Prowadzenie klubu piłkarskiego nie zawsze jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Poza tworzeniem silnego składu i układania skutecznej taktyki równie ważne jest dbanie o klubowe finanse. Utrzymywanie stanu klubowego konta na przyzwoitym poziomie jest bolączką wielu graczy, a także prawdziwych menedżerów. Każdy zapewne się przekonał, że zła sytuacja finansowa może znacząco utrudnić rozgrywkę, a nawet uniemożliwić osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu. Lecz co zrobić, by nie dopuścić do bankructwa, co zrobić, by nasz mniejszy czy większy klub miał po drodze z pieniędzmi, by generował dochód?
Co, gdzie i jak?
W Football Manager 2010 informacje o finansach znajdziemy wchodząc w zakładkę z nazwą klubu w górnym menu i klikając pozycję opatrzoną etykietką „finanse”. Miejsce to, podzielone na cztery zakładki, pomaga zapoznać się z wieloma aspektami finansowymi zespołu, takimi jak budżet transferowo-płacowy, dochody oraz wydatki.
Pierwszy panel to ogólne podsumowanie klubowych finansów, znaleźć tu możemy informacje o wysokości budżetu transferowego, o umowach sponsorskich i niespłaconych pożyczkach. Niżej jest porównanie obrotów i wydatków, które możemy porównać z poprzednim miesiącem, całym obecnym i poprzednim sezonem. W tym miejscu łatwo zauważyć, czy klubowe finanse rosną, czy też znajdują się pod kreską. Drugi i trzeci panel to kolejno wydatki i dochody naszej drużyny, szczegółowo rozpisane, dzięki czemu wiemy, co przynosi zysk (i ile go jest), a na czym najbardziej tracimy. Ostania zakładka pozwala na dokładniejszy wgląd w wynagrodzenia piłkarzy i budżet płacowy. Wydatki na pensje są podzielone według statusu zawodnika. Można tu się dowiedzieć, ile piłkarze o danych rolach mogą zarabiać, a także ile dostają najmniej, średnio i najwięcej.
Budżet płacowy, kontrakty zawodników
Fundusze na płace zarząd ustala przed rozpoczęciem każdego sezonu. Jego wysokość może być dużym utrudnieniem dla graczy podejmujących się pracy w mniejszych i biednych zespołach, uniemożliwiając sprowadzanie wystarczająco dobrych piłkarzy. Gdzie tutaj szukać oszczędności? Warto wrócić do menu finansów i przyjrzeć się zakładce płac, gdzie znajdziemy wydatki na płace rozpisane według statusu zawodnika. Każda z ról jest obwarowana górnym pułapem płacowym. Im ważniejszą rolę w klubie piłkarz ma pełnić, tym więcej może zarabiać. Trzeba więc zastanowić się nad obcięciem pensji graczom, którzy zarabiają sporo, ale dla drużyny są mało ważni. Można również spróbować sprzedać zawodników kompletnie nieprzydatnych. Jest także opcja wysłania piłkarza na wolny transfer, co jednak obciąży klubowy budżet, ponieważ rozwiązując przedwcześnie umowę z zawodnikiem musimy mu zapłacić odchodne równe temu, ile zarobiłby do końca kontraktu.
Oferowanie kontraktu odbywa się za pomocą ekranu kontraktu, który dzieli się na trzy części: oczekiwania piłkarza, ofertę i uwagi asystenta. Po zaoferowaniu wystarczającej pensji warto zwrócić uwagę na komentarz asystenta. Często trafnie ocenia, czy interesujący nas zawodnik jest wart zatrudnienia, czy też jego transfer jest bezsensowny. Asystent informuje też o wysokości rekompensaty dla byłego klubu gracza, średniej płacy własnych piłkarzy o wybranym statusie, a także o dostępnym budżecie.
Drugą interesującą rzeczą są premie i klauzule dla piłkarza. Często się zdarza, że w składzie mamy kilku piłkarzy z wysokimi dodatkami do pensji, którzy rozgrywając parę świetnych spotkań mogą nadwyrężyć klubowe finanse. Również podwyżki wynagrodzenia (coroczne czy po awansie) działają negatywnie na kieszeń klubu. Przy oferowaniu kontraktu można wyłączyć dodatkowe premie, lecz często piłkarz nie zgodzi się na podobną propozycję bez podwyższenia pensji. Na pytanie, co jest lepsze – wyższy kontrakt czy też premie – nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Może się wydawać, że lepiej jest obciąć niekorzystne premie kosztem wyższej pensji, lecz warto zastanowić się jak dany zawodnik będzie się spisywał w drużynie. Jeśli nie strzela wielu bramek, czy też nie zachowuje czystego konta, można śmiało postawić na premie. Jednak nie wszystkie punkty w kontraktach są dla nas niekorzystne. Nieźle można zarobić na niektórych klauzulach, na przykład oferty minimalnej, powyżej której zmuszeni jesteśmy przyjąć złożoną ofertę. Niektóre zespoły od razu składają oferty równe lub wyższe niż ta klauzula, nie chcąc prowadzić długich negocjacji.
Transfery
Sporo zaoszczędzić możemy także przy okazji sprowadzania nowych twarzy do naszej drużyny. Wysyłani w świat scouci często pomagają w wyszukiwaniu piłkarzy, ale warto również samemu porozglądać się po rynku. Jest wielu świetnych zawodników, którzy nie są związani z żadnym klubem, więc transfer nic nie kosztuje, a czasem oczekiwania finansowe mogą mieć mniejsze. W ten sposób zyskują obie strony: piłkarz ma szansę na regularną grę, a my otrzymujemy dobrego zawodnika. Korzyścią dla klubowej kasy może być sprowadzanie młodych i perspektywicznych zawodników, których będziemy mogli po pewnym czasie sprzedać z zyskiem. Jest to rozwiązanie długoterminowe i może mocno wzmocnić finansowo drużynę, lecz wiąże się również z ryzykiem. Gdy sprowadzony młodzik nie będzie miał szans na regularną grę, nawet w juniorach, a baza treningowa będzie fatalna, może się okazać, że ów talent nie rozkwitnie, a my pozostaniemy z niczym.
Sprowadzając zawodników związanych kontraktem z innym zespołem musimy złożyć ofertę, na którą zużywamy środki z budżetu transferowego. Opłata żądana przez właściciela karty piłkarza często jest większa od wartości gracza, czasem nawet kilkukrotnie. Okazją mogą być kopacze wystawieni na listę transferową, wtedy kluby godzą się na oferty o wiele niższe. Poza samą opłatą za transfer negocjować możemy również dodatkowe opłaty i klauzule, dzięki którym zespół może stracić, ale również sporo zyskać. Takie klauzule, jak procent zysku z następnego transferu, czy opłata po rozegraniu pewnej ilości spotkań mogą być solidnym wzmocnieniem budżetu dla sprzedającego, wpływają więc na cenę, którą pragniemy zbić jak najniżej.
Filia i patronat, czyli pomocna współpraca
Międzyklubowa współpraca może być bardzo korzystna dla zespołu, który prowadzimy. Prowadząc mniejszy klub powinniśmy rozważyć znalezienie klubu patronackiego, o ile zarząd się zgodzi. Drużyna, dla której stajemy się filią, poza współpracą polegającą na wypożyczaniu piłkarzy, będzie wypłacać każdego roku ustaloną przy nawiązaniu współpracy kwotę, co może znacząco wspomóc budżet klubu.
Posiadanie klubu filialnego również może być korzystne dla klubowej kasy, zwłaszcza gdy rodzaj współpracy nastawia się na korzyści finansowe dla obu zespołów. Wówczas klub patronacki wypłaca filii całkiem spore pieniądze, lecz w zamian znacząco wzrastają wpływy ze sprzedaży pamiątek. Najczęściej chodzi o współpracę między drużynami z różnych kontynentów, na jaką mogą sobie pozwolić jedynie silniejsze zespoły. Dochód z pamiątek zwiększa się dodatkowo, kiedy sprowadzamy zawodnika wywodzącego się z kraju, gdzie mamy filię.
Sparingi ratunkiem dla małych
Mało znane zespoły z mocno ograniczonymi budżetami mogą spróbować organizacji meczów towarzyskich z klubami o wiele wyższej reputacji. Takie sparingi przyciągną na stadion sporo kibiców, którzy dzięki kupionym biletom napełnią kieszeń zespołu. Kilka takich spotkań może zapewnić byt naszej ekipie na kilka kolejnych miesięcy, lecz istnieje ryzyko, że wiele porażek z silniejszymi rywalami może osłabić morale piłkarzy, co może odbić się również na prezentowanej formie i przynieść słabe rezultaty z niezbyt silnymi przeciwnikami.
Wygrywaj, a pieniądze przyjdą
Ostatni sposób i chyba najważniejszy dla napełnienia klubowej kasy – wygrywanie spotkań, oczywiście. Wysokie pozycje w lidze i zwycięstwa w pucharach są często hojnie nagradzane. Sprzedaż praw do transmisji telewizyjnych czy wysokie oferty sponsoringu oznaczają spore pieniądze, więc trzeba zwyciężać i systematycznie piąć się w górę, walczyć o najwyższe cele.
Opanowanie tych wszystkich elementów może nie być łatwe, lecz dzięki temu możemy stworzyć nieźle zarabiający zespół, który stać będzie na sprowadzenie drogich piłkarzy czy rozbudowę bazy treningowej.
A teraz, Drodzy Czytelnicy – jakie są Wasze sposoby na poprawę klubowych finansów? Jak Wy próbujecie zaradzić dziurze budżetowej? W jaki sposób zarządzacie kasą zespołu? Podzielcie się wiedzą.