Nie jesteś zalogowany! Załóż konto już teraz!

JS4. Lekcja 5: Ruch napastników.

„Nigdy nie przeszkadzaj przeciwnikowi, kiedy popełni błąd.”

Napoléon Bonaparte

 

Witajcie na piątej lekcji w Szkole Taktyki. Dziś zapomnijcie wszystko czego nauczyliście się dotąd o napastnikach w Football Managerze.

Kluczem do wygrywania meczów są gole, zaś gole, tak w życiu jak i  w Football Managerze, wymagają dwóch rzeczy: okazji do ich strzelania oraz skuteczności. Skuteczności żadna taktyka napastników nie nauczy, ale stwarzania sobie wielu okazji bramkowych i owszem. Wybór dostępnych w FM ról i zadań zawodników sprawił, że atakować bramkę przeciwnika można w zasadzie ze wszystkich linii każdej formacji. Jest wiele dostępnych ról, które mogą zapewnić nam agresywne i ofensywne wejścia z głębi pola na przedpole, a nawet w pole karne przeciwnika. Wprost z linii pomocy potrafią to uczynić pomocnik długodystansowiec, ale także wysunięty rozgrywający czy środkowy pomocnik (obaj z zadaniem ataku), a nawet swobodny rozgrywający pod warunkiem, że zostawi się im wystarczająco wiele wolnego miejsca w środku pola. Będzie o tym jeszcze mowa w kolejnym sezonie naszej Szkoły Taktyki, w którym zajmiemy się drugą linią. Nie dość na tym. Uważni uczniowie pamiętają zapewne z naszych lekcji o bloku defensywnym, że zarówno boczni obrońcy, jak i libero potrafią szaleć na przedpolu rywali nierzadko przyczyniając się do zwycięstwa naszej drużyny. Najskuteczniejsi z obrońców czy pomocników potrafią nawet zaliczyć po kilkanaście trafień z gry w ciągu sezonu (stałych fragmentów gry nie licząc), ale wszyscy oni, nawet razem wzięci, nie będą w stanie stworzyć swojej drużynie więcej niż 20% wszystkich okazji do strzelenia gola. Mogą to być bramki ważne, potrzebne, kluczowe, a nawet historyczne, ale nie będzie ich wiele. Powiem więcej: jeżeli poprawnie użyjecie swoich napastników oraz ofensywnych pomocników, gole zdobywane przez graczy z pozostałych formacji nie będą miały znaczenia. Jak to uczynić?

 

POZYCJA, RUCH I KIERUNEK

Tytuł zdradza wszystko. W konstrukcji silnika Football Managera istnieje bardzo wyraźna specyfika w trzech elementach strzeleckiego rzemiosła związana bezpośrednio z przypisaną danemu zawodnikowi rolą. W zależności od powierzonych mu zadań (rola + funkcja) nasz napastnik będzie zajmował różne wyjściowe pozycje na boisku (pozycja tuż po fazie przejściowej, czyli na wczesnym etapie rozwijania naszej akcji), gdzie indziej poszukiwał wolnej przestrzeni (ruch bez piłki) oraz w innym kierunku przeprowadzał swoje akcje (ruch z piłką). Tendencje te są na tyle silne, że determinują obserwowane w grze statystyki na drugi plan spychając wpływ wysokości atrybutów konkretnego napastnika na osiągane przez niego wyniki (sic!). W skrajnych przypadkach napastnik o dużo niższej wysokości atrybutów (2 gwiazdki) obsadzony we właściwej roli, potrafił na boisku notować raz za razem znacznie lepsze statystyki od swojego dwukrotnie lepszego kolegi (4 gwiazdki), któremu przypisaliśmy rolę niewłaściwą. Tendencja ta była tak wyraźna, że notowane podczas testów napastników odchylenia wyników były jednymi z najniższych obserwowanych spośród wszystkich innych analizowanych przeze mnie aspektów gry!

Kluczowa w tym przypadku jest jednak nie sama obserwacja zjawiska, ale jego przyczyna. Widoczny trend powinien mieć przecież swoje uzasadnienie. Dlaczego w danym meczu lis pola karnego spisuje się zawsze lepiej od wysuniętego napastnika. Dlaczego klasyczna dziesiątka jest w określonych okolicznościach zawsze skuteczniejsza od kompletnego napastnika? Cierpliwa i żmudna analiza wielu możliwych zależności bardzo długo nie przynosiła żadnych efektów. Czasami światło latarni jest tak silne, że nie widać stojącego pod nią człowieka. Szukałem nie tam gdzie trzeba i nie tego co trzeba, aż pewnego dnia odkryłem na boisku obecność

 

DEFENSYWNEGO POMOCNIKA.

Ani zmiana ról obrońców przeciwnika, ani wysokość ich linii defensywy, ani krótkie krycie czy rodzaj pressingu nie mają takiego wpływu na zachowanie naszego napastnika jak obecność na boisku ich defensywnego pomocnika. Wszyscy bez wyjątku napastnicy bez względu na przydzieloną im przez nas rolę zupełnie inaczej zachowują się na boisku (patrz: pozycja, ruch, kierunek), gdy w defensywie rywali gra jeden defensywny pomocnik, inaczej gdy dwóch, a jeszcze inaczej gdy wcale go nie ma. Zmiany te są na tyle determinujące, iż można śmiało zaryzykować tezę, że statystyki naszych napastników zależą od defensywnego pomocnika rywali. Zanim jednak przyjrzymy się wariantom zachowań różnych napastników, uporządkujmy nieco fakty.

Pozycję, ruch i kierunek swojego napastnika na boisku w każdym z nadchodzących meczów możecie przewidzieć z zadziwiającą precyzją znając:

1. formację defensywy rywali,

2. rolę i funkcję swojego napastnika,

3. role i funkcje otaczających go partnerów.

Od tego jak będzie wyglądała obrona rywali w największym stopniu zależy pozycja wyjściowa Twojego napastnika. W każdej z ról będzie się on ustawiał nieco inaczej, lecz największe zmiany w jego POZYCJI uzależnione są od tego ILU DEFENSYWNYCH POMOCNIKÓW zagra w drużynie przeciwnej i jaką będą pełnili na boisku rolę. Z kolei RUCH bez piłki napastnika, poszukiwanie przez niego gry, wolnej przestrzeni, wychodzenie na wolne pole – wszystko to będzie wynikać bezpośrednio z tego JAKĄ ROLĘ mu przypiszemy. KIERUNEK jego ataków w największej mierze zależeć zaś będzie od JEGO PARTNERÓW - ich pozycji oraz udziału w akcji ofensywnej. Czujny uczeń z pewnością zrozumie, że powyższe znaczne uproszczenie służy autorowi wyłącznie do tego, aby lepiej wytłumaczyć różne schematy zachowań tożsame różnym typom napastników w Football Managerze, bo w detalach ilość wzajemnych powiązań pomiędzy wymienionymi elementami jest znacznie większa, a ich wpływ na poszczególne statystyki nie bez znaczenia. Żeby jednak niewprawnemu taktykowi łatwiej odnaleźć się w gąszczu tak wielu zależności, relacji, interakcji i wpływów, warto rzecz uprościć wysuwając na pierwszy plan czynniki dominujące w poszczególnych obszarach. Podsumujmy:

1. pozycja napastnika na boisku -> wynika z ustawienia defensywnego pomocnika rywali lub jego braku,

2. ruch napastnika bez piłki -> jest wynikiem przypisanej mu roli i funkcji,

3. kierunek ataków z piłką - > wynika z zachowania jego partnerów.

Dwoma pierwszymi aspektami zajmiemy się podczas dzisiejszej lekcji, zaś trzeci, najobszerniejszy, zostawimy sobie na lekcję szóstą i wówczas także zajmiemy się ofensywnymi pomocnikami.

Mamy do dyspozycji osiem ról, które możemy przypisać naszym napastnikom w Football Managerze. Jeżeli pomiędzy tymi rolami istnieją jakieś wyraźne podobieństwa (bez względu na wysokość posiadanych przez danego zawodnika atrybutów), to przede wszystkim dotyczą one ruchu bez piłki. Trudno znaleźć właściwe słowa, które należycie oddawałyby charakter tych podobieństw, ale nie będzie zbytnim nadużyciem, gdy powiem, że wszystkich osiem typów napastników możemy umiejscowić w następujących obszarach:

1. PUNKT (SZPICA) – zawodnicy poruszający się zawsze w linii obrony, związani z pozycją środkowych obrońców, atakujący punktowo z wysuniętych pozycji, szukają wolnego miejsca najczęściej na małej przestrzeni, rzadko opuszczają przedpole rywala;

2. POZIOM (PRZESTRZEŃ) – zawodnicy poruszający się wzdłuż całej linii obrony, niezwiązani z pozycją środkowych obrońców, atakujący szeroko, szukają wolnej przestrzeni na pełnej szerokości boiska, często zmieniają pozycje;

3. PION (KORYTARZ) – zawodnicy poruszający się pomiędzy linią obrony a linią pomocy przeciwnika, związani z pozycją środkowych obrońców, atakujący z głębi pola, poszukujący wolnej przestrzeni z reguły w środkowej strefie boiska.

Z moich zbiorów wybrałem poniższe obrazki, które ilustrują pozycję oraz ruch różnych typów napastników i jakkolwiek pochodzą z konkretnych meczów są w największym stopniu reprezentatywne dla omawianych ról.

 

LIS POLA KARNEGO (PUNKT)

1

 

Klasyczny przedstawiciel szpicy oraz klasyczny przykład na to, w jaki sposób obecność defensywnego pomocnika zmienia zachowanie napastnika. LPK trzyma się linii środkowych obrońców szukając wolnej przestrzeni pomiędzy nimi, ale przede wszystkim za nimi, więc wbrew swojej nazwie jest doskonałym rozwiązaniem na wszystkie wysoko wysunięte linie rywali. Nie bierze udziału ani w grze obronnej, ani w rozegraniu. To zawodnik nieustannie czekający na ostatnie podanie i pewnie dlatego obecność na boisku jednego defensywnego pomocnika znacznie ogranicza zarówno jego pole manewru, jak i ilość potencjalnych okazji do strzelenia gola. Jeżeli gracie formacją z jednym napastnikiem, a chcecie mieć wówczas na boisku zawodnika, który będzie nadal naciskał na środkowych obrońców (pozycja), ale przy okazji poszuka sobie wolnego miejsca gdzie indziej (ruch) i tym samym zachowa więcej szans na bramkę, to polecam Wam zmianę na wysuniętego napastnika (patrz niżej). Co ciekawe, gdy na boisku pojawi się dwóch defensywnych pomocników LPK się ożywia. Jego ruchliwość na boisku wzrasta i zachowując wciąż dość wysoką pozycję wyjściową zaczyna sobie szukać miejsca także bliżej bocznych obrońców, co od razu podnosi ilość jego szans na strzelenie gola. Niestety wzrasta wówczas także ilość jego pozycji spalonych, więc przy takim ustawieniu rywala warto mieć na boisku zawodnika o wysokiej umiejętności gry bez piłki.

 

WYSUNIĘTY NAPASTNIK (PUNKT)

2

Wywołany do tablicy wysunięty napastnik gra bardzo podobnie do LPK z tą różnicą, że szuka sobie wolnego miejsca na większej przestrzeni, a rywalom urywa się z krycia nie tylko w kierunku ich bramki, ale także w przeciwnym, dlatego czasami możemy zauważyć jego udział w rozegraniu piłki szczególnie w początkowej fazie budowania ataku pozycyjnego przez nasz zespół. Tym niemniej nadal będzie zawodnikiem grającym bardzo blisko środkowych obrońców rywala i czekającym na ostatnie podanie. Znacznie lepiej od LPK znosi obecność defensywnych pomocników (bez różnicy: jednego czy dwóch), przy czym w grając wobec dwóch defensywnych pomocników ma tendencję do dublowania pozycji swoich kolegów grających na flankach (skrzydłowi i boczni obrońcy) oraz głębszego cofania się po piłkę. Silny i wytrzymały zawodnik na tej pozycji potrafi skutecznie zaabsorbować swoją osobą obu defensywnych pomocników, bardzo często uprzedzając ich na boisku i skutecznie uprzedzając ich w odbiorach, lecz odbija się to spadkiem jego okazji na strzelenie bramki. Trzeba wówczas mieć w drużynie kogoś kto go w tym zadaniu zastąpi. Dobrym rozwiązaniem jest wówczas ofensywny pomocnik w roli fałszywego napastnika lub skrzydłowy w roli schodzącego napastnika.

 

ODGRYWAJĄCY (PUNKT)

3

Paradoksalnie napastnikiem pozbawionym wad LPK i WN, a jednocześnie zachowującym się na boisku bardzo podobnie jest odgrywający. Podobieństwo to jednak dotyczy wyłącznie jego wysokiej pozycji wyjściowej oraz poszukiwania wolnej przestrzeni (ruchu na boisku), bo kierunek jego gry z piłką jest, jak wiadomo, odwrotny. Odgrywający zawsze będzie potrzebował kogoś komu będzie mógł zgrać piłkę w celu wykończenia akcji. On sam okazji do zdobywania goli będzie miał znacznie mniej, niż LPK czy WN. Tym niemniej odgrywający jest napastnikiem, na którym obecność defensywnych pomocników nie robi żadnego wrażenia i notuje w każdym przypadku podobne statystyki. Jest on także napastnikiem, który w największym stopniu absorbuje uwagę defensywnych pomocników rywali, a tym samym pozwala na większą swobodę w konstruowaniu akcji przez pomocników, choć w każdym zaobserwowanym przeze mnie przypadku powoduje to konieczność głębszego jej rozgrywania. Istotną wadą odgrywającego jest to, że bez względu na wydane waszej drużynie polecenia, sama jego obecność na boisku spowoduje wzrost liczby długich bezpośrednich podań. Nawet przy poleceniach krótkich podań, utrzymania się przy piłce czy rozgrywania jej po ziemi, wasi zawodnicy mając w zespole napastnika w roli odgrywającego, będą sporą część zawiązujących się dopiero akcji kończyli długim podaniem w jego kierunku.

 

KLASYCZNA 10 (POZIOM)

4

Klasyczną 10 możemy śmiało nazwać poszukiwaczem wolnej przestrzeni. Jego ruch bez piłki jest wspaniały. To nieustannie i  niezmordowanie poruszający się napastnik nieczuły na obecność defensywnych pomocników, polecenia krótkiego krycia, wysoką linię defensywy czy próby agresywnego pressingu. W każdych okolicznościach będzie szukał sobie wolnego miejsca na boisku. Jeżeli rywal zagęści jedną strefę boiska K10 przeniesie się do innej. Wystawienie w ataku zawodnika w tej roli przy jednoczesnym nie skorzystaniu z drużynowego polecenia podań na wolne pole jest nieporozumieniem. To odcięcie mu tlenu. Wadą tej roli na pozycji napastnika jest z pewnością jego nieprzewidywalność, K10 dostosowuje się bowiem płynnie do warunków na boisku. Trudno zatem planować jego zachowania nie znając dokładnego stylu gry w obronie przeciwnika. Podobnie do omówionych już ról K10 zachowuje wysoką pozycję wyjściową na boisku trzymając się linii obrony rywali, ale tuż po zakończeniu fazy przejściowej zmienia pozycję szukając wolnej przestrzeni. Uwaga! Jego ruch na boisku podczas gry z piłką jest w najwyższym stopniu uzależniony od zachowania jego partnerów, więc K10 inaczej porusza się mając na skrzydłach schodzących napastników, a inaczej klasycznych skrzydłowych. Gdzie indziej zobaczymy go, gdy za jego plecami będzie grał ofensywny pomocnik, wysunięty rozgrywający czy fałszywy napastnik. Pogłoski o jego nieskuteczności włóżcie między bajki. Jeżeli wszyscy jego koledzy z drużyny otrzymają role kreowania gry i dostarczania podań, wasz K10 zacznie grać na mniejszej przestrzeni i zmieni się w okamgnieniu w wysuniętego napastnika.

 

KOMPLETNY NAPASTNIK (POZIOM)

5

Analizując statystyki oraz zachowanie kompletnego napastnika nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że gdzieś już to wszystko widziałem. W żartach nazwałem go kiedyś leniem i do dnia dzisiejszego tak mi się właśnie kojarzy. Nie postawię na to dużych pieniędzy, ale nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że sprytni programiści SI tworząc sylwetkę KN skopiowali obszerne fragmenty kodu z odgrywającego (pozycja), cofniętego napastnika (ruch) oraz wysuniętego napastnika (kierunek). Kompletny napastnik zawsze zajmuje dość wysoką wyjściową pozycję w pobliżu środkowych obrońców, ale już w fazie przejściowej potrafi ją zmienić w zależności od wydanych drużynie poleceń. W ataku pozycyjnym (wolno i głęboko) będzie cofał się i brał aktywny udział w konstruowaniu akcji, zaś w kontrach (szybko i szeroko) zobaczymy go schodzącego na skrzydła gdzie jest więcej wolnej przestrzeni. W mieszanych i zrównoważonych stylach gry będzie się trzymał raczej środka boiska, choć w przeciwieństwie do LPK nie będzie czyhał na plecach obrońców, lecz stale krążył po przedpolu tworząc zarówno opcje podaniowe, jak i poszukując okazji do wejścia w pole karne. Ten styl powoduje, że trudno gra mu się przeciw defensywnemu pomocnikowi, który znacznie ogranicza mu pole manewru i powoduje znaczne spadki statystyk. Co ciekawe, w przypadku dwóch defensywnych pomocników, KN się ożywia, częściej opuszcza środek boiska i aktywnie poszukuje wolnej przestrzeni na bokach. Nierzadko będziecie w takich sytuacjach świadkiem obiegania przez KN waszego skrzydłowego, tudzież wymiany podań z bocznym obrońcą.

 

COFNIĘTY NAPASTNIK (POZIOM)

6

Cofnięty napastnik to prawdopodobnie obok środkowego pomocnika najbardziej niedoceniania rola w ostatnich edycjach Football Managera. Tymczasem osobiście korzystam z niego przy każdej sposobności. Głównym powodem jego małej popularności jest pewnie nazwa. Przeciętny gracz w FM oczekuje od napastnika najmniej trzydziestu bramek w sezonie, z czterdziestu jest zadowolony, ale chwali się dopiero pięćdziesięcioma. Tymczasem „cofnięcie” w nazwie cofniętego napastnika sugerować może, że zamiast pod bramką przeciwnika łatwiej będzie go można spotkać na własnej połowie. Nic bardziej mylnego. CN ustawia się zawsze bardzo wysoko w równej mierze absorbując środkowych obrońców co defensywnych pomocników. Mało tego: jest jedynym znanym mi w FM napastnikiem, który w fazie przejściowej przedkłada pomoc w konstruowaniu własnych akcji nad zajmowanie korzystnej pozycji do ataku. Sprawia to, że możemy liczyć na jego pomoc w rozegraniu zarówno na skrzydle jak i na środku boiska, a to oznacza mniej strat, a przede wszystkim dodatkową opcję podaniową, która oznacza więcej kłopotów dla rywali. Tym niemniej po zakończeniu fazy przejściowej CN ustawi się jak klasyczny WN czyhając na okazję i szukając wolnej przestrzeni, ale nie poprzestanie na tym. Jeżeli rywal zagęści środek pola, CN zejdzie do boku szukając przestrzeni na skrzydle, zaś gdy rywal ustawi się szerzej, CN będzie grał bliżej środka boiska. Grając wobec defensywnego pomocnika często robi ruch wyprzedzający w obronie odbierając mu piłkę, zaś w ataku szuka wolnego miejsca w innych strefach. Wobec dwóch defensywnych pomocników gra podobnie. Wzrasta ilość przebiegniętych kilometrów, ale statystyki jego strzałów oraz podań nie ulegają większym wahaniom. Dość uniwersalna rola, choć w sezonach własnej świetności połączonych ze świetnością całej drużyny cofnięty napastnik jest wam w stanie dostarczyć ledwie połowę wspomnianych już wyżej goli i to wyłącznie pod warunkiem, że spędzi na boisku każdą wolną chwilę. Z pewnością jednak co roku dołoży drugie tyle asyst. Doceniajcie cofniętego napastnika w FM.

 

FAŁSZYWA 9 (PION)

7

Ten napastnik wykonuje na boisku tyle krótkich sprintów, że SI powinno rozważyć wprowadzenie do gry sylwetek co lepszych stumetrowców. Usain Bolt jawi mi się jako idealna fałszywa dziewiątka. Porusza się niemal wyłącznie w środkowej strefie boiska i nawet obecność dwóch defensywnych pomocników nie zniechęca go do tego, ale za to nieustannie cofa się głęboko i wraca na swoją pozycję. W skrajnych przypadkach ataku pozycyjnego trwającego u pewnej hiszpańskiej drużyny od 40 do 60 podań, F9 potrafi energicznie wybiec z pola karnego rywala, a po chwili w nie powrócić około siedmiu razy. To powoduje nie tylko wyciąganie środkowych obrońców z własnej strefy, ale także daje sposobność do wejść z głębi pola nie tylko samej F9, lecz także ofensywnym pomocnikom, pomocnikom długodystansowcom, środkowym pomocnikom czy odwróconym bocznym skrzydłowym. Rewelacyjnie sprawdza się w grze przeciw defensywnym pomocnikom, którzy muszą siłą rzeczy grać dużo bliżej swoich obrońców zostawiając tym samym więcej przestrzeni na obwodzie oraz przed własnym polem karnym. W defensywie idealni kandydaci do naciskania na linię głębokiego rozegrania i szybkiego odbioru piłki.

 

DEFENSYWNY NAPASTNIK (PION)

8

Defensywny napastnik to najgłębiej ustawiający się zawodnik spośród wszystkich omawianych ról z jednym wszak, ale ważnym wyjątkiem: gdy gracie przeciwko dwóm defensywnym pomocnikom wasz DN będzie na boisku zajmował dość wysoką pozycję wyjściową blisko środkowych obrońców i nie weźmie udziału w początkowej fazie budowania akcji. Dopiero, gdy wasza akcja przejdzie w atak pozycyjny DN cofnie się do linii ofensywnych pomocników i poszuka sobie tam wolnego miejsca. Nie dziwcie się więc, że w przypadku gry szybkimi kontrami wasz DN będzie strzelał gole równie często co WN, a czasami nawet częściej, bowiem podczas gry bez piłki znajduje się on z reguły na lepszej pozycji wyjściowej do ewentualnego ataku niż WN, który stale trzyma się środkowych obrońców. DN przeszkadza rywalowi w rozgrywaniu piłki (nawet do wysokości własnego przedpola), ale w fazie przejściowej posiadania piłki przez przeciwnika wywiera on presję na bramkarzu i obrońców, więc w przypadku szybkiego odzyskania piłki zajmuje z reguły najlepszą ofensywną pozycję z całej drużyny. Użyteczny także przy wejściach z głębi pola swoich kolegów, ale jego podstawową zaletą jest praca, którą wykonuje na przedpolu rywali wywierając wysoki pressing w przypadku utraty piłki oraz tworząc dodatkową opcję podaniową na przedpolu i wyciągając obrońców z pola karnego podczas gry z piłką.

 

BETIS

Zgodnie z sugerowanymi zasadami wyboru formacji (patrz Lekcja 1) nasza nowa drużyna wymagać będzie całkowicie nowego podejścia. Obejmujemy wszak faworyta do tegorocznego awansu z Liga Adelante, w której to my będziemy rozdawać karty.

W której strefie boiska jesteśmy silniejsi, tudzież dorównujemy rywalom?

W każdej. Dominujemy w lidze pod względem atrybutów fizycznych, mentalnych oraz technicznych. Nawet szczegółowe przeglądanie cudzych szatni przynosi co najwyżej pojedyncze nazwiska wyróżniające się pod względem wysokości atrybutów i to wyłącznie w gronie czterech drużyn będących naszymi najgroźniejszymi rywalami (Eibar, Levante, Zaragoza, Almeria). Jeżeli którakolwiek z naszych formacji zasługuje na specjalne wyróżnienie, to jest to z pewnością druga linia, w której dystans umiejętności dzielący nas od rywali jest największy, a wybór opcji najszerszy. Oznacza to, że wybierając naszą formację powinniśmy zadbać o dobre opcje podaniowe w środku pola (posiadanie piłki), szybki odbiór piłki (pressing) oraz kreatywne poszukiwanie najlepszych rozwiązań (więcej swobody taktycznej).

 

Jak najlepiej wykorzystać umiejętności naszych graczy kluczowych?

Tym razem trudno mówić o kluczach w naszym składzie. Dysponujemy równą, dobrą drużyną. Na uwagę zasługują z pewnością umiejętności Ceballosa oraz Castro, a także potencjał drzemiący w Sanabrii, lecz nikt w naszej szatni nie wyrasta ponad poziom pozostały w takim stopniu, aby miało, czy choćby mogło mieć decydujący wpływ przy wyborze formacji. W tym wypadku nikogo szczególnego nie musimy brać pod uwagę, pamiętając jedynie, że na ofensywnych pozycjach mamy szczególne nagromadzenie zdolności.

 

Jakim formacjom będziemy się przeciwstawiać w lidze i jak lubią grać menedżerowie kierujący przeciwnymi drużynami?

Szczegółowej analizy rywali nauczymy się podczas jednej z czekających nas lekcji, a o tym jak ważne jest to zagadnienie niech świadczy fakt, że autor przed każdym czekającym go sezonem poświęca dobrą godzinkę na krótki przegląd wrogich zamiarów robiąc sobie przy okazji poręczną ściągawkę:

9

Uważny Czytelnik zauważy, że notujemy także liczbę DP oraz występowanie trzech OŚ w formacji.

 

Główną naszą uwagę skupiamy na najsilniejszych drużynach, do których prócz wyżej już wspomnianych Eibaru, Levante, Zaragozy i Almerii z pewną dozą powściągliwości dołączam jeszcze Gironę i Vallecano, co daje nam niebagatelną już liczbę 12 spotkań (na 42 ligowe kolejki). W tym gronie sześć razy zmierzymy się z ustawieniem 4-4-1-1 (raz w wersji z dwoma defensywnymi pomocnikami) oraz po dwa razy z 4-2-3-1 Szeroka, 4-1-2-3 DP Szeroka i 4-2-2-2 DP. Jeżeli naszą obserwacją obejmiemy wszystkie pozostałe drużyny (przegrać można z każdym, nieprawdaż?) otrzymujemy dość jasny obraz:

- 12 meczów zagramy przeciwko formacji 4-4-1-1 (w tym dwa mecze w wersji z dwoma DP) i w większości tych spotkań rywale będą grali szeroko, z kontry i z mocnym pressingiem;

- w 10 meczach zmierzymy się z ustawieniem 4-2-3-1 Szeroka (dwa mecze w wersji z dwoma DP), ale tutaj rywale będą stosowali różną szerokość gry, choć niemal zawsze grając defensywnie;

- 8 meczów zagramy przeciw formacji 4-1-2-3 DP Szeroka i spodziewam się zobaczyć tu nieco bardziej zrównoważonego podejścia oraz dość szerokiej gry;

- czekają nas także 4 mecze wobec formacji 4-1-4-1 DP, w której przeciwnicy będą grali raczej z kontry, choć raz wąsko, a raz szeroko, a także 4 spotkania przeciw klasycznemu 4-4-2 z szeroką grą i raczej standardowym nastawieniem.

Wszystko to razem daje nam 38 meczów (19 rywali), a więc 90% ligowej rywalizacji. Już na pierwszy rzut oka widać, że nie da się tego sezonu przejść bezboleśnie grając jedną formacją. Połowę sezonu spędzimy mierząc się z szerokim 4-4-1-1 (formację 4-4-2 możemy śmiało włączyć do tej grupy) i musimy się liczyć tutaj z mocnym pressingiem (wysunięta linia obrony?) oraz szybkimi kontrami (bezpośrednie podania?). Na domiar wszystkiego nasz chyba najgroźniejszy rywal w tym sezonie (Levante grające pod wodzą Abelarde ustawieniem 4-2-2-2 DP) będzie grało bardzo podobnie, choć ustawi na własnym przedpolu dwóch defensywnych pomocników. W tych meczach musimy zadbać o asekurację na bokach obrony oraz wzmocnić środek pola. Rywale spodziewają się naszych ataków, więc zamkną swoją połowę podwójnym kordonem i będą czyhali na okazję do szybkich wypadów. Nie znam lepszego rozwiązania, niż zawieść oczekiwania przeciwnika, więc na niemal wszystkie wyżej wymienione przypadki zastosujemy lekarstwo o nazwie SHOCK :

10

 

Tymczasem paradoksalnie trudniejsze wyzwanie czeka nas grając wobec formacji 4-2-3-1 Szeroka, tym bardziej, że nie będzie tu dwóch podobnych meczów. Spotkamy się z drużynami grającymi wąsko i szeroko, szybko i wolno, wysoko i głęboko, odważnie i wcale nie. Musimy tutaj nie tylko zadbać o balans pomiędzy pilnowaniem tyłów, a znalezieniem sobie okazji do bramek, ale także stawić czoło rywalom stosującym różny styl gry. W kilku przypadkach przyda nam się SHOCK, ale gdy rywale będą grali wąsko i bardziej uważnie zastosujemy terapię pod tytułem RATEL:

11

 

zaś tym grającym szerzej z większą dawką wiarą we własne siły (szczególnie w meczach wyjazdowych) przeciwstawi się NADIR:

12

 

Jak widać w każdej taktyce stosujemy zupełnie odmienne style atakowania bramki przeciwnika: od frontalnego ataku w SHOCKU, przez szybkie szerokie ciosy w RATELU, aż po uważną penetrację w NADIRZE. Zabieg jest celowy i stworzony specjalnie na potrzeby Szkoły Taktyki. Podczas normalnej gry nie ma potrzeby stosowania tylu odmiennych formacji, stylów oraz poleceń, ale o tym porozmawiamy jeszcze podczas lekcji o analizie rywali.

