Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!
FM pięć po dwunastej
Perez - 04 listopada 2008

Drukuj artykuł
Przejdź do komentarzy

Nadzieja i rzeczywistość znowu stanęły naprzeciw siebie. Ta pierwsza, podbudowana pozytywnymi opiniami i hucznymi zapowiedziami, po raz kolejny była pewna swego. Jej rywalka czekała spokojnie, aż dane jej będzie dojść do głosu. Jako weteranka wiedziała, że jej czas wcześniej czy później i tak nadejdzie. Chyba sama nie wierzyła, że moment, kiedy będzie jej dane przemówić przyjdzie tak szybko... A trudno było się tego spodziewać, bo już na początku nadzieja wyciągnęła pierwszego asa z rękawa. Zapowiadała się długa rozgrywka...

Serwer. Stop. Torrent. Stop. Steam. Jedziemy!

Nauczony doświadczeniem lat poprzednich liczyłem się z tym, że ze ściągnięciem dema łatwo nie będzie. Minione lata kojarzę jedynie z nieustającymi padami serwerów, mirrorów czy ślamazarnym torrentem. Ten rok był wyjątkowy z wielu względów. Po pierwsze jak nigdy premiera wersji demonstracyjnej... przyspieszyła się i to o dobre dwie godziny. Najpierw poinformowano, że demo pojawi się o północy czasu polskiego (pierwotnie miało ukazać się o 1:00), a potem okazało się, że już około godziny 23:00 na forum SI pojawiły się linki do wersji demonstracyjnej FM 2009. Pozytywnie zaskoczony spróbowałem metody jak najbardziej tradycyjnej – klasyczny download. Niestety, ani wersja „waniliowa”, ani „truskawkowa” nie bardzo miały ochotę „zagościć” na moim dysku. Kilkukrotne odświeżanie strony pozwoliło co prawda uzyskać dostęp do pliku, ale próby ściągnięcia kończyły się fiaskiem albo marnym transferem przechodzącym momentami w stan „zaraz i tak padnę”. Pozostał więc torrent, który jednak trzymał się zasady, że pośpiech nie jest dobrą cechą i za wszelką cenę chciał utrudnić mi pobranie dema. Poprzednie lata nauczyły mnie jednak, że warto korzystać ze wszystkiego co nam dane, tym samym jeszcze przed południem, tegoż jak ważnego dnia, założyłem konto na Steamie. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania! Bezproblemowe połączenie z kontem, błyskawiczna inicjacja i stuprocentowe wykorzystanie łącza. Początkowo zaskoczony byłem wielkością pobieranych danych, bo 1,4GB nijak ma się do zapowiadanego jednego gigabajta, jednak jak się okazało, była to najwyraźniej wielkość plików po rozpakowaniu, ponieważ przy prędkości 55-60 kb/s demo miałem na dysku po 5 godzinach. Co więcej, nie minęło kilkanaście sekund, gdy moim oczom ukazał się ekran startowy... FM 2009. Steam sprawdził się w tym przypadku znakomicie: bezproblemowe pobranie, stały i wysoki transfer, a na dodatek instalacja przeprowadzona bez jakiejkolwiek ingerencji z mojej strony. Około godziny 4:30 mogłem rozpocząć pierwsze starcie z demem FM 2009.

Do przerwy 0:1


SI Games zaskakuje mnie od lat umiejętnością pakowania tego samego w to samo, aby za każdym razem wyszło coś... nowego. Nie inaczej było w przypadku intra. Obrazy znane nam z poprzednich części nabrały „życia”. Dynamiczne logo SEGI, niby te same, ale jakże bardziej... ruchome tła związane m.in. z kampanią przeciw rasizmowi. A na dokładkę ciekawie zrobiony motyw z ładowaniem gry (napisy w wielu językach). Co lepsze, każde następne uruchomienie FM-a przyspiesza cały proces, dzięki czemu od momentu kliknięcia w ikonkę do momentu pojawienia się ekranu startowego mija zalewie 10-15 sekund.

Niesiony wspominaną nadzieją, postanowiłem oprzeć się pokusie odpalenia quickstarta i powędrowałem w stronę ustawień. Zasadnicze zmiany znajdziemy tylko w zakładce związanej z grafiką i dźwiękiem. Nareszcie pojawiła się możliwość wyboru rozdzielczości oraz gry w oknie, bez konieczności bawienia się w dziwne skróty dodawane do linii komend. Co więcej, bardzo podoba mi się gra w oknie – możemy dowolnie modyfikować jego wymiary, a FM sam dostosowuje wielkość, zachowując przy tym odpowiednie proporcje i ostrość. Nieznacznym mankamentem jest znikanie niektórych parametrów w trakcie gry. Problem ten występuje przy niskich rozdzielczościach (np. 1024x768). No ale trudno przy takich ustawieniach ekranu zmieścić na nim wszystko. Przykład znajdziecie choćby przy taktyce, gdzie w zależności od wybranej „rozdziałki” umieszczona jest odpowiednia ilość informacji. Przy niskich ustawieniach ekranu w widoku "kondycja" znajdziemy tylko imię i nazwisko gracza oraz poziom kondycji, zwiększając rozdzielczość dojdą nam informacje o średniej not, formie w ciągu ostatnich 5 spotkań i pozycji na boisku. Nie można również nie wspomnieć o świetnym skinie. Wydawało mi się, że wersja z ubiegłego roku była idealna, ale obecnie jest po prostu fenomenalnie (przejrzyściej, czytelniej). Jeśli już o „skórkach”, to niepewność wzbudził we mnie ich wybór (dwa razy te same nazwy), ale jak się okazuje, po prostu zdublowano nazwę nowego skina – błąd (a raczej usterka) jest już znany. Ponadto rozbudowano opcje związane z dźwiękiem (możliwość przetestowania głośności) no i oczywiście pojawiła się część poświęcona trybowi 3D. Można powiedzieć, że nie znajdziemy tam nic ponad to, co być powinno. Wybór jakości grafiki, do tego możliwość zaznaczenia, co ma być wyświetlane w trakcie meczu (np. nazwiska zawodników, stadion). Trudno mi powiedzieć na ile owe ustawienia mają wpływ na przebieg spotkania, ponieważ mimo wielokrotnych modyfikacji, mecz wyglądał (i ciął się) u mnie tak samo. O tym oczywiście w dalszej części. Przy okazji zabawy ze zmianą skina czy ustawień 3D zauważyłem nieznaczną poprawę w szybkości zapisywania nowych ustawień. Zmiana ta jest raczej symboliczna, ponieważ mowa o 7-8 sekundach (FM 2009) w stosunku o 10-11 sekund (FM 2008). Mimo wszystko tych symbolicznych „przyspieszeń” jest więcej (np. ładowanie gry), dzięki czemu gra w mojej opinii chodzi płynniej. Nadszedł czas opuszczenia opisywanego ekranu i przejścia do sedna. Fakt jednak jest niepodważalny, że pierwsze wrażenie FM 2009 zrobił bardzo dobre.

Jest idealnie... czy tylko poprawnie?

Bardzo ładny ekran startowy zachęcał olbrzymim napisem Load Demo Game. Nie było sensu w dalszym ciągu przeciwstawiać się pokusie. Wybór ligi był w sumie bez znaczenia, bo od samej gry bardziej zależało mi na konfrontacji moich nadziei z rzeczywistością zaoferowaną przez FM 2009. Z racji wczesnych godzin porannych miałem ten komfort, że opinii na temat dema było jeszcze stosunkowo niewiele, a że czas, kiedy wersja demonstracyjna „lądowała” na moim dysku... przespałem, nie miałem praktycznie pojęcia co mnie czeka.

Ostatecznie padło na Anglię i Tottenham. Ekran dodawania nowego menedżera uległ nieznacznym zmianom. To, że SI korzysta z pomysłów choćby Fify Manager wiedziałem wcześniej. Tym razem pojawiła się możliwość dodania zdjęcia do naszego profilu. Ponadto z nowości – osławiona już opcja wyboru płci. Mankamentem, o ile można to uznać za takowy, jest zniknięcie koszulek z informacji o klubie. A jedną z rzeczy, która mogłaby się pojawić jest możliwość wyboru ulubionego klubu, nie tylko z lig, które wybraliśmy przy starcie gry. Nie zawsze musimy grać ulubionym klubem, a żeby takowy wybrać musimy załadować ligę, w której ten klub gra... Oczywiście jest to mało istotna sprawa, stąd też nie ma sensu się nad tym rozwodzić.

Zatwierdzone, błyskawiczne przejście do gry i... zaczynamy. Na początek oczywiście widok ogólny (overview), który różni się tym, że... nie różni się niczym. Ten sam układ, ten sam podział. Akurat w tym przypadku nie ma sensu niczego usprawniać, bo jest po prostu dobrze. Nie inaczej jest z pozostałymi zakładkami dostępnymi w profilu menedżera - skrzynka, kalendarz, posady (w tym przypadku zauważyłem, że dłużej ładuje się część poświęcona statusowi menedżera – wiem, czepiam się). W rozmowach z zarządem pojawiła się jedna z nowości, a mianowicie kwestia związana z murawą. Jadąc w dół zatrzymujemy się dopiero przy zakładce osobiste, która została nieznacznie rozbudowana. Pojawiły się między innymi informacje o karierze piłkarskiej i naszej osobowości. W notesie bez zmian, w przypadku historii (dokładnie w informacjach) mamy możliwość prześledzenia nie tylko wyników osiąganych w ciągu całej naszej kariery, ale również w klubie, który ostatnio prowadzimy (nieprzydatne w sytuacji, gdy cały czas pracujemy z jedną drużyną – tak, znów się czepiam). Dla tych, którzy mieli już możliwość pogrania w demo informacja – nie zapomniałem o konferencjach prasowych i teraz słów kilka o nich.

