Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Real Sociedad 2000-01 (cz.1)

Już od pewnego czasu miałem ochotę na poprowadzenie jakiegoś klubu w lidze hiszpańskiej. Ale chciałem, żeby był to klub spoza wielkiej piątki (Barca, Real, Valencia, Athletic, Deportivo). Po dłuższym zastanowieniu mój wybór padł na Real Sociedad.
Zacząłem od przeglądu kadry trenerskiej. Było słabo. Asystent, tylko jeden trener, trzech scout`ów i dwóch fizjoterapeutów. Wszyscy nie najwyższych lotów, ale musieli wystarczyć. Uznałem jednak, że jeden trener i dwójka scout`ów to za mało. Dołączyli więc do mnie jeszcze Matias Sequeira - scout, 41-letni Argentyńczyk, i Damian Villarreal - scout, 43-lata, również Argentyńczyk, oraz trzech coach`ów: Jose Miguel Garcia Leon, Jon Andoni Goikoetxea oraz Antonia Casado (wszyscy Hiszpanie).

Przyszedł czas na dokładniejsze zapoznanie się ze składem. W drużynie miałem 3 bramkarzy: bardzo interesująco zapowiadającego się 26-letniego Szweda Mattiasa Aspera, doświadczonego 30-letniego Hiszpana Alberto i młodego 23-latka Ikera Alvareza. Prawdę mówiąc najchętniej widziałbym u siebie na bramce Vitora Baię, ale Porto rozwiało moje marzenia o transferze tego gracza do San Sebastian. Mimo to z obsady bramki byłem zadowolony i postanowiłem (skoro i tak nie mogę mieć Baii) dać szansę Asperowi. W obronie było dobrze. Z lewej strony moja gwiazda: Augustin Aranzabal, na środku Antia, Corino, doświadczony Pikabea oraz mogący grać zarówno w obronie jaki i na defensywnej pomocy Jose Felix Guerrero. Z prawej Miguel Angel Fuente oraz Lopez Rekarte. Był jeszcze młodziutki centralny obrońca Gurrutxaga oraz doświadczony 34-letni Defender/Striker Central - Loren. Z pomocy również byłem zadowolony. Dwóch bardzo dobrych AM LC: Dmitry Khoklov (24 lata) i Francisco Javier De Pedro (27). Z prawej grali Inigo Idiakez (27), Oscar De Paula (25) i Stephane Collet (28). Był jeszcze 20-letni ofensywny skrzydłowy Mikel Aranburu. Na środku pomocy do dyspozycji miałem Tayfuna oraz Igora Jauregi (obaj 26 lat). Najsłabiej za to prezentował się atak. Jedynym wartościowym (przynajmnej miałem nadzieję, że wartościowym) graczem tej formacji był Litwin Edgaras Jankauskas (25 lat). Oprócz niego do dyspozycji miałem jeszcze Rubena Vegę (23) i Sergio Francisco (25) oraz wspomnianego już Lorena (34). Tutaj zdecydowane wzmocnienia były konieczne. Pomyślałem od razu o dwóch graczach: Adrian Mihalcea i Javier Saviola. Niestety Mihalcei nie mogłem znaleźć (a gdy już go znalazłem to okazało się, że ma zaklepany transfer do Racingu Santander - grrrr), a na Saviolę nie było mnie stać (a proponowałem 30 mln $, najwięcej ile mogłem wysupłać z klubowej kasy, może to i dobrze, że nie doszło do tego transferu, bo to by dla mnie oznaczało koniec zakupów na najbliższe 2 sezony).

Przed sezonem trafiło więc do mnie tylko dwóch nowych graczy: nasz polski as - Emmanuel Olisadebe za 4 mln $ + 2.6 mln po 40 meczach ligowych, oraz Paul Dillon za 965 tys. $. Nikt nie odszedł.

Przed sezonem postanowiłem rozegrać jeszcze kilka spotkań towarzyskich, aby wypróbować skład. Pierwszy mecz z Parmą u siebie wygrałem 3:2 (2 razy Sergio Francisco + samobójczy Almeydy). W drugim, również u siebie, zremisowałem z Valencią 2:2 (Idiakez; Sergio Francisco). Trzeci wyjazdowy mecz z Porto zakończył się porażką 1:2 (Tayfun).

