Warszawa – stolica i największe miasto w Polsce położone nad rzeką Wisłą. Centrum kultury, biznesu, nauki, polityki oraz gospodarki. Mieszczą się w niej siedziby Sejmu i Senatu, Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, Rady Ministrów a także innych władz centralnych. Liczba ludności aglomeracji warszawskiej sięga niemal trzech milionów mieszkańców. W skali kraju tylko rejon Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego może dorównać Warszawie w liczbie osiedleńców. 
Wraz z dorastaniem, zacząłem zagłębiać się w nieco dalsze rejony Warszawy. Kolejnym miejscem, które zwróciło moją uwagę było serce stolicy – czyli centrum miasta. Atmosfera panująca wokół największych i najbardziej zatłoczonych ulic w Warszawie wyraźnie różni się od tej, którą możemy spotkać na Krakowskim Przedmieściu – głównym deptaku warszawskiej Starówki. Stołeczne centrum żyje własnym, zwykle bardzo szybkim życiem. Rano roi się tu od ludzi, którzy w jak najkrótszym czasie starają się przemierzyć drogę z zatłoczonego tramwaju, do równie zatłoczonego metra. Wieczorami sytuacja wygląda niemal tak samo. Najczęściej zmienia się tylko kierunek biegu. Kiedy warszawiacy wypoczną ruszają do centrów handlowych, których w centrum miasta jest pod dostatkiem. Szczerze mówiąc, sam nie wiem czemu zatłoczone, pełne miejskiego blichtru ulice mogą się podobać. Jednak mnogość ludzkich zachowań, oraz ciekawa specyfika warszawskiego tłumu to kolejny atut stolicy Polski.
Niestety, Warszawa to nie tylko stylowa Starówka czy pełne miejskiego klimatu centrum. Mimo rosnącego dobrobytu, nietrudno w stolicy Polski znaleźć miejsca pełne ubóstwa, patologii i innych chorób społecznych. Do najczęściej wymienianych miejsc, w których najłatwiej ujrzeć wszystkie te niechciane zjawiska należy warszawska Praga, która często uważana jest za siedlisko dzieci i młodzieży, których jedyną matką jest ulica. W sumie ciężko się z tym nie zgodzić. Praskie ulice bywają niebezpieczne, lecz wiele historii związanych z nocnym życiem Pragi wydaje się być mocno wyolbrzymionych i przekoloryzowanych. Prawobrzeżnej Warszawie na szczęście daleko do, przepełnionych wojnami gangów i handlarzami narkotyków, ulic Nowego Jorku czy Los Angeles.
O ile niebezpieczne ulice można omijać szerokim łukiem, problemem nie do przeskoczenia wydają się być warszawskie korki, które od kilku lat stają się prawdziwą zmorą miejscowych kierowców. Warszawa jako jedna z niewielu europejskich, jeśli nie światowych stolic, nie posiada obwodnicy, a większość ruchu na osi wschód - zachód odbywa się przez środek miasta, który niemal ciągle jest zatłoczony. Co prawda prace nad dwiema obwodnicami już trwają, lecz problem przemieszczania się po mieście będzie najprawdopodobniej postępował jeszcze przez kilka najbliższych lat. W rozluźnieniu zapchanych dróg mają pomóc autobusy i tramwaje komunikacji miejskiej lecz zadłużona i borykająca się z problemami finansowymi instytucja może mieć duże problemy z przyszłym funkcjonowaniem.
Skoro za nami są już liczne zalety i wady stołecznego miasta, czas przejść do tematu, który od jakiegoś czasu nurtuje nas wszystkich. Bez wątpienia jest nim piłka nożna. Lista klubów piłkarskich w Warszawie jest bardzo długa i wymienianie wszystkich zdecydowanie mija się z celem. Serca warszawiaków najczęściej podzielone są między Legię, a Polonię. W dzisiejszych czasach na ulicach stołecznego miasta dużo większą liczbą kibiców pochwalić mogą się Legioniści, którzy ze swoich wspaniałych opraw i dopingu znani są w całej Europie. Tradycje popularnych „Wojskowych” sięgają marca 1916 roku. To właśnie drużyna rozgrywająca swoje mecze przy Łazienkowskiej 3 może pochwalić się większymi sukcesami, niż jej rywal zza miedzy. Legia ośmiokrotnie zdobywała Mistrzostwo Polski i aż trzynaście razy wznosiła Puchar Polski. Ponadto warto wspomnieć o zwycięstwie w Pucharze Ligi w 2002 roku oraz o czterech triumfach w prestiżowym Superpucharze Polski.
Po drugiej stronie barykady znajduję się Polonia Warszawa, która jest starsza od swojej przeciwniczki z Łazienkowskiej o pięć lat. Pierwsza wzmianka o popularnych „Czarnych Koszulach” pojawiła się jesienią 1911 roku. Kibice Polonii Warszawa szczycą się długą i bogatą tradycją. To właśnie ich ukochana drużyna jest najstarszym klubem w Warszawie i pierwszym mistrzem Polski w powojennej historii. Mimo dłuższego istnienia na futbolowej arenie, Polonia nie może poszczycić się tak dużą ilością trofeów, jaką dysponuje Legia. Dwukrotne Mistrzostwo Polski oraz dwa razy podnoszony Puchar Polski, to zdecydowanie za mało jak na klub z tak ciekawą historią. Dodajmy do tego jeszcze jeden Superpuchar i triumf w Pucharze Ligi. Nadal to jednak za mało…
I w tym momencie rozpoczyna się moje zadanie. Dnia 25.06.2005 roku złożyłem swój podpis pod jednorocznym kontraktem i, obdarzony zaufaniem prezesa, rozpocząłem swoją pracę przy Konwiktorskiej 6. Czemu mój wybór padł na Polonię? Wpływ na moją decyzję miały przede wszystkim względy historyczne oraz przywiązanie do barw klubowych. To właśnie dzięki mnie Polonia ma się stać piłkarską potęgą, o której ma być głośno nie tylko w Polsce, ale także w Europie. Zamierzam też dbać o wizerunek miasta, które pokochałem od małego. Piłkarskie sukcesy miejscowego klubu mają zadbać o reputację stolicy Polski. Od dziś stolica nie będzie kojarzona ze Starym Miastem, pięknymi kobietami czy olbrzymimi korkami. Warszawa stanie się centrum europejskiej piłki nożnej i dołączy do miast takich jak Londyn czy Madryt, gdzie zapach piłki nożnej wręcz unosi się nad ulicami. Na pewno nie będzie to łatwe lecz jak to mówią „do odważnych świat należy”.***