajemy od 15 do 25% ekwiwalentu dla Milanu przy następnej sprzedaży.
Teraz zapewne Milan będzie chciał negocjować. Ale uwaga! Łączna kwota transferu nie może przekroczyć naszego budżetu Ł35M! Bo wtedy transfer nie dojdzie do skutku!
Zapewne w negocjacji będzie kwota wyższa od tej, którą posiadamy. Musimy więc ją obniżyć. Różnicę rekompensujemy rywalom zwiększonym ekwiwalentem, np. 30 lub nawet 40%. Z jednego powodu nie stracimy: i tak chyba nie zamierzamy zakupionego Shevchenki sprzedawać nikomu, no nie :) ?
Jeśli i to nie przyniesie skutku, to ostatnim gestem rozpaczy możemy zaoferować całe Ł35M od razu + zawodnika + ekwiwalent 50%. Teraz zaakceptowanie oferty przez Milan uzależnione jest tylko od uporu naszego komputera... Możemy co prawda poprosić szefostwo klubu o zwiększenie dotacji transferowych, ale baaardzo rzadko kończy się to powodzeniem, a postawienie w takiej sprawie ultimatum byłoby równoznaczne z samobójstwem. Warunkiem uzyskania dodatkowych funduszy, z moich obserwacji tak przynajmniej wynika, jest posiadanie następujących cech:
- reputacji co najmniej very good,
- statystyk `media handling`, `ambition` i `ability to handle pressure` w przedziale 16-20,
- mieć bezgraniczne zaufanie kibiców, którzy w razie potrzeby gotowi będą zrobić wszystko żebyśmy mogli dobrze prowadzić klub,
- wydawać mało na transfery w poprzednich sezonach.
Z tego względu opcja dotacji szefostwa raczej w pierwszym sezonie (nawet w drugim też) odpada...
W naszym przykładzie czas na ciąg dalszy, mający sens tylko w wypadku, gdy Milan akceptuje naszą ofertę. Negocjacje kontraktowe:
1. Patrzymy, ile Shevchenko żąda na wstępie, ile życzy sobie tygodniówki i różnych premii za bramki i asysty. Zakładamy, że kontrakt opiewa na 3 lata, a parametry wynoszą:
- Ł2.3M `wpisowego`,
- Ł55.000 tygodniówki,
- Ł2.000 za bramkę, tyle samo za asystę,
- wzrost pensji o 15% rocznie.
2. Teraz trochę matematyki. Wbrew pozorom, jest ona tu przydatna głównie ze względów ekonomicznych. Bierzemy do ręki przyrząd, popularnie zwany kalkulatorem :) , i liczymy ile nas będzie kosztowało utrzymanie gwiazdy przez te 3 lata. Po kolei:
52 x 55.000 = Ł2.860.000 - pierwszy sezon,
52 x 55.000 x 1.15 = Ł3.289.000 - drugi sezon,
52 x 55.000 x 1.15 x 1.15 = Ł3.782.350 - trzeci sezon,
Do tego Ł2.3M wpisowego. Zakładamy, że strzela w sezonie po 20 goli i zalicza 10 asyst:
20 x 2.000 = Ł40.000
10 x 2.000 = Ł20.000
W sumie wychodzi nam Ł12.291.350. Czyli całkiem sporo, trzeba mu nieco ostudzić zapędy.
3. Obniżamy tygodniówkę do Ł50.000. Da to nam zysk w 1-szym sezonie Ł260.000, w 2-gim Ł299.000 i w 3-cim Ł343.850. Czyli w sumie Ł902.850. Powiększamy za to wpisowe do Ł2.5M i premię za bramkę do Ł3.000. Kalkulacja jest prosta: płacimy mniej od żądanej przez Shevchenkę kwoty o Ł682.850. Niby niewiele, ale za tę kasę można coś zawsze dołożyć do budżetu transferowego albo do `wpisowego` dla naszych piłkarzy, z którymi renegocjujemy umowę...
[Drobna uwaga:
Takie kalkulowanie ma bardzo duże zastosowanie w CMie, bo pozwala zaoszczędzić sporo kasy. To ważne, zwłaszcza dla mniej zamożnych klubów (takich, jak np. moje kochane NEC Nijmegen), dla których każdy tysiąc funtów ma znaczenie!]
4. Taką skompletowaną ofertę przedstawiamy Shevchence. Jeśli się nie zgodzi, należy podwyższyć kwotę wpisowego do Ł2.7M, a po ewentualnym fiasku - zaproponować kwotę żądaną na początku (z reguły bowiem piłkarze w CMie stosują zasadę "do 3 razy sztuka" - po trzeciej nieudanej próbie zrywają negocjacje).
Czasami piłkarze, którzy nie są gwiazdami światowej piłki, bądź też mają pełnić rolę zmienników i/lub sami ją zaoferowali, godzą się na znacznie niższe tygodniówki, w zamian za wyższą kwotę określoną w pozycji `appearance fee` - tę taktykę negocjacji kontraktowych można z powodzeniem stosować dla:
- żelaznych rezerwowych, dla których przewidujemy 10 lub mniej rozegranych meczów w sezonie,
- rezerwowych lub 3-cich golkiperów w drużynie,
- młodych zdolnych, którzy dopiero co stawiają swoje piłkarskie kroki, a są bardzo perspektywiczni na przyszłość (idealnym przykładem jest Oskitz Estefania z Sociedad).
Trzeba tu nadmienić, że są w CM 03-04 tacy zawodnicy, którzy choćby oferować za nich Ł100M i obiecywać maksymalne tygodniówki i premie ze statutem gwiazdy, NIGDY nie opuszczą dotychczasowego pracodawcy. Do takich piłkarzy należą:
- Michael Owen z Liverpoolu,
- Raul z Realu Madryt,
- Javier Saviola z Barcelony,
- Alessandro Nesta z Milanu,
- Ruud van Nistelrooy z Man Utd.
Do takich gwiazd nawet nie warto się przystawiać, bo rozmowy z ich kontrahentami są w stanie zrujnować i finanse klubu, i naszą psychikę (a kto lubi 20 razy czytać ten sam text: "(ktoś tam) transfer bid rejected"?).
Inny sposób pozyskiwania zawodników - loan (wypożyczenie) jest dobry, jeśli nie jesteśmy pewni, czy dany zawodnik przyda nam się do drużyny i czy nie będzie grzał ławy po przejściu do nas. Ale jest kilka warunków, by takie wypożyczenie miało sens:
1. Zawodnik musi być wystawiony na listę wypożyczeniową lub też grzać ławę i ani razu bądź sporadycznie pojawiać się na boisku.
2. W wypadku wystawienia na listę oferta powinna brzmieć: 0% pokrywanej przez nas tygodniówki. W innym wypadku - 100% pokrytego uposażenia.
3. Raczej starać się nie ustalać `future fee`, bo to raczej mało wskazana opcja. Kluby rzadko godzą się na warunki postawione przez nas, a te sumy na które przystają są za wysokie w stosunku do ceny i umiejętności piłkarza.
4. Wypożyczać najlepiej do końca sezonu.
5. Aktywować klauzule `Can play in cup matches` i `Can play in matches against...`, a wyłączyć `Can be recalled`. Taki stan z resztą jest stanem domyślnym.
6. NIGDY nie ustawiać `flexibility` na `not negotiatable`. Bo wtedy mamy 100% szans na odrzucenie oferty.
Kolejna możliwość nabycia praw do zawodnika to first option. Moim skromnym zdaniem jest to trochę skopane, bo sprowadza się do tego, że kwotę którą moglibyśmy w przyszłości zaoferować za piłkarza np. w ratach 2-letnich, musimy wpłacić od razu po okresie, kiedy prawo pierwokupu minie! To o tyle bezsensowne, że ww. suma jest w wielu wypadkach wręcz astronomiczna. Za samo prawo pierwokupu z reguły powinno się oferować 10-15% przyszłej kwoty. No więc jeśli chcemy zapłacić za kogoś za, powiedzmy, rok Ł30M to musimy od razu wnieść Ł3M-Ł4.5M. Te pieniądze spokojnie moglibyśmy wydać na jakiegoś młodego gracza, a i tak nie mamy gwarancji, że za ten rok starczy nam kasy na wykup piłkarza! Jeśli komuś kiedyś wypaliła opcja pierwokupu, to niech się wypowie w komentarzach do mojego tekstu, bo jestem naprawdę ciekaw, czy komuś się ona udała.
Ostatnia możliwość kupna piłkarza jest dostępna tylko dla klubów włoskich - CoOwnership. Działa tylko dla młodych piłkarzy, adeptów szkółek piłkarskich lub mało znanych zawodników do 25 lat. Jest mniej więcej tak skopana, jak first option - bo sprowadza się do połączenia tej opcji z opcją loan. Negocjacje tego są jeszcze trudniejsze niż zakup największych gwiazda i w zasadzie bez ustalenia możliwości gry piłkarza u dotychczasowego kontrahenta nie mają szans powodzenia.
Mam cichą nadzieję, że ten artykuł pomoże po części mniej wprawionym w transferowych bojach graczom pozyskiwać nowe gwiazdy do swoich zespołów. Starzy wyjadacze CMa zapewne nie odkryją tu nic nowego, bo pewnie nie takie metody i to z jeszcze lepszym skutkiem stosowali. Czekam na opinie i uwagi od takich ludzi i od początkujących, bądź mniej wprawionych.