 

PETROFF

Nie dość, że propozycji transferowych od naszych Doradców nie było wiele, to kilka z nich wzbudziło uśmiech na twarzach agentów piłkarzy, gdy dowiedzieli się, że ich zawodnicy zamiast grać w europejskich pucharach mieliby zmienić barwy na biało-zielony drugoligowy trykot. Niestety stan naszego konta stoi w dalekiej sprzeczności z poziomem sportowym. Z drugiej strony propozycje wydawania grubych milionów za graczy na dobrze już obsadzone pozycje uznałem za przesadę. W tej sytuacji, idąc za radą ARCYKA, wydałem nieco ponad 2 mln euro ściągając z Almerii 27-letniego wszechstronnego atakującego Fidela, który pogłębi naszą siłę na lewym skrzydle oraz w środku pola,  a także osłabi rywali w walce o awans.

13

 

W drugą stronę powędrował Ukrainiec Zozulya, za którego włoskie Sassuolo było gotowe zapłacić niemal 5 mln euro, a którego widziałem dopiero na trzecim miejscu w kolejce do gry na naszej prawej flance.

Przez cały okres przygotowawczy odganiałem się od potencjalnych oferentów jak od much, bo naszymi zawodnikami, co zrozumiałe, interesowało się wiele zespołów. W kilku kluczowych przypadkach uratowały mnie nowe kontrakty, ale niestety tuż przed inauguracją ligowych rozgrywek stanęliśmy przed widmem gry tylko dwoma środkowymi obrońcami, bo niepodlegającą dyskusji ofertę na Bruno złożył Sporting Gijon, a sam zawodnik stanowczo zażyczył sobie przeprowadzki wysuwając przy okazji sporo wygórowanych roszczeń przy rozmowach o nowym kontrakcie. W tej sytuacji oraz przy braku propozycji na tej pozycji ze strony doradców musiałem poprosić o pomoc naszego dyrektora sportowego, który wśród trzech proponowanych mi środkowych obrońców wymienił 26-letniego Francuza Floriana Lejeuna z Eibar, który z marszu wzbudził moje ciepłe uczucia, więc nie czekając na decyzję Bruno złożyłem stosowną ofertę Francuzowi.

Jestem przekonany, że z drużyną taką jak Cadiz (4-4-1-1) wygralibyśmy stosując dowolną z naszych taktyk, ale zamierzałem mocno wejść w ligę, usiąść na pierwszej pozycji w tabeli i nie oddać jej już do końca sezonu. SHOCK.

14

 

Z Ponferradiną (4-2-3-1 Szeroka) rozsądek nakazywałby zagrać NADIREM, ale wiedziałem, że ta pozornie agresywna taktyka w wykonaniu słabych gospodarzy będzie co najwyżej okazją do szybkich kontr skrzydłami i być może wysokiego pressingu. Spodziewałem się, że zamkną się we własnym polu karnym i będą liczyć na jeden nagły wypad. Poszedłem więc na otwartą wojnę licząc, że więcej stworzymy pod ich bramką, niż oni zdołają pod naszą, a gdy rywale zamurowali się podwójnym kordonem, przeszedłem na bardzo szeroką grę i bezpośrednie podania. SHOCK załatwił resztę.

15

 

Zgodnie z moimi obawami Bruno przyjął ofertę z Gijon, więc mój wzrok utkwiłem w Lejeune, który na jeden dzień przed pojedynkiem z Levante zdecydował przenieść się na Benito Villamarin.

16

 

To świetna wiadomość, bo w innym wypadku wobec odejścia Bruno oraz kontuzji Pezzelli w meczu z Levante (4-2-2-2 DP) na środku obrony musiałby stanąć Digard. Tymczasem ani RATEL w pierwszej (z LPK zrobiłem WN), ani SHOCK w drugiej połowie nie spełniły moich oczekiwań w sforsowaniu dwóch defensywnych pomocników rywali. Ruch i pozycje były dobre, ale zabrakło dobrych podań z drugiej linii. Może to kwestia zgrania lub znajomości taktyki. Poczekam z wnioskami.

17

 

Ostatniego dnia okna transferowego ruch w naszej dzielnicy był spory. Udało się odeprzeć ataki na Mandiego, Petrosa, Castro i Martina, ale Joaquina zatrzymać ani nie mogłem, ani nie chciałem. 36-letni skrzydłowy poszedł do Glasgow za ponad 600 tys. euro co uznaję za dowód, że Celtic to nie jest szkocka drużyna w pełnym tego słowa znaczeniu. Fabiana za to chętnie wypożyczyła Osasuna, która będzie walczyć o utrzymanie ogrywając naszego młodziana w pierwszej lidze, czyli tam dokąd zmierzamy.

Tymczasem dojrzałem błąd w RATEL zrobiony chyba z pośpiechu. Defensywny pomocnik w taktyce zorientowanej na wysoki pressing i szybkie uderzenia na całej szerokości boiska to nieporozumienie. Szybko zmieniam na registę i zapisuję ustawienie. Tenerife (4-2-3-1 Szeroka) w drugiej rundzie Copa del Rey nie miało szans, choć przyznaję, że prowadząc 2:0 i mając mecz pod kontrolą poszedłem na herbatę, a w tym czasie Jose Marti przeszedł na 4-2-4 Szeroka i w kilka minut wyrównał. Oto dowód, że trzeba nieustannie śledzić rywala, bo żadna z naszych taktyk nie obroni nas przed wszystkim.

18

 

Teraz przyszedł czas na test NADIRU i to trzykrotny w odstępie ledwie 7 dni, a więc i z dużą rotacją składu, z którą będziemy mieli w tym roku spore problemy, bo ławka nie jest długa, a przypadki gęstego kalendarza będą bardzo częste. Pomimo wszystko wobec silniejszego Eibaru (4-2-3-1 Szeroka) na własnym boisku wystawiłem nieco słabszy skład niż wobec Mallorki na wyjeździe (4-1-2-3 DP Szeroka), bo trener Basków (Fernando Hierro) grał bardzo defensywnie i oczekiwałem autobusu, zaś menedżer Balearczyków (Segi Barjuan) mógł nam częściej zaglądać za kołnierz. Huesca (4-1-2-3 DP) martwiła mnie najmniej, bo jedyne czego się obawiałem to ostrej gry. Zgodnie z wytycznymi dla napastników z Eibarem zagrał LPK przy niezmienionych pozostałych poleceniach, zaś Mallorca i Huesca zobaczyły na boisku WN, bowiem grały z wykorzystaniem DP. W obu wyjazdowych meczach zagraliśmy także wąsko i agresywnie, lecz bez polecenia podań w pole karne, co było odpowiedzią na bardziej zrównoważone podejście obu rywali, którego się spodziewałem w tych meczach.

19

 

Wszystkie mecze i wszystkie taktyki spełniły moje oczekiwania, choć nasza skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Wszystkie spotkania udowodniły także, że muszę zachować większą czujność, bowiem rywale potrafią nagle zmienić ustawienie i gra w jednej chwili zmienia swój obraz, a to wszak na nas spoczywa brzemię faworyta.

W trzeciej rundzie Pucharu Króla zmierzymy się na wyjeździe z Gironą, a jako, że naszym celem jest runda piąta, trzeba zadbać, aby mecz ten nie miał żadnej historii. Test mogliśmy zrobić od razu, bo akurat zbliżało się nasze spotkanie ligowe z tym rywalem. Dominacja SHOCKU w pełni potwierdziła, że defensywnie grające drużyny (Girona zagrała 4-4-1-1 2DP) będą narażone na tak dużą ilość ataków ze wszystkich stron, że coś zawsze wpaść musi. Szkoda, że skuteczność nadal niska.

20

 

Atakująca głównie środkiem boiska UCAM Murcia (4-4-1-1) powinna odbić się od naszego RATELA i częściowo tak było. Gorzej, że my odbiliśmy się także od ich 4-4-1-1. Okazało się, że na środku drugiej linii obaj ich pomocnicy grają bardzo głęboko i w defensywie naszym schodzącym napastnikom brakowało miejsca. Zmiana ich ról na klasycznych skrzydłowych oraz polecenia zagrań na obieg dla bocznych obrońców od razu odmieniły obraz meczu. Znamienne, że obraz gry nie uległ zmianie nawet w obliczu naszej gry w osłabieniu od 30 minuty (kontuzja Digarda, czerwona kartka Petrosa).

21

 

Kilka kontuzji, wyjazdów na zgrupowania oraz czerwona kartka Petrosa (Fidel musiał zagrać na lewej obronie!) poważnie skomplikowałyby naszą sytuację przed meczem z Oviedo, gdyby nie jeden fakt. Pamiętacie jeszcze Lekcję 2 o środku obrony? Jeżeli nie, to możecie do niej swobodnie wrócić, a Ci spośród Was, którzy ją znają na pamięć, z pewnością wiedzą co zrobić jeżeli rywal gra trzema obrońcami. Real Oviedo (5-4-1 Diament WO) gra tak naprawdę 3-4-2-1 z użyciem dwóch defensywnych pomocników. Co robimy? Normalnie powinniśmy poszukać czegoś co całkowicie zmieniłoby nasz styl gry: zagrania na skrzydła przy jednoczesnej wąskiej grze (nie chcemy wyniku 8:5, tylko 4:0), grę krótki podaniami bez podań na wolne pole (nie chcemy tracić piłek, tylko je rozdawać) oraz mniej pressingu przy krótkim kryciu i normalnej linii defensywy (chcemy piłkę szybko zabierać, a nie dostawać wciąż podania za plecy), a przede wszystkim szeroko grających ofensywnych skrzydłowych ze wsparciem na pozycji OPŚ. Nie mamy nic takiego w zanadrzu, a na demonstrację powyższego rozwiązania przyjdzie jeszcze czas. Tymczasem najbliżej pożądanego schematu jest RATEL i musi nam wystarczyć.  Efekt? Zapewne gorszy niż się spodziewałem, ale Tottenhamem jeszcze nie jesteśmy.

22

 

Z Gironą (4-4-1-1 2DP) już w tym roku graliśmy, a SHOCK pokazał im należne miejsce w szeregu, tyle, że tym razem gramy na wyjeździe, a stawką meczu jest awans do kolejnej rundy pucharów, więc ryzyka sobie nie życzę. NADIR przynosi bramkę już w pierwszej akcji meczu, a po 20 minutach gospodarze przechodzą na 4-1-2-3 DP, więc od razu przyjmujemy nowe warunki walki i przechodzimy na SHOCK. To jest dla gospodarzy zbyt szybka i niespodziewana zmiana. Do szatni schodzimy prowadząc 4:0. Po przerwie wracamy do NADIRU, którym graliśmy dotąd najmniej, a który wobec coraz bardziej otwartej gry Girony powinien spisać się przyzwoicie. Tak jest w istocie.

23

 

W kolejnych rundach Pucharu Króla los nie był zbyt surowy stawiając na naszej drodze kolejno: Getafe (pierwszy mecz drużyna z niższej ligi gra zawsze u siebie, więc czekają nas wyłącznie wyjazdowe rewanże), potem Villarreal (na Racing liczą chyba tylko kibice w Santander), a w ćwierćfinale Sociedad, Las Palmas lub Vigo (Elche, Eibar i Reus bez szans). Da się to zrobić, ale zanim pojedziemy do Madrytu trzeba będzie kilka niespodzianek zanotować.

Betis rozegrał pod naszym kierunkiem 17 meczów, w tym 11 o punkty. Podsumowań spodziewam się dopiero po meczach Kluchmana, ale warto już w tym miejscu pokazać, że nigdy, ale to przenigdy, nie wpadajcie w rutynę, ani w samozachwyt. Stale sprawdzajcie statystyki i powściągając nerwy dajcie swoim zawodnikom trochę pograć, zanim zaczniecie mieszać w taktykach. Kiedy zaczniecie dokonywać zmian jedna za drugą, bardzo szybko pogubicie się w tym, co jak działało i dlaczego. Obserwując uważnie, wprowadzajcie drobne korekty tylko tam, gdzie są naprawdę potrzebne, albo twórzcie nową taktykę od podstaw. U nas tymczasem wszystko wygląda przyzwoicie, choć kilka znaków zapytania już mam. Ciekawe czy Kluchman też je sobie postawi?

24

 

 

KLUCHMAN

Już pierwszy rzut oka na nasze ustawienia skłania do jednego dość oczywistego wniosku, że są one od siebie tak różne, jak tylko mogą. Przeciwko Lugo mieliśmy zagrać Ratel, który zwraca uwagę agresją, swobodą, ofensywnymi bocznymi obrońcami i… klepaczami. Regista, cofnięty, rozgrywający, wysunięty rozgrywający, schodzący napastnik (wsparcie), a do tego kompletny napastnik (wsparcie) i polecenie rzadszego dryblowania właściwie powinny zagwarantować nam dużo podań w środku pola i w okolicach pola karnego rywala. Z drugiej strony mieszane podania, swoboda taktyczna oraz obecność drugiego schodzącego napastnika (atak) powinny zapewnić nam trochę zdecydowania i łamania schematów. Taktyka więc wygląda na dobrze zrównoważoną, choć można też uznać, że są tu małe sprzeczności. Jak będzie na boisku?

Poza akcjami lewego obrońcy najwięcej ciekawego oczekiwałem po akcjach kompletnego napastnika z ofensywnym schodzącym napastnikiem. Ustawienie graczy drugiej linii sprawia, że rzadko będą oni zapewniać późne wejścia w pole karne, a i strzałów z dystansu powinno być stosunkowo niewiele (rozgrywający rzadziej strzelają). Ogólnie więc nie wygląda to jak taktyka przeznaczona do strzelania wielu bramek. Bardziej na 1:0 niż 4:1.

Tutaj jest pierwsza ciekawa akcja w tym meczu.

25

 

SN/w dostaje piłkę, odgrywa do KN/w, który mając obrońcę na plecach, wypuszcza wchodzącego w pole karne Nahuela. Całe zagrożenie powstało z tego, że nareszcie naszym atakującym udało się znaleźć w pozycjach 1 na 1 z obrońcami. Rzadko się to zdarzało. Wystarczy spojrzeć na ustawienie rywali. Tutaj przeszliśmy ich zagęszczoną drugą linię, ale w większości przypadków brakowało nam szerokości. Gdy ją w końcu znaleźliśmy (odważniejsze wyjście lewego obrońcy), doczekaliśmy się bramki. Była 40. minuta meczu i zarazem nasz pierwszy strzał celny.

Ta akcja wcale nie zapowiadała się groźnie:

 26

Kluczem było szybkie rozegranie z pierwszej piłki na skrzydło, skupienie na sobie uwagi lewego obrońcy przez Nahuela i wykorzystanie wolnego pola przez naszego lewego obrońcę, gdzie zaspał w asekuracji zbyt ofensywny boczny pomocnik drużyny Lugo. Później brakowało już tylko idealnie wymierzonej centry. Proste środki.

27

Druga połowa nie należała do najciekawszych, ale najważniejsze, że w pełni kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania. Lugo zdecydowało się zaryzykować dopiero około 85. minuty. Wyszło też na to, że analizując taktykę przed meczem, przypadkiem odgadłem wynik.

28

Mieliśmy omawiać ofensywę, a tymczasem bijemy rekordy w grze defensywnej, nie tracąc gola od 6 spotkań. W lidze mamy komplet zwycięstw, lecz 18 trafień w 10 meczach do rekordów się nie zalicza. Mimo to tylko wyjątkowa zrzęda (albo perfekcjonista) mogłaby mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do naszej postawy. Po wyjeździe do Leganes oczekiwałem większych trudności.

Mecz rzeczywiście był od początku bardzo wyrównany. Wydarzeniem, które mogło przechylić ten mecz na nasza korzyść, była czerwona kartka dla skrzydłowego gospodarzy Fede już 26. minucie. Fakt, że Leganes z upływem czasu grało coraz bardziej defensywnie, zmieniając ustawienie jakieś 5 razy, podkreśliło coś, co jest zarówno siłą, jak i słabością taktyki Ratel. Cofnięty rozgrywający przez swoją głęboką grę jednocześnie daje dużo równowagi defensywnej i lukę w grze ofensywnej. Założyłem sobie, że nie będę grzebać w ustawieniach, ani ich zmieniać na inne, ale z murawy aż krzyczało do mnie, by wymienić cofniętego rozgrywającego na inną rolę oraz wykorzystać klasycznych skrzydłowych lub przejść na Shock. Tym bardziej że dla bardziej agresywnego środkowego pomocnika było mnóstwo miejsca i świetnie współpracowałby on z naszymi zawodnikami ofensywnymi. Zostawiłem też tę taktykę do końca z innego powodu. Aby pokazać, że z defensywnie grającym rywalem, który zamknął środek, jest ona kompletnie bezradna i dlatego reagowanie na wydarzenia w trakcie spotkań czasami jest niezbędne do wygrywania nawet przy sprzyjających okolicznościach.

29

Z Cordobą na Benito Villamarin mieliśmy zagrać Schockiem. Taktyka jest bardzo nietypowa, bo jej podstawową siłą w obronie są wysoki pressing oraz gra na spalonego, przy której słusznie zastosowano wyższą dyscyplinę taktyczną. Tutaj też dla kontrastu mamy aż nadmiar piłkarzy wchodzących z głębi w pole karne (dwóch FN, PD i do tego SwR, któremu tez nakazano wyjścia an wolne pole) i ani jednego zawodnika drugiej linii trzymającego się głęboko do asekuracji. Wszystko to zapowiada ciekawy eksperyment, choć oczekuję, że wszystko to będzie dość proste i przewidywalne. W tym sensie, że większość bramek powinna padać po asystach kompletnych bocznych obrońców lub przynajmniej z bardzo dużym ich udziałem.

Powinna, bo pierwszy gol padł bez udziału bocznych obrońców (w przeciwieństwie do wcześniejszych akcji niezakończonych golem. Zaczęliśmy bardzo mocno i bezradność grającej 4-4-2 Cordoby była uderzająca. Brak defensywnych pomocników to woda na młyn dla Shocku. Tutaj już typowa akcja tej taktyki:

31

To, co jest tutaj najbardziej widoczne to liczba opcji podaniowych. Zdarza się, że mamy sześciu piłkarzy w polu karnym rywala. Trudno jest wszystkich przypilnować. To, co może tę taktykę obnażyć to niewątpliwie defensywny pomocnik wspierany przez drugiego dobrze odbierającego pomocnika i szybka gra ofensywnymi skrzydłami, ale Cordoba nie miała do zaoferowania czegoś takiego. Drugi gol to inteligencja Sanabrii, który uwolnił się spod krótkiego krycia, wychodząc na wolne pole w na pozór niegroźnej akcji środkiem, gdy większość naszych zawodników nie zdążyła jeszcze podłączyć się do akcji. To nie taktyka. To talent.

31

W podsumowaniu zwróciłbym uwagę na efektywność defensywną tej taktyki przy zastosowaniu jej przeciwko odpowiedniemu rywalowi. Może się ona na pierwszy rzut oka wydawać szalona, może nawet samobójcza. Tymczasem Cordoba niewiele była w stanie ugrać w ofensywie.

Z Albacete (też 4-4-2 tylko z dwoma DP, po kilku minutach zmienili na 4-4-1-1) zagraliśmy podobnie. Nasza przewaga była ogromna, a bramka padła tak, jak miała paść, czyli po dośrodkowaniu bocznego obrońcy na krótki słupek. Bomba Petrosa z dystansu niedługo później właściwie zamknęła zawody. Rywal bardzo sporadycznie był w stanie odpowiedzieć kontrą, jeśli udało mu się uniknąć spalonego po dłuższym podaniu. Zwróćmy jeszcze na typowe ustawienie Shocku w fazie ataku.

32

Jeden z fałszywych napastników jest wyżej od drugiego, który ma piłkę, ale nie to jest tutaj istotne. Przede wszystkim mamy bardzo dużo zawodników na przedpolu, co pozwala na dość swobodną grę, a boczni obrońcy zapewniają szerokość. Jednak bardzo widoczna jest też dziura wielkości basenu olimpijskiego pomiędzy środkowymi obrońcami a całą resztą naszej drużyny zaangażowanej w ofensywę. Wielu rywali, stosujących zupełnie inną taktykę byłoby w stanie wykorzystać tę przestrzeń. Czystego konta nie utrzymaliśmy, bo rywal w końcu raz zdołał dobrze zagrać na skrzydło, a następnie dośrodkować, ale to można potraktować jako incydent, bo różnica pomiędzy drużynami była na boisku miażdżąca.

33

Mecz z Rayo przełożyliśmy, gdyż mieliśmy sporo piłkarzy na zgrupowaniach kadry, a do tego pojawiły się dwie poważniejsze kontuzje bocznych obrońców (Ristovski i Carlos Martinez), więc w kolejnym starciu udaliśmy się na Teneryfę, gdzie mieliśmy zagrać trzecią z naszych taktyk, a więc Nadirem.

Taktyka ta również jest bardzo oryginalna, gdyż jej formacja 4-1-4-1 zupełnie nie oddaje tego, co spodziewałem się zobaczyć na boisku. Dwójka ofensywnych bocznych rozgrywających oraz środkowy pomocnik z funkcją ataku i pomocnik długodystansowiec byli gwarancją zarówno wielu strzałów z dystansu, wielu wejść z drugiej linii w pole karne, jak i gry na przedpolu. Skrzydła znów zostawiamy głównie bocznym obrońcom, ale dwójka rozgrywających, niższe tempo, krótkie podania, utrzymanie piłki i zagrania na obieg zastosowane łącznie nawet przy mentalności kontrola zapowiadają niezapomniany spektakl. Gdzieś dla kontrastu do tego wszystkiego dorzucono tak wyspecjalizowane i unikające piłki w ataku pozycyjnym role, jak lis pola karnego i rygiel defensywy. Gramy na 1:0? 0:1? 0:0? Sprawdźmy.

Wyglądało to tak, jak się obawiałem. Mieliśmy piłkę, ale pierwszy strzał oddaliśmy po 24 minutach gry. Z dystansu. Niecelny. Tenerife nie było dużo groźniejsze. Później jednak nasze wejścia z głębi zrobiły różnice. Ceballos (ŚP/a wszedł z piłką w pole karne, dograł do Castro, ten po chwili przedłużył do wbiegającego Petrosa (PD) i objęliśmy prowadzenie. Najważniejsze, by miał kto strzelać.

34

Po chwili dorzuciliśmy trafienie z rzutu rożnego i pozostało przekonać się, jak nasza defensywa spisze się przeciwko rywalowi stosującemu ustawienie 4-2-4.

To nasza typowa formacja ofensywna w tej taktyce. Boczni rozgrywający często uciekają (zwłaszcza z piłką) do środka, zostawiając wolne korytarze dla bocznych obrońców. ŚP/a podchodzi wysoko, PD jest kilka kroków za nim, a RD pozostaje bardzo daleko poza akcją. W tej akcji zyskaliśmy przewagę liczebną po zagraniu na lewą stronę i indywidualnej akcji naszego obrońcy. Mecz był ostry. Sami też mieliśmy wiele kartek, więc musiałem bardzo uważać, byśmy tej przewagi liczebnej nie stracili. Gwarantowała nam całkowity spokój do końcowego gwizdka.

35

36

Z Rayo musieliśmy zagrać bez Petrosa, który z powodu kontuzji wypadł z kadry na miesiąc. Zmieniając Shock na mniej agresywny w odbiorze (zgodnie z sugestiami Piotra mniejszy pressing, głębsza obrona), oddaliśmy rywalom piłkę i zyskaliśmy nieco miejsca do podań na wolne pole, co bez skrupułów wykorzystał Ruben Castro, strzelając po takich zagraniach hat-tricka już w pierwszej połowie.

Mecz bez historii:

37

Pacheco wydłużył naszą listę kontuzjowanych i również wypadł z gry na około miesiąc.

 

TAKTYKI

SHOCK czyli ofensywne 4-2-3-1

RATEL czyli kontratakujące 4-1-2-2-1

NADIR czyli szeroka kontrola 4-1-4-1

 

 

PETROFF

Dorwawszy się na powrót do swojej drużyny Maestro ściągnął natychmiast z wypożyczenia do Leganes młodego prawego obrońcę Rafę Navarro, który grywał ogony, a w obliczu króciutkiej ławeczki oraz długiej listy kontuzji, miał szansę pograć u nas równie często dając nieco odetchnąć naszym mocno eksploatowanym bocznym obrońcom, którzy w każdej naszej taktyce robili kilometry.

Krytyczne i czujne oko Kluchmana natychmiast wyłapało to, co może umknąć każdemu innemu graczowi uspokojonemu dobrymi wynikami jego drużyny. Tymczasem gdy rywale podkręcą tempo na finiszu rozgrywek, zmienią ustawienie, a przede wszystkim zmienią menedżerów i wzmocnią się zimą, to co dotąd działało, nagle działać przestaje. Dmuchając na zimne i mając w perspektywie wyjazd do Numancii (4-2-3-1 Szeroka), w którym zamierzałem dać odpocząć głównym nazwiskom (3 dni potem gramy pierwszy mecz Pucharu Króla z Getafe) Maestro Petroff natychmiast wziął na warsztat „klepiącego piłkę”  Ratela, w wyniku czego otrzymaliśmy coś, co zasługuje na miano ELAPID: szybka i zdradziecka bardzo płynna taktyka kontrująca. Ciasna i szczelna. Aktywna z przodu oraz elastyczna w środku.

38

 

Numancia wyszła przeciw nam niespodziewanie 4-1-2-3 DP Szeroka co jest efektem nie tylko ich słabej, a naszej mocnej pozycji ligowej, ale także tego, że Arrasate lubi grać ryzykownie, więc pewnie także szeroko i szybko, ale w defensywie głęboko i spokojnie. Jest oczywiste, że słabiej ograni zmiennicy nie mogli w tym meczu dać nam tego, czego oczekuję po pierwszoplanowych postaciach, ale ELAPID spełnił pokładane w nim nadzieje. W pierwszym garniturze będzie bronią bezwzględną wobec uważnie grających gospodarzy, szczególnie tych, którzy zdecydują się na wariant z defensywnym pomocnikiem. Osiemnasty mecz bez porażki.

39

 

W mojej ocenie Getafe (4-2-3-1 Szeroka) pomimo swojego pierwszoligowego statusu (14 obecnie miejsce w Primera Division) nie odbiegało od nas umiejętnościami, więc nie miałem żadnych wątpliwości, że Jose Bordalas popełni grzech pychy i wyjdzie w pierwszym spotkaniu przeciw nam dość odważnie, choć pewnie równie głęboko i szeroko co Numancia. Tym razem jednak wyprowadzimy na murawę zmienioną wersję płynnego ofensywnego SHOCKU, który poprawiliśmy znacznie dodając więcej ruchu zawodnikom w ataku, nieco łączności z obroną w środku pola, a koniec końców także więcej opcji rozgrywania akcji. Tym samym nasza nowa ofensywna taktyka zasłużyć powinna rychło na miano MAUNA KEA - drzemiącego wulkanu:

40

 

O dziwo Bordalas nie osłonił się w tym meczu i zaczął 4-4-1-1 2DP. Nie wiem na co liczył, ale w pierwszych 45 minutach odwiedził naszą połowę dwa razy: pierwszy i ostatni. Tylko naszej niezwykłej wyrozumiałości może zawdzięczać końcowy rezultat, bo skoro ja piłkę w siatce widziałem co najmniej siedem razy, to kibice z pewnością tę liczbę podwoili. Tak czy owak goście swojej taktyki nie zmienili nawet na chwilę. Jeżeli liczą na dobry wynik w rewanżu, to chyba jeszcze nie widzieli naszego ELAPIDA. Tymczasem MAUNA KEA wygląda okazale.

41

 

Ile warta jest MAUNA KEA chciałem się zresztą przekonać w obliczu dwa razy gorszego rywala, bo do Sewilli przyjeżdżał Gimnastic de Tarragona, który pod wodzą Juana Merino (4-4-2) okupował dolne regiony tabeli, ale powstrzymałem się resztą sił i postanowiłem poprawić ostatnią z naszych taktyk (NADIR), która zawiodła mnie najbardziej pod względem szans tworzonych pod bramką rywali. Stąd też tak radykalne zmiany. Zmiana formacji z 4-1-4-1 na 4-4-1-1 nie jest wbrew pozorom najważniejszą w tym ustawieniu. Nadal będziemy płynnie kontrolować przebieg spotkania, ale przeszliśmy na szeroką grę z klasycznymi skrzydłowymi oraz zupełnie inną strategią atakowania bramki rywali. Koniec pchania się środkiem. Rozciągniemy szyki rywali i poszukamy wolnej przestrzeni. Oto ZENITH, czyli coś całkiem przeciwnego do NADIRU:

42

 

Szczerze powiedziawszy, wiedząc, że obraz gry ulegnie drastycznej poprawie, nie sądziłem, że nasze nowe diabelstwo będzie działać z taką swobodą. Wynik tego nie odzwierciedla, tym bardziej, że kilka błędów w obronie postawiło gości nawet przed szansą urwania nam punktów, ale statystyki tego meczu pozbawiają rywali wszelkich złudzeń. Poprawa skuteczności o 10% i ZENITH będzie przynosił nam od 3 do 4 bramek w meczu. Bardzo dużo miejsca zrobiło się nagle na boisku. Tym razem od razu widać dlaczego.

43

 

Fernanado Soriano (4-1-2-3 DP Szeroka) nauczył Almerię grać mocnym pressingiem w środku pola, szanować piłkę, a patrząc na statystyki ich zawodników (Pozo, Sene) nie mam wątpliwości, że to na skrzydłach tkwi ich potencjał. MAUNA KEA jest w takiej sytuacji odruchowa. Doskonale wiem, że idę na wymianę ciosów, ale wolę, to niż zasnąć na trybunach przy wzajemnym klinczowaniu się ELAPIDEM.

W pierwszej połowie działo się tyle, że można by obdzielić pięć naszych meczów z początku sezonu. Cios za cios, akcja za akcję, tyle, że to my dochodziliśmy do klarownych sytuacji, a Almeria zaledwie znajdowała sporo wolnej przestrzeni do gry. Nareszcie w głównych rolach wystąpili Ci, na których postanowiłem konsekwentnie stawiać, bo stanowią o naszej przyszłości w Primera Division (Ceballos i Sanabria), a obaj fałszywi pomocnicy nareszcie mają więcej wolnej przestrzeni.

44

 

Do Saragossy zabrałem nasz ELAPID, bo choć Raul Agne (4-4-1-1) nie potrafił obudzić w tym roku swojej drużyny, a te jego szerokie ryzykanckie zamiary jakoś mnie nie przekonywały, miałem już w głowie rewanżowe spotkanie z Getafe i nawet perspektywa pierwszej w tym roku porażki nie była w stanie mnie odwieść od zamiaru wystawienia jedenastki złożonej z rezerwowych oraz wracających do zdrowia rekonwalescentów.  Z drugiej strony byłem przekonany, że obie nasze taktyki wzajemnie klinczując się w środku pola przyniosą nudny remis 0:0, ale szybko doszedłem do wniosku, że lekka zmiana podejścia może nam przynieść więcej niż jeden punkt w tym meczu. Wysunąłem nieco linię obrony licząc na kilka szybszych odbiorów piłki, bo w fazie przejściowej gospodarze bardzo ofensywnie i szybko wychodzili na skrzydłach, więc złapanie ich w pół kroku gwarantowało niemal natychmiast klarowną szansę na bramkę. Gdy Alegria wyprowadził nas na prowadzenie Raul Agne przeszedł na ofensywne 4-2-4, co nie jest dobrym pomysłem w obliczu naszego ELAPIDA.

45

 

Różne były przewidywania co do zestawienia Getafe przed tym meczem, ale i tak nie miałobyto wpływu na wybór naszej taktyki, bo zarówno wobec jednego jak i dwóch defensywnych pomocników mogliśmy zagrać tylko ELAPIDEM. Ostatecznie gospodarze wyszli na ten mecz w ustawieniu 4-2-4 DP Szeroka, co było zuchwałością nie lada biorąc pod uwagę, że mieli do odrobienia 2 bramki straty z pierwszego meczu, a wspomniane ustawienie gwarantowało ELAPIDOWI co najmniej kilka dobrych oskrzydlających wejść Portillo (OPL w roli SN/a) oraz Mandiego (OL w roli KBO/a) w ich pole karne, a i za wycieczki w pole karne Ceballosa (ŚP w roli WR/w) mógłbym śmiało kilka euro postawić. Wiadomo zaś co może zrobić z tym meczem, nawet nasza przypadkowa bramka w kontekście wyniku pierwszego spotkania (2:0). To zresztą nie był dzień Getafe, które w drugiej połowie przeszło na 4-2-3-1 Szeroka (czemu nie od początku?), ale już było mocno za późno na zrobienie nam krzywdy.

46

 

Wielkim klubem pewnie ten nasz Betis w Football Managerze nie jest, ale do drugiej ligi z całą pewnością nie pasujemy i po powrocie do La Liga, powinniśmy śmiało mierzyć w górną część tabeli. Proszę więc zakasać rękawy, bo już tylko dwa okna transferowe dzielą nas od wizyt w Madrycie i Barcelonie, Walencji i Bilbao o derbach Sewilli nie wspominając. Chyba, że wolicie znowu zmienić klub?

47

 

 

 

Stan gry zapisany na dzień 20.12.2017 (54MB)

 

 TAKTYKI

MAUNA KEA, czyli ofensywne 4-2-3-1

ZENITH, czyli kontrola 4-4-1-1

ELAPID, czyli kontratak 4-1-2-2-1

 

RANKING DORADCÓW 

 

Punkty otrzymują:

1. Iwabik od Piotra Sebastiana a szybką reakcję i angielską wersję screenów do wszystkich lekcji (5punktów);

2. Kluchman przyznaje 5 punktów Walderkowi za to, że nikt się nie zbliżył do jego aktywności;

3. Arcyk za transfer FIDELA (10 punktów).

 

Tymczasem nasz Kwiz po pierwszym sezonie wypełniły już 44 osoby, więc aktualizujemy nasz ranking i publikujemy jego obecny kształt dodając także powyższe punkty. Kwiz nr 1 możecie śmiało rozwiązywać do czasu opublikowania prawidłowych odpowiedzi, czyli do następnej lekcji. Potem wystartuje już Kwiz nr 2 dotyczący ofensywy.

LP. DORADCA TRANSFERY KOMENTARZE KWIZ 1 RAZEM
0 WALDEREK   5   5
1 IWABIK 20 10 6 36
2 ARCYK 20   10 30
3 ZNACHOR   5 9 14
4 TEVENET   5 7 12
5 BELIJAAL   5 6 11
6 NEMESH   10   10
7 BOCIAN78     9 9
8 jakubw(…)@tlen.pl     9 9
9 agodl(…)@o2.pl     8 8
10 pawel.ros(…)@gmail.com     8 8
11 matsm(…)@gmail.com     8 8
12 sbrzoz(…)@gmail.com     8 8
13 kuba.kal(…)gmail.com     8 8
14 k-czajk(…)@o2.pl     7 7
15 marcin96(…)@gmail.com     7 7
16 GUCIOPRAWDA     7 7
17 mako1(…)@gmail.com     7 7
18 tomasz.f(…)@gmail.com     7 7
19 radi19(…)@wp.pl     7 7
20 SCROSS     6 6
21 tmikol(…)@gmail.com     6 6
22 MR. WHO10     6 6
23 rubenbl(…)@hotmail.co.uk     6 6
24 dyzio.d(…)@spoko.pl     6 6
25 szyna(…)@vp.pl     6 6
26 PATPUL   5   5
27 VAPO2142   5   5
28 damian.s(…)@gmail.com     5 5
29 delpie(…)@gmail.com     5 5
30 partac(…)@interia.pl     5 5
31 piotrsin(…)@gmail.com     5 5
32 sztroz(…)@gmail.com     5 5
33 krzysztofs(…)@onet.eu     5 5
34 jamacie(…)@yahoo.com     5 5
35 pawelboj(…)@gmail.com     5 5
36 silesn(…)@gmail.com     4 4
37 arsson(…)@gmail.com     4 4
38 dziki1(…)@gmail.com     3 3
39 pysk9(…)@gmail.com     3 3
40 takiemai(…)@takze.es     3 3
41 sebastian.gr(…)@gmail.com     3 3
42 lukaszsk(…)@gmail.com     3 3
43 bolus(…)@onet.pl     3 3
44 marcink(…)@gmail.com     2 2
45 YRKOMM16     1 1
46 dgdgu(…)@wp.pl     1 1
47 cris20(…)@wp.pl     1 1

 

Przypominam, że nie wszystkich rozwiązujących test udało mi się zidentyfikować na liście maili, więc jeżeli chcecie, aby zamiast adresu mailowego na tablicy wyników pojawił się Wasz nick, proszę Autorów powyższych odpowiedzi o kontakt mailowy na piotrsebastian@centrumfm.org.

Punkty Walderka przebywają chwilowo "w edycji", co niebawem ulegnie zmianie, lecz tymczasem lepiej oddaje charakter jego aktywności.


O autorze
Nick: Piotr Sebastian
Stanowisko: Wydawca
Napisanych artykułów: 180

Inne artykuły tego autora:
JS4. Lekcja 6: Ofensywni pomocnicy.
JS4. Lekcja 4: Systemy defensywne.
JS4. Lekcja 3: Boczni obrońcy.
JS4. Lekcja 2: Centrum obrony.
JS4. Lekcja 1: Wybór formacji.
więcej


Komentarze
Iwabik
No proszę, dwa transfery ;)

Cofniętego napastnika wypróbujemy, zobaczymy, ale nie powinien on operować w systemach z dwoma napastnikami lub więcej? Nadaje się na samotnego napastnika?

I pytanko do SHOCKa - czy my w tej taktyce zakładamy w ogóle jakąś obronę? Boczni obrońcy to w zasadzie skrzydłowi, 4 stricte ofensywnych zawodników, a dwóch środkowych pomocników jest w zasadzie wszędzie i nigdzie zarazem?
2 czerwca 2017 19:29
Solaro
k***a więcej!

Czapki z głów, świetny tekst. Podziwiam ile czasu musiało zająć wejście w posiadanie takiej wiedzy, mnóstwo analiz musiało zostać przeprowadzonych.
Brawo!
2 czerwca 2017 19:48
Piotr Sebastian
Iwabik napisał:

Cofniętego napastnika wypróbujemy, zobaczymy, ale nie powinien on operować w systemach z dwoma napastnikami lub więcej? Nadaje się na samotnego napastnika?

I pytanko do SHOCKa - czy my w tej taktyce zakładamy w ogóle jakąś obronę? Boczni obrońcy to w zasadzie skrzydłowi, 4 stricte ofensywnych zawodników, a dwóch środkowych pomocników jest w zasadzie wszędzie i nigdzie zarazem?


