Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

HN. Trzecia tajemnica Estébana Soto #2

Początki zawsze są trudne. Jak poradzi sobie Piotr Sebastian w Realu Jaén?

1.07.2009
Muszę się koniecznie oswoić z hiszpańską mentalnością. Trochę się pogubiłem, przyznaję, kiedy po dzisiejszej prezentacji spojrzałem badawczo na zgromadzoną „wierchuszkę” klubową, a oni... zaszemrali coś, zebrali papiery i z szerokimi uśmiechami powyłazili z sali konferencyjnej uścisnąwszy mnie uprzednio serdecznie. Oczekiwałem co najmniej dyskusji. Prezes zaś od razu wyciągnął komórkę i zaczął nawijać do niej tempem hiszpańskich kastanietów. Jeszcze nic nie rozumiem. Jeszcze.

Tymczasem więc zgarnąłem Javiera do gabinetu i zasypałem go setką pytań.
- Przyzwyczaisz się – powiedział spokojnie. - Musisz wiedzieć, że tutaj każdy robi swoje. Wszyscy mają swoją rutynę skrupulatnie rozpisaną na dni, tygodnie i miesiące. Twoja strategia jest w porządku. W sumie chyba wszyscy się spodziewali czegoś takiego po Tobie. Tyle że nie możesz oczekiwać zbyt wiele od nich. Ty ogłaszasz zmiany, a oni... przyjmują je do wiadomości. Przyszedł Sebastian to wiadomo, że będą zmiany. Niech się dzieje wola nieba.
- Zgadzają się na to wszystko? - spytałem z niedowierzaniem. - Nie mają żadnych pytań, wątpliwości, zastrzeżeń?
Uśmiechnął się raz jeszcze.
- Może gdybyś chciał majstrować przy budżecie, albo wywalić pół drużyny... A tak?
Resztę dnia spędziliśmy na omawianiu kolejnych elementów przygotowań.

Po pierwsze, zaczynamy szukać wzmocnień personelu technicznego. Potrzebny nam dobry trener dla napastników, nowy scout i ktoś od przygotowania siłowego.

Po drugie, zmieniamy cały cykl przygotowań do sezonu. Nie zaczniemy od obozu kondycyjnego w górach, bo muszę jak najszybciej zobaczyć, ile jest warta ta drużyna na boisku. Zamykamy się w ośrodku treningowym. Cykl sparingów co kilka dni. Kazałem odwołać wszystkie zaplanowane już mecze. Nie potrzebujemy się dowiedzieć ile nam brakuje do Parmy czy Malagi, ani jeździć po Europie. Potrzebujemy jak najwięcej grać, a to się najlepiej sprawdza ze słabymi rywalami. Decyzję zostawiłem Somavilli. Nie wiem nic kompletnie o piłce hiszpańskiej. Nie znam tu nikogo. Nie mam żadnych kontaktów. Muszę polegać na ludziach. I to mi chyba przyjdzie z największą trudnością, bo na każdym kroku przekonuję się, że otaczają mnie rutyniarze i przeciętniacy. Robią codziennie mnóstwo kroków, ale tylko kilka do przodu. Większość czasu kręcą się wokół siebie.

Po trzecie, nie chcę scoutów widzieć w klubie. Mają się natychmiast spakować i ruszać w teren. Przede wszystkim potrzebujemy bocznych obrońców. W klubie jest tylko dwóch zawodników, którzy mogą grać na tych pozycjach, więc jeżeli szybko nie znajdziemy wzmocnień, przyjdzie nam grać trójką środkowych w defensywie, a to nie jest moja ulubiona formacja. Poza tym szukamy zawodników praktycznie na wszystkie pozycje. Byle byli młodzi i z potencjałem. No i najlepiej za darmo. Albo za pół ceny. Z budżetem nieco ponad sto tysięcy euro nie stać nas na wiele.

Po czwarte, niech się wszyscy dobrze wyśpią. Kiedy zawodnicy wrócą z urlopów zaczynamy piętnastogodzinny dzień pracy, więc dobrze mieć jakieś rezerwy.

Strony:

1 2




Komentarze
Gustaw100
Dobre... Czekam na następne! ;)
20 marca 2011 21:21
buczek93
Widzę że drużyna to kompletne ogóry. Ale pewno znowu zmajstrujesz coś godnego podziwu i zazdrości ;]
20 marca 2011 22:14
frish
za krótko! :P

nic nowego nie napiszę, zawsze czytam Twoje teksty, zawsze mnie wciągają, zawsze....

po prostu, po ludzku, czekam ze zniecierpliwieniem na kolejne odcinki.
20 marca 2011 22:16
bzychol
Super tekst, ale za krótki ... ehhh mam nadzieje ,że nie będę musiał długo czekać na kolejny odcinek ;)
20 marca 2011 23:14
Duri_12
Super Piotrze ;)
Kolejny Mega artykuł mimo tego, że trochę krótki...
Czyta się z wielką przyjemnością ;)
Czekam na kolejne!
21 marca 2011 14:46
FiFi
Po przeczytaniu takiego artykułu, nigdy nie jestem w stanie zobaczyć kogoś, kto by nie dał 6 za coś takiego.
21 marca 2011 17:55
Scross
Drużyna nie jest zła jak na Segunda Division chociaż widywałem lepszych, sporo lepszych. Ogólnie w takich niższych ligach to prawie każdy pod względem technicznym jest totalnym drewnem więc trzeba się zdać na atrybuty mentalne, techniczne (tylko te najważniejsze na daną pozycję) i oczywiście fizyczne. Dobrym sposobem na lepszych zawodników jest znalezienie klubu patronackiego z Adelante lub Primera Division, a następnie wypożyczenia lepszych zawodników za darmo. Można także spróbować wypożyczeń bez klubów patronackich ale znacznie trudniej znaleźć chętnego zawodnika.
21 marca 2011 18:28
Vetr
FiFi napisał:

Po przeczytaniu takiego artykułu, nigdy nie jestem w stanie zobaczyć kogoś, kto by nie dał 6 za coś takiego.



To chyba na mnie nie spojrzysz i jeszcze pewno zakopiesz głęboko pod ziemią _^_

Co nie zmienia faktu, że piątka jest jak najbardziej zasłużona. Fajnie się czytało, wciągnąłeś mnie w swój świat, Piotrze :) Teraz to tylko czekać na to, co się będzie działo później - bo wierzę, że będzie zgodnie z hasłem reklamowym Lecha ;)
22 marca 2011 13:56
Ysio29
Życzę sukcesów w Real Jaen Piotrze :D
22 marca 2011 19:06
Duri_12
Czekamy, czekamy na kolejną część ;D
25 marca 2011 21:38


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu