Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

O błędach słów kilka

W dniu 26 lutego wszyscy eFeManiacy po ponad trzech miesiącach uciążliwego użerania się z ich ukochaną grą mogli po raz kolejny zacząć żyć nadzieją, że wreszcie rozpoczną prawdziwą zabawę. Tym samym wszystkie marzenia o wspaniałej karierze, ich długo układane plany dotyczące tego jak, kim i gdzie będą grać, mogły wreszcie się ziścić, a niektóre, już nawet zakurzone, FM-y mogły w końcu spełnić swą powinność i dumnie pracować w DVD-romach ich komputerów. Oczywiście już wcześniej gracze próbowali cieszyć się nowo zakupioną grą, jednak wiele mniej lub bardziej dokuczliwych błędów skutecznie im to uniemożliwiało. Tą euforię pomieszaną z nutką nadziei spowodowała premiera patcha 9.3.0, który miał przynieść nam dużo radości i raz na zawsze rozwiązać wszystkie nasze problemy. Domyślacie się pewnie, że w dalszej części mojego tekstu będę rozwodzić się nad tym, czy kolejny ponad dwustu megowy plik spełnił swoje zadanie? Otóż nic bardziej mylnego, naturalnie będzie on odnosił się do bugów, które są swego rodzaju ojcami wszystkich dostępnych łatek, ale będę starał się opisać ogólnie zjawisko błędów w Football Managerze i nie tylko.

Błąd w swych wielu odmianach obecny jest wszędzie i towarzyszy nam przez całe nasze życie. Czy to zawiedzie jakaś źle zaprogramowana maszyna, której jeden zły ruch może spowodować naruszenie bądź nawet całkowite zniszczenie wcześniej już ułożonego schematu, bądź też przez złą diagnozę lekarza zginie człowiek. Jego kategorii jest wiele i każdy ma odrębny charakter oraz niesie ze sobą inne skutki, jednak prawie wszystkie wiąże ze sobą jedna bardzo ważna cecha, otóż ich sprawcą zawsze jest człowiek – stworzenie niesamowite, lecz niestety niedoskonałe. Zapewne z tej zapowiedzi możecie wynieść wnioski, iż staram się bronić ludzi odpowiedzialnych za coroczną falę uchybień, które uniemożliwiają nam pełną radość z gry w FM-a. Jednak zapewniam Was, że tak nie jest, a swą uwagę skupić chcę na czymś innym.

Jak już wspomniałem wcześniej, przy okazji każdej premiery Football Managera nam – graczom - przychodzi zmierzyć się z niezliczoną ilością różnorakich błędów, które w mniej lub bardziej znaczący sposób uprzykrzają rozrywkę. Co roku także, gdy na półkach sklepowych bądź w rękach kuriera pukającego do naszych drzwi pojawia się produkt Sports Interactive, rodzi się wielka burza dyskusji, narzekań i ogólnego lamentowania na temat wyżej opisanych bugów. Niezliczone kilobajty listów, tematów, postów mogłyby przestraszyć nawet najdzielniejszego programistę, który postanowił rozpocząć swą drogę ku stworzeniu gry idealnej. W tym roku wystarczyłoby przedstawić tylko te trzy, mimowolnie wyłapane przez fanów, błędy by przekonać się, że mamy do czynienia z kolejnym kabaretem:
- Niesprawny system awansów do europejskich pucharów w lidze polskiej, belgijskiej i chorwackiej.
- Wyłączanie gry w dniu 24 lipca 2009 roku, jeżeli ustawiona została liga włoska.
- Brak transferów zagranicznych graczy do ligi polskiej.

Oczywiście to tylko te błędy, które w najbardziej rażący sposób psują grę, a lista tych nieco mniejszych jest zdecydowanie dłuższa. Wszystko to może potwierdzać zasadę, że my - biedni fani wirtualnych menedżerów - jesteśmy skazani na wieczne piekło bez nadziei na zbawienie. Jednak czy jesteśmy sami w tym złym świecie okrutnych baboli? Czy tylko my mamy prawo narzekać na to, że nie możemy zacząć rozgrywki przed wydaniem łatek? Odpowiedź jest banalnie prosta i brzmi: nie. Jeżeli poza FM-em interesują Was inne tytuły, to na pewno jesteście w stanie zauważyć, iż w dzisiejszych czasach coraz trudniej o produkty bezbłędne, a tych, które posiadają ich aż nadto istnieje cała masa. Dziś jestem w stanie wymienić lekką ręką takie tytuły jak: Grand Theft Auto IV, Gothic III bądź Gothic III Forsaken Gods. Wszystkie posiadają jedną wspólną cechę - w wersji podstawowej są kompletnie niegrywalne. Być może słyszeliście, że wydawcy pierwszej z nich z powodu nadmiernej ilości błędów, postanowili oddać pieniądze tym, którzy pobrali ją poprzez internetowy system Steam! Jeśli chodzi o pozostałe dwa tytuły, to tu także sytuacja malowana jest w samych czarnych barwach, a gracze skazani są na pobieranie nawet po 5-6 łatek!

Przez pewien czas zastanawiałem się, co może spowodować taką sytuację. Może nie pamiętam czasów sprzed pięciu czy dziesięciu lat, ale miałem okazje zetknąć się z paroma produktami z tego właśnie okresu i powiem szczerze, że nie zdarzyło mi się narzekać na jakieś błędy. Moim zdaniem spowodowane jest to wiecznym postępem technologicznym w branży gier komputerowych. Kiedyś twórcy nie mieli możliwości zaadaptowania do swoich dzieł różnego rodzaju efektownych rozwiązań i całą swoją uwagę skupiali na zainteresowaniu graczy wspaniałą fabułą bądź klimatem, więc tak naprawdę owe błędy nie miały gdzie się pojawić. W dzisiejszych czasach najczęściej stawia się na jak najlepsze przedstawienie gry pod względem graficznym oraz na mnogość funkcji, które swoimi możliwościami mają odebrać nam dech w piersiach. Całe to upiększanie i wieczne pompowanie balonu rozrywki rodzi mnóstwo opcji, które przez swoje niedopracowanie narażone są na działanie szkodliwej choroby, z którą później musimy się męczyć, aż w końcu znużeni czekaniem (by lekarz zdołał unieszkodliwić wirusa) tracimy cały zapał towarzyszący nam przed premierą. Zapewne ogłoszono by mnie wariatem gdybym zaczął głosić, iż należy wrócić do dawnych czasów i porzucić wszelkie dobra techniki, ale myślę, że czasem warto się zastanowić, jak mądrze wykorzystać to, co daje nam teraźniejszość. Jestem pewien, że w wielu wypadkach wyszłoby to na dobre tak twórcom, jak i graczom.

Jednak jak to wszystko, co napisałem powyżej ma się do naszego FM-a, którego oprawa audiowizualna jest na poziomie lat 90-tych? Moim zdaniem bardzo wiele. Prawdą jest, że sposób, w jaki prezentuje się graficznie może odstraszyć przeciętnego gracza, który w swoim życiu nigdy nie miał kontaktu z tego typu grami, ale mnogość posiadanych przez niego funkcji znacznie przewyższa tytuły bardziej rozbudowane pod względem graficznym. Do tego wszystkiego dochodzi także tegoroczna wersja, która - jak na tego typu twory - przyniosła za sobą bardzo duże zmiany. To sprawia, iż gra staje się coraz bardziej narażona na wszelakie błędy. Moim zdaniem SI nie zrezygnuje z postępu i dalej będzie dążyć do tego, by swój produkt rozwijać i starać się iść z duchem najnowszych rozwiązań technicznych, co niestety może działać także na naszą niekorzyść.

Tekst ten miał pokazać Wam, drodzy czytelnicy, że nie jesteśmy sami w swojej frustracji, a niektórzy fani innych tytułów są nieraz w gorszych sytuacjach niż my. Nie zmienia to oczywiście faktu, że panowie programiści z SI powinni robić co w swojej mocy, by wyeliminować jak najwięcej błędów uciążliwych dla naszego (oraz ich) życia. Chciałbym także zaapelować do Was, byście nie szukali na siłę nic nieznaczących niedoróbek. Krew mnie zalewa gdy widzę ludzi, którzy tracą czas nad rozwodzeniem się, czy aby dziwnie wyglądające cienie nie są przeszkodą w cieszeniu się z pełni satysfakcjonującej nas rozrywki. Moim zdaniem jest to bez znaczenia, a my tracimy niepotrzebnie czas, który mógłby zostać zamieniony na radość z prawdziwej gry. Podsumowując już ten tekst chcę przekazać Wam pewną smutną prawdę. Otóż za rok, dwa czy trzy w dalszym ciągu będą nas nękać bugi i niestety, nie jesteśmy w stanie temu zapobiec. Możemy tylko modlić się, by powodowały one jak najmniejsze szkody, a my będziemy mogli się w tym wszystkim odnaleźć, czego sobie i Wam serdecznie życzę.

O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 05.05.2009

Liczba wyświetleń: 1582

Średnia ocen: 5.83



Komentarze
Sigul
Dobry tekst. Ale mam pytanie, jaki wygląda błąd w polskiej lidze, chodzi mi o awanse. Chce rozpocząć grę i nie wiem czy mi się będzie opłacało :D
5 maja 2009 23:31
jose77
Kluby do europejskich pucharów są dobierane sprzed dwóch sezonów.
Ale błąd ten występuje na patchu 9.0.0 i 9.1.0 w następnych już nie.
6 maja 2009 10:33
rekim80
Jeśli w wersji 9.0 lub 9.1 wybraleś inną drużynę niż Wisła Kraków, a potem zdobyłeś mistrzostwo Polski, mocno się zdziwisz w czerwcu 2009, że nie zagrasz w Lidze Mistrzów, tylko w pucharze UEFA.
6 maja 2009 23:59
AdriM
A ja mam taką myśl. Czy SI wydając wersje demo już na około miesiąc czasu przed wydaniem pełnej wersji gry, i w wersji demo dając nam możliwość gry jeden pełny sezon, nie zrobiło by to lepiej na jakość pełnej wersji? Przecież wiadomo ,że najlepszymi testerami gry zawsze będą fani. Będą gracze co w ciągu kilku dni rozegrają ten sezon i poprzez to wyłapią więcej bugów, o których mogli by na forum powiadomić SI. Wtedy być może w ciągu tego miesiąca było by można wnieść poprawki, albo ewentualnie przesunąć datę premiery kosztem tego ,iż w późniejszym terminie dostalibyśmy grę lepszą jakościowo. A kolejna rzecz to to, że SI powinno też pomyśleć o graczach, którzy nie mają dostępności do Internetu i nie maja pojęcia o jakichś łatkach do gry. Co wtedy? Taki ktoś pograł w takiego FM 2009 i stwierdził ,że to klapa i zapewne więcej już po FMa nie sięgnie.
8 maja 2009 18:53
rondel
Przy łatce 9.3.0 SI zebrało grupę testerów, więc może zmierza ku lepszemu.

A niby jak Twoim zdaniem Sports Interactive miałoby informować graczy bez internetu, iż takowe łatki wyszły?
8 maja 2009 22:07
AdriM
Nie chodziło mi tyle o to by ich powiadamiać, bo to oczywiście niemożliwe. Chodziło mi o to ,że konsekwencją bugów będzie właśnie opinia graczy bez internetu (A to np w naszym kraju nadal na prawdę spory % graczy), osób które zapłaciły te 100zł czy inne pieniądze w innej walucie a dostają produkt niegrywalny. To dla nich wersja końcowa która dostajemy w pudełku powinna być jak najbardziej kompletna.
9 maja 2009 8:44
rondel
Niestety rzeczywistość jest taka, że nie ma gry bezbłędnej, a FM-y zawsze posiadać będą dużo bugów. Musimy się po prostu z tym pogodzić.
10 maja 2009 16:43


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu