Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Transfery

Nie tylko w futbolu istnieje stare powiedzenie: ,,tanio kupić, drożej sprzedać’’, ale to zdanie jest w tym zawodzie bardzo powszechne. Kupowanie oraz pozbywanie się zawodników ze swojego klubu to wielka frajda dla eFeMowego gracza. Chyba każdy marzył o tym, żeby sprowadzić swoje ulubione gwiazdy piłki nożnej do zespołu i cieszyć się ich grą, a nieudaczników oddać w ręce jakiś naiwnych osób, które wykładają za jego kartę wielkie pieniądze. Niniejsza porada ujawni tajniki dokonywania transferów w obie strony: podpisywania kontraktów z piłkarzami, wypożyczania ich do innych klubów oraz zwalniania z kontraktów. Zapraszam do lektury!

Pozyskiwanie graczy

Ludzie grający w FM’a często obejmują swoje ulubione drużyny, w których aż roi się od gwiazd wielkiego formatu. Z czasem ich blask przygasa i trzeba się pozbyć namolnego zawodnika. Warto rozejrzeć się za jakimś następcą, który spełni Twoje oczekiwania. Spora liczba graczy zalicza się do grupy osób, którym wystarczy wejść w profil piłkarza, zobaczyć na szybko najważniejsze atrybuty i jeżeli kolor umiejętności równa się wysokim współczynnikom, to kupić go za duże pieniądze. Ale co jeśli wydana kasa pójdzie w błoto, a my za pół roku będziemy szukać dla naszego zawodnika nowego klubu? Dlatego proponuję na spokojnie przyjrzeć się każdym atrybutom, bo niektóre są od siebie zależne. Np. co z tego, że napastnik ma wysokie wykańczanie akcji, skoro nie potrafi szybko biegać i utrzymać kondycji na wysokim poziomie? Jednak umiejętności piłkarza to nie wszystko na co warto zwrócić uwagę. Przyjrzyjmy się jego historii, gdzie i jak grał, czy częściej bywał na boisku, czy może grzał ławę, spójrzmy na gole, asysty i średnią jaką zdobywał na koniec sezonu. Żeby lepiej poznać danego piłkarza, musimy wysłać swojego scouta, który będzie go bacznie obserwował. Nasz współpracownik przekaże nam wszystkie najważniejsze dane na temat zawodnika i odkryje umiejętności, których wcześniej nie widzieliśmy, pozwoli dowiedzieć się, czy gracz jest w ogóle zainteresowany negocjacjami warunków w kontrakcie. Po dłuższych badaniach naszego wybranego ,,obiektu’’ możemy wyciągnąć bardzo ciekawe informacje, takie jak np.: ile piłkarz zażąda miesięcznej pensji albo ile będziemy musieli wyłożyć pieniędzy na stół, żeby go wyciągnąć z klubu.







Nie liczmy na to, że do przeciętnego klubu z mało atrakcyjnej ligi przyjdą gwiazdy z najlepszych zespołów na kontynencie. Jaśniej? Nie łudźmy się, że taki Leo Messi będzie chciał przyjść do…Wisły Kraków – na taki transfer nie mamy szans. Szukamy zawodników w miarę możliwości oraz stanu naszego budżetu transferowego. Starajmy się nie przekraczać dostępnych funduszy przeznaczonych na kupowanie piłkarzy, bo skończy się na tym, że spalimy transfer na panewce. Istnieją różne sposoby wyszukiwania zawodników. Możemy sprawdzić obojętnie jakie zespoły i oglądać profile każdego interesującego nas piłkarza. Inny sposób to wejście w opcję szukaj, a następnie piłkarze i precyzyjne określenie naszych potrzeb za pomocą opcji filtr.



Uruchamiając filtr możemy bawić się różnymi kryteriami. Polecam zaznaczenie opcji ,,poproś asystenta, by usunął z listy nierealistyczne cele transferowe’’ wyeliminuje ona piłkarzy, którzy za żadne skarby nie będą chcieli grać w naszym zespole. Czasem jednak jest to mylne, bo asystent wyrzuca z listy piłkarzy, którzy w rzeczywistości chętnie porozmawialiby na temat warunków indywidualnego kontraktu.

Jeżeli czujemy się gotowi, żeby złożyć ofertę za interesującego nas piłkarza to postarajmy się zaproponować kwotę podobną do jego wartości w klubie. Zwróćmy jednak uwagę na jego status w drużynie, bo łatwiej wyciągniemy gracza jeżeli jest niepotrzebny lub mieści się jedynie w szerokiej kadrze. Jeżeli zawodnik jest niezastąpiony dla klubu to liczmy się z tym, że wydamy na niego o wiele większe pieniądze niż to zakładaliśmy a negocjacje z innym zespołem mogą się wydłużać i wydłużać, dopóki suma ich nie zadowoli. Nie warto przepłacać za gracza, który nie wydaje nam się idealnym wzmocnieniem, a jedynie osobą do łatania dziur w zespole. Takich jest tysiące i łatwo ich znaleźć za mniejszą kasę, na pewno będziemy zadowoleni w podobnym stopniu. Odradzam kupowanie graczy, którzy są aktualnie kontuzjowani, nawet jeśli o ich umiejętnościach moglibyście mówić godzinami. Zwykle nie przechodzą oni testów medycznych w naszym klubie i transfer jest anulowany przez zarząd. Lepiej poczekać z tym do wyleczenia się piłkarza, wtedy i tak można go wyciągnąć za mniejszą kasę niż wynosi jego wartość. Nie zapominaj, że o gracza, którym się interesujesz mogą się upominać inne kluby. Przygotuj się na walkę. Wygra ten, kto zaoferuje więcej pieniędzy. Jeżeli piłkarz jest wart zachodu to trzeba być twardym graczem na rynku transferowym i mieć w portfelu grubą sumę.

Wiadomo, że kluby tak łatwo nie zgadzają się na nasze oferty, zwłaszcza jeżeli zawodnik prezentuje wysokie umiejętności. Możemy spotkać się z odrzuceniem, ale podbijajmy sumę do rozsądnych granic, bo nie warto przepłacać. Musi nam zostać jeszcze trochę pieniędzy na zaoferowanie mu lukratywnego kontraktu. Piłkarz nie będzie chciał grać za grosze, zażąda uposażenia adekwatnego do jego umiejętności. Czym droższy transfer, tym więcej kasy na pensje. Postarajmy się nie przekraczać limitu płacowego, na który tak bacznie zwraca uwagę nasz zarząd. Przy negocjacjach kontraktu możemy określić jego status w drużynie.



Jeżeli zawodnik nie przekroczył 23 lata to można określić jego status jako junior bądź młody talent. Płacimy mu wtedy niemal najniższą pensję w zespole, ale piłkarz jest zadowolony i nie domaga się gry w pierwszym składzie. Proponuję jak najdłużej utrzymać taki status, gdy jest duża rywalizacja na danej pozycji. Następna opcja to zaplecze drużyny, czyli taki piłkarz częściej będzie siedział na trybunach lub w rezerwach niż grał w meczach o punkty. Nie zawsze im się to podoba, ale nie są niezadowoleni, gdy często pomija się ich przy wyborze składu. Inna sprawa jest ze statusem szeroki skład. Zawodnik jest wtedy brany pod uwagę, jeżeli dochodzi do wyboru wyjściowej jedenastki. Ważne, aby zagrał odpowiednią ilość spotkań w sezonie, żeby się później nie buntował i nie zarażał swoim pesymizmem kolegów. Kolejna opcja, którą możemy wybrać to pierwszy zespół – chyba tego wyjaśniać nie trzeba. Piłkarz jest bardzo dobry w tym co robi i zasługuje, by pojawiać się na boisku w każdym meczu. Od niego zależy na pewno jakaś formacja i darzymy go wtedy zaufaniem. Nasz wybór kończy się na statusie piłkarz kluczowy. Gdy podpisujemy taki kontrakt z zawodnikiem, to musimy się liczyć z tym, iż dajemy mu sygnał, że to od niego zaczynamy ustalanie składu i nie wyobrażamy sobie zespołu bez jego osoby. Pomijanie go w meczach będzie konsekwentne w skutkach, piłkarz szybko się zbuntuje i będzie chciał nas opuścić. Taki gracz ma swoją wysoką wartość.

