Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

Trzy kropki, trzy kreski, trzy kropki

Wszystko się kiedyś kończy, wszystko się kiedyś zaczyna. Czasami jest tak, że coś się zaczyna, trwa, trwa, mija, ale po pewnym czasie powraca i znowu trwa. Nie wiem czy przykładów takich sytuacji jest wiele. Wiem, że jest co najmniej jeden. Ten, którego doświadczam chociażby ja. Chodzi o pragnienie rozgrywania kariery w Football Managerze. Czy nie jest tak, że są okresy, podczas których potrafimy godzinami, dniami ślęczeć przed monitorami i zagrywać się w FM’a? A przychodzi taki okres, że zapominamy i porzucamy tą wspaniałą grę.

I właśnie w takim stanie znajduję się obecnie. Na początek napiszę, w jakim celu powstał ten tekst. Przede wszystkim jest to apel, wołanie o pomoc. Wołam ja, wołam do Was - użytkowników Centrum FM. Chciałbym abyście mi pomogli. Mi i może wielu innym, którzy znajdują się w sytuacji podobnej do mojej. Dlaczego zakładam, że będziecie w stanie udzielić pomocy? Zapewne przeżywaliście już coś podobnego. W końcu jesteście sporą grupą pełną kreatywnych rozwiązań, wśród których może być to jedno najlepsze. Powstaje też kolejne pytanie, dlaczego macie mi w ogóle pomagać? Wspomniałem już, że ta pomoc jest skierowana nie tylko do mnie, bo osób w takiej sytuacji jak ja jest zapewne wiele. Jednak dlaczego ja postanowiłem wystąpić w imieniu tej grupy? W ogóle nie wiem, czy ta grupa ma ochotę otrzymać pomoc. Więc wróćmy do stanu, w którym ja proszę o pomoc, a członkowie tej grupy ewentualnie skorzystają z rad. Czyli znów mamy pytanie, dlaczego macie mi pomóc, kim ja w ogóle jestem. Jestem szarym redaktorem Centrum FM. Miałem to szczęście, że trafiłem pod skrzydła redakcji strony o Football Managerze. W sumie o tym nigdy nie pisałem. Jednak nie będę opisywał tego jak dostałem się do tego grona. Po pierwsze, nie ma o czym pisać. Po drugie, kogo to w ogóle interesuje? Jednak jestem tu gdzie jestem. Działam na rzecz tej strony. Piszę teksty, ostatnio zajmuję się taktykami, stworzyłem nawet jakieś dodatki. Mimo wszystko uważam się za zwykłego użytkownika CFM, który jednak działa aktywnie. I między innymi dlatego postanowiłem napisać ten tekst. Bo jest mi łatwiej go wystawić na światło dzienne. Internet daje szerokie pole popisu dla twórczości, jednak będąc redaktorem serwisu, droga do pojawienia się artykułu na jego łamach jest stosunkowo prosta. Oczywiście, wszyscy użytkownicy mają możliwość publikowania swoich artykułów, jeśli będą one prezentowały odpowiednią jakość. Zachęcamy gorąco do tego.

Przejdźmy do sedna. W czym macie mi pomóc? W wyjściu z kryzysu. Sprawcie, bym znów pragnął grać w Football Managera. To znaczy ja wciąż pragnę, ale nie potrafię w tym pragnieniu wytrwać. Może przeprowadźmy wywiad środowiskowy i rozpoznajmy, co to dokładnie jest, a potem zajmiemy się rozwiązaniem. Tak będzie najlepiej.

Objawy? Wciąż myślę o Football Managerze. Jednak to nie jest to samo, co przedtem. Nie jest to już to samo uzależnienie, jednak jestem uzależniony. Nieustannie próbuję wrócić do FM’a. O dziwo, nie mam problemu z wyborem klubu. Chociaż może jest, ale tkwi w nadmiarze pomysłów. Do tej pory, jeśli miałem jakieś kłopoty w tej kwestii, to raczej opierały się one na tym, że nie wiedziałem, kim zacząć. Żaden klub nie przychodził mi do głowy, a każdą propozycję obdarowywałem dezaprobatą. A teraz, multum opcji i wszędzie mi się podoba. Jednak po kilku krokach, w każdym przypadku, jest to samo. Nic nie potrafi powstrzymać przed opuszczeniem gry. Zero motywacji by dalej prowadzić dany klub. Nie mają znaczenia problemy, które napotykam w drużynie. Klub może posiadać wspaniały budżet transferowy, genialnych piłkarzy etc. a ja nie będę miał chęci ich poprowadzić. Moja ręka kieruje wskaźnik myszki w kierunku „Zakończ grę” i po zawodach. Czasami też zdarzało się, że rozpoczynałem kolejną „Nową grę”, ale kończyła ona się tak samo szybko jak poprzednia.

To chyba główne objawy, ale na tym nie chciałbym skończyć. Pojawia się pytanie, dlaczego chcę grać, jeśli nie chcę grać? Przecież miewałem już takie „okresy” w przeszłości. I jakie było rozwiązanie? Kwarantanna, zero Football Managera przez pewien czas. Po upływie tych dni, tygodni znowu powracał głód gry w FM i było fajnie. Jednak wtedy potrafiłem całkowicie zapomnieć o FM’ie. Nic nie trzymało mnie przy nim, więc nie chciałem grać i nie grałem. Przecież Football Manager nie jest jedyną grą, jest całe mnóstwo innych, także wielce interesujących. Wtedy też inna zajmowała jego miejsce. Oczywiście nie samym komputerem człowiek żyje. Zawsze ten czas, który zajmowało nam dzieło SI, można spędzić bardziej zdrowo i pożytecznie. Tak także postępowałem. Kiedyś ten okres izolacji od FM’a mijał, a powracało pragnienie gry. I znowu spędzałem z przyjemnością godziny przed „excelowymi tabelkami”. A teraz? Nie potrafię przy nim wytrwać, a jednak mnie ciągnie w jego kierunku. Zastanawiacie się dlaczego nie skorzystam ze sprawdzonego rozwiązania. Między innymi dlatego, że wciąż jest ta chęć gry, rozpoczęcia kolejnej kariery. Póki co jest trudno, ot tak zostawić grę. Innym powodem jest, bądź co bądź, moja obecność w redakcji. Zaprzestanie gry w Football Managera zablokuje mi możliwość wykonywania niektórych redakcyjnych obowiązków. Zapewne ta chęć powrotu do gry w FM’a sprawia, że mam motywację pisać o nim, tworzyć dodatki itp. To są moje redakcyjne obowiązki. Może też mam ochotę to robić ze względu na tą wspaniałą grupę redaktorów? Być może podświadomie czuję, że zaprzestanie wykonywania tego skończyłoby się rozstaniem z nimi i dlatego jest motywacja do działania? Od razu spieszę wyjaśnić, że to rozstanie byłoby dla mnie czymś oczywistym. Mam nadzieję, że oni nie chcieliby tak łatwo się mnie pozbyć. A może tylko na to czekają? Jednak ja wiedząc, że nie jestem wstanie wykonywać czegokolwiek dla dobra redakcji, czułbym, że powinienem odejść. Chociaż wydaje mi się, że nie jesteśmy dla siebie nawzajem „grupą redaktorów”, ale co najmniej dobrymi znajomymi, z Internetu oczywiście. Ale to tylko moje odczucie. Jednak niegranie w FM’a powoduje, że nie mogę kontynuować swojego opowiadania. Ale jak już wspominałem, staram się robić inne rzeczy dla dobra strony. Chociaż bycie w redakcji Centrum wiąże sie z graniem w Football Managera, to ponownie zbaczam z tematu. Dlaczego jeszcze tak na siłę wciąż chcę grać w FM’a? Przecież idzie wiosna, istnieją także inne fascynujące gry... Korzystam, jak najbardziej korzystam z poprawiającej się pogody, jednak czas na myślenie o kolejnym podejściu do gry znajduję. Wiem jak się to skończy, ale jednak próbuję. Także ten tekst jest kolejną próbą, szukaniem skutecznego rozwiązania.

Przeżywałem to przecież niejednokrotnie i czas sam to naprawiał. Czemu nie potrafię ponownie oddać się w jego ręce? Powraca tu to niewytłumaczalne pragnienie gry, które wygasa i powraca, i znowu wygasa. Dlaczego ono we mnie tkwi? Bo to ono jest zapewne przyczyną tych licznych prób, szukania sobie zajęcia w redakcji, napisania tego tekstu. Czym spowodowane jest to uczucie powodujące we mnie tak desperackie czyny? Chyba warto się nad tym zastanowić. Może to sentyment do Football Managera? Wspomnienie wspaniałych chwil z nim spędzonych i pragnienie powrotu do nich? Rozegrałem kilka naprawdę udanych karier, które dały mi wiele radości. Tak, chętnie bym poczuł to jeszcze raz. Już nawet nie oczekuję sukcesu małym klubikiem. Wystarczyłoby mi sprostanie oczekiwaniom związanym z prowadzeniem większych, słynniejszych drużyn. Zapewne też świadomość niezwykłości Football Managera, sprawia że chcę w niego grać. Chcę szczycić się tym, że w niego gram. I być może dlatego tkwi we mnie to uczucie…

