Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Kto zostanie mistrzem Bundesligi sezonu 2000-2001

No cóż prorokiem nikt nie jest, więc na to pytanie trudno odpowiedzieć. Postaram się Wam jednak zaprezentować głównych pretendentów do tego zaszczytnego miana, a później może zrobię podobne porównania w innych ekstraklasach (oczywiście jeśli starczy czasu i nie będziecie słać na mnie bluzgów ;). Na początek wybrałem akurat ligę naszych sąsiadów, gdyż mamy w niej mnóstwo naszych rodzimych zawodników no i w ogóle jest suuper...

SCHALKE 04
Klub Tomaszów: Hajty i Wałdocha, którzy swą rolę zarówno w reprezentacji jak i klubie spełniają znakomicie. W obronie „brylują” przeciwników dzięki czemu klub ma świetny bilans bramkowy 37:19. Jednak nie tylko obrona jest zaletą tej drużyny. Na każdej pozycji jest kilku klasowych zawodników, a takie nazwiska jak: Sand, Mpenza, Asamoah (atak); Moller, Mulder (pomoc) mówią same za siebie. Polityka transferowa prezydenta R. Assauera jest bardzo rozsądna. W przerwie zimowej nie dokonał jednak żadnych wzmocnień, gdyż tak naprawdę chyba nie były potrzebne. Zapewne drużyna zgra się jeszcze lepiej do końca sezonu i będzie prawdziwym postrachem także na arenie międzynarodowej. Czy zdołają jednak utrzymać zajęte jesienią 1-miejsce? Będzie to zadanie niezwykle trudne, ponieważ rywale nie będą spać.

BAYERN MONACHIUM
Obrońca tytułu mistrzowskiego jak i klub z największymi aspiracjami. Zespół z Monachium ma wszystko co potrzebne do szczęścia: zdolnego trenera (Ottmar Hitzfeld), znakomitych piłkarzy (Elber, Scholl, Effenberg, Kahn, Zickler....i mógłbym tak wymieniać bez końca), masę pieniędzy (na transfery, szkolenie młodzieży, zgrupowania itp.), znakomity stadion, sławnego i wpływowego prezydenta (Franz Beckenbauer). Wiadomo więc kto zawsze jest faworytem na papierze. Warto także przypomnieć, że w ostatnich 36-latach Bayern zdobył aż 16 tytułów mistrzowskich. Jednak piłkarze udowadniają swoje zalety przede wszystkim na boisku. Zapewne wszyscy pamiętają jeszcze finał Ligi Mistrzów z Manchesterem przegrany pechowo w ostatnich minutach. No cóż nie zawsze dopisuje im szczęście i forma, ale osiągają duże sukcesy. Zawodnicy są znakomicie przygotowani psychicznie (no może ostatnie pogróżki w stronę Lizarazu za strony ETA przysporzyły im trochę nerwów) i sądzę, że to właśnie oni zdobędą trzecią z rzędu „srebrną tarczę”.

BORUSSIA DORTMUND
Teraz mam przyjemność pisać o moim ulubionym klubie piłkarskim (nawet nie wiecie jakie to trudne ;). Jednak obiecuję być obiektywny. Dobrze, lecimy dalej. Transferem który wstrząsnął Bundesligą jest na pewno zakup młodziutkiego Tomasa Rosickiego ze Sparty Praga za 25 milionów marek!!!! Jest to absolutny rekord ligi. I tu nasuwa mi się myśl czy na pewno te pieniądze zostały dobrze wydane. Ale o tym przekonamy się później. Nietrudno zauważyć, że działacze z Dortmundu lubią wydawać pieniążki (w poprzednim sezonie było podobnie). Zespół jest ze sobą zgrany i panuje w nim niezła atmosfera. Uważam jednak, że pod wodzą młodego trenera w Europie nic nie osiągną (ale w lidze może tak). Chociaż plusem M. Sammera jest to, iż z wieloma zawodnikami zna się jeszcze ze wspólnych występów na boisku. Mogą więc ze sobą otwarcie porozmawiać i sobie zaufać. Ostatnio H. Herllich nie występuje na boisku, gdyż jest poważnie chory (nie wiadomo czy jeszcze wróci na boisko :(, a atak nie jest akurat najmocniejszą formacją BVB 09 (czyżby się szykował następny transfer?). Tytułu w tym sezonie raczej nie zdobędą (chociaż chciałbym, aby mnie zaskoczyli :), gdyż same zmiany kadrowe nie gwarantują już sukcesu. Trzeba jeszcze umieć to wykorzystać...

BAYER LEVERKUSEN
Wokół tej drużyny było sporo szumu po nagłośnieniu afery narkotykowej związanej z osobą pana Dauma. Przez pewien czas cała Europa (a może i świat) była zszokowana jego przygodami. Drużyna trzyma się jednak wciąż świetnie i jak zwykle ma ogromne aspiracje co do tytułu. Trenera zastąpił słynny B. Vogts (po raz pierwszy prowadzi klub Bundesligi). Drużyna ma swoje „gwiazdy”, z których największą rolę odgrywają: Kirsten, Neuville i nasz Matysek. Nasz bramkarz jest bardzo szanowany, a jego wartość rynkową wycenia się na 900 tys. marek. Zespół w lidze radzi sobie nieźle, ale stało się już tradycją, że w najważniejszych meczach zawodzi. Stało się tak m.in. na zakończenie ubiegłego sezonu, gdy tytuł mistrzowski mieli już na wyciągnięcie ręki, czy w tegorocznym pucharze UEFA, z którego odpadli dość wcześnie. Stać ich jednak na zajęcie miejsca gwarantującego grę w Lidze Mistrzów (między 1 a 3).

HERTHA BERLIN
Nareszcie i w stolicy Niemiec jest wielki futbol. Burmistrz i cały samorząd miasta ofiarowali klubowi trochę pieniędzy i w ciągu tych 3-lat zrobili zespół na klasę europejską. Pierwsze skrzypce grają: Preetz , Kiraly, Wosz, Deisler, Alex Alves. Jest to młody zespół z kilkoma weteranami, którzy powinni przekazać swe doświadczenie młodszym kolegom. Trener miał jednak ogromny ból głowy z napastnikami. W rundzie jesiennej w kilku spotkaniach na ich miejsce musiał wystawić graczy z obrony. Nie ma to jednak wpływu na ich grę. Zawsze prezentuję dobrą, równą formę i awans do L. Mistrzów powinien być w ich zasięgu.

Przedstawiłem tu kluby, które według mnie są głównymi faworytami do zajęcia czołowych lokat i zdobycia „srebrnej tarczy”. Reszta chyba nie zdoła sprawić większej niespodzianki. Zespoły opisałem w kolejności w jakiej zakończyły rundę jesienną (pominąłem jednak K’lautern).
O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 27.02.2008

Liczba wyświetleń: 766

Średnia ocen: 0.00



Komentarze


Z tym materiałem nie są powiązane żadne opinie.



Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu