Czy CM może się znudzić ?
W Managera gram od wersji 00/01, jednak ostatnio trochę spuściłem z tonu, zacząłem patrzeć na inne gry, spotykać się z kolegami, odrabiać lekcje... Kiedyś popsuł mi się komputer, kilka dni bez CMa ciągnęło się niemiłosiernie. Nie mogłem doczekać się kiedy po raz kolejny wygram Wisłą Ligę Mistrzów itp. Mój dzień kilka miesięcy temu wyglądał mniej więcej następująco: rano idę do szkoły, w której dzielę się z kolegami nowymi taktykami, czy odkrytym talentem. Po szkole rzucam plecak, w pośpiechu jem obiad i biegnę do komputera. Włączam Managera i gram kilka godzin, nieważne, że jutro mam kartkówkę z biologii i to że właśnie w telewizji leci mój ulubiony serial, muszę dokończyć sezon. Rodzice denerwują się, że się nie uczę, a ja mówię, że nie mam na jutro nic zadane i podobne banialuki. Po odejściu od kompa szybko odrabiam część lekcji, bo na Polsacie zaczyna się Idol. Spać idę późno, bo jeszcze muszę przeanalizować mój skład. Gdy wreszcie kładę się do łóżka, rozmyślam jak ulepszyć taktykę, lub na jakiej pozycji ustawić Świętochowskiego. Opis ten był może trochę przesadzony, ale przy CMie spędzałem naprawdę dużo czasu. Nie tylko grając, ale także szukając informacji w Internecie, czy w innych źródłach. Kiedy grałem zostawało mi mało czasu na inne czynności, ale jaki miałem wybór - nie grać w CMa? O nie, tak być nie mogło. Grałem zwykle słabymi drużynami, awansowałem nimi do wyższych klas rozgrywek, zdobywałem mistrzostwo, puchar, puchar ligi, superpuchar i zajmowałem wysokie miejsca w europejskich pucharach (może znów trochę przesadziłem). Gdy skończyłem grać jednym zespołem zaczynałem następnym i tak w kółko. Prowadziłem wiele zespołów, a ponieważ doprowadzenie na szczyt słabej drużyny trwa kilka sezonów, spędzałem przy Managerze godziny, dni, tygodnie... Kiedy nie grałem, dużo czasu spędzałem w Internecie, przechodząc tylko z CCM na LCM lub CM Review. Musiałem sprawdzić wszystkie taktyki, wszystkie talenty, porady itd.
Ostatnio jednak mój zapał zmalał, zamiast grać w CM wolę posiedzieć w Internecie na stronach o innej tematyce, zagrać w Heroes`ów, czy po prostu iść do kina z kolegami. Przez tę grę można stracić przyjaciół, jak i zyskać. Oczywiście dalej gram w najlepszy produkt SI Games, ale nie robię tego z taką pasją jak kiedyś. Dlaczego? Po prostu Championship Manager mi się znudził. Pewnie pomyślicie, że nie jestem prawdziwym CeeManiakiem, ale podejrzewam, że większości z Was, po jakimś (baaardzo długim) czasie też się znudzi ta gra. Z utęsknieniem czekam na luty, kiedy wyjdzie CM 4, podobno całkowicie inny od poprzedników. Wtedy prawdopodobnie znów pół dnia będę spędzał przed komputerem. Ale co na to poradzić? CM jest jak nałóg, gdy zaczniesz, nie możesz się oderwać, co potwierdza tylko wybitność tej gry.