Nie będę się rozpisywał na temat wczorajszego spotkania (tekst pisany dnia 8 kwietnia - przyp. redakcja). Kto oglądał mecz, ten wie, co się wydarzyło. Jestem tu po to, żeby sprawdzić, czy Football Manager może odtworzyć spotkania rozegrane w rzeczywistości. Eksperyment ten może okazać się, albo kompletną klapą, albo ekscytującym wydarzeniem. Wszystkie tezy zawarte w poniższej analizie są moimi subiektywnymi opiniami i wręcz nakazuję Wam z nimi polemizować, co będziecie mogli uczynić zostawiając komentarz pod tym artykułem.
Do stworzenia taktyk - które mam nadzieję, choć w niewielkim stopniu odzwierciedlałyby ustawienie obu zespołów we wczorajszym meczu - pomogła mi ściągawka z taktyki zawarta w „live coverage" na stronie eurosport.yahoo.com oraz wnikliwe oglądanie spotkania. Jak już wspomniałem, eksperyment ten może być niewypałem. Głównie dlatego, że wszystko (ustawienia plus polecenia drużynowe i indywidualne) tworzyłem sam, a wybitnym taktykiem nie jestem. Ale co mi tam... Nic nie robię na chemii, więc mogę pisać dalej. Nikt od tego nie zginie.
Pierwsze ustawienia
Jeśli chodzi o morale, to pogrzebałem w tym celu trochę w FMRTE. I tak Manchester United po dwóch porażkach, mógł mieć morale co najwyżej bardzo dobre, a i tak większość miała dobre. Tylko cudownie ozdrowiały Rooney miał znakomite, w końcu mógł zagrać. Bayern zaś wygrał dwa ostatnie spotkania, więc co za tym idzie, morale u większości Bawarczyków było znakomite lub bardzo dobre. Jednakże, co widać u van Buytena i Demichelisa, wystraszyli się oni Rooney'a stąd dobre morale. A co z kondycją? Wszyscy wiemy, co działo się z dwoma gwiazdami tego pojedynku - Waynem Rooneyem i Arjenem Robbenem. I tak pierwszy z nich ma kondycję na poziomie 91%, zaś drugi tylko o 2 procent większą - 93%. Reszta zawodników była w 100% gotowa do gry i taką też kondycję mieli w Football Managerze. Po części dlatego, że chciałem uzyskać jak najlepszy efekt porównawczy. Będąc pod wrażeniem pierwszych minut wczorajszego spotkania, pokombinowałem trochę z poleceniami drużynowymi na starcie mojej rozgrywki. Polecenia indywidualne ustawiłem na cały mecz. Oto efekty:
OP/L - porównanie poleceń:
Bayern Monachium:
Manchester United:
OŚ - porównanie poleceń (Bayern / Manchester):
DPŚ - polecenia (Manchester):
PŚ - porównanie poleceń:
Bayern Monachium:
Manchester United:
OPP/L - porównanie poleceń (Bayern / Manchester):
NŚ - porównanie poleceń:
Bayern Monachium:
Manchester United:
Polecenia drużynowe (Bayern / Manchester):
Jak widzicie, polecenia są zgoła odmienne, bo też założenia obydwu klubów na to spotkanie były inne. Zanim przejdę do opisywania meczu, przed Wami składy obu zespołów i analiza przedmeczowa:
Porównanie obu ustawień wskazuje nam na to, że generalnie obie formacje różnią się niewiele. Ferguson przesunął jednego napastnika na pozycję defensywnego pomocnika, ustawiając zespół 4-5-1, natomiast van Gaal wyszedł prostym 4-4-2. Obydwa ustawienia są modyfikacjami domyślnych taktyk, po konwersji na wersję klasyczną (łatwiej mi się w niej zorientować). W obydwu ekipach gra miała opierać się na skrzydłowych - w MU byli to Nani i Valencia, natomiast w Bayernie - Robben i Ribery. Sposoby rozgrywania akcji nieco się jednak różniły, co można było zauważyć głównie w pierwszej połowie spotkania. Motywacja to kolejny ważny czynnik. United musiało wygrać to spotkanie, stąd FM-owa rozmowa motywacyjna pt. „oczekuję zwycięstwa". Natomiast Bayernowi zależało na utrzymaniu wyniku. Na Old Trafford jest to podwójnie trudne, toteż w popularnym „team talku" życzyłem im szczęścia. W sferze poleceń indywidualnych postanowiłem wyłączyć główne gwiazdy zarówno Bawarczyków, jak i Czerwonych Diabłów poprzez pressing, ścisłe krycie, agresywny odbiór i grę słabszą nogą.
Nie ma co zwlekać - czas rozpocząć widowisko!
25. sekunda spotkania.
Ledwo rozpoczęliśmy mecz i co? Już bramka dla United! Czyżby FM mnie posłuchał?! Zaczęło się od straty Mullera, Carrick przejął piłkę, podał do Naniego, a Portugalczyk wrzucił piłkę za obrońców do Rooney'a, który zdobył pierwszą bramkę spotkania. Widok (nie)stety w 2D, gdyż mam problemy ze screenami w trybie 3D.
A zatem stało się! FM-owe United odrobiło straty z Monachium już po 25 sekundach! Jak teraz potoczą się losy rewanżowej potyczki? W 3. minucie róg dla Manchesteru. Zagrożenie oddala Schweinsteiger i piłka natychmiast trafia do Olicia. Ten mija Gibsona, dośrodkowuje i... nic z tego. Vidić z Ferdinandem panują nad sytuacją. Siedem minut później wolny dla United, piłka znowu wybita. Wraca jednak do Rafaela, Brazylijczyk szuka podaniem Rooney'a, ale w porę orientuje się Demichelis i wybija piłkę na rzut rożny. Rogi wykonywane przez Gibsona na krótki słupek nie przynoszą żadnego efektu. Po 12 minutach wciąż 1-0 dla United. Po kwadransie kolejny rzut rożny dla Man U. Widać, że cisną przeciwnika, a Bayern z trudem odpiera ich ataki. Znowu Gibson, znowu wybicie i znowu piłka do Olicia, tym razem jednak fauluje go Rafael. Po 60. sekundach zagrożenie stwarza Bayern. Wrzutka z rzutu wolnego Ribery'ego i Muller prawie sięgnął piłki. Uprzedził go jednak Evra i pierwszy w tym meczu róg dla Bawarczyków. Na zegarze 23. minuta. Wolny dla Manchesteru, Valencia jednak uderza piłkę w mur, po rykoszecie piłka wychodzi na czwarty rzut rożny dla Czerwonych Diabłów. I po raz kolejny, pomimo zmiany wykonawcy (Valencia zluzował Gibsona), nic się nie stało. Piłka notorycznie jest wybijana do Rafaela. Tym razem Brazylijczyk przegrał ją przez van Der Sara, który oddał ją do Carricka. Anglik natychmiast znalazł podaniem Rooney'a jednak strzał „Wazzy" ponad poprzeczką bramki Butta. Po pół godzinie gry United ma przewagę w posiadaniu piłki (59 % - 41 % na korzyść MU), w rogach (6-1), a w strzałach (5 na szokujące 0 dla Red Devils). Bayern swój pierwszy strzał (pomijam to, że niecelny) oddał w 34. minucie. Kolejnym „dobrym" wydarzeniem okazała się żółta kartka dla Rafaela za faul na Riberym. Przed przerwą zdążyłem zobaczyć drugi strzał Bayernu, znowu niecelny.
Pozytywne efekty eksperymentu:
- bramka dla MU już w 25 sekundzie,
- całkowita dominacja United,
- żółta kartka dla Rafaela,
- słaba gra Ribery'ego.
Negatywne efekty eksperymentu:
- zabrakło aż trzech bramek w pierwszej odsłonie,
- van Bommel nie zobaczył żółtej kartki.
Szczerze mówiąc, jestem zadowolony. Udało mi się uzyskać troszkę więcej niż zakładałem po tych 45. minutach. Na boisku zamelduje się Gomez, zmieni on Mullera.
Rozmowy motywacyjne:
United wygrywało, bałem się jednak, że roztrwoni tę przewagę, więc zagrzałem ich do walki. Indywidualnie postanowiłem zmotywować kiepskiego Valencię i niemrawego Gibsona.
Bayern zaś musiał strzelić bramkę, dlatego nakazałem im, żeby dali z siebie więcej. Indywidualnie zmotywowałem słabych Olicia i Lahma oraz wchodzącego Gomeza.
Druga połowa:
Już w 47. minucie do roboty zabrało się United, Carrick do Rooney'a, ten znalazł Valencię, jednak Ekwadorczyk nie potrafił pokonać Butta. Po 3. minutach kolejny strzał z dystansu Carricka, znowu niecelnie. Dalej czerwonej kartki nie zobaczył Rafael. Zaczynam się zastanawiać, czy zobaczę jeszcze jakąś bramkę. W 62. minucie niesamowitą interwencją popisał się Evra. Niewątpliwie uchronił on United przed stratą bramki. Ryzykownym wślizgiem przerwał prostopadłe podanie Olicia do Gomeza. Uznałem, że nie ma na co czekać. Nakazałem Bayernowi ruszyć się z defensywy i przejść do ataku, co zrobiłem w poleceniach drużynowych.
64. minuta spotkania i kolejny atak United. Szybka akcja oskrzydlająca i oczywiście dogranie do Rooney'a. Anglik wchodzi w pole karne, gdzie bezpardonowo ścina go van Buyten. Niestety dla Belga, sędzia interpretuje to jako faul i dyktuje rzut karny. Do piłki podchodzi Nani i nie daje szans Buttowi. 2-0 dla United!
Mamy więc 2-0. Ciekawa sytuacja. Gola zdobył, podobnie jak w rzeczywistości, Nani. Szkoda tylko, że karny nie miał miejsca w prawdziwym spotkaniu. Zobaczymy, co będzie dalej. W 76. minucie postanowiłem wstawić Berbatova i Giggsa odpowiednio za Carricka i Gibsona, czyli tak samo, jak zrobił to Ferguson. Po drugiej stronie barykady za wyczerpanych Robbena i Olicia weszli Altintop i Pranjic - zgodnie z roszadami, które przeprowadził van Gaal. Jednocześnie przestawiłem do roli skrzydłowych Turka i Ribery'ego, oraz nastawiłem zespół jeszcze bardziej ofensywnie w poszukiwaniu gola, dającego teoretycznie cień szansy. W 80. minucie kolejny - jak podają statystyki dziesiąty - korner dla United. Znowu wybity, jednakże po chwili błąd Lahma sprowokował następny rzut rożny dla MU. Pomimo tego, że Bayern był nastawiony hiperofensywnie, to United atakowało. Nic nie mogło już odmienić losów tego spotkania. Bawarczycy po prostu nie byli w stanie nic zdziałać na Old Trafford przeciwko 11 graczom United, tak jak to w wywiadach mówili Sir Alex Ferguson i Nani. Skończyło się na 2-0 dla Czerwonych Diabłów.
Konkluzja numero uno
Uważam, że ten mecz był idealnym przykładem z serii „co by było gdyby...". Bayern nie miał na Old Trafford szans z całą jedenastką United, musicie mi przyznać rację. Eksperyment uważam jednak za kompletną klapę. Czemu? Porównajmy listę pozytywów i negatywów w porównaniu do rzeczywistości.
Pozytywy:
- bardzo dobry start United,
- całkowita dominacja zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie.
Negatywy:
- brak oczekiwanego rezultatu,
- tragiczna gra Bayernu i to pomimo hiperofensywnego nastawienia w ostatnich 20 minutach,
- Rafael nie dostał czerwonej kartki, a Van Bommel żółtej,
- „fikcyjny" karny,
- bardzo słaba postawa Olicia,
- Rooney wytrzymał do końca nie pokopany przez przeciwników.
Chyba oczywiste jest, że coś poszło nie tak. Warto jednak dać całemu przedsięwzięciu jeszcze jedną szansę.
Próbujemy raz jeszcze
Tym razem obejdzie się bez opisów przygotowań. Dokonam jednak zmiany w poleceniach drużynowych dla Bayernu oraz we wskazówkach dla Mullera i van Bommela.
Wszystko inne pozostaje całkowicie bez zmian.
Nie zaczęło się już tak błyskawicznie. Pierwszy korner dopiero po 7. minutach. W 11. minucie żółtą kartkę dostaje Carrick. Powoli przestaję wierzyć, że cokolwiek da się odwzorować. Po półtorej minuty niecelny strzał Robbena. Bayern gra lepiej, ale rezultat wciąż bezbramkowy. W 14. minucie o mało co nie dostałem zawału - faul Carricka, przywołuje go sędzia i... ufff.. upomnienie. Ale jeśli tak dalej pójdzie, to wyłapie czerwoną jeszcze przed przerwą. Po 15. minutach szok! Gol dla Bayernu! Robben! Świetne podanie od Schweisteigera i genialne wykończenie Holendra. 1-0 dla Bawarczyków!
180 sekund radości dla Bayernu. Oto nadeszła 18. minuta i po przejęciu przez Evrę piłki oraz podaniu jej do Rooney'a, Anglik zdobywa gola na 1-1.
Muszę przyznać, że po tym strzale wróciły mi nadzieje. Czyżby coś mogło się jeszcze odmienić? Poczekamy, zobaczymy. Około 30. minuty Evra lekko przetrącił Robbena, przez co przy jego koszulce pojawił się mały krzyżyk oznaczający lekki uraz. W 36. minucie kontra za kontrę, ale nic oprócz faulu Naniego z tego nie wyniknęło. Do przerwy jednak nic nie uległo zmianie i wynik na tablicy świetlnej pokazywał 1-1.
W przerwie dokonałem takich samych jak poprzednio rozmów motywacyjnych. Tuż po rozpoczęciu drugiej odsłony „żółtka" dostał Schweinsteiger. Bayern kontynuował swoje ataki, ale nie przynosiło to efektu. W 56. minucie van Der Sar ledwo wybronił strzał Robbena, po świetnym kontrataku Bawarczyków. Holender jednak miał kondycję na poziomie 56%, więc postanowiłem go zmienić. Wraz z wchodzącym za niego Altintopem na boisku pojawił się Gomez, oczywiście za Mullera.
W 67. minucie Rafael pociągnął prawym skrzydłem i wrzucił piłkę w pole karne. Dopadł do niej Rooney, który tym samym strzelił drugą bramkę w tym spotkaniu, 2-1 dla United.
Bayern próbował atakować, jednak bez powodzenia. Tymczasem w United zmiany - prawie takie jak poprzednim razem, czyli Berbatov i Giggs, tym razem za Gibsona i Fletchera (Carrick miał żółtą kartkę, liczyłem na to, że może złapie czerwoną). Bawarczyków zaś nastawiłem po raz kolejny hiperofensywnie, w nadziei na wyrównującego gola. Cudu jednak nie było. Mecz zakończył się wynikiem 2-1.
Konkluzja numer 2
Nie za bardzo różni się od pierwszej. Jestem naprawdę zawiedziony. Liczyłem na to, że FM pomoże m i odzwierciedlić choć w niewielkim stopniu wczorajszy mecz. Dałem mu dwie szanse, żadnej nie wykorzystał. Czy to jego wina, czy mojego braku zdolności taktycznych? To pozostawiam już Wam, Drodzy Czytelnicy. Mam nadzieję, że czytało się dobrze.
Ze sportowym pozdrowieniem,
Bolson.
Małe były szanse na odwzorowanie choć w 50% tego meczu.
Aby odwzorować czerwoną kartkę dla Rafaela można zmienić go na jakiegoś leszcza z rezerw lub młodzieżówki