Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!
Rozgrywający
Lukaszp - 27 czerwca 2008

Drukuj artykuł
Przejdź do komentarzy

Cztery lata temu przy okazji turnieju rozgrywanego na boiskach w Portugalii swoje pięć minut miały drużyny, które cechowała niewiarygodna dyscyplina taktyczna. Ku zaskoczeniu milionów puchar przeznaczony dla Mistrzów Europy powędrował do Grecji. Minęły cztery lata, które nie przyniosły zbytniej rewolucji w greckiej filozofii gry. W dalszym ciągu wszystko opiera się na wytrenowanych zagraniach, opracowanych niemalże do perfekcji stałych fragmentach gry czy wpajanych przez dłuższy okres czasu schematach konstruowania akcji. Efekt? Grecja po dwóch spotkaniach wraca do domu.
Dwa lata temu przy okazji Mistrzostw Świata rozgrywanych za nasza zachodnią granicą wszyscy z zapartym tchem śledzili poczynania reprezentacji Szwajcarii, której konsekwencja taktyczna zagwarantowała im spokojne wyjście z niełatwej grupy. Natomiast słynący z iście ślepego zaufania w słuszność założeń menadżera - Włosi, prowadzeni przez genialnego taktyka - Marcello Lippiego, zdobyli tytuł mistrza świata. Dwa lata później, zamiast myśleć o półfinałach, wychodzą z grupy dzięki korzystnemu rozstrzygnięciu innego spotkania.

Czyżby nadeszły czasy „Joga bonito”? Wiele na to wskazuje. Choć zespół, do którego przylgnął ten popularny slogan chyli się ku upadkowi, to jednak znaleźli się następcy, którzy godnie niosą kaganek finezji. Czy to drużyny brzydzące się prostej gry, czy też jednostki pokroju Cristino Ronaldo, które urastają do rangi herosów współczesnego świata. To właśnie takich zawodników wznosi się na piedestały, to ich sztuczki przez kilka dobrych lat będą naśladowane przez maluchów grających na osiedlowych boiskach. Częstokroć to od nich zależą losy całej drużyny.

Wydaje się, że coraz częściej w myśli taktycznej rodzi się koncepcja uzależnienia całej gry od jednego zawodnika. Potwierdza to filozofia konstruowania specyficznych taktyk, które w pełni wykorzystują potencjał takich zawodników jak Francesc Fabregas - dyktujący tempo gry w londyńskim Arsenalu, Kaka - od którego dyspozycji zależą losy Milanu, Rafael van der Vaart - bez którego Hamburg utonąłby w środku ligowej tabeli. Koncepcja ta znajduje zastosowanie także na płaszczyźnie reprezentacyjnej, czego dowodem są trwające Mistrzostwa Europy. To właśnie pomarańczowy duet skutecznie rozbroił mistrzów i wicemistrzów świata. Podobne zabiegi stosowane są także w przypadku naszej reprezentacji, bo jak inaczej poczytywać koncepcję tzw. wolnego elektronu, jakim niewątpliwie był Roger Guerreiro w spotkaniu z Austriakami? Rodzi się pytanie - czy naprawdę jeden zawodnik może zdecydować o losach całego spotkania? Czy to samo można skutecznie przeszczepić do Football Managera?

Odpowiedź nie jest jednoznaczna, podobnie jak różne są metody uzależnienia gry od jednego zawodnika. Istnieje kilka warunków, które należy spełnić, aby rozgrywający mógł się w pełni wywiązać z przypisanej do niego roli. Jedną z nich jest odpowiednia taktyka, której jakby naturalną konsekwencją jest wprowadzenie takiego zawodnika. To, czy taktyka w sposób samoistny kreuje rozgrywającego można sprawdzić w bardzo prosty sposób. Mianowicie wyłączamy opcję gry na rozgrywającego, rozgrywamy spotkanie i analizujemy przez którego z zawodników przeszło najwięcej podań.



Praktyka wskazuje, że w przypadku ustawień, które wprowadzają zawodnika za napastnikiem, bądź też na środku boiska (zarówno jako DPŚ jak i PŚ), to właśnie oni otrzymują największą liczbę podań. Dlatego właśnie te pozycje są naturalne dla zawodników, którym powierzamy funkcję rozgrywającego. Stąd też możliwość rozgrywania została przeze mnie podzielona na dwa warianty, a za zasadnicze kryterium rozgraniczenia uznałem pozycję, na której usytuowany został nasz rozgrywający. Pierwszy wariant zakłada wyznaczenie na rozgrywającego zawodnika znajdującego się na pozycji środkowego pomocnika, drugi tego bezpośrednio za napastnikiem (napastnikami).



„Przed liniami wroga”
Jest to wariant, w którym powierzamy rozgrywanie środkowemu pomocnikowi, albo też defensywnemu środkowemu pomocnikowi. Takie zabiegi znajdują powszechne zastosowanie w realnym świecie. Dość powiedzieć, że właśnie takimi rozgrywającymi są m.in. Andrea Pirlo, a w przypadku naszej reprezentacji – Mariusz Lewandowski. W momencie, kiedy zdecydujemy się wprowadzić rozgrywającego na pozycji środkowego pomocnika to naturalnie będzie się on ustawiał przed linią pomocników przeciwnika. „Na papierze” prezentuje się to mniej więcej w ten sposób:



Od razu należy poczynić zastrzeżenie, że w chwili konstruowania naszego ataku pozycyjnego linia pomocników rywala cofa się do defensywy, aby wspomóc czteroosobowy blok defensywny. W praktyce nasz rozgrywający dysponuje stosunkowo dużą ilością wolnego miejsca, aby spokojnie móc się rozejrzeć i podjąć właściwą decyzję. Zawodnicy rywala doskakują zwykle w drugim tempie, bowiem w przypadku tej taktyki pomocnicy przeciwnika dodatkowo cofają się jeszcze za ofensywnymi pomocnikami naszej drużyny. W praktyce wygląda to mniej więcej w ten sposób:



Głównym plusem jest wspomniana ilość wolnego miejsca, która umożliwia spokojne rozgrywanie piłki. To zdecydowanie odróżnia takiego rozgrywającego od tego, któremu przychodzi operować bliżej bramki przeciwnika. Ten drugi właśnie z racji swojego usytuowania na boisku znajduje się w kleszczach pomiędzy stoperami a pomocnikami. Ustawienie naszego rozgrywającego na pozycji środkowego pomocnika przed drugą linią przeciwnika sprawia, że w zasadzie jest on cały czas dostępny do gry dla współpartnerów. Ma to kapitalne znaczenie, ponieważ w chwili gdy zaznaczymy go jako rozgrywającego większość zawodników będzie kierowała do niego piłki. Wówczas nie ponosimy zbędnego ryzyka, że zawodnicy zdecydują się na odegranie do rozgrywającego, przy którym aktualnie znajduje się przeciwnik. Ten aspekt podnoszonego zagadnienia jest dosyć szeroko analizowany przez rozmaitych ekspertów taktycznych, którzy wymądrzają się używając zaawansowanych maszyn do analizy. Jest oczywiste, że skoro zawodnik ma kreować grę to musi on szukać sobie wolnej przestrzeni tak, aby zgubić kryjącego go rywala i otrzymać podanie, z którego później może stworzyć dogodną sytuację. W tym przypadku zawodnik nie musi specjalnie dużo biegać, aby znaleźć wolną przestrzeń do gry, bo jest ona wytwarzana w sposób naturalny. Zawodnicy, którzy potencjalnie powinni przeszkadzać naszemu grajkowi są automatycznie „wciągani do środka” przez ofensywnych pomocników. Dzięki temu nasz rozgrywający może popisać się dokładniejszym zagraniem. Różnica pomiędzy współczynnikiem celnych zagrań oscyluje w granicy ok. 10 % na korzyść środkowego pomocnika. W pięciu spotkaniach cofnięty rozgrywający uzyskał średnią 85 % skuteczności podań, a jego wysunięty odpowiednik - 78 %. Podczas tych konfrontacji cofnięty rozgrywający uzyskiwał celność podań w zakresie 80 - 88 %, a wysunięty 75 – 83 %.

Kolejną pochodną samego ustawienia jest liczba traconych piłek, która również przemawia za ustawieniem rozgrywającego nieco bliżej własnej bramki. Obserwując spotkania od razu można zauważyć, że wysunięty rozgrywający bardzo rzadko otrzymuje precyzyjne piłki, często są one „rzucane na walkę” z innymi rywalami, którzy automatycznie doskakują do takiego zawodnika uniemożliwiając dobre przyjęcie piłki. W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, ze konsekwencje straty u obu rozgrywających są nieporównywalne. Strata piłki przez środkowego pomocnika sprawia, że rywal ma przed sobą już tylko blok defensywny. Natomiast kiks wysuniętego rozgrywającego może być jeszcze naprawiony przez środkowego pomocnika, albo przez defensywnego pomocnika w zależności od ustawienia taktycznego. Dlatego do tej roli powinniśmy wyznaczyć zawodnika, co do którego umiejętności jesteśmy w pełni przekonani.

Najistotniejsze jest jednak to, że środkowy pomocnik ma szerokie spektrum możliwości dogrania piłki do partnera. W zasadzie jedynym ograniczeniem w tej materii jest kwestia pokrycia zawodników przez rywala. Zwykle jednak przeciwnik w drugim tempie podchodzi do pressingu, dzięki czemu odkleja się od jednego z naszych zawodników, umożliwiając tym samym dogranie piłki. Siłę ognia w tej kwestii można dodatkowo wzmocnić przez zastosowanie kilku zabiegów taktycznych, z których najpopularniejszym jest dublowanie pozycji skrzydłowego przez wbiegającego obrońcę. W tej kwestii wachlarz możliwości jest przeogromny i ogarnia w zasadzie pełną szerokość boiska. Zupełnie inaczej jest w przypadku zawodnika, który znajduje się wewnątrz „kotła” pod bramką rywala. Tutaj zagranie można kierować tylko i wyłącznie do najbliższego zawodnika, który jest dostępny do gry.

Charakterystyka rozgrywającego:

a) Polecenia indywidualne:

Polecenia dla zawodnika są pochodną dwóch elementów – przypisanej do niego roli rozgrywającego, jego usytuowania jako zawodnika przed czteroosobowym blokiem defensywnym oraz cechami indywidualnymi. Suwak nastawienia wysunięty nieco powyżej środka. Pozwala to na wywiązywanie się z obowiązku konstruowania ataku, a z drugiej strony umożliwia skuteczną realizację zadań defensywnych. Osobiście preferuję wystawienie na tej pozycji typowego defensywnego środkowego pomocnika, który ma uzupełniać blok defensywny zgodnie z „regułą piątkową”.
Nie zdecydowałem się też na konkretny typ podań, ponieważ w tej kwestii zawodnik nie powinien być przez nas sztucznie ograniczany. Jak już wcześniej wspomniałem ma on szerokie pole manewru jeśli chodzi o zawodników dostępnych do gry. Bezpośrednie zagrania byłyby wskazane do obsługi zawodników wbiegających bocznymi sektorami boiska (skrzydłowych i bocznych obrońców dublujących pozycję skrajnego pomocnika). W tym miejscu należy zaakcentować rolę jednego z ulubionych zagrań piłkarza – zagrywania długich piłek. Krótkie zagrania służą do wymiany z najbliższymi zawodnikami, czyli ofensywnymi pomocnikami. O ich skuteczności decyduje nie tylko atrybut podań, czy gry z pierwszej piłki, ale też ulubione zagrania jak chociażby preferencja operowania prostymi i krótkimi zagraniami. Najlepszym rozwiązaniem jeśli chodzi o charakter zagrań jest pozostawienie swobody zawodnikowi. Jeśli zdecydowalibyśmy się na jeden typ podań np. krótkich to obsłużenie wbiegającego skrzydłowego odbywałoby się poprzez przegranie piłki przez ofensywnego pomocnika, który znajduje się bliżej lewej strony.
W takich samych kategoriach należy kształtować polecenia rajdów bez piłki, z piłką i strzałów z dystansu. Należy pamiętać o tym, że o efektywności tych elementów decyduje szereg czynników – ustawienie rywala, warunki atmosferyczne, atrybuty zawodnika i jego ulubione zagrania. Ten wątek będzie szerzej analizowany w dalszej części materiału, przy okazji omawiania atrybutów ofensywnego rozgrywającego.
Osobnym zagadnieniem jest kwestia prostopadłych podań. Teoretycznie u rozgrywającego powinny one znajdować szerokie zastosowanie, jednak z kilku względów zdecydowałem się na ich wyeliminowanie. Po pierwsze dlatego, że są one mieczem obosiecznym, mogą otworzyć drogę do bramki, ale są na tyle ryzykowne, że istnieje wysoki współczynnik ich przechwytów. Ponadto - jak już wielokrotnie wspomniałem - konsekwencja straty u zawodnika usytuowanego przed linią defensywną jest nieporównywalnie większą, niż strata u jego ofensywnego odpowiednika. Ograniczając prostopadłe podania ograniczamy tym samym ryzyko i przenosimy punkt ciężkości na rzecz bardziej rozplanowanych zagrań.



b) Atrybuty:

Podstawowym atrybutem, jaki powinien charakteryzować takiego zawodnika są oczywiście podania, ma to decydujące znaczenie dla realizacji jego zadań ofensywnych. Ponadto przydaje się również wysoki współczynnik gry z pierwszej piłki. Niekiedy nasz zawodnik będzie zmuszony do rozegrania futbolówki w trójkącie z najbliższymi zawodnikami w celu prześliźnięcia się przez pierwszą linię obrony. Obok kwestii związanych z rozgrywaniem warto nadmienić, że nasz rozgrywający może pełnić podwójną funkcję. Z racji swego ustawienia w jego obrębie będzie spadała spora ilość piłek wykopywanych przez bramkarza rywali. Warto więc znaleźć takiego zawodnika, który ma wysoki współczynnik gry głową, dzięki czemu możemy uniknąć groźnego zagrania za plecy, albo też skutecznie zamknąć rywala na jego połowie odcinając napastników od gry. Decydując się na bardziej wyważone ustawienie można również ustawić na tej pozycji typowego defensywnego pomocnika, który będzie cechował się wysokim atrybutem odbioru piłki, ustawiania i przewidywania. Korzyści takiego zabiegu są całkiem spore.

Ulubione zagrania danego zawodnika również determinują jego poczynania na boisku. Co więcej, ich paleta w znaczny sposób umożliwia nam zorientowanie się czy dany zawodnik wypełni przypisane mu funkcje. Cechą charakterystyczną najznakomitszych zawodników na tej pozycji jest przede wszystkim chęć dyktowania tempa gry, która w przypadku analizowanego tematu ma pierwszorzędne znaczenie. Przykładowy zestaw ulubionych zagrań charakteryzujący dobrego rozgrywającego może zawierać następujące zachowania:



„Za liniami wroga”
Jest to zdecydowanie odważniejszy wariant, w którym jako rozgrywającego wyznaczamy ofensywnego pomocnika określanego niekiedy mianem klasycznego rozgrywającego, albo fałszywego napastnika. Pomińmy jednak zbyteczną terminologię i zarysujmy nieco jego charakterystykę. W rzeczywistości ustawienie zawodnika bezpośrednio za napastnikiem jest bardzo często wykorzystywane, to właśnie taka rola jest przypisana m.in. do van der Vaarta czy też Kaki. Ich wspólna cechą jest to, że w zasadzie nie są oni skrępowani żadnymi poleceniami indywidualnymi, bowiem specyfika ich ustawienia wymaga od nich dużej dozy kreatywności. Tacy zawodnicy mają stwarzać bezpośrednie sytuacje dla napastników, a nie organizować samą strukturę ataku. To oni zagrywają kluczową piłkę poprzedzającą uderzenia napastnika. Ich ustawienie „na papierze” prezentuje się w następujący sposób:



W rzeczywistości wszystko prezentuje się w miarę podobnie. Ofensywny środkowy pomocnik z racji swego ustawienia operuje blisko rywali i nie dysponuje zbyt dużą ilością wolnej przestrzeni, niezbędnej do przeprowadzenia skutecznej akcji. Stąd też pozbawiony jest szeregu argumentów, którymi dysponuje cofnięty rozgrywający. Jak już wcześniej wspomniałem jest to jeden z dwójki ofensywnych zawodników, których obecność powoduje wycofanie się drugiej linii przeciwnika do głębszej defensywy. Nic dziwnego, że niczym cień podąża za nim jeden ze środkowych pomocników rywala, znacznie utrudniając przegrywanie akcji przez tego zawodnika.



Taka sytuacja wymusza na naszym rozgrywającym nieustanne poszukiwanie wolnej przestrzeni na boisku, aby cały czas pokazywać się do gry. Ofensywny pomocnik operuje w strefie o wzmożonym pressingu ze strony rywala, w zasadzie każde dogranie piłki jest kasowane najpóźniej na etapie jej przyjęcia. Nie ulega wątpliwości, że strefa przed polem karnym jest ostatnim bezpiecznym punktem do obrony, bowiem każde kolejny zbliżenie zwiększa prawdopodobieństwo choćby oddania skutecznego strzału. Dodatkowo swobodne rozgrywanie akcji jest utrudnione przez bliskość formacji rywala. W przypadku konstruowania ataku pozycyjnego zawodnicy drugiej linii skutecznie zagęszczają środek pola czyniąc go w zasadzie nie do przejścia. Nie mamy tutaj do czynienia z doskokiem przeciwnika w tzw. drugim tempie, gdzie od momentu otrzymania piłki do pojawienia się przeciwnika mija okres czasu, w którym można swobodnie pozbyć się futbolówki. Tutaj akcje grane są intuicyjnie, na jeden kontakt. Często zbyt szybki, bądź też zbyt późny ruch zawodnika do piłki niweczy całą akcję przegrywaną przez środek boiska.

Wcześniej poruszałem także kwestię zakresu możliwości dogrania piłki przez naszego zawodnika. W przypadku cofniętego rozgrywającego był on niezwykle szeroki i obejmował w zasadzie całość boiska. Tutaj mamy odmienną sytuację, w zasadzie jedynym możliwym sposobem obsłużenia napastnika jest prostopadła piłka na dobieg. Natychmiastowy doskok rywala sprawia, że nasz rozgrywający jest zmuszony do częstej gry tyłem do bramki. To w zasadniczy sposób ogranicza jego możliwości decyzyjne, a także jest przyczyną całkiem sporej ilości straconych piłek. Ponadto zagęszczenie tej sekcji boiska sprawia, że nasz rozgrywający bardzo często będzie musiał decydować się na „rozklepanie” przeciwnika przy pomocy partnera. Dlatego bliskość zawodników stanowi jeden z elementów, dzięki którym wzrasta prawdopodobieństwo skutecznego przeprowadzenia akcji.

Charakterystyka rozgrywającego:

a) Polecenia indywidualne:

Polecenia dla ofensywnie usposobionego rozgrywającego są kształtowanie w głównej mierze ze względu na jego funkcję jako zawodnika obsługującego napastnika. Realizację przypisanych mu zadań ma gwarantować ofensywne nastawienie, krótkie podania i wykorzystanie prostopadłych zagrań. Wcześniej, przy okazji charakterystyki gry tego zawodnika, poruszyłem kwestię ilości wolnego miejsca i możliwości dogrania do partnera. Ich konsekwencją są krótkie podania, które, z racji zagęszczenia tej strefy boiska, są w zasadzie jedynymi możliwymi do wykonania. Ich skuteczność w głównej mierze uzależniona jest od atrybutu zarówno podań jak i gry z pierwszej piłki.

W przechytrzeniu rywala mają mu pomóc prostopadłe piłki, które są najskuteczniejszą metodą na zgubienie nieruchliwego bloku defensywnego, ale też najlepszym sposobem na przedarcie się przez zagęszczony skrawek murawy. Zarówno w poleceniach indywidualnych dla zawodników drugiej linii, jak i w poleceniach dla oponentów (z linii pomocy i obrony) warto wprowadzić ostry odbiór piłki. Konsekwencją nieprzepisowego zagania z reguły jest tylko żółta kartka, a korzyści z przechwytu piłki blisko bramki rywala są ogromne. Moim zdaniem ostry odbiór jest zdecydowanie skuteczniejszą bronią aniżeli pressing. Dlatego też rozgrywający nie jest do końca zwolniony z zadań defensywnych.

Zawodnik ma wykonywać określone polecenia, dlatego też jego swoboda taktyczna ulega znacznemu ograniczeniu. Wspomnę tylko, że kontrola położenia tego „suwaka” jest w pewnym stopniu uzależniona od ustawienia przeciwnika, aktualnego rezultatu, a także od kreatywności samego zawodnika. W końcówce spotkania, które układa się po naszej myśli, warto dać ofensywnym zawodnikom nieograniczoną swobodę w grze, a samemu rozgrywającemu powierzyć nawet rolę wolnego elektronu. Trzeba jednak mieć na względzie, że taki rozgrywający będzie zupełnie nieskrępowany poleceniami indywidualnymi, więc ten zabieg należy stosować z rozwagą.

Generalnie, jestem zwolennikiem ograniczonego zaufania do rozgrywającego i kontrolowania jego poczynań, przez co dysponuję pełnym wpływem na końcową fazę akcji. W tej kwestii naszym orężem są – prostopadłe zagrania, rajdy bez piłki i z piłką, a także strzały z dystansu. Odpowiednie manipulowanie tymi suwakami determinuje końcowy charakter akcji.
Prostopadłe podania doskonale sprawdzają się w przypadku rywala grającego wysuniętą obroną, albo jeśli w jej skład wchodzą typowi „drwale”, a wiec rośli i niezbyt żwawi zawodnicy. Ich skuteczność powinna wzrosnąć, jeśli jednym z ulubionych zagrań naszego rozgrywającego są podania otwierające drogę do bramki, czyli tak zwane killer balls.
Strzały z dystansu są szczególnie groźne w przypadku, gdy rywal stawia podwójne zasieki przed bramką (dwójka DPŚ), albo ze względu na specyficzne warunki atmosferyczne (oblodzona albo zroszona murawa). Głównym czynnikiem decydującym o skuteczności uderzeń jest jednak wysoki współczynnik strzałów z dystansu u naszego rozgrywającego. Tutaj równie pomocne są preferowane zagrania zawodnika, które mają wpływ na jego poczynania na boisku. Warto wspomnieć o istnieniu takich zagrań jak – zwykłe uderzenia z dystansu, plasowane strzały czy loby.
Rajdy z piłką są bardzo przydatne w przypadku, gdy jesteśmy nastawieni na grę z kontry, bądź też gdy rywal stwarza nieco wolnego miejsca pomiędzy pierwszą i drugą formacją. W innych sytuacjach procent ich powodzenia jest raczej znikomy. Efektywność takich akcji jest kształtowana przez indywidualne atrybuty zawodnika. Spośród nich największe znaczenia ma szybkość wraz z przyspieszeniem w połączeniu z dobrą techniką i dryblingiem.



b) Atrybuty:

Takie, a nie inne usytuowanie ofensywnego rozgrywającego względem rywali sprawia, że do skutecznego wywiązywania się z powierzonych mu zadań wymagana jest grupa określonych umiejętności. Największe znaczenie mają te techniczne i mentalne. Do tych pierwszych należy zaliczyć: technikę, podania, grę z pierwszej piłki i - przydatne ze względu na ustawienie zawodnika - strzały z dystansu. Spośród puli atrybutów mentalnych na pierwszy plan wysuwa się kreatywność, gra bez piłki i błyskotliwość zagrań. Natomiast z zakresu atrybutów fizycznych najistotniejsza jest równowaga, a gdy decydujemy się na zastosowanie solowych rajdów – przyspieszenie i szybkość

Podobnie jak w przypadku cofniętego rozgrywającego tak i tutaj mamy do czynienia z pewnymi specyficznymi zagraniami, które cechują dobrego zawodnika występującego na tej pozycji. O wielu wspomniałem omawiając polecenia indywidualne, należy jednak uwypuklić - kluczową dla tej pozycji - próbę zagrań otwierających drogę do bramki. Jest to cecha, która umożliwia wywiązywanie się ofensywnemu rozgrywającemu ze swych zadań. Ponadto istnieje cały szereg ulubionych zagrań, które mogą mieć wpływ na charakterystykę gry zawodnika, przykładowo mogą się one kształtować w następujący sposób:



Wydaje się, że znacznie więcej korzyści osiągamy ustawiając rozgrywającym zawodnika, który operuje nieco bliżej własnej bramki. Ma on szersze pole manewru, może pełnić podwójną funkcję, a co najważniejsze jego ustawienie sprawia, że jest on w stanie skuteczniej wywiązywać się ze swoich zadań. Trzeba mieć na uwadze, że kwestia ustawienia ma znaczenie dla specyfiki ataku. Zawodnik grający za napastnikiem ma dograć decydującą piłkę, zaś ten za linią pomocy ma za pomocą innych dostępnych zawodników skutecznie rozprowadzić atak. Stawiając na ofensywnego zawodnika koncentrujemy swe siły na odpowiednim skrawku boiska, a od umiejętności samego rozgrywającego zależy powodzenie większości akcji. Jeśli mamy w szeregach bajecznego technika, który jest w stanie jednym zwodem otworzyć drogę do bramki to bez wahania powinniśmy wykorzystać jego umiejętności i przypisać mu funkcję rozgrywającego usytuowanego tuż za napastnikiem. Jeśli brak nam takiej indywidualności warto postawić na solidnego zawodnika, który uporządkuje strukturę ataku i z pomocą innych zawodników doprowadzi zespół do sukcesu.


Dodatkowe informacje
Autor: Lukaszp     Data: 27 czerwca 2008     Liczba wyświetleń: 15057     Ocena: 5.92
Kategoria: Porady     Podkategoria: FM 2008
Zobacz inne artykuły tego autora
WestWest
Ten text po nocach mi sie sni super. Oby wiecej takich analiz
28 czerwca 2008 13:35
Michał
Świetny tekst, jestem pod wrażeniem
29 czerwca 2008 20:30
Zombert
Bardzo rzetelny i ciekawy tekst, gratuluję ;). Nigdy nie byłem zwolennikiem wyznaczania rozgrywającego, ponieważ zbyt wiele zależało od dyspozycji jednego zawodnika. Tak przynajmniej było w FM 2005, na którym sie zatrzymałem :).
2 lipca 2008 1:05
Lukaszp
Dziękuje za pozytywne komentarze.

Zombert - szczerze mówiąc? Ja też nie jestem zwolennikiem wyznaczania rozgrywającego, ale słabe wyniki z save'a na FM'ie bez żadnej łaty wymusiły poszukiwanie innych rozwiązań. Jedną z opcji było wyznaczenie rozgrywającego. Na łatce 8.0.2 ta sama drużyna wykorzystująca rozgrywającego radzi sobie znacznie lepiej i jak na razie nie mam powodów, żeby zrezygnować z jego usług.
2 lipca 2008 17:18
mateo123
Dzięki za ten artykuł.Prześlij mi Twoją taktykę na pocztę mateusz16719@wp.pl.Bo jak widać po tym artykule musisz być świetnym taktykiem.
13 października 2008 16:27
mateo123
Jaki to skin?
14 października 2008 8:50
Lukaszp
14 października 2008 17:01
mateo123
A wyślesz tą taktykę?
14 października 2008 17:26
arekteofilow
Super Analiza:) Ja aktualnie na rozgrywajacego mam ustawionego lewego pomocnika ktorym jest nani badz c.ronaldo gdyz moi skrzydlowi zamieniaja sie stronami oraz odgrywajacy jako napastnik...ale to szwankuje...wiec sprobowalem tego co tu bylo i jest Super:):) Oby wiecej takich analiz:):):)
22 marca 2009 19:21
Bartłomiej
skąd ściągnąć tę taktykę ?
24 czerwca 2009 17:00
Lukaszp
Bartłomiej napisał:

skąd ściągnąć tę taktykę ?


Taktyka nie była nigdzie publikowana, bo sedno tego tekstu nie dotyczy taktyki, tylko 2 zawodników. To takie moje wymysły, ale podobne ustawienie znajduje się w taktyce Kit'a (link), więc śmiało możesz spróbować ją nieco zmodyfikować.
24 czerwca 2009 23:17
bsyrek
Artykuł sam w sobie bardzo dobry. Ale mam pytanie, co w przypadku, gdy gramy z odgrywającym na dobieg i rozgrywającym. Rozumiem, że wtedy rozgrywającemu należy ustawić podania raczej bezpośrednie niż krótkie, żeby zagrywał takie prostopadłe piłki? I wydaje mi się, że ustawienie rozgrywającego jako OPŚ wymaga, żeby dać mu nieco więcej swobody i bardziej ofensywne nastawienie. Oosbiście gram też z dużo większym GPP. Pozdrawiam.
11 sierpnia 2009 0:21
H! Vltg3
dzięki bardzo, ta taktyka uratowała mi sezon! Grałem Interem, na półmetku sezonu byłem dopiero 6., szło mi fatalnie, ledwo mnie nie wywalili Od pierwszego meczu rundy wiosennej zaczałem stosowac powyższą taktykę. Odtąd "czarno-granatowy walec" zaczął rozjeżdzac wszystko na swojej drodze, łącznie z Milanem i Juventusem. Skończyło sie na tym, że zostaem mistrzem z przewagą 10 punktów nad drugim zespolem. Jako rozgrywający grał u mnie Cambiasso lub Vieira. wyszło na to że, cambiasso dostał nagrodę najlepszego pomocnika sezonu, a Ibrahimovic nastrzelał worek bramek i został królem strzelców.

Ta "Ofensywna Choinka" czyni cuda! Bardzo polecam tą taktykę, szczególnie do zespołów klasy Interu!
26 października 2009 22:35


 

W górę

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Oskryptowanie: Centrum FM Design: Łukaszp & blur
Czas generowania strony: 0.08425 s
statystyka