Wyszukiwanie zawodników
Jak wiadomo, czasy CMowe, w którym odpowiednia „killer-taksa” w połączeniu nawet z przeciętnym składem czyniła cuda i pokonywało się każdego lekko łatwo i przyjemnie, minęły bezpowrotnie.
W FM2006 tez zostało stworzonych bardzo wiele porządnych taktyk. Tylko niestety każda z nich ma jedna wadę (a może, jakby się dłużej zastanowić, to zaletę?) – za względu na mnogość rozwiązań taktycznych (zarówno zespołowych jak i indywidualnych) wymaga odpowiedniego dobrania jej wykonawców.
Ja sam nie raz np. spotykałem się z krytyką swojej taksy, po czym jak ludzie zaczynali mi pokazywać swój skład, to ręce mi opadały, bo takich zawodników to ja bym nawet do Conference na ławkę nie wpuścił.
Wyszukanie jakiejś perełki to bardzo ciężka i żmudna praca, ale wcale nie taka syzyfowa, o czym postaram się Was zaraz przekonać, dzieląc się z Wami swoimi wieloletnimi CMowo/FMowymi doświadczeniami.
Od razu powiem, ze poradnik ten jest przede wszystkim przeznaczony dla graczy pragnących zacząć wkraczać w FMowy świat klubów słabszych, bo grając Barceloną czy Chelsea wystarczy otworzyć wyszukiwarkę i brać po kolei zawodników od najdroższego zaczynając. Z wiadomych względów nie jest to tekst także dla graczy trybu HC. Aczkolwiek mam nadzieję, że każdy z Was z tego tekstu coś dla siebie ciekawego wyniesie.
A więc zacznijmy omawiać poszczególne sposoby wyszukiwania odpowiednich wykonawców naszej taktyki:
1. FM Scout
Słynny program Michaela Nygreena, pozwalający wzdłuż i wszerz sprawdzić każdego zawodnika, trenera, scouta itp. znajdującego się w grze i wyfiltrować nam świat FM na wszelkie możliwe sposoby zawężania. Nie będę tu instrukcji obsługi tego programu pisał, bo po pierwsze nie to jest celem tego artykułu, a po drugie jest on tak prosty w obsłudze, że średnio inteligentna małpka w pół godziny zrozumiałaby, o co tam chodzi. Jedyny problem może być taki, że program jest dostępny tylko w języku angielskim.
Oczywiście używanie tego użytku to nic innego, jak zwykłe cheatowanie, więc żaden doświadczony i szanujący się gracz nie będzie z niego korzystał, ale początkującym FM-maniakom w ich pierwszej próbnej karierze polecam jak najbardziej. Nie ma lepszego sposobu, żeby organoleptycznie się przekonać, co to są te tajemnicze dla niektórych CA, PA czy SR. Zresztą dosyć często będę się jeszcze w tym tekście do w/w pojęć odwoływał.
No i oprócz tego, można sobie uświadomić istnienie w ogóle także tzw. „hidden atributes” i ich znaczenie w rozgrywce. Jest ich tak wiele, że nie będę ich tu opisywał. W każdym razie jest 5 „meczowych” ukrytych atrybutów i 8 „personalnych”. No i oprócz tego tzw. Free Role”. Ale to może zostawmy na kolejny artykuł.
Dla przypomnienia tylko:
PA – Potential Ability. Atrybut z przedziału od 1 do 200. Jest potencjalny maksymalny poziom, do którego zawodnik może się rozwijać. Świadczy o skali talentu zawodnika.
CA – Current Ability. Atrybut z przedziału od 1 do wartości PA danego zawodnika, Aktualny poziom rozwoju danego zawodnika.
SR – Scout Rating. Atrybut z przedziału od 1 do 100% (nieosiągalne). Wskazuje, w jakim stopniu zawodnik pasuje do gry na danej pozycji. Powyżej 70% to już gwiazdy tylko mają.
2. Wyszukiwarka w grze
a) sortowanie po notach
Najprostszy sposób na wyszukanie interesujących nas zawodników. Oczywiście polecam najpierw włączyć opcje „poproś asystenta o usunięcie nierealistycznych celów transferowych”. Wtedy mamy prawie pewność, że zawodnicy, którzy wyskoczą w wynikach, będą zainteresowani prowadzeniem negocjacji z nami.
