Medialna fikcja?
Football Manager to niewątpliwie gra, której zadaniem jest "przetransportowanie" zwykłego gracza w świat profesjonalnej piłki nożnej. Stajemy się trenerem zespołu, przeprowadzamy transfery, wygrywamy i przegrywamy spotkania. To normalna rzecz. Jednak trener to ktoś więcej, niż tylko człowiek od wykrzykiwania: "biegnij tutaj", "strzelaj tam". Menedżer to ktoś, kto jednym zdaniem potrafi zmienić oblicze meczu, a jednym słowem potrafi natchnąć słabo grającego piłkarza.
Także w życiu codziennym rozmowa jest bardzo ważnym elementem, który może przyczynić się do sukcesów bądź porażek. Wymieniamy tysiące zdań z różnymi osobami, w różnych okolicznościach i miejscach. Dialog i siła perswazji są wręcz darem, który może okazać się wielkim atutem człowieka. Najlepszym tego przykładem jest film komediowy "Kariera Nikosia Dyzmy", w którym zwykły grabarz, dzięki świetnej "gadce" i sile perswazji, pokonywał kolejne szczeble politycznej drabiny. Dzięki darowi przekonywania politycy prowadzą swoje kampanie wyborcze, sprzedawcy nakłaniają nas do kupowania swoich produktów, a uczeń wmawia nauczycielowi, że pies podarł mu kartkę z zeszytu, na której miał zapisaną pracę domową. Czy grając w FM-a mamy możliwość pokazania swoich talentów oratorskich? A jak jest w prawdziwej piłce?
Trener z charyzmą, pewnością siebie i świetną umiejętnością perswazji potrafi wręcz zdziałać cuda doprowadzając do nagłej zwyżki formy u zawodnika. Najlepszym tego przykładem jest znany wszystkim Portugalczyk Jose Mourinho, który wmówił snajperowi Samuelowi Eto’o, że najlepszą rzeczą na boisku jest pokonywanie kilkunastu kilometrów na skrzydle, a nie "sępienie" przy polu karnym. Trzeba przyznać, że mimo iż Kameruńczyk nigdy nie grał na tej pozycji, spisał się naprawdę dobrze i walnie przyczynił się do zdobycia trofeów przez Inter Mediolan. To tylko jeden z wielu takich przypadków, gdzie trener swoją charyzmą i pewnością siebie decyduje o postawie piłkarza i jego motywacji oraz determinacji.
Tego właśnie brakuje mi w Football Managerze. Gra od Sports Interactive bezsprzecznie kojarzy się z realizmem lub przynajmniej z dążeniem do niego. To jest właśnie potęgą FM-a. Niestety często małe elementy, nad którymi pracownicy SI nie muszą wiele pracować, są zmorą gry. Brakuje mi niektórych umiejętności, które mogłyby decydować o powodzeniu interakcji z piłkarzem czy trenerem innej drużyny. Ach, gdybyśmy mogli "przestraszyć" trenera przeciwnego zespołu, wmawiając mu, że czeka go sromotna klęska, a ten zacząłby trząść się ze strachu przed nasza potęgą. Niestety, o tym wszystkim zapomnieli pracownicy Sports Interactive. Interakcje z piłkarzami i menedżerami nic nie dają, konferencje prasowe są denne i przewidywalne, a możliwości zmotywowania piłkarza przed meczem, by poprawić jego morale i zachęcić do grania, nawet nie ma.
W FM 2011 będziemy mogli zaobserwować nowości związane głównie z jednym aspektem rozmów - konferencjami prasowymi. Programiści obiecują całkiem nowy wygląd, który sprawi, że odpowiedzi na pytania dziennikarzy będą bardziej intuicyjne. Najbardziej zrewolucjonizowane zostały jednak pytania – będzie ponad 150 nowych, a dotychczasowe zostaną w pełni zweryfikowane i uaktualnione. Sports Interactive zapowiada również, że konferencje będą urozmaicone i jeszcze bardziej zbliżone do realizmu. Mimo tych wszystkich obietnic nie możemy popaść w skrajną satysfakcję, bowiem radykalne zmiany w kwestii rozmów w Football Managerze zapowiadane są co roku i również co roku niewiele wynika z tych planów.
Jestem bardzo ciekawy zmian, jakie nastąpią w temacie rozmów w FM-ie. Mam nadzieję, że nowe opcje w konferencjach prasowych, które zapowiadają twórcy gry, przyniosą korzyść i będziemy mogli cieszyć się grą dopracowaną nawet w tym, dość szczegółowym i często omijanym szerokim łukiem, elemencie.
Tekst zrobiony trochę "po łebkach" - poprawny, nic więcej, można było z niego więcej wycisnąć. Aczkolwiek z założeniem że "nie mamy możliwości pokazania swych talentów oratorskich" w pełni się zgadzam.
Ekhm... Jeśli już, to rozumiem, że więcej można było wycisnąć z tematu, bo jeśli z tekstu, to nie wiem co mogliśmy zrobić? Dodać obrazek?
Druga kwestia, którą piszę jako opiekun działu tekstów - jesteśmy niezmiernie wdzięczni za komentarz, chociaż nie da się ukryć, że jest on tak samo "zrobiony po łebkach", jak - według Ciebie - tekst. Wyrażasz opinię, która nie jest niczym poparta i tego nie rozumiem. Oczywiście tekst może Ci się nie podobać i masz do tego pełne prawy, ale jeśli już jest "po łebkach", to przynajmniej napisz, czego brakuje. Wydaje mi się, że dla autora takie uwagi będą znacznie cenniejsze, niż komentarz, z którego niewiele wynika.
Ciężko urealnić ten akurat aspekt FMa - interakcje z ludźmi są w zasadzie nie do przetworzenia na język gry. Czasami zdarza się, że jeden prywatny problem w życiu zawodnika kładzie całą drużynę, a tego w FMie odwzorować się nie da.
Znaczne poszerzenie wachlarza pytań i możliwych odpowiedzi w jakimś stopniu przybliżyło nas do rzeczywistości. Można by jeszcze wprowadzić konferencje prasowe w ważniejszych punktach sezonu - po zamknięciu okna transferowego, przed jego otwarciem, na półmetku sezonu, w sytuacji, w której do końca sezonu zostały dwie kolejki i mamy punkt straty do lidera itp. Zmniejszyłbym natomiast liczbę konferencji prasowych przed mało istotnymi meczami.
Ponadto, całkowicie usunąłbym konferencje dla klubów mało znanych - prowadząc np. zespół z trzeciej ligi tureckiej trudno spodziewać się tłumu dziennikarzy przed pierwszym meczem w pucharze ligi. Konferencje powinny być zarezerwowane dla dużych klubów lub mniejszych, lecz tylko przed ważnymi spotkaniami. Spowodowałoby to, że nie czulibyśmy przesytu nimi, a wręcz w niektórych przypadkach czekali na możliwość konfrontacji z dziennikarzami. No bo cóż przyjemniejszego od rosnącego zainteresowania dziennikarzy małym klubikiem, który jeszcze parę lat wcześniej grał ogony w trzeciej lidze, a teraz dobija się na salony?
Ponadto, można by wprowadzić interakcję z samymi dziennikarzami. Odburkiwanie parę razy z rzędu jednemu z nich kończyłoby się informacją, że oto właśnie zostaliśmy obsmarowani w gazecie, nasza reputacja leci w dół, a wśród zawodników wdziera się zakłopotanie. I na odwrót - chwalenie np. zespołu z Liverpoolu w wypowiedziach dla dziennikarza gazety z miasta Beatlesów skutkować mogłoby pozytywnym artykułem o naszym zespole, lecz z drugiej strony (co by bez przerwy wszystkim nie słodzić) wprowadzałoby wśród naszych zawodników nadmierne rozluźnienie.
Podsumowując - w wielkie mowy mające natchnąć piłkarzy do stawania na rzęsach w najbliższym spotkaniu się nie nastawiam z prostego powodu - nie da rady czegoś takiego wprowadzić. Rozbudowane konferencje prasowe i interakcja z pismakami - jak najbardziej. Konferencje 'tematyczne' w ważnych momentach sezonu również mogły by uatrakcyjnić rozgrywkę. Ciekawa mogła by być też większa wścibskość dziennikarzy - jeśli z klubu wyszła plotka, że manager pokłócił się z zawodnikiem, to byłaby to pierwsza rzecz, której dowiedzieć chciałby się dziennikarz, rujnując całkowicie naszą relację z zawodnikiem lub przeciwnie - dzięki dobrym wypowiedziom można by tę relację odbudować.
Siłą football managera jest taktyka i tzw silnik meczowy. Niepowtarzalność meczu granych przez save/load (próbowałem dawno temu tak grać, ale to nie to) jest najfajniejsza. Uważam, że w SI powinni skupić się na uproszczaniiu ekranów taktycznych, tworząc je bardziej intuicyjnymi i poleceniami szybszymi w dostępie (do niektórych pozycji rozwijanego menu dochodzi się po kilku "najechaniach").
Kiedyś słyszałem o pomyśle by każdy gracz w Twoim zespole miał dodatkową zakładkę z poleceniami indywidualnymi (w statystykach załózmy) przez co nie trzeba by za każdym razem wprowadzając nowego zawodnika ich zmieniać.
Jestem przeciw rozbudowywaniu konferencji kosztem innych elementów, choć pomysł ciekawych konferencji tematycznych bardzo mi się spodobał.
chopek:
Konferencje rozbudowywać można niezależnie od innych opcji. Natomiast co do zwiększenia stopnia intuicyjności, to się zgodzę - mam co prawda nowy komputer (na starym ledwo dało się grać na małej bazie danych i dwóch aktywnych ligach), który działa dość sprawnie, lecz po godzinie czy dwóch godzinach gry, klikanie w różne okna żeby coś pozmieniać w taktyce i czekanie paru sekund, aż ekran składu się wczyta, bywa upierdliwe.
Co do zakładki z poleceniami indywidualnymi - nie zgodzę się. Każdy co prawda gra inaczej, lecz w moich zespołach zawodnik X ma inne polecenia prawie na każdy mecz. Nie zmieniam w zasadzie poleceń jedynie dla bramkarza. Poza tym, jeśli wprowadzasz nowego zawodnika, to teoretycznie powinien on zająć miejsce poprzedniego, a więc grać względnie podobnie - przestawienie paru suwaków nie jest aż tak problematyczne.
@oldgunz
Dobrze mówisz - ja sam dodałbym jeszcze ze dwie opcje lekko nacechowane na "tak" i "nie" - 5 odpowiedzi jednak nie wyczerpuje wachlarzu moich odpowiedzi, oczekiwań i zachować. No i te smętne konferencje prasowe kiedy lider dobija słabiaków z 15-20 miejsca (szczególnie na początku sezonu, kiedy ruszam z kopyta a tamci uczą się podawać) są naprawde NUDNE !
@Old
Troche się więc różnimy w podejściu do taktyki. Ja nie "grzebie" co mecz w ustawieniach dajmy na to prawego pomocnika, bo wychodze z założenia, że drużyna powinna się ze sobą zgrać i nie powinienem co mecz zmieniać ich zachowań na boisku.
Natomiast nie przypisuje sobie racji w tej sprawie. Wnioskuje jednak, że Tobie ta opcja by nie przeszkadzała, a mi by pomogła, więc niech ją dają.
chopek:
Mogą dać, to prawda. Są momenty, gdzie byłaby przydatna, np. gdy jakiegoś zawodnika traktowalibyśmy mocno zadaniowo. Przykładowo - gramy 4-4-2, ale na ławce jest wszechstronny piłkarz, którego używamy np. do neutralizowania konkretnego zawodnika rywali. Zdejmujemy jednego pomocnika, wkładamy naszego jokera i nie musimy grzebać w poleceniach, gdyż co mecz oczekujemy od niego, że troskliwie zaopiekuje się np. aktywnym napastnikiem rywali.
To, nad czym prawi oldgunz, jest bardzo dobre. Nie każdy bowiem zawodnik występujący na pozycji defensywnego pomocnika (uwielbiam grzebać w tej pozycji) jest taki sam. Jeden jest bardzo silny, świetnie gra głową. Drugi posiada kapitalny odbiór, przewidywanie i wytrzymałość. Wtedy u tych zawodników muszą być inne ustawienia indywidualne. Drugiemu należy dać większy pressing, bowiem ma on świetną wytrzymałość, a pierwszemu damy mniejszą, bowiem jest on lepszy w walce o górne piłki, ma świetną siłę i "zagradza" dostęp do bramki. To są tylko dwaj zawodnicy na tej samej pozycji, a patrz ile możemy, a nawet musimy, zrobić zmian, by zawodnik grał na miarę swoich możliwości. Teraz wyobraź sobie, co musielibyśmy zrobić, jeżeli musielibyśmy wymienić 4-5 piłkarzy z powodu kontuzji/powołania do reprezentacji/urlopu itp. Pozdrawiam ;)
@old
B dobry przykład. Ta funkcja wpisywałaby się w usprawnienie kontroli nad grą. Zwyczajnie by ją przyspieszała. Tak jak napisałem wyżej tego najbardziej mi brakuje.
P.S. Ja też nigdy nie zdobyłem CL, PUEFA
Mam nadzieję, że już więcej nie zobaczę tekstu zaczynającego się od słów "Football Manager to gra...", kojarzy mi się jakby autor pisał wypracowanie na polski w gimnazjum,