Żurawski i Ronaldo, czy rzeczywiście najlepsi ?
Niedawno zakończyły się wybory tygodnika Piłka Nożna na piłkarza, trenera, drużynę i odkrycie roku w Polsce. Zagłosować mógł każdy (za jedyne 2 złote) wysyłając SMS. 21 grudnia w hotelu Marriott w Warszawie odbyła się Piłkarska Gala, którą poprowadził, najlepszy obecnie komentator - Mateusz Borek. W uroczystości brały udział największe postacie polskiego futbolu, m.in. Kazimierz Górski. Piłkarzem roku został Maciej Żurawski, trenerem Henryk Kasperczak, odkryciem Andrzej Niedzielan a drużyną Wisła Kraków.
Piłkarz Roku - Maciej Żurawski. Napastnik Wisły wygrał zdecydowanie, wyprzedzając swojego kolegę z zespołu - Kamila Kosowskiego. Żurawski miał 56% głosów zaś Kosowski zaledwie 24%. Już gdy ogłoszono kandydatów wiadomo było, że zwycięży "Żuraw". Oto kolejne miejsca: Cezary Kucharski - 9%, Jacek Bąk - 8%, Tomasz Rząsa - 3%. Chciałbym zatrzymać się przy nazwisku Tomasza Rząsy. Czy ten zawodnik rzeczywiście był jednym z pięciu najlepszych polskich piłkarzy mijającego roku? Ten lewy obrońca gra w znanym Feyenoordzie, z którym co prawda zdobył w poprzednim sezonie Puchar UEFA, ale w znacznej większości meczów był rezerwowym drużyny z Rotterdamu. Jeśli grał, to tylko dlatego, że inny zawodnik na jego pozycji odniósł kontuzję. W reprezentacji zagrał kilka spotkań (u Bońka tylko raz), w których z pewnością nie zachwycił. Czy w tym roku Rząsa był lepszym piłkarzem niż chociażby Jerzy Dudek, który dopiero niedawno zanotował spadek formy? 3% głosujących uznało T. Rzasę za najlepszego polskiego piłkarza 2002 roku ! Żurawski wygrał zasłużenie, w lidze i w pucharach strzelił dla Wisły ponad 40 bramek ! Awansował ze swoim zespołem do 4 rundy Pucharu UEFA, był też podstawowym zawodnikiem reprezentacji. Na 13 meczów rozegrał 11, w których strzelił 4 bramki. W rundzie jesiennej sezonu 02/03 na takim samym poziomie jak Żurawski grał Kamil Kosowski, którzy według mnie posiadają podobny poziom umiejętności.
Henryk Kasperczak na tytuł najlepszego polskiego Trenera Roku 2002 z pewnością zasłużył. Nikt inny nie miał szans na zwycięstwo. Kasperczak miał aż 85% głosów, drugi Jan Żurek 10%, Ryszard Wieczorek 3% a Waldemar Fornalik i Bogusław Kaczmarek po 1%. Wprawdzie były selekcjoner reprezentacji Mali wiosną nie zdobył z Wisłą mistrzostwa, jednak w tym sezonie widać znaczną poprawę. "Biała Gwiazda" gra znacznie lepiej i efektowniej niż inne drużyny ekstraklasy. Kasperczak okazał się mistrzem taktyki, potrafił przygotować drużynę do niezwykle ciężkich meczów w Pucharze UEFA. "Heniek" odkrył talenty Uche i Strąka, na dobrych zawodników wyrobił Kuźbę, Stolarczyka czy Jopa, zaś z Żurawskiego, Kosowskiego, Głowackiego czy Baszczyńskiego zrobił graczy klasy reprezentacyjnej. Czapki z głów przed trenerem Henrykiem Kasperczakiem, który z Wisły może zrobić drużynę na miarę Ligi Mistrzów!