Zbliżał się pierwszy mecz sezonu na własnym boisku z Mallorką. Postanowiłem zagrać ustawieniem 3-1-3-1-2. Oto skład:
GK: Mattias Asper
3xDC: Aranzabal, Corino, Peiremans
DMC: Guerrero
ML: De Pedro
MC: Tayfun
MR: De Paula
AMC: Idiakez
2xFC: Vega, Olisadebe


Ten mecz wygrałem 1:0 (Idiakez). Potem były mecze na wyjeździe z Espanyolem 4:2 (2x De Pedro, Khoklov, Tayfun) i remis z Valladolidem 2:2 (Khoklov, Olisadebe). Po tych trzech meczach byłem trzeci w tabeli za Barceloną i Valencią, jednakże moje dwa następne mecze zakończyły się porażkami. Najpierw na własnym boisku z Rayo 0:1, potem na wyjeździe z Numancią 1:2 (De Paula). Potem nastąpiła seria czterech kolejnych zwycięstw. Najpierw z Racingiem Santander u siebie 1:0 (Khoklov). Po tym meczu postanowiłem zmienić taktykę i ustawienie zespołu, gdyż stwierdziłem, że mam zbyt słaby środek pola. Konieczne było wzmocnienie pomocy. Na następny mecz do Malagi pojechałem już z ustawieniem 2-3-2-1-2. Wykrystalizowała się też już wtedy pierwsza jedenastka:

GK: Mattias Asper
2xDC: Paul Dillon, Pikabea
DML: Aranzabal
DMC: Guerrero
DMR: Peiremans
2xMC: De Pedro, Idiakez (w zastępstwie za kontuzjowanego Tayfuna)
AMC: Khoklov
2xSC: Olisadebe, Loren (w zastępstwie za kontuzjowanego Jankauskasa)


Spotkanie z Malagą wygrałem 2:0 (Olisadebe, Jauregi). Takim samym wynikiem skończyło się spotkanie na Anoeta w San Sebastian z Ossasuną (bramki Khoklov, Jankauskas). Potem było wyjazdowe zwycięstwo z Oviedo 1:0 (Jankauskas) i porażka na własnym boisku z Celtą 1:2 (Olisadebe). Zwycięską bramkę dla Celty strzelił w 93 miucie Gustavo Lopez po błędzie Aspera.
Następny mecz to było wyjazdowe spotkanie z Barceloną. Na ten mecz udało mi się wystawić całą pierwszą jedenastkę. Barca zagrała w ustawieniu 3-2-3-2: Arnau - Cocu, Petit, Abelardo - Sergi, Reiziger - Rivaldo, Xavi, Gerard - Luis Enrique, Kluivert. Barca uzyskała prowadzenie w 10 minucie po celnym strzale głową Gerarda. Jednak już w 17 minucie udało mi się wyrównać, a dokonał tego De Pedro. W 25 minucie na 2:1 dla gospodarzy podwyższa Abelardo. Wynik ten utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie zdjąłem Pikabeę i Kholkova (noty 5), a na ich miejsce weszli Corino i Idiakez. Moi gracze rzucili się do ataku zamykając graczy drużyny przeciwnej na ich własnej połowie. Jednakże Arnau bronił wyśmienicie. Żeby jeszcze tego było mało w 49 minucie kontuzji doznał Peiremans (zastąpił go Collet). Cały czas przegrywałem 1:2 gdy w 79 minucie kontuzjowany został Aranzabal i musiał zejść. Jako że wykorzystałem już swój limit zmian, Sociedad musiał dalej grać w dziesiątkę. I gdy wydawało się, że już po meczu w 92 minucie Idiakez pakuje piłkę do bramki Barcy po prostopadłym podaniu Olisadebe. Barcelona - Real Sociedad 2:2.

Tak więc po 11 spotkaniach zajmowałem w lidze 5 miejsce z 20 punktami. Pierwsza była Barcelona (12 meczy - 32 punkty), druga Valencia (22 puntky), trzeci Real Madryt, a czwarta Celta (obydwie drużyny tak jak ja po 20 punktów - wyprzedzały mnie tylko bilansem bramkowym). Szóste Deportivo miało 18 punktów, ale też zaległy mecz. Do przerwy zimowej zostało mi jeszcze osiem spotkań.
Najpierw grałem z Atletic Bilbao u siebie, potem był wyjazdowy mecz z Realem Madryt i znów u siebie z Alaves. Atletic uległo 1:2 (bramki Jankauskas, Olisadebe), z Realem przegrałem 1:2 (wstrętny Cassillas - nota 9), ale poprawiłem sobie humor z Alaves wygrywając 4:2 (Pikabea, 2x Peiremans, Olisadebe). Potem była pierwsza runda Pucharu Hiszpanii - mecz z Figueres, dwie bramki Vegi i zwycięstwo 2:1 (A).

Po tym spotkaniu dołaczyło do mnie jeszcze kilku graczy: - Juan Jose Serrizuela (nazwałem go Serri) wykupiony z Mallorki za 4M $(nie miał tam miejsca w składzie)- Argentyńczyk, 23 lata, DM R, wyparł z pierwszej jedenastki Peiremans`a; - Christophe Deguerville z Bastii za 3.5M $, DM RLC, bardzo wszechstronny, 30 lat, Francuz, wchodził z ławki niemal w każdym meczu;

I odszedł do Tenerify Aitor Lopez Rekarte (D RL) za 3M $.

Następnie była seria 5 meczy bez porażki w lidze. Zaczęło się od zwycięstwa (A) 2:1 z Realem Zaragozą (De Pedro, Vega), potem była Valencia (H) i 3:0 (Tayfun, Vega, Jankauskas) i bezbramkowy, wyjazdowy remis z Deportivo La Coruna. Kolejny mecz to druga runda Pucharu Hiszpanii i sensacyjna (?) porazka moich podopiecznych z zespołem Levante 1:2 (A). Bye, bye puchary. Teraz za to mogę skupić się tylko na lidze! Dwa następne mecze z Villarealem (H) i Las Palmas (A) to zwycięstwa 2:0 (bramki odpowiednio Olisadebe, Vega oraz Khokhlov, De Pedro). Potem nieco pechowa porażka z Mallorką (A) 1:2 (Jankauskas) i wspaniała seria 17 meczy bez porażki (9 zwycięstw, 8 remisów). Przegrałem dopiero w ostatniej kolejce sezonu na własnym boisku z Las Palmas 1:2.

Rozgrywki zakończyłem na 3 miejscu. Mistrzem została Barcelona z przewagą 19 punktów nad drugim Realem Madryd, do którego ja traciłem 6 punktów. Czwarta była Celta, piąte Deportivo, szósta Valencia i na siódmym Atletic Bilbao. Do drugiej ligi spadły Zaragoza, Alaves i Malaga.
Najlepszym strzelcem ligi został Patrick Kluivert (27 goli). Mój najlepszy strzelec, E. Olisadebe uplasował się na 4 miejscu z dorobkiem 19 bramek. Najwięcej asyst w lidze uzyskał Ivan Ania z Oviedo (13). Najlepiej asystującymi zaś moimi zawodnikami byli De Pedro i Guerrero (po 8). Najlepszym zawodnikiem ligi wybrano Patricka Kluiverta (średnia 8.15, siedmiokrotnie wybierany graczem meczu). Moim najlepszym graczem (również najlepszym według opini kibiców) był Francisco Javier De Pedro (średnia 7.83, 6 razy MoM).

Najlepszymi graczami w tym sezonie byli: (nazwisko: średnia, gole, asysty, MoM)
1. De Pedro : 7.83, 7, 8, 6
2. Aranzabal: 7.60, 1, 3, 5
3. Serri : 7.58, 3, 4, 2
4. Olisadebe: 7.42, 19, 5, 1
5. Tayfun : 7.33, 3, 4, 2


I ostatni (co wcale nie znaczy, że najgorszy) Matias Asper - mój GK!!! Średnia 7.67 - 43 puszczone gole w 40 meczach.

Dyrektorzy delighted itp. itd. więc, do następnego sezonu... a tam... Liga Mistrzów!
O artykule
Kategoria: Kariery
Podkategoria: CM 00/01
Dodano: 03.03.2008

Liczba wyświetleń: 2262

Średnia ocen: 0.00



Komentarze


Z tym materiałem nie są powiązane żadne opinie.



Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu