Negocjacje kontraktowe oraz naprawa finansów klubu
I. Podpisywanie kontraktów:
1). Nowe kontrakty z zawodnikami:
Jeżeli mamy upatrzonego zawodnika i możemy mu zaoferować kontrakt (tzn. jego klub wyraził na to zgodę), pierwszą rzeczą jaką powinnyśmy zrobić to sprawdzić ile nasz wybranek zarabiał w swoim dotychczasowym klubie. Musimy jednak również pamiętać o tym, że np. Kaka nie przejdzie do Lecha Poznań dlatego, że po prostu uzna ten klub za zbyt mały i odpowie nam, że przejście do naszego zespołu będzie krokiem wstecz w jego karierze i że za nic w życiu nie zgodzi się na takie rozwiązanie. Oczywiście jeśli zawodnik (dajmy na to Maciej Żurawski) zarabiał w poprzednim klubie około 15 tys. i będzie miał przejść do naszego teamu, który jest większy od Wisły, wówczas zażyczy sobie on kwotę około 100 tys. złotych tygodniowo. Nasz asystent ,,doradzi`` nam zaoferować mu kwotę dużo wyższą i tu pewnie wielu z nas będzie miało problem: "Jaki kontrakt zaoferować, aby nasz wybranek zechciał zmienić barwy?". To pewnie spory dylemat, zwłaszcza, gdy na naszego zawodnika czyhają inne kluby. Lepiej zaoferować mu wyższy kontrakt, bo konkurencja jest ostra i mogą nam naszego zawodnika sprzątnąć sprzed nosa. Powracając do przykładu piłkarza Białej Gwiazdy - Macieja Żurawskiego, należy uwzględnić jego umiejętności i talent gry w piłkę - w moim Paris Saint-Germain strzelał średnio 40 goli w sezonie. Żurawskiemu najlepiej zaproponować 3-letni kontrakt zawierający gwarancje zarobków wynoszącą około 100 tys., to jest tyle ile zawodnik będzie najprawdopodobniej od nas oczekiwał. Pamiętajcie - nie oferujcie swoim podopiecznym żadnych premii wystarczy trochę pogłówkować i policzyć. Zobaczycie od razu różnice w klubowym portfelu, a zawodnicy też wolą mieć przejrzystsze kontrakty i co zatem idzie z wyższą pensję podstawową. Poniżej szerzej o tym zagadnieniu. W większości przypadków pensja, którą mamy zaproponować nie powinna przekroczyć dwu, trzykrotności tego, co dostawał zawodnik wcześniej. Tak więc nasz piłkarz podpisuje z nami kontrakt i co dalej? Finanse klubu cienkie, a my mamy płacić 400 tys. złotych miesięcznie. Postarajmy się trochę zaoszczędzić - dajmy najpierw 2-3 wypłaty według popisanego kontraktu, a następnie ile wlezie obniżajmy ją, tyle że bez przesady - zawodnik, który dostaje 100 tys. na tydzień może ,,zejść`` do około 30-40 tys., ale to i tak ponad dwa razy mniej niż na początku. Miałem w PSG taki przypadek - transfer 20-letniego Luka Steele (zapłaciłem niedużo - około 6 mln zł.). Zażyczył on sobie 150 tys. zł. tygodniowo i jakieś tam premie, a obecnie zarabia 25 tys./tyg. Wystarczy odrobina wprawy, ważne też jest to, co o nas dany zawodnik sądzi i jakie jest jego podejście do klubu, bo jeżeli uwielbia nasz klub to podpisanie kontraktu będzie dużo prostsze i korzystniejsze dla nas.
2). Renegocjacje kontraktowe z zawodnikami i trenerami:
Renegocjując kontrakt najpierw radzę zaoferowanie takiej samej kwoty, a jak to nie pomoże, to albo minimalna podwyżka lub honorarium przy podpisywaniu kontraktu, ale niewielkie, najwyżej 3-4 pensje tygodniowe. Natomiast czas obowiązywania nowego kontraktu zależy oczywiście od wieku naszego zawodnika. Siedemnastolatkom można śmiało proponować 5-letnie kontrakty - oczywiście, jeżeli chcemy zostawić danego zawodnika na taki okres czasu. Takie rozwiązanie można stosować do 30-stki, a co później? Co najwyżej 3-letnie umowy, a najlepiej te dwuletnie. Jeżeli mamy dobrze grającego zawodnika w wieku 33, 34 lata proponowałbym umowy roczne, bo nigdy nie wiemy kiedy nasza gwiazda zacznie "gasnąć" i po co mamy mu wtedy płacić. Strzeżmy się przed takimi sytuacjami. Oczywiście wykluczam przy tym bramkarzy, bo potrafią grać dobrze nawet 40-latkowie. Jeżeli chodzi o trenerów, oni tylko teoretycznie chcą podwyżek, można im proponować kontrakty z pensją wyjściową i proponowałbym tu kontrakty 3-letnie. A propos renegocjacji kontraktowych - odnośnie zawodników - musimy oczywiście pamiętać (uwzględniać) przy podpisywaniu kontraktów wartość, jaką stanowi dla nas dany zawodnik. Chodzi tu przede wszystkim o płacenie jak największej ilości niskich kontraktów, aby oszczędzać pieniądze, które można przeznaczyć na transfery i inwestowanie w młodzież. Podsumowując więc ten podpunkt - jak negocjować przedłużenia kontraktów? - tak, aby jak najbardziej korzystnie dla klubu i pamiętajmy o jednej zasadzie: zawsze, kiedy dajesz podwyżkę masz możliwość obniżenia pensji, tylko wystarczy nie bać się negocjować ze swoimi pracownikami, bo moim zdaniem wbrew pozorom każdy zawodnik lubi negocjować swój kontrakt.
II. Naprawa finansów klubu:
Od czego powinniśmy zacząć - proponuję od sprawdzenia naszego stanu konta - tu można by powiedzieć: "co kraj to obyczaj", jednak w tym przypadku to raczej klub. Tak jak mówiłem różne są sytuacje finansowe i jakoś musimy sobie z nimi radzić. Bywa tak, że już na samym początku dowiadujemy się, że będziemy musieli spłacać pożyczkę. Tak jest np. w Monaco - tam musimy pamiętać, aby w opcjach managerskich wyłączyć opcje, w której jest zawarte polecenie twojemu asystentowi, aby ten miał odpowiadać za przedłużenia kontraktów w ekipie rezerw. Następnie proponowałbym ustawienie statusu transferowego wszystkich "rezerwistów", aby jak najbardziej zachęcał do kupna danego piłkarza. Kolejną rzeczą, którą powinniśmy zrobić to jak najbardziej obniżyć pensje naszym zawodnikom o czym była mowa powyżej. Ostatnią rzeczą, jaką możemy zrobić jest usunąć z ekipy skautów, po co oni są w klubie, pewnie większość nas z usług nie korzysta. Chcąc oszczędzać musimy pamiętać o tym, aby nie podpisać przypadkiem w kontrakcie wysokiego honorarium przy podpisaniu kontraktu. Bywają także inne klauzule zawarte w kontrakcie, na które musimy uważać, np. klauzula oferty minimalnej. Czasem zawodnik sobie zażyczy bardzo niską kwotę, jaką miałby zaoferować klub za tego piłkarza i tego radziłbym unikać, bo można się na tym nieźle przejechać. Podobna sytuacja wiele mnie kosztowała. Grający u mnie (PSG) Jerome Rothen zarabiał niedużo (jak na wielkość klubu), bo około 50-60 tys.zł./tyg., ale jak później zauważyłem, miał on w kontrakcie klauzule odejścia wynoszącą 0 złotych!!! Sprawdziłem od razu i zainteresowanie nim sięgało zenitu, kilkanaście klubów z czołówki europejskiej chciało, aby mój zawodnik założył ich koszulkę. Po długich negocjacjach podpisał nowy kontrakt, z ,,bolesną’’ dla mnie pensją wynoszącą 130 tys.zł./tyg. Także trzeba uważać co się podpisuje, bo można na tym nieźle stracić. Dobrze, że mój klub jest w dobrej sytuacji finansowej, bo inaczej Jerome mógł mnie doprowadzić do ruiny. Wracając do obniżania pensji zawodnikom, trzeba pamiętać o jednej zasadzie, którą zauważyłem i przekaże wam, abyście ją zapamiętali. Jeżeli obniżać kontrakty to w krótkim odstępie czasu, co kilka dni. Dlaczego, że można najwięcej zaoszczędzić działając w ten sposób. A propos oszczędności, jest jeszcze jeden sposób na zatrzymanie w swoim klubie większej ilości gotówki, mianowicie drużyna rezerw. Po co oni właściwie grają? Wiadomo, że zawsze w każdej drużynie rezerw są utalentowani zawodnicy, ale zazwyczaj chodzi tu o paru chłopców, a bywa, że drużyna rezerw jest większa od pierwszej (większa liczba zawodników). Można by tu oczywiście polemizować, że mało zarabiają zawodnicy z ekipy rezerw, ale tak naprawdę to jak się przypatrzycie i policzycie ile w sumie kosztuje was utrzymanie "rezerwistów"! Tu wchodzą już w grę większe pieniądze, a jak policzycie ile to wychodzi na rok, po prostu szkoda pieniędzy. Ale rezerwy zawsze się przydają i jak to pogodzić? To proste, należy "przerzucić"’ zawodników z ekipy młodzieżowej do rezerw i tyle. A co z drużyną młodzieżową - po sezonie przychodzą następni, zawsze można też ściągnąć z innych klubów, ale trzeba pamiętać również o tym, że podpisując kontrakt z młodzieżowcem, będziemy zmuszeni do wypłacenia odszkodowania jego macierzystemu klubowi, a kwota ta jest ustalona na podstawie jego pensji oraz wartości.
Idąc dalej ścieżką finansową klubu, nie zdziwmy się gdy po sezonie przyjdzie do nas wiadomość o wypłacie dywidend akcjonariuszom, może wielu z nas to dziwić, ale zasada ta jest rzeczą normalną w rzeczywistości i musimy do niej przywyknąć. Działa ona w następujący sposób: udziałowiec (właściciel pakietu akcji) ma prawo do zysków przedsiębiorstwa, czyli w tym przypadku naszego klubu. Skończymy tu już z polityką giełdowo-rynkową. Przekaże wam jeszcze kilka istotnych spraw związanych z finansami, co za tym idzie z dalszymi oszczędnościami. Kolejną sprawą, będzie dalsza redukcja zatrudnienia, średnia zarobkowa. Tak więc wracając do redukcji zatrudnienia, można śmiało wywalić skautów, zostawić sobie 2-3 fizjoterapeutów najwyżej 4-5 trenerów, a w sprawach klubowych radzę nie ufać asystentowi, chyba, że jest dobrym pracownikiem i można mu zaufać oraz powierzyć mu sprawy klubu. Wiadomo, że prowadzenie wszystkich 3 drużyn może być absorbujące, ale można sobie i z tym dać rade. Teraz coś o średniej zarobków drużyny. W klubach średnich (typu PSG) maksymalnie można zaoferować kwotę w wys. Około 200 tys.zł./tyg., a średnia płac nie powinna przekraczać 60-70 tys. Jest to do osiągnięcia, tylko trzeba stosować POLITYKĘ OBNIŻANIA PENSJI, o której już pisałem, ale przypomnę jeszcze najważniejszą kwestię tej metody - jeśli chcesz zredukować płace, najlepiej rób to w krótkim odstępie czasowym, tj. jeżeli podpisujesz kontrakt z nowym zawodnikiem i chcesz, aby zarabiał mniej w ciągu tygodnia (a najlepiej szybciej) złóż mu nową, niższą o max 10% ofertę kontraktu, a zawodnik najprawdopodobniej ją podpisze i tak do skutku…