Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Jak odnieść sukces, mając mało kasy?!

Zapewne wielu z was po objęciu zespołu, od razu rzuca swym czujnym okiem na dostępne finanse klubowe. Czasem sytuacja pozwala nam na wielkie i wielomilionowe zakupy, ale nie zawsze... Jeśli jesteście naprawdę ambitni i uważacie, że nic nie jest już w stanie was zaskoczyć to zagrajcie klubem z przedmieść jakiejś zacofanej prowincji. Gwarantuję że wrażeń i wyrwanych włosów z głowy nie zabraknie, a sytuacja materialna nieraz zadecyduje o przyszłości, nie tylko waszej, ale i całego stowarzyszenia futbolowego w danym mieście.

Mimo iż niektórzy uważają się nie tylko za taktycznych, ale i ekonomicznych geniuszy, to wciąż mają na tym drugim polu spore porażki. Jednak nie martwcie się, bo poprzez ten poradnik spróbujemy coś pod tym względem poradzić!

Nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli i czasami zamiast pracować nad budżetem od zera, musimy dawać z siebie podwójny wysiłek, gdy nasze finanse stoją ze znaczkiem ujemnym przed liczbą. Tak, takie sytuacje nie należą do najweselszych, jeśli po przejęciu i poczuciu władzy, dowiadujemy się o dużych rachunkach piłkarzy za telefony pod numery 0-700.. itp. atrakcje. Jeśli i Ty jesteś w takiej sytuacji i chcesz zrobić mimo braku funduszy porządną ekipę to dokładnie przeanalizuj ten poradnik.

Oczywiście pierwszym wskazanym krokiem jest sprzedanie kilku niepotrzebnych nam graczy, z których usług i tak byśmy nie skorzystali, gdyż nie pasują do naszej taktyki, bądź są po prostu za słabi. Łatwo powiedzieć lecz czasem trudno znaleźć zainteresowanych, którzy byli by w stanie spełnić podaną przez nas kwotę. Pamiętajcie aby zawsze wycisnąć z kontrahenta jak największą sumę zielonych, ale nie przesadzajcie zbytnio, gdyż mogą się zrazić, a potem już różnie bywa. Muszę także ostrzec przed sytuacją, która spotkała mnie osobiście. Otóż mając w swoim składzie dużą futbolową perełkę, sadzałem ją na ławce z powodu słabszej formy. Po pewnym czasie, znaleźli się chętni kupcy, będący w stanie wyłożyć ciekawe dla mnie kwoty. Ja osądzając jego wartość postanowiłem przeczekać do odpowiedniej chwili, gdy będzie w o wiele lepszej formie i wartość wielokrotnie wzrośnie. Przeliczyłem się jednak gdyż mój zawodnik po tych trzech miesiącach nie zgodził się na żadną moją ofertę przedłużenia kontraktu i postanowił odejść pod koniec sezonu ze swoją kartą zawodniczą w ręku. Oczywiście do mnie nie docierały już żadne propozycje, a piłkarz odszedł za darmo do innego ligowca. I tak spooora kwota przeszła mi koło nosa, słusznie karając moją chciwość.

Jeśli chcesz koniecznie wzmocnić klub o potrzebne mu ogniwa to możesz również wymienić się na piłkarzy. Zamiast zawodników, których nie widzisz w swoim składzie możesz pozyskać naprawdę dobrych i obiecujących piłkarzy. Dzięki tej metodzie pozbędziesz się kilku niepotrzebnych wyżeraczy i pozyskasz jakąś prawdziwą perełkę, mogącą w przyszłości zrewolucjonizować rynek piłkarski. Trzeba czasem jednak mocno pogłówkować, gdyż nie wszyscy piłkarze przeciwnika stoją do naszej dyspozycji, no ale jak się uda, to możemy być z siebie mocno zadowoleni.

Następną możliwością zaistnienia, mając cienki budżet i jeszcze gorszy skład, są dobre stosunki z naszymi współpracownikami. Postawcie czasami swoim scoutom po zimnym kufelku bezalkoholowego piwa, a oni już zajmą się wyszukiwaniem młodych, dotąd nie odnalezionych talentów, które najczęściej nie mają nawet podpisanej umowy z żadnym klubem. Z ręką na sercu mogę wam zagwarantować, iż na pewno dojdą dzięki temu do waszej ekipy szukani zawodnicy i niejednokrotnie wyrosną później na o wiele większe sławy niż początkowo mogliśmy przypuszczać. A więc, dobry obiadek i kufelek piffka z naszymi współpracownikami, a potem dyskretne zlecenie zadanie w rejonach Afryki Tadżykistańskiej.

Poza tym opłaca się też zajrzeć do klubów z wyższych klas rozgrywkowych. W renomowanych firmach z pewnością znajdzie się dłuuuga ławka rezerwowa (dodajmy, dobra ławka). Jak wiadomo każdy chce grać, nawet jeśli swą przydatność i wartość musi okazać gdzie indziej. A więc może wypożyczenie zawodnika na jakiś epizod w naszym klubie okaże się strzałem w dziesiątkę? Taka osoba na pewno nie przywędruje do nas tylko po to, aby rozgrzać kolejną ławkę i zwiedzić następny rejon kraju. Będzie chciała się wybić na tle ekipy i zagrać prezesowi na nosie, pokazując jak dobrze się prezentuje. Szukając wartościowych graczy, zwracajcie szczególną uwagę na tych z dopiskiem req i unh, gdyż właśnie takim osobom szczególnie będzie zależało na zmianie otoczenia, nawet gdyby musieli płacić za grę w naszej drużynie.

Oczywiście polecam przeglądać jak najczęściej rynek transferowy, gdyż z dnia na dzień piłkarzom kończą się kontrakty/odchodzą dzięki prawu Bosmana/są wurzucani przez klub. Miej oczy szeroko otwarte, ażeby ponadto nie ubiegły Cię inne kluby, tylko abyś Ty wygrał batalię o zawodnika.

Ustalając wszelkie kontrakty z klubem/piłkarzem korzystajcie z opcji bajerki. Zaoferujcie np. że klub dostanie w przypadku... 50 występów w reprezie swego dawnego zawodnika, wielką kasę. Oczywiście sporo wody upłynie w Wiśle, zanim nasz człowiek dokona takiego czynu, a do tego czasu można go spokojnie sprzedać gdziekolwiek. Na prezesach taka propozycja robi zaś duże wrażenie i chętnie się godzą na nasz pomysł. Cóż, biedaczki nie wiedzą, że trochę na tym tracą...

Jak widzicie sposobów stworzenia niezłej drużyny, z niczego jest bardzo wiele. Czasem trzeba się trochę wysilić, pogłówkować no ale kto powiedział, że będzie łatwo? Gdy po paru latach zaistniejecia na arenie międzynarodowej to radość z osiągniętego sukcesu będzie naprawdę wielka, czego wam serdecznie życzę. A więc, do pracy rodacy, biedulek czeka!!
O artykule
Kategoria: Porady
Podkategoria: CM 01/02
Dodano: 02.03.2008

Liczba wyświetleń: 2633

Średnia ocen: 0.00



Komentarze


Z tym materiałem nie są powiązane żadne opinie.



Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu