Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Demo CM4 - pierwsze wrażenia

Odpalając demo CM4 poczułem się trochę dziwnie. Przypomniało mi się jak po raz pierwszy uruchamiałem demo CM3. Był to wtedy mój pierwszy kontakt z Championship Managerem i podobnie jak teraz oczekiwałem czegoś nowego. Teraz jednak, po wielu dnich spędzonych nad trzecią częścią CeeMa moje oczekiwania były znacznie bardziej konkretne.

Menu główne, które ukazało się mym oczom robiło dobre wrażenie. Wysoka rozdzielczość, etetyczne i czytelne przyciski - wszystko to sprawiało, że nastawiłem się do nowego dzieła SiGames pozytywnie. Rozpoczęcie gry wiązało się z utworzeniem profilu. Do znanego z "trójki" imienia, nazwiska i kraju doszła jeszcze data urodzenia. Potem wybór klubu i... zaczynamy. Pierwszą drużyną, którą objąłem w CM4 był, podobnie zresztą jak w CM3, Arsenal. Swoje kroki skierowałem najpierw do ekranu drużyny. Jeśli pominąć nowy interfejs wiele się tu nie zmieniło.

Zmiany dały się zauważyć za to w ekranie zawodnika. Wszelkie umiejętności wyświetlane w profilu gracza zostały wyraźnie podzielone na trzy grupy: techniczne, mentalne (psychiczne) i fizyczne. Na ekranie informacji po lewej stronie wyszczególniono dane dotyczące kontraktu, samopoczucia i tym podobnych elementów, natomiast po prawej zaserwowano nam przejrzystą tabelę ze statystykami. Trzeci ekran - historii nie różni się zbytnio od tego z CM3.

Spore zmiany zaszły za to na ekranie taktycznym. Przede wszystkim mocno rozbudowano instrukcje, jakie możemy wydawać naszym podopiecznym, zarówno indywidualnie, jak i w przypadku całego zespołu. Jednocześnie usunięto bardzo lubiane przeze mnie ekrany With/Without Ball. Szkoda, bo gdyby zostały, to dopiero teraz, dzięki widokowi 2D, moglibyśmy w pełni je wykorzystać, a tak zostaliśmy skazani na wieloznaczne instrukcje indywidualne. Być może takie rozwiązanie jest bardziej realistyczne, bo w większym stopniu uzależnia grę od zawodników. Mocno rozbudowano wszelkie ustawienia związane ze stałymi fragmentami gry. Teraz możemy wybierać, czy chcemy, aby piłka z rzutu rożnego była zagrywana na krótki, czy długi słupek, a może w środek pola karnego itp.

Jeszcze większe zmiany zaszły w przypadku treningu. Teraz mamy możliwość ustawiania szczegółowego reżimu treningowego dzień po dniu. Świetnym pomysłem jest wprowadzenie ocen jak gracze przykładają się do treningu. Może to w wybitnym stopniu pomóc nam w ustalaniu składu i nie tylko. Wracając jeszcze do reżimów treningowych, to mamy do dyspozycji 25 różnych rodzajów aktywności, które możemy zlecić naszym podopiecznym. Każdy dzień podzielony jest na trzy pory (wczesny poranek, późny poranek i popołudnie) i w każdej możemy kazać naszym graczom trenować co innego. Możliwości jest więc naprawdę sporo i trzeba przyznać, że ten element został mocno rozbudowany. Również zmieniło się co nieco w przypadku trenerów. Teraz może być ich w klubie więcej niż pięciu i możemy decydować, którzy z nich będą pracować z pierwszą drużyną, którzy z rezerwami, a którzy zajmą się bramkarzami. Co ciekawe - my jako menadżer też mamy swoje atrybuty, które możemy sobie pooglądać w swoim profilu.

Niewielkie zmiany zaszły też w ekranie finansów. Oprócz znanych już z CM3 tabel z przychodami i wydatkami pojawiła się tabela dotycząca pensji, w której zobaczyć możemy ilu mamy graczy w zespole, jakie role pełnią (important first team, squad rotation itd.) i ile zarabiają. W przychodach doszedł też jeden element - pieniądze od sponsorów. W głównym ekranie finansów zobaczyć możemy na ile lat mamy podpisaną umowę sponsorską i ile pieniędzy z jej tytułu wpływa na klubowe konto.

Sam mecz niezbyt przypadł mi do gustu, głównie z tego powodu, że komentarz pokazuje się tylko wtedy, gdy włącza się dwuwymiarowy podgląd meczu. Jest to jednak chyba tylko błąd wersji beta i myślę, że zostanie (lub już został) on poprawiony. Mam też problemy z równoczenym czytaniem komentarza i patrzeniem na to, co się dzieje na boisku, ale to chyba kwestia przyzwyczajenia. Sama wizualizacja jest zrobiona poprawnie i działa całkiem płynnie (Celeron 633, 256RAM). Nie wiem tylko dlaczego moi gracze biegają po boisku jakoś tak chaotycznie. Obrońcy, którzy mieli grać w linii robią wszystko, aby ich ustawienie w żadnym stopniu przypadkiem takiej linii nie przypominało. Nie wiem, czy to kolejny błąd wersji beta, czy też moja nieumiejętność ustawienia taktyki. Tak więc na kompleksową ocenę widoku dwuwymiarowego i samego meczu jest jeszcze za wcześnie. Na razie rozegrałem tylko kilka spotkań i jeszcze wiele rzeczy jest dla mnie niewiadomą.

Nie wspominałem tu o aspektach, które się nie zmieniły i o wielu innych, w przypadku których zmiany były niewielkie. Skoncentrowałem się na tym, co najbardziej zwróciło moją uwagę w pierwszych chwilach zapoznawania się z nowym Champem. Z pewnością jest jeszcze wiele szczegółów, które będą wpływały na naszą zabawę, ale na ich opisywanie jeszcze przyjdzie pora.
O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 27.02.2008

Liczba wyświetleń: 483

Średnia ocen: 0.00



Komentarze


Z tym materiałem nie są powiązane żadne opinie.



Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu