EURO 2012 w Polsce
21 lipca 2005 r. 23:59 właśnie do tego dnia i do tej godziny kraje zainteresowane organizowaniem Mistrzostw Europy w 2012 r. musiały złożyć oficjalne aplikacje. Jak wiadomo wśród pięciu złożonych podań jest wspólna kandydatura Polski i Ukrainy. Zainteresowani organizacją Euro 2012 są także Chorwacja i Węgry (wspólna organizacja), Grecja, Włochy, Turcja (organizacje samodzielne). Inne kraje w tym Rosja (samodzielnie) oraz Rumunia i Azerbejdżan (wspólna organizacja ME) również ostrzyły sobie zęby na organizację, ale nie dostarczyły one niezbędnej oficjalnej aplikacji w terminie. Pierwszy etap selekcji trwać będzie do 7 listopada 2005 r. Tego dnia Komitet Wykonawczy UEFA dokona wyboru trzech kandydatur, które będą rywalizować ze sobą w drugiej fazie konkursu. Gospodarz mistrzostw zostanie wybrany w grudniu 2006 roku.
Jestem na tak!
Przedsięwzięcie jakim jest organizacja Mistrzostw Europy (ME) poparli m.in. prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski w oficjalnym liście, który opublikowano na niżej podanej stronie. Kandydaturę Polski i Ukrainy poparł także premier Marek Belka, który również wystosował odpowiedni list. Nawet Robert Korzeniowski Szef Redakcji Audycji Sportowych TVP 1 i zarazem Przewodniczący Kolegium Sportowego TVP poparł przedsięwzięcie i przyrzekł odpowiednie wsparcie medialne.
Euro 2012 w Polsce, ale gdzie będziemy grać?
Tu właśnie jest największy problem- stadiony. Jak pokazuje niedawny przykład ( Portugalia) ten problem można rozwiązać, ale trzeba mieć pieniądze. Kiedy Portugalia wysuwała swoją kandydaturę miała w zasadzie tylko 2 stadiony nadające się do organizowania tego typu imprezy (stadion FC Porto, który później jednak przebudowano i La Lus- stadion Benfiki Lizbona). Większość ze stadionów, na których rozgrywano mecze były nowymi obiektami, bądź starymi, ale po modernizacji.
Tymczasem wymogi dotyczące stadionów są jasno określone. Federacja powinna mieć 8 wysokiej klasy obiektów sportowych. Muszą mieć określoną pojemność, mecze grupowe (nie wliczając meczu otwarcia) muszą być rozgrywane na co najmniej trzydziestotysięcznikach. Wraz z meczami o wyższą stawkę wzrasta potencjalna liczba kibiców, którzy mieliby zasiąść na trybunach. Mecze ćwierćfinałowe i półfinałowe rozgrywane będą przy minimalnej liczbie 40 tys. widzów, natomiast finał przy 50 tys. I z czym do ludzi? Należałoby popukać się w czoło i mocno zastanowić nad sensem całego przedsięwzięcia.
1. Stadion Śląski, Chorzów.
Jedyny w zasadzie obiekt nadający się do tego typu imprez, będący zarówno największym czynnym stadionem w Polsce. Stadion powstał 22 lipca 1956 r. Od 1993 r. właśnie tutaj swoje mecze rozgrywa Reprezentacja Polski. Obiekt może pomieścić ok. 45 000 widzów, jednak wcześniej na jego trybunach mogło zasiąść nawet 100 tys. widzów. Rekord frekwencji na stadionie padł podczas meczu Górnik Zabrze- Austria Wiedeń (1:0) rozgrywanego 18 września 1963 r. w ramach eliminacji Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. Stadion był świadkiem wielu imprez. To tutaj rozgrywane były żużlowe Mistrzostwa Europy ( w latach 1973, 74, 76, 79, 81, 86). Ostatnim wielkim wydarzeniem był koncert legendarnej już grupy U2, ale wcześniej zagrali tutaj takie znane zespoły jak The Rolling Stones, AC/DC, Iron Maiden, czy Metallica.
2. Stadion Wojska Polskiego, Warszawa.
Stadion mogący pomieścić do 15 tys. widzów jest jednocześnie jednym z najstarszych obiektów w Polsce. Oficjalnie został otwarty 9 września 1930 r. podczas meczu Legii z klubem Europa z Barcelony ( 1:1). Powstał on na zapotrzebowanie rosnącego w siłę klubu wojskowego (Legii). Na terenie, gdzie obecnie stoi stadion były koszary carskie, a ziemię osobiście przekazał marszałek Józef Piłsudski. Była to jednak umowa ustna i stąd rodziły się konflikty dotyczące prawa do ziemi, na której stoi stadion. Według pierwszych planów obiekt miał pomieścić ok. 60 tys. widzów, jednak nie udało się zrealizować tego projektu. W 1930 r. po raz pierwszy na stadionie rozegrano mecze reprezentacji narodowej. Polska wtedy pokonała Łotwę aż 6:0. 22 maja 1960 r. podczas ligowego meczu Legii z Wisłą na trybunach zasiadł sam Pele - legenda piłki nożnej. Obecnie na stadion coraz częściej powracają mecze reprezentacji narodowej. Właśnie na stadionie przy ul. Łazienkowskiej rozgrywano mecze m.in. z Czechami, Hiszpanami, czy mecz z Anglią.
3. Stadion przy ul. Reymonta, Kraków.
Stadion mistrza Polski- Wisły Kraków, który jest obecnie modernizowany. Dotychczas obiekt mógł pomieścić 9 410 kibiców, jest również wyposażony w podgrzewaną płytę boiska, co jeśli chodzi o stadiony normy europejskiej jest standardem. Prace budowlane mają zwiększyć ilość miejsc dla kibiców nawet do 30 tys. Głównym założeniem modernizacji jest to, żeby stadion spełniał wszystkie normy UEFA.
4. Stadion Miejski, Poznań.
Stadion „Kolejarza” może pomieścić na swoich trybunach 26 tys. osób (dodatkowo 4 tys. miejsc stojących), co jak na polskie warunki jest liczba naprawdę imponującą. Jest to chyba po stadionie w Chorzowie kolejny obiekt mogący gościć piłkarzy ME nawet w obecnym stanie (no może lekko przesadziłem...). W planach zarządu znajduje się również budowa nowego stadionu.
5. Stadion przy ul. Piłsudskiego, Łódź.
Stadion Widzewa istnieje od 1930 roku. W 1928 r. władze miasta przekazały działaczom klubu plac pod budowę nowego stadionu. Prace zaczęły się natychmiastowo, a uroczyste otwarcie nowego stadionu nastąpiło 30 maja 1930 r. meczem Widzew Łódź- Skra Warszawa (1:5). Obecnie stadion Widzewa jest jednym z nowocześniejszych stadionów ligowych w Polsce. Posiada 10 tys. miejsc siedzących, a część trybun jest kryta. Na terenie stadionu znajduje się przeszklona kawiarnia, która za jakiś czas pozwoli oglądać mecze w luksusowych warunkach.
6. Stadion Olimpijski, Wrocław.
Jak podaje oficjalna strona miasta Wrocław:
Wrocław znalazł się w szóstce miast polskich, w których odbędzie się turniej finałowy Piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012, jeśli Polska, która chce organizować mistrzostwa wraz z Ukrainą, wygra z konkurentami (Włochy, Rosja, Grecja, Turcja oraz Chorwacja wspólnie z Węgrami). O tym, czy staniemy się gospodarzami Euro 2012, dowiemy się 8 grudnia 2006 roku.
Jedynym problemem dla miasta jest fakt, że nie znajduje się w nim obiekt, na którym można by rozgrywać mecze ME. Dlatego jedynym możliwym rozwiązaniem jest modernizacja Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu. Jeżeli jednak ME odbędą się w Polsce piłkarze będą walczyć na stadionie, który obecnie jest tylko na papierze.
Co z tego będziemy mieć?
Organizacja tak wielkiego wydarzenia pociąga za sobą ogromne koszty, ale i jest szansą na zaistnienie, choć na chwilę, w oczach Europy. Na pewno do tego typu imprez należy być doskonale przygotowanym, lecz niestety to tego należy mieć pieniądze, których u nas nie ma. Jak wiadomo UEFA finansują część tego przedsięwzięcia, a za te pieniądze mogłoby powstać wiele wspaniałych obiektów i porządna infrastruktura. Należy to ująć w ten sposób (dygresja a’la Jeremy Clarckson): organizacja tych mistrzostw jest jak odpalanie fajerwerków. Jeżeli dobrze podpalisz wybuchnie z wielkim hukiem, a jak źle to będzie totalny niewypał.
Jak prezentuje się przeciwnik?
Teraz przyszła chwila na realne zastanowienie się czy mamy jakieś szanse, by być organizatorami. Najmocniejszym rywalem powinny być Włochy, ale osobiście nie uważam, aby to im przypadło organizowanie Euro. Przyczyna jest prosta, a w zasadzie będzie prosta - to Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Turynie. Jest niewielkie prawdopodobieństwo, że pozwoli się, aby w tak krótkim czasie na terenie płw. Apenińskiego odbywały się te dwie huczne medialnie imprezy. Podobnie ma się sprawa Grecji, która gościła w swoim kraju Letnie Igrzyska Olimpijska, choć jeśli UEFA musi zacisnąć portfel, to raczej wybór padnie na Grecję lub Włochy. Oferta wspólnej kandydatury Chorwacji i Węgier jest podobna do naszej. W tych państwach należałoby (tak samo jak w Polsce) zainwestować spore pieniądze w pobudzenie infrastruktury, budowę obiektów itp.
Ogólne rozważania…
Podsumowując myślę, że pojawienie się szansy na organizacje tak prestiżowej imprezy jest dobrym posunięciem. Nawet jeśli nie wygramy w tym wyścigu, to przynajmniej wszyscy zwrócą choć trochę uwagi na sprawę polskiego sportu. Już teraz w mediach pojawia się wiele głosów, że trzeba coś zrobić, a perspektywa Euro w Polsce podsyca tylko atmosferę zmian w naszym narodowym sporcie… Bo na stan dzisiejszy to wydaje się, że „lekko kuleje”…