Faworytami do zdobycia tytułu Odkrycia Roku byli: Andrzej Niedzielan i Sebastian Mila. Ostatecznie wygrał ten pierwszy z 43% głosów, gracz Groclinu zdobył 26%, nieźle wypadł też Marcin Burkhard z Amiki - 20%. Słabiej spisali się natomiast Marcin Kuś - 7% i Ireneusz Jeleń - 4%. Dziwi trochę nieobecność Pawła Strąka. W rundzie wiosennej sezonu 2001/02 Andrzej Niedzielan grał przeciętnie, strzelił zaledwie 3 gole, jednak jesienią pokazał na co go stać - 15 goli i prowadzenie razem z Maciejem Żurawskim w klasyfikacji strzelców a także powołanie przez Z.Bońka do reprezentacji. 23 letnim napastnikiem Górnika Zabrze od razu zaczęły interesować się kluby niemieckiej bundesligi: Nuenberg i Hannover, ostatecznie Niedzielan zostanie na Śląsku przynajmniej do końca sezonu. Wydaje się, że nie mniejszym odkryciem jest Sebastian Mila - lewy obrońca lub pomocnik Groclinu Grodzisk Wielkopolski oraz reprezentacji młodzieżowej. Mila jest obecnie jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym, wykonawców rzutów wolnych w ekstraklasie a ma dopiero 21 lat.
Jednogłośną decyzję kibice podjęli przy wyborze najlepszej Drużyny Roku, z 63% procentami wygrała krakowska Wisła. Druga Legia miała 15%, a trzeci GKS 6%. "Biała Gwiazda" zwyciężyła głównie dzięki jesiennym występom zakończonym prowadzeniem w lidze i awansem do 4 rundy Pucharu UEFA, po efektownych wygranych z Parmą i Schalke, zresztą o Wiśle napisałem już we wcześniejszym opisie Henryka Kasperczaka. Wiosną poprzedniego sezonu mistrzostwo zapewniła sobie warszawska Legia, która teraz traci do Wisły zaledwie 3 punkty a w plebiscycie przegrała aż o 48%! Uważam, że "wojskowi" w przekroju całego roku byli o niewiele gorsi.
W plebiscycie Piłki Nożnej nie było niespodzianek, wygrali faworyci. 3 na 4 trofea przypadły Wiśle Kraków - Drużynie, Piłkarzowi i Trenerowi Roku. Oby ta sytuacja powtórzyła się za rok, a zamiast Parmy i Schalke wspominalibyśmy wygrane pojedynki z Lazio i innymi świetnymi drużynami. Niech w nowym roku Wisła wygra Puchar UEFA i awansuje do Ligi Mistrzów, gdyż z polskiej ekstraklasy mogą tego dokonać tylko podopieczni Henryka Kasperczka.
Jeszcze trochę o najlepszych piłkarzach świata 2002 roku... Zakończyły się również trzy najbardziej prestiżowe plebiscyty piłkarskie na świecie - FIFA oraz czasopism France Football i World Soccer. We wszystkich trzech przypadkach zwyciężył Brazylijczyk Ronaldo, co według mnie jest ogromnym nieporozumieniem. Ronaldo zdobył z Brazylią Mistrzostwo Świata, był królem strzelców imprezy. Po transferze do wielkiego Realu wygrał jeszcze Puchar Interkontynentalny, jednak więcej trofeów zdobył jego klubowy i reprezentacyjny kolega Roberto Carlos. Carlos wygrał ponadto Ligę Mistrzów i Superpuchar Europy. Ronaldo był w wielkiej formie tylko podczas MŚ i w kilku meczach "Królewskich", przez znaczną część sezonu był albo kontuzjowany, albo zupełnie bez formy. Co takiego wielkiego zrobił przed MŚ, które zaczęły się dopiero w czerwcu? Roberto Carlos grał świetnie właściwie przez cały rok, w finale Ligi Mistrzów zaliczył 2 asysty, gol i asystę w Superpucharze, asystę w P. Interkontynentalnym a jest to przecież obrońca. Tak jak Carlosowi nagrody należały się chociażby Olliverowi Kahnowi...