Przy kupowaniu piłkarzy ważna jest reputacja. Zwróćmy na nią uwagę, bo jeżeli jest większa niż reputacja naszego klubu, to trudno będzie go nam nakłonić do zmiany barw. Kontrakt może zawierać również inne opcje prócz określenia statusu. Na pierwszym miejscu jest oczywiście pensja, zarząd daje nam tu limit, którego przekroczyć po prostu się nie da. Długość umowy również jest ważna, zawodnicy chętniej zgadzają się na krótszy okres przebywania w jednym klubie. Jeżeli odpowiednio przygotowana umowa nie satysfakcjonuje gracza, sięgnijmy po pieniądze z konta i zaoferujmy mu premię za podpisanie kontraktu. Stracimy na tym trochę kasy, ale zawodnik przychylniejszym okiem spojrzy na naszą propozycję. Football Manager oferuje nam również bogaty wachlarz innych premii dostępnych dla piłkarza. Możemy mu płacić za każdego strzelonego gola, czy za każdy występ w naszych barwach. Bramkarz może dodatkowo otrzymać pieniądze za czyste konto. Bardzo popularna jest roczna podwyżka wynagrodzenia oscylująca od 5% do 25%. Gra posiada również klauzule. Jeżeli piłkarz jest bardzo dobry i cudem został nakłoniony do negocjacji z nami, może zażądać sumy odstępnego. Od tego jest klauzula oferty minimalnej, czyli określamy sumę, którą musi wydać inny klub, żeby pozyskać naszego gracza. Wtedy nie będzie odwrotu i jeżeli oferta będzie równa limitowi, to będzie musiała zostać zaakceptowana. Kolejna opcja to klauzula spadku. Załóżmy, że nasz klub spada o klasę rozgrywkową niżej a zawodnicy dochodzą do wniosku, że są zbyt ambitni, by robić krok w tył. Momentalnie uruchamia się klauzula spadku, czyli suma, którą muszą zapłacić inne zespoły, żeby wyciągnąć piłkarza z tonącego wraku. Ostatnia opcja to menadżerska klauzula odejścia. Jeżeli spędzimy kilka lat w drużynie, to możemy się spotkać z tym, że kilku zawodników bardzo nas polubi. Może się zdarzyć, że gdy odejdziemy z klubu, ci zawodnicy będą chcieli odejść razem z nami – i to ułatwi im podjęcie właściwiej decyzji.

Po ustaleniu kwoty odstępnego i uzgodnieniu wszystkich warunków kontraktu, możesz śmiało potwierdzić transfer. Zawodnik następnego dnia będzie w Twoim klubie, a jeżeli kupno zostało dokonane poza okienkiem transferowym, to spodziewaj się piłkarza w najbliższym oknie. Istnieją również inne formy pozyskiwania graczy – w tym przypadku bezgotówkowe. Jeżeli piłkarz ma pół roku do końca swojego obecnego kontraktu, możesz ściągnąć go do siebie na mocy prawa Bosmana. Nie zapłacisz wtedy nikomu ani złamanego centa, a Twoje obowiązki ograniczą się jedynie do zaoferowania lukratywnego kontraktu. Możesz w takim sam sposób ściągnąć zawodników z wolnego transferu, którzy są aktualnie bez klubu. W tym celu użyj filtru i uaktywnij opcję status kontraktu -> bez kontraktu. Polecam poszukiwania piłkarzy według występów w reprezentacji, wiemy wtedy, że gracz jest doświadczony, choć ma już swoje lata. Inna sprawa ma się z wypożyczeniami. Ściągamy piłkarza na określony czas, który ma spędzić w naszym klubie a po jego upływie wraca do swojej macierzystej drużyny. Istnieją różne opcje w przypadku takich transferów. Możemy określić czas trwania takiego wypożyczenia, ale najlepiej ustawiać na 12 miesięcy. Jeżeli zawodnik jest utalentowany i trudno go wyciągnąć, to wtedy musimy wyłożyć trochę pieniędzy na stół – skuteczne, ale rzadko używane w praktyce.

Sprzedawanie graczy

Pozbywanie się piłkarzy sprawia nam taką samą frajdę jak kupowanie. Poszukujemy wtedy chętnych na naszego zawodnika, który już nie spełnia oczekiwań w zespole. Liczmy na duże zyski, że zarobimy więcej niż wydaliśmy na zakup. Nie polecam pozbywania się piłkarza na wolny transfer, bo wiąże się to z dużymi kosztami odprawy. Ponadto takie zwalnianie może negatywnie odbić się na reszcie zespołu, którzy uznają to za niesprawiedliwe traktowanie kolegi. Pieniądze się liczą, ale ważniejsze jest to, by zawodnik odszedł z klubu i przestał zarabiać kasę za nic nie robienie. Suma odstępnego nie może być zbyt duża, tak by nie odstraszała potencjalnych nabywców. Wystawienie gracza na listę transferową wzbudzi większe zainteresowanie na rynku, a dodatkowe określenie jego statusu jako niepotrzebny w drużynie sprawi, że lista chętnych się wydłuży. Chętnie negocjujmy, posłuchajmy co inni mają do powiedzenia. Biedniejsze kluby będą próbował zapłacić kwotę w ratach, czego osobiście nie jestem zwolennikiem. Zostałbym jednak przy tym, że lepiej dostać całą sumę od razu do ręki, a nie bawić się w jakieś długoterminowe spłacanie rat.

Może się zdarzyć też tak, że zarząd wkroczy do akcji i to on zacznie pilotować nasz transfer z klubu. Dzieje się tak, gdy bogaty klub oferuje sumę większą niż wartość piłkarza. Dla prezesa taka oferta jest bardzo kusząca i jak sam przyznaje: trudno ją odrzucić. Jesteśmy wtedy od tego odsunięci i nie możemy zrobić nic, by zażądać większą kwotę za kartę zawodnika. Cały transfer przebiega bardzo szybko i bezboleśnie a zarząd bez skrupułów potwierdza przeprowadzenie całej transakcji. Możemy się jedynie przyglądać temu zdarzeniu z boku i kląć po cichu, że prezes zbyt mocno ingeruje w nasze sprawy.

Reasumując – kupowanie i sprzedawanie to dwie rzeczy, które umilają nam granie w FM przez cały czas. Bez tego nasz klub długo by nie pociągnął opierając się jedynie na swoich juniorach, a i pieniądze na koncie szybko by topniały nie mogąc się nigdzie zainwestować. Mam nadzieję, że powyższe porady pozwolą Ci na zachowanie ostrożności podczas dokonywania transferów i na dokonywanie odpowiednich wyborów. Pamiętaj, nie spiesz się, oglądaj szczegółowo profile piłkarzy, dowiedz się o nich jak najwięcej – w końcu ma być to inwestycja na kilka lat, a nie na pół roku, żeby tylko zapchać dziurę w zespole.
O artykule
Kategoria: Porady
Podkategoria: FM 2008
Dodano: 12.04.2008

Liczba wyświetleń: 22153

Średnia ocen: 4.60



Komentarze
Dzemis
G... prawda że nie można nic zrobić jak zarząd zaakceptuje oferte automatycznie. Zawsze możemy zaproponować nowy kontrakt zawodnikowi, i wtedy zdecyduje gdzie chce grać.
12 kwietnia 2008 22:08
diego44
To prawda, ale zwykle zarząd przyjmuje wysokie oferty od dobrych klubów i zawodnik chętniej negocjuje z przyszłym pracodawcą. Przynajmniej ja się z takim czymś spotkałem nie jeden raz ;)
12 kwietnia 2008 23:03


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu