Z roku na rok panowie ze Sports Interactive zapewniają nam coraz ciekawsze i coraz bardziej urozmaicone opcje w grze. Wyjątkiem nie był nowy Football Manager 2007, gdzie nowości nie brakowało. Chciałem teraz zająć się opcją rozmów motywacyjnych z zawodnikami w dniu meczu. Również przy tej opcji jest coś nowego – mianowicie rozmowy z zawodnikami odbywają się również przez meczem. Moja praca zostanie podzielona na trzy zasadnicze części (wraz z odpowiednimi poddziałami):
1. Rozmowa przed meczem
2. Rozmowa w przerwie meczu
a) gdy remisujemy
b) gdy wygrywamy
c) gdy przegrywamy
3. Rozmowa po meczu
a) gdy remisujemy
b) gdy wygrywamy
c) gdy przegrywamy
4. Rozmowy indywidualne
Postaram się określić, co należy mówić zawodnikom w jakich sytuacjach i jakich wypowiedzi unikać, aby nie pogorszyć sytuacji. Jest to z pewnością niezwykle ważne, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że motywowanie i psychika zawodników odgrywają niezwykle ważną rolę i bardzo często decydują o zwycięstwie, bądź porażce w meczach.
1. Rozmowy przed meczem
* Brak - rzecz jasna możemy zawodnikom nic nie mówić w szatni, jednak z pewnością pozytywnego skutku to nie odniesie. Więc zachęcam do otwartości w rozmowach z zawodnikami, bo jaki jest sens rozmów motywacyjnych skoro nikt nic nie mówi. Przejdźmy więc do konkretów.
* Powiedz piłkarzom, że mogą wygrać ten mecz! - osobiście najbardziej lubię tą opcję i to z kilku względów. Przede wszystkim motywuje zawodników do walki, lepszej gry. Takie słowa dodają im otuchy i wiary we własne umiejętności, co przynosi zazwyczaj bardzo dobre rezultaty. Z tego, co zaobserwowałem, świetnie się sprawdza w meczach z mocnym przeciwnikiem, lub na wyjazdach. Zdecydowanie najefektywniejsza z przedmeczowych rozmów.
* Życz zespołowi szczęścia na boisku - z pewnością ta rozmowa ma swoje plusy, chociażby „zagrzanie” zespołu przed walką. Ale za tą opcją nie przepadam, ponieważ brzmi ona bardzo nieprofesjonalnie, a szczęścia życzy się komuś, kto ma przed sobą bardzo trudne zadanie, wręcz niewykonalne, a w takim przeświadczeniu zawodnicy nie mogą wybiec na boisko. Świadczy również o bojaźliwości i niepewności managera, a takie rzeczy nie mogą mu się przytrafiać, ponieważ musi być w pełni pewien swoich decyzji i poczynań. Opcja zdecydowanie na nie, zresztą sprawdziłem ją kilkakrotnie i rzadko przynosi pozytywne efekty.
* Powiedz piłkarzom, że oczekujesz od nich zwycięstwa - takie żądanie skierowane do zawodników jest niezwykle ryzykowne. Jest to zbędne wywieranie na nich presji wyniku, które w razie porażki może bardzo obniżyć morale, oraz chęć do gry w kolejnych spotkaniach. Jeśli ktoś koniecznie chce użyć tej opcji, to co najwyżej w meczach u siebie, z łatwym przeciwnikiem. W meczach derbowych, czy z liderem tabeli może przysłowiowo „splątać nogi” piłkarzom. Rzecz jasna taka rozmowa może przynieść pozytywny efekt, ale w razie niepowodzenia przynosi opłakane skutki. Raczej odradzam.
* Powiedz piłkarzom, żeby grali dla kibiców! - jest to pewien rodzaj wywarcia presji na piłkarzach, żeby zrobili wszystko, co w ich mocy, i pokazali kibicom, że są warci ich zaufania. Myślę, że najlepszy efekt takie słowa przyniosą po kilku słabszych meczach. Z pewnością są to słowa motywujące i często przynoszące skutek, ale jak dla mnie jest to kolejny rodzaj nieprofesjonalnego podejścia do sprawy. Ale muszę przyznać, że dość skuteczny.
* Powiedz piłkarzom, żeby zagrali na luzie, a mecz sam się wygra - jak dla mnie to już szczyt nieprofesjonalnego podejścia do sprawy – to tak jak powiedzieć lekarzowi, żeby trzymał stetoskop 15 centymetrów od ciała i pewnie usłyszy, co trzeba. Wszyscy wiemy, że do gry w futbol trzeba mieć serce i włożyć w grę wszystko, co ma się najlepsze, moim zdaniem te słowa absolutnie temu zaprzeczają. Ani to nie motywuje, ani zagrzewa do walki, pozwala raczej myśleć piłkarzom, że trochę się pokrzątają po płycie boiska, a gole same wpadną, a jak nie wpadną to trudno. Najgorsza z możliwych opcji, odradzam!
2. Rozmowa w przerwie meczu
a) gdy remisujemy:
* Brak - j/w
* Wyładuj złość na zespole - zdecydowanie złe podejście, które nie przyniesie nic dobrego, a jedynie nerwowość w poczynaniach naszych grajków. Jak zaczną grać nerwowo, to strata kolejnych goli będzie nieunikniona, a przecież tego nie chcemy. Takie ustne „wyżywanie” się na zawodnikach będzie powodować ich niezadowolenie z gry w klubie i po jakimś czasie mogą nawet poprosić o wystawienie na listę transferową. Opcja rozmowy bardzo brutalna i z zasady wnosząca same negatywne skutki. Nawet jak zespół przegrywa 3:0 do przerwy takie „wydzieranie” się na piłkarzy nic nie pomoże, chyba że ktoś w ten sposób wyładowuje swoje własne emocje…
* Daj wyraz swemu rozczarowaniu grą zespołu - jest to dość delikatne zasugerowanie zawodnikom, że grają źle i muszą coś z tym zrobić. Nie polega na mieszaniu ich z błotem (jak opcja wyżej), tylko na subtelnym wytknięciu błędów. Polecam tą rozmowę, gdy Wasz zespół remisuje. Często przynosi pozytywny efekt, ponieważ piłkarze wyciągają wnioski ze swojej gry i próbują się poprawić. Nie wpływa to negatywnie na morale i nastawienie zespołu.
* Powiedz zawodnikom, że mogą wygrać - opcja idealna. W razie remisu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, mogą diametralnie odmienić grę naszego zespołu. Jest to po prostu wpojenie w piłkarzy woli walki, mocy, umiejętność odmienienia nawet fatalnej sytuacji. Te słowa niejednokrotnie zmieniły losy meczu, ponieważ zwiększają morale zespołu. Bardzo polecam i niejednokrotnie ten komentarz w przerwie robił z wyniku 0:2 – 3:2.
* Okaż zrozumienie zespołowi - wydawać by się mogło, że idealnie można zastosować tą wypowiedź w wypadku, gdy nasz zespół remisuje po dobrej grze. Nic bardziej mylnego! Jest to jakby zezwolenie na taką grę jak do tej pory, czyli remisową; a jak wszyscy wiemy futbol to przede wszystkim zwycięstwa i o nie powinniśmy grać. Dlatego odradzam tego typu wypowiedzi w szatni, ponieważ nie dają one tego niezbędnego ducha walki, tego przysłowiowego „kopa”. Musimy być jak kapral w wojsku, nie ma zrozumienia i przeproś, trzeba wymagać od grajków zwyciężania, bo za to im się płaci. Jak będziemy zachowywać się jak „ciepłe kluchy”, to zrobimy z zawodników takie same kluchy…
* Oświadcz, że jesteś zadowolony z gry zespołu - ta wypowiedź (w wypadku remisu) ma tylko sens, gdy gramy z naprawdę świetną drużyną i udaje nam się remisować, ale w zwykłym ligowym spotkaniu, z równym przeciwnikiem, nie możemy być zadowoleni z remisu, bądź porażki. Musimy wymagać od zespołu więcej. Opcja dobra przy bardzo trudnym przeciwniku.
* Powiedz zawodnikom, że jesteś podekscytowany - moim zdaniem ciężko być podekscytowanym jak nasz zespół remisuje. Ja tą wypowiedź nazywam „dobra mina do złej gry” i ma to na celu jedynie wszczepienie w zawodników jakiejś nutki optymizmu. Ale już dawno mama mówiła, że nie wolno kłamać, więc nie polecam tej wypowiedzi.
* Powiedz zawodnikom, żeby zagrali dla kibiców - kolejny raz próba zamydlenia oczu piłkarzom. Ta sama sytuacja, co wyżej (punkt 1). Czasem skuteczne, ale nie polecam.
* Przypomnij zawodnikom, że nie ciąży już na nich presja wyniku, a mecz powinien sam się wygrać - kolejny raz zachowujemy się jak „kluchy”, przecież oczywistym jest, że na profesjonalnych zawodnikach zawsze ciąży presja wyniku i takie pieprzenie w bambus nie przyniesie nic dobrego. To samo, co w punkcie 1 (a).
b) gdy wygrywamy:
Oczywiście, są też inne opcje, ale powtarzają się z poprzedniego opisu, więc nie ma sensu żebym pisał dwa razy to samo. W związku z tym zajmę się tymi trzema nowymi.
* Zagrzej zespół do walki! - bardzo dobra, motywująca opcja, często trafia do zawodników i dzięki temu zdobywają kolejne bramki. Ciężko znaleźć jakieś minusy tej wypowiedzi, może tylko nie należy jej stosować w meczu z bardzo silnym rywalem gdzie nasze prowadzenie jest niespodzianką, ponieważ wymagać od zawodników żeby strzelali kolejne gole będzie bardzo nierozsądne i prawdopodobnie zaczną grać bardzo nerwowo. Ale, poza tym jednym przypadkiem, opcja idealna.
* Oświadcz, że jesteś zadowolony - co prawda taka odpowiedź była już wyżej, ale zajmuję się nią, ponieważ używamy ją w innej sytuacji i ma inny wpływ na graczy. Jest dobra, jeśli prowadzimy kilkoma bramkami i liczymy na utrzymanie tej przewagi. Nie polecam w wypadku jedno bramkowego prowadzenia, ponieważ spowoduje to, że zawodnicy się rozluźnią i można stracić niepotrzebne gole. Ale jak mądrze użyje się tej odpowiedzi to można spokojnie wygrać mecz i zwiększyć morale drużyny.
* Powiedz zawodnikom, żeby teraz woda sodowa nie uderzyła im do głowy - jest to bardzo wyrafinowana prośba do piłkarzy o rozwagę i ostrożną grę. Często po użyciu tej opcji spotykałem się ze złą grą piłkarzy i pomeczowym niezadowoleniem. Jest to pewnego rodzaju aspekt psychologiczny, ponieważ jak się komuś ciągle powtarza, żeby uważał, to zaczyna się denerwować i robi zupełnie odwrotnie. Nie jestem zwolennikiem tej opcji.
c) gdy przegrywamy:
* Poinformuj zespół, że oczekujesz od nich wyłącznie zwycięstwa - jest to zdecydowane podejście do zespołu i postawienie im jasnych warunków. W wypadku, gdy gramy z łatwym przeciwnikiem, i niespodziewanie przegrywamy, takie podejście może przynieść sukces. Zdecydowanie odradzam w meczach z mocnym przeciwnikiem, ponieważ takie wywieranie presji może przynieść fatalne konsekwencje.
* Poinformuj zawodników, że po przerwie oczekujesz od nich lepszej gry - bardzo dobra opcja, zwłaszcza gdy nieznacznie przegrywamy po dobrej grze, a wymaganie jeszcze lepszej gry spowoduje większą mobilizację w zespole. W odpowiednich sytuacjach skuteczna rozmowa.
* Powiedz piłkarzom, że mogą wygrać ten mecz! - przyznaję, że to moja ulubiona możliwość rozmowy. Bardzo skuteczna, ponieważ wpaja ducha walki w zespół, zawodnicy wierzą, że mogą w drugiej połowie strzelić więcej goli i wygrać mecz. Nie jest to żadna presja na zespole, tylko dobra, motywacyjna rozmowa. Dodam, że w niezwykle skuteczna.
3. Rozmowa po meczu
a) gdy remisujemy:
* Brak - j/w
* Wyładuj złość na zespole - osobiście odradzam to rozwiązanie, nawet jak nasz zespół grał bardzo źle, to lepiej „ugryźć się w język” i powstrzymać od tego typu komentarzy, ponieważ jedyny co to da to bardzo duży spadek morale zawodników i słabą postawę w kolejnych meczach. Więc zdecydowanie nie, niezależnie od sytuacji.
* Daj wyraz swemu rozczarowaniu grą zespołu - jeśli chcemy dać do zrozumienia zawodnikom, że coś jest nie tak, ta opcja jest do tego bardzo dobra. Nie ma większego wpływu na morale zespołu, a zawodnicy zrozumieją, że zawiedli. Ale w razie remisu z lepszym zespołem odradzam tą wypowiedź, bo lepszy jeden punkt niż zero.
* Okaż zrozumienie zespołowi - neutralna i dobra opcja. Zdecydowanie stosować w meczach podczas remisu w meczach wyjazdowych, lub z silnym rywalem. Nie ma większego wpływu na humor i dalsze postępowanie piłkarzy.
* Oświadcz, że jesteś zadowolony - z remisu można być tylko zadowolonym w wypadku wyjazdowych derbów, bądź zremisowaniem z Chelsea na wyjeździe – w innych sytuacjach odradzam, ponieważ zawodnicy pomyślą, że wystarczy grać na remis i nie będą wkładali maksimum umiejętności w kolejne mecze, a chyba nie o to nam chodzi.
* Powiedz zawodnikom, że jesteś wniebowzięty ich grą - odpada, nawet nie wiem w jakiej sytuacji można by użyć tej wypowiedzi. Nie możemy być wniebowzięci remisem naszego zespołu. W futbolu gra się o zwycięstwa i wychwalanie pod niebiosa za remis mija się z celem. Jestem zdecydowanie na nie.
b) gdy wygrywamy:
* Wytłumacz, że mimo wygranej zespół zaprezentował się fatalnie - chyba nic gorszego po wygranym meczu nie możemy powiedzieć! Nawet jak zespół wygrał po słabym meczu, to nie znaczy, że mamy nie cieszyć się razem z nim ze zdobytych trzech punktów. Jak powiemy, że wygrali, ale po fatalnej grze, to motywacja zawodników spadnie do zera i w ogóle odechce im się grać w piłkę nożną. Więc absolutnie odradzam, w żadnym wypadku nie wolno używać takiej wypowiedzi.
* Powiedz zawodnikom, że dobrze się spisali - dobra odpowiedź, w razie niezłej gry i wygranej ta opcja rozmowy jest najlepsza. Jest to łagodna pochwała graczy, a jej efektem jest zwiększenie morale i chęci do zwycięstw w kolejnych spotkaniach.
* Powiedz im, że zagrali wprost cudownie! - można użyć tą opcję po przekonywującym zwycięstwie nad mocnym rywalem, ale przestrzegam przed nadużywaniem jej. Może doprowadzić do tego, że nasi zawodnicy wpadną w samozachwyt i zaczną grać gorzej. Można używać tej wypowiedzi, ale rozsądnie.
* Powiedz zawodnikom, że mają tak grać w każdym meczu - pochwała za dobrą grę i prośba na kolejne spotkania, żeby trzymali cały czas dobry poziom. Również nienajgorsza możliwość odpowiedzi, ale po użyciu jej spotkałem się kilka razy z opinią, że źle prowadzę rozmowy z graczami i z tego powodu unikam tej opcji. Ale czasem nie zaszkodzi tak powiedzieć, zwłaszcza jak kilka poprzednich spotkań drużyna przegrała i wreszcie udało się wygrać.
c) gdy przegrywamy:
* Wytłumacz, że ten rezultat to dla klubu powód do wstydu - osobiście nie porywałbym się na tego typu wypowiedzi, ponieważ nic one nie dadzą, a jedynie zdołują zawodników. Nie polecam, ponieważ takie słowa tylko będą szkodzić, a powodem do wstydu dla klubu to może być kochanka prezesa, a nie mecz.
* Poinformuj zawodników, że zagrali za słabo - jest to wypowiedź, która skłania do refleksji zawodników, zastanowią się oni nad sobą i będę grać lepiej. Osobiście polecam, ponieważ nie obniża morale grajków, a w subtelny sposób sygnalizuje, że coś jest nie tak. Zazwyczaj przynosi pozytywne efekty.
* Okaż zrozumienie zespołowi - moim zdaniem w profesjonalnym futbolu nie ma miejsca na subtelności, zagrali za słabo i przegrali – wniosek taki, że muszą grać lepiej. Nie ma co okazywać zrozumienia zawodnikom po porażce, ponieważ wyjdzie, że jesteśmy słabi psychicznie, a piłkarze natychmiast to zauważą. Odradzam.
* Powiedz zawodnikom, że stoczyli ambitną walkę - w wypadku porażki KSZO Ostrowiec na Camp Nou 3:2 z Barceloną, można powiedzieć te słowa, w innym wypadku raczej nie…Myślę, że to jest jasne.
4. Rozmowy indywidualne:
Nie będę się zajmował każdą opcją z osobna, tylko przedstawię mój punkt widzenia na tą sprawę. Moim zdaniem zawodników można chwalić/ganić indywidualnie tylko w niektórych przypadkach:
* Chwalić - należy zawodników, którzy wyróżnili się z tłumu. Przykład: dostali ocenę 9-10, wówczas gdy inni zawodnicy, po słabym meczu dostali (5-7). Należy również wyróżniać pochwałami indywidualnymi zawodników, którzy strzelili zwycięską bramkę, zdobyli hat-tricka, czy mieli trzy asysty. Ale trzeba z tym ostrożnie, ponieważ zawodnicy mogą uznać, że kogoś faworyzujemy.
* Ganić - z tym również bardzo ostrożnie. Na opieprz zasługują głównie zawodnicy, którzy: nie strzelają karnych, powodują karne, przez ich interwencje tracimy gole, dostają głupie czerwone kartki.
Ja osobiście unikam indywidualnych komentarzy, ale odpowiednio wykorzystane przynoszą pozytywne efekty. Jednak nie wolno przesadzać – umiar przede wszystkim. Oczywiście nie mówię o sytuacji mieszania z błotem zawodników po tym jak uzyskami notę 9, bo to chyba jasne, że nie ma to sensu.
Jeśli chcecie sprawdzić, jakie efekty przynoszą Wasze komentarze przedmeczowe, to również taką opcję dodali panowie ze Sports Interactive – wystarczy w oknie drużyny użyć opcji w lewym dolnym rogu „Podpowiedź asystenta -> rozmowy motywacyjne”. Będzie tam napisane jakie, i czy w ogóle, Wasze gadanie w szatni wywarło wrażenie na zawodnikach, można w ten sposób określić na jakie wypowiedzi najlepiej reagują piłkarze i później używać tych najodpowiedniejszych słów. Moim zdaniem bardzo przydatna rzecz, bo wiemy który zawodnik jak reaguje na poszczególne opcje rozmowy i możemy to bardzo dobrze wykorzystać w kolejnych spotkaniach.
Myślę, że wszystko zostało w tej materii powiedziane, chciałem tylko dodać kilka zdań podsumowania. Nie należy w rozmowach z zawodnikami stosować wypowiedz skrajnych (hurraoptymistycznych, lub mieszających z błotem). Należy również zastanowić się chwilę, zanim się coś powie zawodnikom, ponieważ słowa wypowiedziane w nerwach mogą przynieść niepotrzebne, negatywne konsekwencje. Chciałem również zaznaczyć, że te rozmowy mają spory wpływ na postępowanie zespołu i należy przemyśleć, co mówi się graczom w poszczególnych sytuacjach, należy zwracać uwagę na takie rzeczy jak: forma, morale, przeciwnicy (również ten przyszły), czy gramy w najmocniejszym składzie. Wymagania do zawodników trzeba odpowiednio dobierać, żeby nie żądać od nich nadludzkich poświęceń. Trzeba jednocześnie trzymać wszystko silną ręką i nie okazywać własnych słabości. A na koniec chciałem zaznaczyć, żeby nie olewać tych rozmów w szatni, bo niejednokrotnie odpowiednio dobrane słowa mogą wygrać mecz.