Fani po rozegraniu kilku sezonów, bądź choćby po oględnym przejrzeniu tego co zawiera płyta CD opatrzona logiem londyńskiej firmy, przenoszą swoje zainteresowaniu ku Internetowi, tylko po to, by wyrazić swoje żale, iż dana opcja nie została wprowadzona, a tak w ogóle to gra jest "bee" i "fuj". Rodzi się jednak pytanie czy my, gracze, fani, fanatycy, wiemy czego tak naprawdę chcemy? W końcu, parafrazując znane przysłowie "gdzie dwóch graczy FM-a to 20 pomysłów".
Czy naprawdę znając wszelakie konsekwencje swojego pomysłu nadal zażarcie promowalibyśmy go kosztem innych, lepszych koncepcji? Czy jako laicy w dziedzinie tworzenia gier komputerów możemy z całą stanowczością stwierdzać, że dany pomysł X jest genialny, a idea Y swoje miejsca powinna znaleźć jedynie w umyśle jej twórcy? Może po prostu zachowujemy się jak sześcioletnie dzieci w supermarkecie proszące ojca (SI) o zakup 60 różnych, niepotrzebnych produktów na raz, jednocześnie grożąc uronieniem kilku, ba! kilkuset łez w akompaniamencie paraliżujących rodzica fochów...
Jako przykład można podać konferencje prasowe. Spora grupa społeczności skupionej wokół Football Managera od kilku lat z utęsknieniem wypatrywała tej opcji, jednocześnie zasypując forum SI propozycjami, jak takie konferencje mogłyby wyglądać. Oczywiście grono "radosnej twórczości" nie wzięło pod uwagę, że ilość pytań będzie ograniczona, że własne odpowiedzi prędzej znajdą miejsce w tomiku science-fiction, niż w FM-ie. Można jeszcze dodać fakt, iż raczej mało który z nagabujących pomyślał o tej funkcji jako o nieznośnej męczarni, którą trzeba - kolokwialnie mówiąc - „odbębnić” i zapomnieć do następnego razu. Realia pokazały, jak naiwne było myślenie owych zapaleńców, spodziewających się psychologicznych pojedynków a’la Mourinho.
Mając w pamięci ten przykład, można również rozważyć czy np. wprowadzenie szerszych statystyk czy możliwości dodania nowej grywalnej ligi w trakcie rozgrywki (czego w obecnej chwili domaga się społeczność), nie doprowadzi do zdecydowanego spowolnienia gry? Również rodzi się dylemat, co z historią owej ligi, która zostałaby dodana? Stanowiłaby pustą kartkę, czy może wszystkie dane z ogółu rozgrywek dostępnych w Football Managerze byłby zapisywane od samego początku? Naprawdę nikt nie dostrzega groźby zwiększenia wymagań, co do naszych małych przyjaciół PeCetów?
Może jednak lepiej, że to SI podejmuje za nas decyzje. Jest dla nas surowym, acz sprawiedliwym ojcem. Zdarza mu się potknąć (choćby wszechobecne bugi), jednak mimo tego, idzie prostą, wytyczoną dawno temu ścieżką, nie zbaczając z drogi. Celem jego podróży jest nasze szczęście (czytaj: grywalność), za które on, zostanie przez nas wynagrodzony słowami uznania. Trzymając się tego porównania, SI można również określić ojcem bohatera przypowieści o synu marnotrawnym. Mamy możliwości "wypuścić" się w świat, zobaczyć jak wygląda konkurencja, by w końcu dojść do wniosku, iż to jednak nie to i czas wrócić na łono starego, poczciwego FM-a.
Oczywiście mamy prawo, ba, obowiązek wymagać od SI produktu jak najlepszego, jak najbliższego nieokreślonego ideału, tak jak każdy syn marzy o tym, by jego ojciec był wspaniały. Tylko czy mamy prawo narzucać jakieś konkretne cele, skoro nie mamy pojęcia o ewentualnych skutkach, które mogą nas doprowadzić do depresji? Jasne, iż powinniśmy uświadamiać twórców o naszych potrzebach, jednak ja osobiście powstrzymałbym się od krytykowania, że coś zostało wprowadzone, a coś innego nie.