Wtedy ustawiamy interesujące nas (mocno zresztą rozbudowane) filtry i zawodnicy o szukanych przez nas parametrach wyskoczą w wynikach
Oczywiście ta metoda ma kilka wad. Przede wszystkim przez tzw. „fog of war”, czyli sytuacja, że i tak nie zobaczymy od razu prawdopodobnie wszystkich not danego zawodnika. Wtedy wysyłamy scouta, ale to wymaga czasu, a to znowu grozi tym, że ktoś nam może grajka sprzed nosa sprzątnąć. A biorąc znowu kota w worku można się potem zdziwić.
Poza tym w żaden sposób nie ocenimy CA i PA zawodnika. No i oczywiście nie wyskoczą nam raczej zawodnicy z Afryki czy Azji, tylko niestety Ci, którzy są znani na całym świecie + znani w regionie, w którym gramy
b) sortowanie po meczach w kadrze
Tez oczywiście najpierw prosimy o pomoc asystenta. Później zawężoną przez nas listę sortujemy wg ilości meczów rozegranych w kadrze. FM jest grą dosyć realistyczną, więc istniej prawdopodobieństwo, że jeżeli zawodnik rozegrał jakieś mecze w kadrze (szczególnie w dobrej reprezentacji), to nie jest „ogórkiem”. Oczywiście nie należy ściągać wszystkich, ale dokładnie im się przyjrzeć. Naprawdę do słabszych klubów można w ten sposób znaleźć wielu interesujących zawodników. Wadą tej metody jest to, że są to najczęściej zawodnicy, którzy szczyt kariery mają już za sobą. Ale na pierwsze sezony gry metoda warta polecenia.
c) sortowanie po statystykach sezonu
Sortujemy zawodników wg ilości strzelonych bramek, asyst, MOM-ów, średnich meczowych czy co tam nas interesuje. Porównujemy to z ilością meczy, jakie rozegrał. Czasami jakiś piłkarz nieodkryty jeszcze przez innych może się trafić. Rzecz jasna warto zwrócić uwagę, w jakiej lidze ten Pan tak szaleje.
d) sortowanie tylko przez asystenta
Najprostszy sposób, ale czasami bardzo skuteczny. Ja przynajmniej raz na dwa tygodnie go stosuje.
Po prostu jedyny filtr, to filtr asystencki. Może się okazać, że akurat jakiś zawodnik pokłócił się z managerem i chce w danym momencie odejść z klubu i najczęściej za niewielkie pieniądze. Nie można tylko tego momentu przegapić. Ja np. w ten sposób do angielskiej Conference ściągnąłem Burkhardta za 5 tys. E!!!
3. Klubowi scouci
Czyli wysyłanie naszych szperaczy do obserwowania konkretnych rozgrywek czy rejonów świata
Moim zdaniem jedna z bardziej zawodnych metod i od dłuższego przeze mnie nieużywana.
Podstawowa wada tej metody jest taka, że tak naprawdę nie wiemy, jaka jest prawdziwa skuteczność naszego scouta. Oczywiście widzimy jego noty, ale oni też tak jak zawodnicy mają CA i PA! A poza tym ich wyniki dostosowane są do poziomu reputacji naszego klubu. Więc nawet pięciogwiazdkowe trafienie może okazać się rozczarowaniem.
Oczywiście grając Barceloną i mając super obserwatora, jego pięciogwiazdkowe znaleziska powinniśmy traktować z większą atencją.
Dla słabszych klubów polecam dwie sprawdzone metody weryfikacji. Pierwsza to po prostu noty zawodnika, który został znaleziony.
Druga jest bardziej skomplikowana i wymaga czasu, ale jest bardziej pewna. Jeżeli transfer zawodnika nie jest dla nas dużym obciążeniem finansowym, to go kupujemy i wrzucamy do rezerw. Może być pewni, że jeśli jest to prawdziwa perełka, to prędzej czy później przy jego profilu pojawi się znaczek „OZD”, a wśród zainteresowanych klubów naprawdę niezłe marki. Oni mają naprawdę niezłych scoutów i żadnego talentu nie przepuszczą! A jeżeli przez dwa lata pies z kulawą nogą się nie zainteresuje, to można gościa pogonić i tyle.
Ale to, co napisałem, nie oznacza, że i tak scouci nie są dla mnie istotni! Po pierwsze używam ich do odkrywania not interesujących mnie zawodników, a po drugie wypuszczam ich na wszelki rozgrywki typu MŚ, ME, MMŚ itp.
4. Penetracja ręczna
Przepraszam za dwuznaczną nazwę, ale nic odpowiedniejszego mi do głowy nie przyszło.
a) penetracja rezerw lepszych klubów
Dosyć ciekawa metoda. Wchodzimy po prostu na rezerwy najlepszych klubów i patrzymy, czy jest tam coś, co nas interesuje. Niestety MU czy Barca szczególnie na początku sporo chwastów tam mają, ale czasami cos ciekawego można wyłowić. Najlepsza metoda do wyszukiwania zawodników do wypożyczenia. Wchodzimy wtedy na największe kluby z ekstraklasy kraju, w którym gramy i zazwyczaj ich managerowie nie robią większych problemów z wypożyczeniem zawodnika ze swoich rezerw
b) penetracja reprezentacji
Moja ulubiona metoda, cholernie skuteczna, ale wymagająca wielkiej cierpliwości. Zanim ją opisze dokładniej, zacznę od małego wykładu teoretycznego.
Żeby sobie uświadomić skuteczność tej metody, trzeba zrozumieć, jakie zasady rządzą się powoływaniem reprezentacji. A mianowicie w FMie, do reprezentacji powoływani są ZAWSZE zawodnicy o najwyższym wskaźniku CA wśród piłkarzy danej narodowości! (znaczenie może mieć też SR, ale to i tak nic nie zmienia w tym wywodzie, bo obie rzeczy są ściśle powiązane).
Czyli np. wchodząc do młodzieżówki brazylijskiej (grając na bazie danych ogromnej), możemy być pewni, że nawet najgorszy w niej zawodnik ma ok. 130-140 CA! I prawdopodobnie nie mniej niż 160 PA! I w innych dobrych krajach podobnie.
A np. kraje typu Polska czy Urugwaj, to szansa na wyłapanie zawodnika z młodzieżówki o PA= 140 - 145.
Oczywiście w krajach gorszych należy penetrować pierwszą reprezentację.
Patrzymy tylko, którzy zawodnicy są w naszym zasięgu finansowym, wysyłamy do nich naszych scoutów i czekamy na odkrycie not.
I mogę Wam zaświadczyć, że żadna inna metoda nie daje takiej skuteczności w wyławianiu perełek! A że są to zazwyczaj zawodnicy na początku swojej piłkarskiej kariery, to chętnie przechodzą i do słabszych klubów.
Uwierzcie mi, stosuję tą metodę już od FM’05 i niewiele razy się zawiodłem!
5. Przegląd statystyk ligowych.
Metoda prosta jak drut. Wchodzimy na statystyki indywidualne w innych ligach i patrzymy, kto ma najwięcej bramek, kto prowadzi w asystach, wślizgach i dryblingach. Bardzo często ma to przełożenie na ich noty w poszczególnych umiejętnościach. Niestety z PA ma to niewiele wspólnego, więc tu znajdziemy kolesi głównie „na już”.
Oczywiście można też przejrzeć historię kariery interesującego nas zawodnika
6. Zdrowy rozsądek
Powiem szczerze, metoda, na którą wpadłem na samym końcu i ma zastosowanie tylko w FM 2006. Jak wiadomo wprowadzono opcję pokazującą u niektórych zawodników tzw. „ulubione zagrania”. I nie wiem, czy zwróciliście uwagę, że twórcy FMa tego typu poszerzenie profilu zafundowali tylko graczom o wyższych umiejętnościach. „Ogórków” z ulubionymi zagraniami można ze świecą szukać.. Więc jeżeli zawodnik, którego próbujecie ściągnąć mam coś takiego w opisie, to może być w wysokim stopniu prawdopodobieństwa pewni, że byle kogo nie kupujecie! Oczywiście nie działa to w drugą stronę, tzn. nie każda potencjalna gwiazda ma wprowadzone jakieś ulubione zagrania.
Ja sam np. do czwartej ligi angielskiej ściągnąłem kolesia. Który miał aż 5 ulubionych zagrań!
Jak widać podział tych kategorii jest dosyć śliski i czasami się ze sobą zlewają, ale mam nadzieje, ze wszystko było dla Was zrozumiałe.
W każdym razie nie da się ukryć, że wyszukiwanie zawodników, to ciężka fizyczna praca. A mój okres przygotowawczy szczególnie do pierwszego sezonu trwa czasami dłużej niż sam sezon! Trzeba naprawdę długie godziny poświęcić, żeby zobaczyć efekty.
Zresztą, żeby nie być gołosłownym, zerknijcie sobie na mój opis kariery na forumcm.net, to zobaczycie, jakich zawodników udawało mi się ściągać do mojego Scarborough (Conference) i zobaczycie, jakie dało to efekty.
Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tekstu!
I Keniowi oraz og02r za uwagi i pomoc w korekcie.