Trudno mi jednoznacznie wskazać jaki będzie pożytek z tej opcji. Pierwsze wrażenia mam dosyć mieszane... Mnóstwo tekstu, masa klikania, jak na razie trafił mi się tylko jeden dziennikarz z imieniem, nazwiskiem (a nie "A Journalist") i osobowością. Przypominam, że prowadzę Tottenham, a gdzie szukać prawdziwych dziennikarzy jak nie w Anglii. W wielu przypadkach zadawane pytania spełniają rolę tego, co mieliśmy w FM 2008 – np. ocena debiutu zawodnika. Dobrze, że mamy teraz wszystko w jednym miejscu (nie zauważyłem, aby poza konferencją pojawiały się prośby o skomentowanie występu piłkarza), aczkolwiek mam nadzieję, że jedynym efektem naszych medialnych wystąpień nie będą skoki/spadki morale (a po pierwszy wypowiedziach na to się zanosi). Nie ferując wyroków poczekam na kilka kolejnych spotkań z dziennkarzami i ewentualne nawiązania do wcześniejszych konferencji. Marzeniem będzie, jak w wyniku moich niespójnych odpowiedzi dojdzie na przykład do zwolnienia mnie bądź konfliktu w drużynie. W innym wypadku wyjdzie na to, że mamy po prostu fragment gry fabularnej, która okaże się zbędnym dodatkiem zabierającym nam czas. Oczywiście pozostanie możliwość wysłania na spotkania z mediami asystenta, tylko po co wtedy opcja, z której nie będziemy korzystać... Na plus należy zaliczyć bardzo dobre archiwum konferencji – przejrzyste, z podsumowaniem naszego stanowiska, a także z zapisem naszych rozmów.

Co w klubie piszczy

Jak nie trudno zauważyć, wielkich zmian w zakładkach związanych bezpośrednio z naszą pracą nie uświadczymy. Czy można liczyć na coś więcej w przypadku klubu? Pierwsze obserwacje pozwalają wysnuć wniosek, że nic nie zepsuto (a to już jest plus), a nieznacznie ulepszono kilka opcji z jednym wyjątkiem. Póki co jednak główny ekran drużyny, na którym pojawiły się kolorowe słupki informujące nas o formie naszego zawodnika w ciągu ostatnich 5 spotkań (liczy się każdy mecz, nawet sparingowy). Jest to nic innego jak ta sama zakładka z FM 2008, tyle że w tym przypadku bardziej obrazowo przedstawiono dane, na podstawie których możemy stwierdzić w jakiej formie jest nasz zawodnik, a także mamy podany wynik w postaci liczby (nie trzeba będzie dodawać poszczególnych ocen i wyciągać średniej... o ile ktokolwiek tak robił). Fajna ciekawostka i można zapisać ją po stronie plusów. Kolejna nowalijka to dodanie informacji o wymaganiach wiekowych w przypadku U-18 (znajdziemy ją na dole pod składem). Zmiany doczekał się tryb widoku: dodano zakładki związane z kondycją i statusem zawodnika w kontekście tego czy posiada obywatelstwo kraju, w którym gra, a także czy jest wychowankiem klubu (zakładka home-grown status). W ramach akcji „sortowania” główne kategorie atrybutów (fizyczne, psychiczne itd.) wrzucone zostały do jednego worka. Jest przejrzyściej, ale malkontenci mogą wspomnieć o tym, że było na wierzchu, a teraz trzeba „przedzierać” się przez kolejne menu. Tym razem nie jestem z tych marudzących. Wracając do kondycji – zakładka pozwala nam zobaczyć w obrębie całego składu to, co widzimy w profilu zawodnika jako fitness (sprawność). W filtrze na ekranie składu dodano – not at club...

Taktyka i terminarz to kolejne okna, które doczekały się lekkiego liftingu. W tym pierwszym przypadku bardzo wartościową opcją są kolorowe kółeczka informujące nas, jak dany zawodnik czuje się na wyznaczonej mu pozycji. Bez problemu można zaobserwować czy wystawiony przez nas piłkarz faktycznie nadaje się na obronę, czy może jednak poszukać mu innego miejsca na boisku. Skończyły się również czasy, kiedy mogliśmy na ekranie taktycznym zmontować sieć strzałek. Teraz bawimy się tylko do przodu bądź do tyłu i to na długości maksymalnie 1/4 boiska. Strzałki ukośne pojawiają się w sytuacji, gdy mamy w formacji nieparzystą liczbę zawodników (3 lub 5). Niestety, w tym przypadku również nie mamy opcji manewru, poza ustawieniem strzałek sugerujących zawodnikowi zbieganie do środka boiska (na zewnątrz już się nie da, nie można również ustawić ich na wprost). Zostawmy jednak kółeczka oraz strzałki i spójrzmy na taktykę. Niby bez zmian, ale jednak. Po pierwsze, zmieniając teraz taktykę na jedną z dostępnych, zmieniamy (a raczej – zmieniają się) również... polecenia drużynowe i indywidualne! W FM 2008 mimo zmiany ustawienia, wszystkie suwaki pozostawały „na zero”. Czemu może okazać się to wartościowe? Liczę, że jest to jakiś sygnał ze strony SI Games, jak należy patrzeć na ustawienia taktyczne pod kątem różnych formacji. Obok suwaków dostajemy również podpowiedź o tym, jakie opcje warto zaznaczyć w przypadku typu podań, ścisłego krycia, pułapek ofsajdowych czy kontrataków. Taką podpowiedź znajdziemy również korzystając z sortowania w trybie widoku. Już w FM 2008 trafiały się opcje, gdzie obok danej funkcji (np. swoboda taktyczna) mieliśmy informację o najważniejszym parametrze związanym z tym ustawieniem. Teraz jest tego więcej. Jak na dłoni widać, że przy rajdach warto zwracać uwagę na atrybuty: decyzja i gra bez piłki, a gra przy rywalu wymaga wysokiego parametru wytrzymałość. Małe usprawnienie, ale pozwala nam na bliższe poznanie (pod kątem przydatności) najważniejszych cech zawodnika. W terminarzu pojawiła się opcja wyświetlenia strzelców bramek oraz sortowania spotkań według rozgrywek. Poza tymi, raczej kosmetycznymi, dodatkami nie zauważyłem nic nowego. Organizacja sparingów pozostała bez zmian.

Niestety, idąc dalej trudno mi trafić na jakieś ciekawostki. W zakładce zaufanie pojawił się obok paska ogólny opis (OK, słabo itd.). Na screenach mogliśmy zauważyć wartość procentową, ta – i owszem – jest, ale tylko w momencie, gdy najedziemy myszką na pasek obrazujący poziom zaufania. Część poświęcona finansom zmieniła się w ogólne informacje o klubowej kasie i (nowość) harmonii w zespole. Ekspresowy przegląd mija szerokim łukiem ekran treningu, ponieważ tam nie ruszono nic. No, prawie nic, bo jedyną zmianą jest dodanie w trybie widoku informacji o treningu ulubionych zagrań. Póki co, nie bardzo wiem jak efekty tego treningu będą prezentowane... W przypadku finansów lekki szok - miały być rozbudowane, a okazuje się, że jest ich mniej! Żadnych zmian w dochodach/wydatkach, a zniknęły informacje związane z transferami (wszelkiego typu dodatkowe opłaty, raty itd.). Szczęśliwie odnalazły się one w rozbudowanym ekranie transferów. A w nim nowa zakładka z wypożyczeniami: z i do klubu, a ponadto (odnalezione szczęśliwie) wspomniane klauzule. Ekspres minął stacje ze scoutingiem, wyszukiwaniem i transferami, bo wyglądają po staremu. I przyznaję szczerze, że jak na tyle anonsowanych nowości to byłem nieźle rozczarowany. Na szczęście nawet posucha w sztabie szkoleniowym nie odebrała mi radości, po tym jak odwiedziłem ekran odpowiedzialny za informacje klubowe. Pojawiły się legendy i ikony klubu, jest info o cenach biletów i karnetów (w tym info o tym, ile takowych sprzedano). Całkowicie odrębna zakładka związana ze stadionem, a ponadto dwa kapitalne ekrany: statystyki i fakty. Pierwszy, jest niejako kopią statystyk indywidualnych zawodnika (ilość wykonanych podań, celne/niecelne itd.), tyle tylko, że mamy do czynienia ze statystykami całego składu. Mamy więc najlepiej/ najgorzej podających i strzelających, największego brutala czy najlepszego bramkarza. Drugi ekran to już totalna ciekawostka – porównanie kilkunastu informacji o klubie na tle ligi. Tak więc mamy dane o piłkarzach (najmłodszy, najstarszy, najwyższy, najniższy itd.), najwyższej i najniższej płacy, a nawet o ilości powoływanych zawodników do reprezentacji (z uwzględnieniem różnych grup wiekowych). Przyznaję, że wszystko byłoby świetnie, gdyby nie... koszulki. Te nie dość, że są widoczne na każdym ekranie, to są po prostu brzydkie. Mało tego, gdy tylko w trakcie mojej ekspresowej podróży po ekranach trafiłem na ten o informacjach, to z ekspresu nie zostało nic, a ja nie nazwałby tego nawet osobówką. Po prostu gra w jednej chwili niesamowicie zwolniła. Pierwszy wniosek był jednoznaczny – będzie problem z trybem 3D. Niestety, na moją niekorzyść nie pomyliłem się. Nim jednak o tym, to w ramach wycieczki pozostały ostatnie stacje: kluby filialne i notes – bez zmian, w historii dodano do rekordów zapowiadany już „najszybszy gol”, a także pojawiła się najlepsza jedenastka, która jest jak na razie nieaktywna (a ze względu, że to demo to niestety raczej się nie uaktywni zważywszy, że pogramy tylko do połowy sezonu).

Krótka piłka

Zanim przejdę do trybu 3D, słów kilka o rzeczach, które po prostu rzuciły mi się w oczy. Newsy – więcej i ciekawsze. Fajna notka o historii klubu. Asystent przy raporcie o zespole informuje kogo można ewentualnie kupić – dobre. W przypadku oferty kupna, która została odrzucona, na ekranie newsów mamy od razu przycisk pozwalający złożyć nową ofertę – wygodna rzecz. Podobnie w przypadku wypożyczeń z klubu, kiedy to od razu przy newsie możemy poprosić asystenta o raport na temat wypożyczonego piłkarza. Asystent przy okazji doczekał się kolejnej opcji (czyt. ma więcej roboty), dzięki której możemy zlecić mu, aby przygotował listę piłkarzy do wypożyczenia na daną pozycję lub pod tym samym kątem (wypożyczeń) przeanalizował wybrany przez nas klub. Dzięki takim zabiegom dowiedziałem się, że z Barcelony chętnie na zasadach wypożyczenia przejdzie do mnie Gudjohnsen – zapowiada się, że będzie to ciekawa opcja zwłaszcza w słabszych klubach, gdzie trudno o transfery. Pozostając przy asystencie – w FM 2009 po najechaniu na gwiazdki w raporcie o zespole dostaniemy również informację słowną na temat przydatności zawodnika (świetny na tle zespołu juniorów, dobry na tle drużyny seniorów itd.). O ile wymienione rzeczy to fajne bajery, o tyle fakt, że nareszcie FM zapamiętuje ustawienie okien to jest coś! W poprzedniej wersji bywało różnie – raz zapamiętał, raz ustawił po swojemu. W FM 2009 jest pod tym względem znacznie lepiej. Nie napiszę świetnie, ponieważ nie wszystko da się „zapamiętać”. Po ustawieniu jakiegokolwiek widoku na ekranie składu zostanie on zapamiętany nawet po wyłączeniu gry, o tyle na przykład za nic nie zostaną zapamiętane ustawienia choćby na ekranie listy transferowej (a z drugiej strony np. wybierając z trybu widoku na ekranie taktyki jakieś polecenie indywidualne – pozostanie to, co ustawimy). „Zapamiętane” są również nasze ustawienia jeśli chodzi o profil piłkarza i sposób prezentacji atrybutów bądź efektów treningowych. Jeśli już jesteśmy przy „kopaczach” to w iście ekspresowym tempie: w osobistych informacja o ilości występów reprezentacyjnych, a w raportach trenerów obok możliwości wyboru pomiędzy opinią członków naszego sztabu szkoleniowego, mamy teraz możliwość, aby ocenili naszego piłkarza pod kątem każdej pozycji, na jakiej może grać. W statystykach doszła informacja o ilości przemierzonych kilometrów. Reszta (ustawienie, trening, porównywanie) na pierwszy rzut oka bez zmian. Pozostając przy... ludziach. O ile w profilach piłkarzy zaszły minimalne zmiany, o tyle w przypadku wszelkiej maści trenerów, scoutów itd. nie zauważyłem nic (poza wspominanym info o ilości występów w reprezentacji, jeśli takowe miały miejsce). Trudno mi na 100% stwierdzić, jak to było w przypadku FM 2008, ale w demie FM 2009 zdarza się tak, że nie mamy wpływu na przedsezonowe obietnice. Zdarzają się kluby, w których dostajemy informację o celach na sezon i budżecie. Oczywiście opcja wyboru założeń na sezon pozostała (walka o tytuł, mistrzostwo, a co za tym idzie zmieniający się budżet), ale w FM 2009 nie działa we wszystkich klubach...

Zostając jeszcze na chwilę przy różnego typu nowalijkach. Przy okazji transferów pojawiło się oczywiście centrum plotkarskie, które jest o tyle przydatne, że często dobrze nam podpowiada, kogo możemy ściągnąć lub pozbyć się ze składu (a przynajmniej możemy spróbować). Przy sprzedaży zawodnika mamy możliwość zaznaczyć czy chcemy uzyskać procentowy udział z następnego transferu, czy może procentowy udział od zysku (dwóch opcji wybrać nie można). W przypadku wszelkiego rodzaju statusów (transferowy czy klubowy) zmian nie zaobserwowałem. Jeśli chodzi o rynek transferowy... No cóż, trudno mi powiedzieć czy jest lepiej/gorzej. W każdym razie jest o tyle ciekawiej, że obok plotek transferowych, rynek doczekał się również oddzielnej zakładki transferowej w przypadku rozgrywek ligowych. A tam cóż, po kilkunastu dniach mam na szczycie 2 transfery Manchesteru City: Hamsik z Napoli za 43 mln „zielonych” i Srna z Szachtara za 31 milionów. Potem moje rekordowe 27,5 za Dede. A żeby nie było nudno, to ponownie Man City – 21,5 za Żirkowa i 10,5 za Marcelo (Real Madryt). Do tego bardzo dużo wypożyczeń, choć to raczej na linii: MU/Arsenal – druga/trzecia liga angielska. Jeśli chodzi o transfery na świecie to trudno coś powiedzieć, bo praktycznie ich nie ma. Możliwe, że jest to wina załadowanej tylko jednej ligi. Z tych wartych odnotowania: Matteo Brighi z Romy do Atalanty za 3 miliony, Frederico Vilar za 6,5 mln opuścił Atlante (szczęśliwy nabywca to Nantes).

Żeby wszystkim żyło się lepiej...

Nie, jeszcze nie o 3D. Słów kilka uznania za modyfikacje poczynione w obrębie interfejsu. Górna belka przeszła lekki lifting i po raz kolejny jej funkcjonalność wzrosła. Ikony zostały poukładane w sensowne zestawy (menedżer, zespół, liga, wyszukiwanie zawodników), a menu (menedżer) posortowane. Tutaj oczywiście będą dwa głosy – jedni wolą bardziej rozbudowane menu, ale szybszy dostęp, inni wolą posortowane zakładki, kosztem chwili poświęconej na „wysunięcie się” dodatkowego menu. Kwestia gustu. Warto jednak dodać, że w przypadku możliwości dodawania i sortowania zakładek nie ma problemu, aby samemu stworzyć własny układ linków. No ale to akurat trudno nazwać nowością... A poza tym znowu zmieniły się flagi (kształt i rozmiar). Czy na lepsze? Bez czepiania się.

Równia pochyła

Po przeklikaniu wszystkiego co mi tylko przyszło na myśl, nadszedł czas na to, co podobno tygryski lubią najbardziej. Wzmocniony kilkoma transferami, bogatszy o dwie konferencje prasowe, taktycznie przygotowany z każdej strony, postanowiłem wreszcie rozegrać mecz. Nie da się ukryć, że po tych nieszczęsnych koszulkach na ekranie informacji o klubie, miałem pewne obawy. Nim jednak doszło do meczu doczekałem się pytania, czy chcę odesłać niezgłoszonych piłkarzy pierwszego składu do rezerw – ciekawostka, ale przydatna. Teraz jeśli mamy w składzie zawodnika, który rzadko gra, możemy go desygnować do grania w spotkaniach rezerw, bez konieczności przenoszenia go do naszego zaplecza. Nadszedł dzień spotkania. Konferencja prasowa ciekawa – pytania o najmocniejsze punkty rywala, o to, kto powalczy o tytuł itd. Potem info scouta o przeciwniku. Tutaj niewielki bug w postaci znikających przycisków odpowiadających za komentarz wobec najgroźniejszego zawodnika rywali oraz interakcji z menedżerem (po jednym kliknięciu znikają i jeśli nie zdecydujemy się na interakcję z piłkarzem/menedżerem to... przepadło). Nie ma problemu (z przyciskiem) jeśli chodzi o zadania dla scouta i – jeśli jest – do obserwowanego przez naszego „wywiadowcę” spotkania. Kolejny ekran to zestaw par, a potem informacje o spotkaniu (w ramach mało zabawnego żartu – spotkanie sędziuje Webb... Howard Webb). Wybór zespołu i zgłoszenie składu. Jeśli chodzi o taktykę – skorzystałem z „gotowców” (mała dygresja – zauważcie, że rezygnacja ze strzałek, a dokładniej możliwość ich stosowania w poprzednich edycjach, sprawiła że teraz nawet poczciwe 4-4-2 naszpikowane jest... strzałkami). Jedziemy!

Ustawienie, analiza meczowa. Klikając dalej omijam informacje asystenta i taktykę, przechodząc od razu do rozmowy przedmeczowej. Również brak zauważalnych zmian. Gramy dla fanów! Instrukcje wobec przeciwnika odpuszczam. No to play. Początkowo mecz mam w trybie overview. Przełączenie widoku na klasyczny wiąże się z kilkusekundowym wczytywaniem spotkania. Krótko – spore rozczarowanie. Po pierwsze tryb 3D przycina. Graficznie jest mizernie, tym samym dziwi mnie, że 3D wymaga komputera lepszego, niż taki, który radzi sobie z grafiką w Fifie Manager czy PES-ie. Na szczęście są to nieznaczne (ale zauważalne) przeskoki i udaje mi się dograć do przerwy. Możliwe, że moja opinia w głównej mierze bazuje na tej tnącej grafice, ale sam tryb 3D nie jest zadowalający. Animacje są prymitywne i mało przekonujące. Narzędzie analizy taktycznej z 3D też żadne (to samo widać przy 2D). Owszem, fajnie wyglądają główki, ale póki tryb nie zostanie wzbogacony o jakieś niekonwencjonalne zagrania, to na dzień dzisiejszy nie przedstawia większej wartości. Na dodatek wychodzi na jaw sporo dziwnych zagrań naszych piłkarzy (bramkarze często „wypluwają” niegroźne strzały), których w 2D widać po prostu nie było. Brakuje mi również możliwości ustawienia opcji, która pozwalałaby oglądać tylko bramki (te, to mogę podziwiać nawet na tnącej animacji). Bardzo słabo wypada też 2D oparte na 3D (choćby murawa). Przy wysokich rozdzielczościach „kółeczka” są nienaturalnie duże, a piłka przypomina po prostu kropkę. Pozostaje mieć nadzieję, że kod odpowiadający za 3D zostanie zoptymalizowany, bo jak na to, co widzimy obecnie na ekranach monitorów, to jakość nie ma nic wspólnego ze stawianymi przed graczem wymaganiami sprzętowymi.

Pozostał mi powrót do 2D – nie zauważyłem wielkich zmian w silniku gry. Cieszy mnie natomiast, że przy 2D również mamy oś czasu i możliwość gry w trybie TV. Jeśli chodzi o oś czasu rozczarowanie małe jednak jest. Brakuje mi zaznaczonych zmian i kontuzji. Fatalnie wygląda sprawa z połączeniem suwaków odpowiadających za szybkość meczu i sytuacji („tło” meczu zawsze miałem na maksa, a samo spotkanie na te 60-70% suwaka). Grając standardowym 4-4-2 do przerwy 0:2 przy 10 celnych uderzeniach rywala (ja zanotowałem jeden niecelny strzał). Czas na rozmowę motywacyjną. Zanim rozpocząłem drugą połowę przejrzałem statystyki. Ilość przebytego dystansu, to póki co zagadka – zobaczymy czy i jakie ma znaczenie. Oceny dziesiętne... No cóż, fajniej wyglądało to na screenach. Możliwe, że miałyby one sens w momencie, gdy grałoby się po... czterdziestu i zróżnicowanie byłoby przydatne, ale w sytuacji, gdy mamy 11 zawodników poprzedni system ocen wystarczał. Teraz mam problem z tym, czy różnica między 5,6 a 6,3 jest naprawdę znacząca... Na plus należy zaliczyć ekran motywacji, gdzie możemy sprawdzić jak mentalnie czują się nasi zawodnicy, a do tego jaką mają procentową skuteczność... wykonanych podań.

Po rozmowie motywacyjnej przejrzałem jeszcze raport asystenta – rzecz przydatna i wartościowa. Po zatwierdzeniu zmian, znowu „ładowanie meczu”, które (zapewne w związku z 3D) trwa zauważalnie dłużej niż w poprzedniej wersji. Drugą połowę oglądam w trybie TV (pozostając przy 2D). Test widgetów okazał się walką o... miejsce. O ile jeszcze przy „rozdziałce” powyżej 1600 jest trochę miejsca na 2-3 widgety, o tyle przy ustawieniach ekranu w okolicach 1024 nie ma po prostu gdzie wcisnąć „okienek”. Postanowiłem skorzystać z „okienka” ze statystykami, a tam nowość – m.in. info o ilość zablokowanych strzałów. Nie do końca wiem o co chodzi z „r” dodawanym przy zegarze (wygląda to tak – 90:00r). Rozmowa pomeczowa oraz podsumowanie, a w nim ocena pracy sędziego (Howard spisał się dobrze), a także wyróżniającego się bądź najsłabszego zawodnika.

Jeśli chodzi o usterki – grafika informująca o kontuzji gracza podczas meczu (2D) jakby... zniknęła (obcięło ją?). To akurat niewielki problem przy wyrzuceniu do Windowsa w trakcie zmiany kamery w trybie 3D. Możliwe, że wynikało to z nadmiernego obciążenia komputera, ale faktem jest, że musiałem rozpocząć grę od nowa. Problem powrócił ponownie w trakcie gry w dwóch innych klubach. Próba przejścia z widoku ogólnego do np. TV kończyła się błędem wywowałnym przez fm.exe. Winowajcą - jeśli chodzi o zawieszający się mecz - okazał się... tryb gry "w oknie" (najwyraźniej przechwaliłem). Przejście do trybu pełnoekranowego rozwiązało problem. Mała rada dla tych, którym przycina 3D. Aktualizacja sterowników karty graficznej (GeForce FX 5200 - karta z cyklu "może, ale nie musi dać rady") i ustawienie najmniejszej możliwej rozdzielczości (1024x768; oczywiście najniższe detale) poprawiło płynność gry. Co nie zmienia faktu, że dla mnie tryb 3D jest po prostu słaby.

W ramach epilogu

Pisząc ten fragment tekstu znałem już sporo opinii na temat dema. Mało tego, naczytałem się mnóstwo o problemach z instalacją. Nie wiem czy wynikają one z ignorancji SI Games, czy problemów graczy ze sprzętem. W każdym razie nie przypominam sobie, aby SI informowało o konieczności posiadania javy czy frameworka... W dalszej kolejności błędy związane z podwajaniem liter (szczęśliwie z tym problemów nie miałem). Za to naprawdę ciekawie zrobiło się jeśli chodzi o kontuzje. Po rozegraniu kilku spotkań nie miałem z tym żadnego problemu! Norma – 1-2 kontuzje. Nadszedł jednak piękny dzień, kiedy połowa mojego składu zrobiła się „Inj”. Najzabawniejsze w tym wszystkim było to, że zawodnicy ci mieli poziom kondycji w granicach 95%, a przy injures widniało jak byk – none. Jedyny komentarz dotyczył przemęczenia po ostatnim meczu. A co śmieszniejsze – w ciągu 2 dni znowu wszyscy byli zdrowi.

Nadszedł czas na kilka słów podsumowania. Z każdą chwilą miałem wrażenie, że coraz dalej mi do zachwytów nad FM 2009. Po kapitalnym początku wynikającym z bezproblemowego pobrania i zainstalowania, a także fajnym intro (o ile można to tak nazwać), nadszedł czas na rozgrywkę i tutaj jest różnie. Jest sporo ciekawostek, tyle że są to rzeczy, których mnóstwo graczy nawet nie zauważy (o ile o nich nie przeczyta). Dodanie jednego rekordu czy zmodyfikowanie informacji osobistych w profilu menedżera to nie są nowości na miarę kolejnej wersji. Konferencje prasowe jeśli nie będą miały konkretnego znaczenia, staną się po prostu niczym innym, jak pożeraczem czasu (druga wersja – odeślemy asystenta). Już wielu graczy zauważa, że wystarczy kilka spotkań z mediami, aby w nasze poczynania wdarła się schematyczność. W tym przypadku zobaczymy jak będzie. Na plus na pewno zmiany związane z asystentem – pomoc w trakcie meczu, listy z wypożyczeniami, informacje o ewentualnych wzmocnieniach. Plus równiez za możliwość ustawienia rozdzielczości bądź trybu gry „w oknie”. Jak na razie jest mnóstwo kosmetyki (np. tuning ekranu zaufania bądź graficzne przedstawienie formy z 5 ostatnich spotkań). Trudno określić jak i na ile zauważalne będą zmiany w finansach czy mediach. Rynek transferowy na razie jest uznawany za znacznie lepiej odwzorowany niż w wersjach poprzednich.

Gdybym miał wystawić ocenę wersji demonstracyjnej FM 2009 to nie byłoby to nic powyżej 5/10. Zresztą podobnie oceniają fani, którzy w sondzie (przy 70 głosach) na CFM również uważają, że demo jest dobre (około 40%) bądź przeciętne (około 20%). Znacznie gorzej wersja demonstracyjna wypada w oczach użytkowników forum SI, gdzie w sondzie wzięło udział blisko 900 osób, z czego 47% uważa, że demo jest super, a pozostałe 53%, że to niewypał. Hit, jakim miał być 3D, wypada blado. Cieszy to, że obyło się bez większych błędów (nie o wszystkich wiem, stąd może moje pozytywne nastawienie). Są pojedyncze smaczki, ale czy faktycznie mogą świadczyć o nowej jakości w przypadku FM 2009, czy tylko o liftingu FM 2008. Chyba po raz pierwszy cieszę się, że polska premiera została przesunięta o tydzień. Zobaczymy co o pełnej wersji powiedzą ci, którzy będą mieli sposobność rozegrania przynajmniej pełnego sezonu. Zapowiedziano już, że patch ukaże się w dniu premiery. W przypadku narzekań pozostaje jedna opcja... Zawsze można anulować pre-order. Za niespełna dwa tygodnie będziemy na pewno mądrzejsi...



Dodatkowe informacje
Autor: Perez     Data: 04 listopada 2008     Liczba wyświetleń: 1218     Ocena: 4.83
Kategoria: Felietony
Zobacz inne artykuły tego autora
Pr0fes0r
"Nadszedł jednak piękny dzień, kiedy połowa mojego składu zrobiła się „Inj”. Najzabawniejsze w tym wszystkim było to, że zawodnicy ci mieli poziom kondycji w granicach 95%, a przy injures widniało jak byk – none. Jedyny komentarz dotyczył przemęczenia po ostatnim meczu. A co śmieszniejsze – w ciągu 2 dni znowu wszyscy byli zdrowi."

A nie było to, szefie, czasem "Int" czyli wyjazd na reprezentację? Cholernie łatwo się pomylić.
4 listopada 2008 19:29
demrenfaris
Taki fajny mod do FM 2008 wyszedł, a Ty narzekasz.
4 listopada 2008 19:30
Perez
Hmm... przyznam szczerze, że to całkiem możliwe, o czym piszesz Prof. Na weekend wszyscy byli zdrowi, więc możliwe, że mogły być to wyjazdy na zgrupowanie. No ale sorry, to w jakim celu używanie prawie identycznego znaczka w przypadku "Int" i "Inj"... SI Games jak nie zmieni czegoś, co jest dobre, to też żyć nie może :)
4 listopada 2008 19:35
Pr0fes0r
Masz rację, za ten suwak szybkości to bym ich chyba zabił :x.
4 listopada 2008 20:04
Dr.Strange
Widzę, że zwróciłeś uwagę na to co ja. Czemu tak skąpy graficznie tryb 3D wymaga tak dużo? Mam komputer na którym spokojnie działała FIFA 2008, czy PES 06. W obu tych grach, grafika jest dużo lepsza. A może tryb 3D nie zacina się z powodu zbyt słabej karty graficznej, tylko po prostu zacina się sam z siebie? Może taki niepłynny został zrobiony po prostu?
5 listopada 2008 11:44
Perez
Wracając do "Int" i "Inj", to można dorzucić do tego również "Ine"... Wszystko na czerwono...
5 listopada 2008 14:19
Menez
Mnie w 3D razi wiele rzeczy, aczkolwiek przede wszystkim irytujące są dwie sytuacje:

a) zawodnicy, którzy przenikają przez bandy reklamowe
b) sytuacje, gdy po podaniu piłki, zawodnik X stoi i odpoczywa, a dopiero po jakimś czasie rusza.

Jeśli mam ocenić całe demo, to mnie się podoba. Rzecz jasna tęsknię za FM-em 2006 (najlepszy według mnie z całej serii), to rozumiem, że gra musi ewoluować.
5 listopada 2008 14:48


 

W górę

Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Oskryptowanie: Centrum FM Design: Łukaszp & blur
Czas generowania strony: 1.06520 s
statystyka