Tylko dlaczego nie potrafię go rozwinąć i rozpocząć kariery, którą bym mógł kontynuować i kontynuować? Na pewno jednej z przyczyn powinienem szukać w sobie. Przecież już zdarzały mi się takie momenty. Pewnie to wina mojego charakteru. Nie lubię monotonni, robienia wciąż tego samego. Nie potrafię też dłużej wytrwać przy Football Managerze. Człowieka podobno się nie zmieni. Ale jeśli on chce? A mnie się wydaje, że ja chcę. Może ta niechęć do gry w FM’a bierze się z tego, że nie grałem czysto. Korzystałem z cudzych taktyk i reżimów treningowych. Zawodników oceniałem po CA i PA, a nie po ich umiejętnościach, raportach scoutów. Kurcze, czuję się jak na spowiedzi... Ale trochę w tej kwestii nagrzeszyłem. Mogło to spowodować, że rozgrywka przestała mnie bawić. Próbowałem nawet grać czysto. HC to nie było, ale byłem uczciwy, nie stosowałem sztuczek. Też to nic nie pomogło. Poszukajmy innych przyczyn. Może nie tylko problem jest we mnie? A jeśli leży on w samej grze. Wspominałem już, że uważam Football Managera za grę niezwykłą, i powtarzam to na każdym kroku, ale może nie widzę jego wad? Być może nie dostrzegam tego czegoś, bo nie wiem co to może być, jednak i tak odpycha mnie to od niego? Jeśli tak jest, to czym to jest? Co w tej wspaniałej grze może mi się nie podobać? Bugi, to na pewno. Napisałem o tym też dość osobisty artykuł. Jednak teraz, gdy wyszedł trzeci patch powinno to minąć. Jednak nie minęło. Dalej… Może także ta niezwykłość gry? To co mnie urzeka, może też mnie odpychać? Jest to możliwe. Rzadko potrafimy docenić to, co wyjątkowe. Coś jeszcze? Chyba nie, nie powinno być tego za wiele.

To chyba moje pierwszy tak osobisty tekst na łamach Centrum FM. Do tej pory pisząc jakikolwiek felieton stosowałem różne historyjki, a teraz opowiadam Wam moje odczucia. Prosto z mostu, niczego nie ukrywam, nie kombinuję. Cały tekst jest być może chaotyczny, nieskładny, ale taka forma najlepiej powinna oddać uczucia mną targające. Pora chyba kończyć już ten wywód, bo to, co w nim najważniejsze, zawarłem w jego pierwszej części. Mam na myśli prośbę, prośbę o pomoc. Tytułowe „trzy kropki, trzy kreski, trzy kropki”, to sygnał S.O.S. Ratunku, pomocy, przywróćcie mnie dla FM’a. Może to samolubne, ale ja także pragnę cieszyć graniem w Football Managera. I wierzę także, że nie jestem sam w tym przykrym uczuciu. Nie zrozumcie mnie źle, nie życzę tego innym osobom, tylko czuję, że mój przypadek nie jest osamotniony. Dlatego też stworzyłem ten artykuł. Może moje wołanie o pomoc będzie także czyimś wołaniem o pomoc. Może moje odczucia, przeżycia są poniekąd bliskie innym graczom. Liczę na Waszą pomoc. Liczę ja, i wszyscy Ci czujący podobnie do mnie. Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Udzielajcie porad, podawajcie możliwe rozwiązania. Jeśli przeżywaliście podobne kryzysy, opiszcie je. Liczę na Was. Pomożecie?

O artykule
Kategoria: Publicystyka
Dodano: 13.03.2010

Liczba wyświetleń: 1514

Średnia ocen: 5.44



Komentarze
erni13
Zacznij swoim ulubionym klubem! Miałem podobny okres, zacząłem ManUtd i zagrałem 8 sezonów!
13 marca 2010 11:27
hader3k
Ehhh, czytam to i widzę ostatnio siebie. Siadam do FM-a, odpalam nową grę, parę meczyków ligowych i EXIT. Może mój przedmówca ma rację? Jeśli jest klub, z którym bardzo się utożsamiasz to może nim zacznij. Jeśli jest to bogaty klub, sprowadź zawodników, których najbardziej cenisz i lubisz. Może to jest metoda? Mnie przy dwóch poprzednich FM-ach to pomogło - odpalałem Wisłę, Barcelonę lub Cambridge United - trzy kluby których losy śledzę od wielu, wielu lat, kupuje ich koszulki, czasem pojadę do Krakowa na mecz. Teraz muszę też to sprawdzić, bo w nowego FM-a Wisłą ani Barcą czy Cam Utd nie grałem jeszcze. Pozdrawiam :)
13 marca 2010 11:34
michukosa
Też miałem taki ból :) Nie wiedziałem kim grać . Co zacząłem nową grę to zara mi sie nudzila dana druzyna. A ostatnio powrocilem do mojej ulubionej Valencii i gram juz sporo czasu :) VALENCIA C.F S.A.D :)
13 marca 2010 11:52
frish
ten tekst to o mnie :P

też tak miałem do czasu aż odpaliłem Serie C2 i Pro Vercelli. Teraz znów powrócił syndrom jeszcze jednego meczu. Zwykle grałem średnimi klubami, ale przeważnie w najwyższych ligach, dla odmiany zacząłem w 4 lidze i nie mogę się oderwać. Polecam taką metodę.
13 marca 2010 13:18
Perla
Mówicie, że gra ulubionym klubem pomaga? To może odpalę sobie Barcelonę, bo też bym chciał zagrać, a mi się nie chce.

Bardzo fajny tekst, Kris.
13 marca 2010 13:24
Drwalu
Bardzo ciekawy artykuł. A jeśli chodzi o poruszony w nim problem.. hym.. kiedy ja przeżywam kryzys po prostu czekam na przełom, a zauważyłem że osiągam go dzięki, między innymi, waszej stronie! Czytając artykuły, opki, podziwiając nowe taktyki zaczynam mieć ochotę na odpalenie FM. No i wtedy najtrudniejsze bo nawet jak już odpalę FM to czeka mnie to co na początku jest, czyli ustawianie wszystkiego w nowym zespole i przez to potrzeba po prostu przebrnąć. I czekać na moment kiedy po prostu już sam CM/FM bez niczego będzie nas ciągnął do rozgrywki ;) Pozdrawiam ;)
13 marca 2010 13:42
szemek7
Czasem mam dokładnie tak samo - wiem, że dłuższa przerwa mi pomoże, ale nie potrafię sobie odpuścić. Bywają dni, że zaczynam po dwie, trzy kariery - miesiąc gry (wirtualny) i wyłączam grę.

Najlepszym lekarstwem dla mnie jest gra w sieci. Już w FM 09 grałem z większą grupą ludzi, których poznałem w sieci i muszę napisać, że to rewelacyjna sprawa. W dziesiątce praktycznie odpuściłem singla - poza obowiązkowym sezonem Legią, kilkukrotnie rozpoczynałem jako bezrobotny i szybko traciłem zapał. Dlatego polecam "sieciówkę". Sam gram z kolegą z wioski i - ze wspomnianą wyżej - większą ekipą. Ta rywalizacja dużo bardziej mnie kręci, wygrywanie z komputerem to nic w porównaniu do ogrania kolegi.
13 marca 2010 17:31
Dr.Strange
Ten sezon Legią to mam nadzieję, żeby wprowadzić zielonych do drugiej ligi? :)
13 marca 2010 18:42
mahori11
jak wyszedł nowy fm to siedziałem godzinami grajac Pogonia i ponizej Cardiff, teraz jak gram to zagram 1-2 mecze i wyłączam bo mnie nudzi ...
13 marca 2010 18:46
Aston
A ja powróciłem do starszej wersji :) w Dodatku do tego samego klubu, w którym zaczynałem moją przygodę z FM-em. Po prostu świetnie się gra :D
13 marca 2010 19:25
sylweek
Ja potrafilem grac w FM 08 az do premiery FM 10 i w tym czasie mialem przerwy nawet po 3-4 miesiace.Zawsze Lech Poznan ,Borussia D. i Lille wybieram i jakos idzie gra.A jak mi sie nie chce-to nie gram.Wiem ze glod na FM'a zlapie predzej czy pozniej
14 marca 2010 9:16
oldy
Gdy zablokowałem się w FMie, to pomogło mi opisywanie kariery - jakoś zżyłem się wtedy z moimi wirtualnymi kopaczami i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez FMka. Także nowo rozpoczęta kariera na patchu 10.3 (Lech Poznań) daje mi wiele radości z grania - zmieniłem mecz na "rozszerzony", zamiast cyferek dałem graficzne przedstawienie atrybutów, w klubie sam odpowiadam za wszystko - pozwoliło mi to bardziej "wgrać" się w karierę i nabrałem motywacji by "pykać" dalej - póki co drugi sezon, ale ćwierć finał LE i porażka z Aston Villą dały mi masę wrażeń :)

ps. tytuł powinien brzmieć bardziej "fachowo" - tj. trzy krótkie-trzy długie-trzy krótkie - ale to już tylko taki żartobliwy "prztyczek" ;) Pozdrawiam
14 marca 2010 14:38
SIR_Mario
Powiem ci tak. Od lat nie mogłem trafić na swoją karierę aż wreszcie trafiłem z pół roku temu w FM09 właśnie na taką i nie kupuje FM10 bo wiem, że nie będę w niego grał:) Komputer nie jest jakiś rewelacyjny 7 letni więc nie mogę szaleć za bardzo z obciążeniem kariery. Wydawało mi się, że wzięcie 16 grywanych czołowych ekstraklas Europejskich będzie zabójcze dla mojego komputera, a tu niespodzianka wziąłem małą bazę danych ale oczywiście owe 16 lig jest bardzo bogatych pod względem aktywnych piłkarzy. No ale do sedna. Zacząłem jako bezrobotny z amatorskim doświadczeniem i przyjął mnie pod swoje skrzydła Saturn Ramieńskoje średniak z ligi rosyjskiej. Czas mija a ja jestem już w tym klubie 9 sezon:) miałem być nawet zwolniony ostatnio bo w klubie zmienił się zarząd jednak wytrwałem i liczę cały czas na ofertę z zachodniego klubu. Ciężko będzie się rozstać z Saturnem, którego wywindowałem na 35 miejsce w rankingu UEFA i zdobyłem 3 brązowe medale Mistrzostw Rosji. Wiem jednak, że czas pomału na nowe wyzwania i będzie trzeba odejść. Na pewno zrobię sobie zapasowego seva na wypadek gdyby kariera w innym klubie mnie znudziła i wrócę do tego momentu kiedy ostatni raz zagrałem Saturnem i w perspektywie za 7 dni kolejny mecz ligowy, kolejna wojna z CSKA, Spartakiem, Lokomotiwem czy Zenitem. Na tą karierę czekałem latami:) na marginesie dodam, że aktualnie przygotowuje się do ME Espana 2016 reprezentacją Ukrainy tak więc łącze 2 posady:) Pozdrawiam wszystkich
18 marca 2010 17:04
SIR_Mario
SIR_Mario napisał:

Powiem ci tak. Od lat nie mogłem trafić na swoją karierę aż wreszcie trafiłem z pół roku temu w FM09 właśnie na taką i nie kupuje FM10 bo wiem, że nie będę w niego grał:) Komputer nie jest jakiś rewelacyjny 7 letni więc nie mogę szaleć za bardzo z obciążeniem kariery. Wydawało mi się, że wzięcie 16 grywanych czołowych ekstraklas Europejskich będzie zabójcze dla mojego komputera, a tu niespodzianka wziąłem małą bazę danych ale oczywiście owe 16 lig jest bardzo bogatych pod względem aktywnych piłkarzy. No ale do sedna. Zacząłem jako bezrobotny z amatorskim doświadczeniem i przyjął mnie pod swoje skrzydła Saturn Ramieńskoje średniak z ligi rosyjskiej. Czas mija a ja jestem już w tym klubie 9 sezon:) miałem być nawet zwolniony ostatnio bo w klubie zmienił się zarząd jednak wytrwałem i liczę cały czas na ofertę z zachodniego klubu. Ciężko będzie się rozstać z Saturnem, którego wywindowałem na 35 miejsce w rankingu UEFA i zdobyłem 3 brązowe medale Mistrzostw Rosji. Wiem jednak, że czas pomału na nowe wyzwania i będzie trzeba odejść. Na pewno zrobię sobie zapasowego seva na wypadek gdyby kariera w innym klubie mnie znudziła i wrócę do tego momentu kiedy ostatni raz zagrałem Saturnem i w perspektywie za 7 dni kolejny mecz ligowy, kolejna wojna z CSKA, Spartakiem, Lokomotiwem czy Zenitem. Na tą karierę czekałem latami:) na marginesie dodam, że aktualnie przygotowuje się do ME Espana 2016 reprezentacją Ukrainy tak więc łącze 2 posady:) Pozdrawiam wszystkich



odpadłem w karnych w półfinale z Portugalią :) i Ukraina jest 6 w rankingu FIFA. Dziwne, że reputacje dalej mam tylko krajową a zagrałem już w ponad 400 oficjalnych meczach z czego 60% wygrałem.
8 kwietnia 2010 15:37


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu

statystyka