6.12.2009
O takim meczu najlepiej jest szybko zapomnieć. Atletico Ciudad jest co prawda ósme w tabeli, ale to przeciętny zespół typowany gdzieś na środek tabeli, więc zrozumiałe, że apetyt miałem większy. Szkoda tego wyniku tym bardziej, że rywale zagrali naprawdę słabiutko, a my na ich tle jeszcze gorzej. Nie potrafię się jakoś cieszyć z takich remisów. Powiedziałem po meczu chłopakom, co myślę o ich matkach oraz to, że teraz muszą wygrać dwa najbliższe mecze. Ucieszyli się oczywiście ogromnie.
9.12.2009
Manolo irytuje mnie coraz bardziej. Od asystenta wymagam przede wszystkim pomocy. Szczególnie w sytuacji, kiedy dopiero poznaję realia hiszpańskiego rynku. Tymczasem ten plecie coraz większe głupstwa podczas odpraw. Bezsensowne propozycje nowych zagrań dla zawodników, rekomendacje dla transferów, które już na pierwszy rzut oka wyglądają tragicznie i przede wszystkim mnożące się kuriozalne podpowiedzi podczas rozmów motywacyjnych. Na razie mam ręce związane, ale jeżeli nie nastąpi poprawa jego dni będą dokładnie policzone.
10.12.2009
W rewanżu z San Roque zagrały rezerwy. Oszczędzam pierwszy skład na dwa kolejne mecze. Wstyd się przyznać, ale pod koniec pierwszej połowy zdarzyło mi się przysnąć.
11.12.2009
W drugiej rundzie Pucharu Federacji zagramy z Leganes, solidną ekipą z madryckich przedmieści. Pierwszy mecz na wyjeździe siódmego stycznia.
12.12.2009
Mamy kłopot z dochodami. Z klubowej kasy co miesiąc ubywa niemal 90 tys. euro, co oznacza, że już w styczniu będziemy pod kreską. Niestety wzrosły wynagrodzenia od mojego przybycia do Jaén w związku z nowymi nabytkami oraz poszerzeniem sztabu szkoleniowego. Mieszczę się co prawda w wyznaczonym przez señor Carlosa Sáncheza limicie, ale nie zmienia to ogólnego obrazu sytuacji. Ani kontrakt sponsorski, ani wpływy z biletów nie rokują zbyt dobrze. Na dłuższą metę tak się nie da. Obawiam się, że w przypadku wpłynięcia jakiejkolwiek dobrej oferty mogę mieć związane ręce.
13.12.2009
I jak tu nie być przesądnym? Wymęczyliśmy skromne zwycięstwo, ale cena jest dla mnie olbrzymia.
Mam z głowy Moyano do końca sezonu. Jedynego ofensywnego prawego pomocnika w klubie. Na razie przesunę na prawe skrzydło Solabarrietę, ale zrobiło się niewesoło. Moyano to jedno z kół napędowych mojej drużyny. Czuję, że zimowe okno transferowe będzie moim jedynym ratunkiem na resztę sezonu.
17.12.2009
W końcu coś interesującego w raportach skautów. Siedemnastoletni Yeray, bramkarz i wychowanek grający w juniorach klubu RCD Mallorca. Cena wyjściowa co prawda wysoka, ale biorąc pod uwagę, że ma tylko kontakt półzawodowy i nie jest potrzebny klubowi, a wstępnie wygląda dość interesująco, przyjrzę mu się uważniej. Tym bardziej, że regularnie gra i spisuje się obiecująco.
19.12.2009
Plan wykonany w ostatniej chwili. Na zakończenie rundy wygrywamy z Ceutą i wskakujemy na siódme miejsce w tabeli. Mamy już tylko dwa punkty straty do czwartej Sangonery.
Co prawda między dziewiątym Atletico Ciudad a trzecią Ceutą ścisk jak cholera (7 punktów różnicy), ale liczy się to, że odzyskaliśmy dystans do najlepszych i przed rundą wiosenną wciąż liczymy się w walce o awans.
System awansów z trzeciej ligi hiszpańskiej do Liga Adelante jest dość skomplikowany. Z Liga Adelante spadają co roku 4 zespoły. Osiemdziesiąt zespołów trzeciej ligi podzielone jest na cztery grupy po 20 zespołów. Sezon wygląda normalnie: mecz i rewanż każdy z każdym. Potem następuje runda play-off o awans do drugiej ligi. Czterej zwycięzcy grup (mistrzowie) zaczynają baraże grając między sobą dwumecz w rozlosowanych parach. Zwycięzcy tych dwumeczów mają zapewniony awans do Liga Adelante. Przegrani zaś w tych barażach mistrzowie dołączają do drugiej rundy play-off pozostałych pretendentów do awansu. Bowiem wszystkie drużyny, które w sezonie zajmą miejsca 2-4 w swoich grupach (czyli 12 zespołów) grają w pierwszej rundzie baraży również dwumecze. Do sześciu zwycięzców tej rundy dołączają dwaj przegrani mistrzowie i te osiem drużyn walczy w systemie pucharowym o pozostałe dwa miejsca w Liga Adelante. Jak widać opłaca się być mistrzem! Mi to w tym roku nie grozi. Po osiemnastu kolejkach mam 10 punktów straty do prowadzącego Cadiz.
20.12.2009
Sprawiłem sobie prezent na urodziny, a piłkarzom dodatkowa okazję do pokazania się. Wykorzystując niemal dwutygodniową przerwę w rozgrywkach zaaranżowałem sparing z czternastym obecnie w tabeli drugoligowym Recreativo Huelva. Zobaczymy, na co nas stać w potyczce z bardziej wymagającym rywalem. Zagramy tuż po świętach u siebie.
24.12.2009
Nigdzie nie pojechałem. Miałem wigilię spędzić w Polsce, ewentualnie z rodziną Marcela w Paryżu, ale kiedy siadłem do papierów dwa dni temu, przepadłem na dobre.
Analizuję pozycja po pozycji, zawodnik po zawodniku, ustawienie po ustawieniu. Przeglądam statystyki, raporty skautów, składy rywali, wyniki testów. Efekt?
Po pierwsze, nie mam bramkarza. Jara jest już na wylocie, a Juan Carlos na kolana mnie nie rzuca, żebym miał tyle kasy płacić za jego wykupienie.
Po drugie, do defensywy mam najmniej zastrzeżeń. Pitchu z Castellanosem tworzą coraz bardziej zgrany duet, a Fabios z Espinem udanie ich uzupełniają. Na bokach też dobrze. Berchiche i Ceballos wiodą prym, a Zalo i Calderon dają mi spokój. Galera trochę rozczarowuje. Niby posiada potencjał, niby źle nie gra, ale te jego błędy kosztowały mnie już zbyt wiele. Duży znak zapytania.
Po trzecie, w linii pomocy potrzebuję nie tylko wzmocnień, ale MEGA wzmocnień. Przede wszystkim przydałby się solidny zmiennik dla Rosa, ktoś o proweniencji Makelele. Silny i pracowity wymiatacz piłek. Navarro i Galdos nie dają mi takich nadziei. Dużo bardziej jednak potrzebuję zmienników dla moich skrzydłowych. Najlepiej uniwersalnych i dobrze wyszkolonych technicznie. Braki w kreatywności i dryblingu są aż nadto widoczne. Ortiz to dobry chłopak, ale moim zdaniem gra już niemal na maksimum swoich możliwości, a wciąż mu wiele brakuje. Eksperymenty z przesuwaniem Calderona do drugiej linii są wymuszone. On się jednak dużo lepiej czuje w roli bocznego obrońcy.
Po czwarte, nic nie muszę ruszać w ataku. O dziwo! Mena i Esparza to napastnicy z prawdziwego zdarzenia. Strzelili połowę moich bramek. A Toledo i Fernando powoli się rozkręcają. Toledo co prawda ma kłopoty ze skutecznością, ale gra najmniej z całej czwórki, a poza tym zaliczył kilka ładnych asyst i nieźle pracuje na przedpolu.
Podsumowując. Okno zimowe upłynie mi pod znakiem bramkarza oraz pomocników.
A czemu Yerayowi tak pospadały atrybuty?
zamiast zdjęcia z meczu z Moratalla jest zdjęcie Berchiche
Mimo wszystko trochę za mała aktywność na rynku transferowym
Jeżeli mógłbym ci kogoś polecić to myślę ze były to gracz młodzieżówki Atletico Madrid Joshua Zapata Gonzales ale w grze zapisany jest jako Joshua ; ) . Urodzony 28.01.1989 pozycja defensywny pomocnik.