1. Słusznie. CN to kreator, a nie strzelec. Tyle, że ten podział to mitologia, a ja się zajmuję grą, a nie religią. Zobaczysz w następnej lekcji co potrafi zrobić rywalowi 5 kreatorów bez strzelca. Zgoda?
2. Wróć do lekcji nr 1 i sprawdź różnicę pomiędzy Twoją formacją w GRZE i BEZ. Potem wróć do lekcji nr 3 i sprawdź pozycje KBO/a podczas gry w obronie. A potem ściągnij SHOCKA i zobacz jak się ta drużyna ustawia bez piłki. W ataku pozycyjnym rywal nie ma wiele szans. Jedyne jego dwie szanse to: wysokie przejęcie piłki lub szybka kontra skrzydłem. To ryzyko SHOCKA. W La Liga taktyka raczej na 5:3, niż 2:0. W Adelante, jak widać, nie bardzo jest z kim grać. W górę uszy.

Solaro napisał:

k***a więcej!
Czapki z głów, świetny tekst. Podziwiam ile czasu musiało zająć wejście w posiadanie takiej wiedzy, mnóstwo analiz musiało zostać przeprowadzonych.
Brawo!


1. Będzie więcej. Poczekajcie na analizę KLUCHMANA.
2. Wyście grali, ja się denerwowałem, więc zacząłem obserwować, a potem liczyć. Każdy mógł to zrobić. Padło na mnie.
2 czerwca 2017 20:18
Iwabik
Piotr Sebastian napisał:

2. Wróć do lekcji nr 1 i sprawdź różnicę pomiędzy Twoją formacją w GRZE i BEZ. Potem wróć do lekcji nr 3 i sprawdź pozycje KBO/a podczas gry w obronie. A potem ściągnij SHOCKA i zobacz jak się ta drużyna ustawia bez piłki. W ataku pozycyjnym rywal nie ma wiele szans. Jedyne jego dwie szanse to: wysokie przejęcie piłki lub szybka kontra skrzydłem. To ryzyko SHOCKA. W La Liga taktyka raczej na 5:3, niż 2:0. W Adelante, jak widać, nie bardzo jest z kim grać. W górę uszy.



Tak tak, dokładnie o to mi chodziło - o stratę gdzieś i nadzianie się na szybką kontrę, bo role pomocników mogą w takim przypadku oznaczać dziurę w środku pola. I właśnie o to 5:3 pytałem :P
2 czerwca 2017 20:31
Vapo2142
Mega poradnik as always! Opłacało się codziennie po 6 razy odświeżać. Nie mogę tylko zrozumieć jednego. W jaki sposób wiecie jak grać przeciwko danym rywalom? i ich taktyce?

Pozdrawiam!

PS: W Tej ostatniej taktyce ''zaś tym grającym szerzej z większą dawką wiarą we własne siły (szczególnie w meczach wyjazdowych) przeciwstawi się NADIR:''

i w tej taktyce występuje Rygiel Defensywny.

Jeśli mnie pamięć nie myli, Rygiel był dobry przeciwko wąsko grającym przeciwnikom. Dlaczego więc taka opcja?
2 czerwca 2017 21:18
Piotr Sebastian
Vapo2142 napisał:

Mega poradnik as always! Opłacało się codziennie po 6 razy odświeżać. Nie mogę tylko zrozumieć jednego. W jaki sposób wiecie jak grać przeciwko danym rywalom? i ich taktyce?

Pozdrawiam!

PS: W Tej ostatniej taktyce ''zaś tym grającym szerzej z większą dawką wiarą we własne siły (szczególnie w meczach wyjazdowych) przeciwstawi się NADIR:''

i w tej taktyce występuje Rygiel Defensywny.

Jeśli mnie pamięć nie myli, Rygiel był dobry przeciwko wąsko grającym przeciwnikom. Dlaczego więc taka opcja?

O rywalach będzie cala lekcja a w Nadirze spójrz na role na naszych skrzydłach. To jest odpowiedź. '
2 czerwca 2017 21:57
Vapo2142
Piotr Sebastian napisał:

O rywalach będzie cala lekcja a w Nadirze spójrz na role na naszych skrzydłach. To jest odpowiedź. '



Faktycznie, przepraszam nie zauważyłem!
2 czerwca 2017 22:45
chemistry
Jeżeli styl menadżera jest ostrożny, to wskazane jest zagrać ofensywnie, jeżeli ofensywny to próbować z kontrataku? Co zrobić jak pressing jest pasywny, a krycie ścisłe?
3 czerwca 2017 14:07
Piotr Sebastian
chemistry napisał:

Jeżeli styl menadżera jest ostrożny, to wskazane jest zagrać ofensywnie, jeżeli ofensywny to próbować z kontrataku? Co zrobić jak pressing jest pasywny, a krycie ścisłe?


1. Nie. Jeżeli styl menedżera jest ostrożny, to znaczy, że ze słabszymi od siebie będzie grał kontrola/standard, z równymi standard/kontra, z silniejszymi kontra/defensywa, a z dużo silniejszymi tylko defensywa. Jeżeli zaś styl jest ofensywny to odpowiednio: słabszych i równych sobie będzie atakował, a z silniejszymi będzie grał kontrola/standard. Nie wynika z tego jednak, żeby własną mentalność dostosowywać do mentalności rywala, lecz z mentalności rywala odgadnąć w jakich rolach będą grali zawodnicy jego formacji, a potem już mniej więcej wiesz którędy się zamierzają przedostać pod Twoją bramkę, a którędy Ty się możesz dostać pod ich.
2. O rywalach jeszcze będzie. Pasywny pressing oznacza mniej/znacznie mniej pressingu. Dla nas to informacja, że w grze bez piłki ich pomocnicy i napastnicy będą dość daleko od naszych zawodników, więc będziemy mieli miejsce na krótkie podania i spokojne rozgrywanie piłki. Krótkie krycie to z kolei informacja, że ich obrońcy będą blisko naszych napastników i skrzydłowych, więc wystawmy do gry tych lepiej grających bez piłki piłkarzy w bardziej ruchliwych rolach (więc LPK, WN i O odpadają).
3 czerwca 2017 14:17
chemistry
Dzięki. Spróbuje coś z tego skleić, bo gram Widzewem i raz pojadę Legię II, by potem dostać od MKS Ełk...
3 czerwca 2017 15:30
luckass1
Piotr Sebastian napisał:

chemistry napisał:Jeżeli styl menadżera jest ostrożny, to wskazane jest zagrać ofensywnie, jeżeli ofensywny to próbować z kontrataku? Co zrobić jak pressing jest pasywny, a krycie ścisłe?
1. Nie. Jeżeli styl menedżera jest ostrożny, to znaczy, że ze słabszymi od siebie będzie grał kontrola/standard, z równymi standard/kontra, z silniejszymi kontra/defensywa, a z dużo silniejszymi tylko defensywa. Jeżeli zaś styl jest ofensywny to odpowiednio: słabszych i równych sobie będzie atakował, a z silniejszymi będzie grał kontrola/standard. Nie wynika z tego jednak, żeby własną mentalność dostosowywać do mentalności rywala, lecz z mentalności rywala odgadnąć w jakich rolach będą grali zawodnicy jego formacji, a potem już mniej więcej wiesz którędy się zamierzają przedostać pod Twoją bramkę, a którędy Ty się możesz dostać pod ich.
2. O rywalach jeszcze będzie. Pasywny pressing oznacza mniej/znacznie mniej pressingu. Dla nas to informacja, że w grze bez piłki ich pomocnicy i napastnicy będą dość daleko od naszych zawodników, więc będziemy mieli miejsce na krótkie podania i spokojne rozgrywanie piłki. Krótkie krycie to z kolei informacja, że ich obrońcy będą blisko naszych napastników i skrzydłowych, więc wystawmy do gry tych lepiej grających bez piłki piłkarzy w bardziej ruchliwych rolach (więc LPK, WN i O odpadają).



W takim razie co oznacza np nastawienie ryzykanckie? bo np styl typu podania to domyslam sie ze to bedzie gra krotkimi podaniami przy wolniejszym tempie gry i dosc szeroko? Pressing jako pressing tzn to samo co polecenie wiecej pressingu albo znacznie wiecej zaleznie od rywala badz od wytrzymalosci naszych? A preferowana formacja defensywna u innego managera to w jakim ustawieniu jego zespol gra bez pilki??(role jego pilkarzy?? Bo krycie strefowe mowi raczej samo za siebie :)
3 czerwca 2017 17:15
Harpun
Krótka uwaga odnośnie napastników, a konkretnie cofniętego napastnika, gram taktyką na dwóch napastników i oboje z rolą CN jeden jako wsparcie drugi atak i jak dla mnie jest to najlepsza kombinacja. Dużo bramek i asyst, polecam

Tekst wspaniała robota, szacunek.
3 czerwca 2017 23:09
Solaro
Witam, czy redakcja rozważała kiedyś publikację artykułu pozwalającego czytelnikom zadawać pytania i publikować odpowiedzi?
Pytam bo nasuwa mi się kilka pytań niezwiązanych bezpośrednio z taktyką (a więc nie chcę tutaj spamować) a nie ma takiego miejsca gdzie można zapytać na stronie.
4 czerwca 2017 18:09
Solaro
Właśnie zakupiłem FMa 2017, niech was szlag...
5 czerwca 2017 20:37
kluchman89
Solaro napisał:

Witam, czy redakcja rozważała kiedyś publikację artykułu pozwalającego czytelnikom zadawać pytania i publikować odpowiedzi?
Pytam bo nasuwa mi się kilka pytań niezwiązanych bezpośrednio z taktyką (a więc nie chcę tutaj spamować) a nie ma takiego miejsca gdzie można zapytać na stronie.


Pytaj. Po prostu.

Solaro napisał:

Właśnie zakupiłem FMa 2017, niech was szlag...


Cieszy nas to bardzo. ;-)

Dodałem krótkie uzupełnienie. Może nie tyle poświęcone samym napastnikom, bo ci zostali już bardzo szczegółowo omówieni w lekcji, co po prostu rzut oka na nasze taktyki.
5 czerwca 2017 22:52
Solaro
A więc pytanie bardziej taktyczne na pierwszy ogień.
Czytając karierę rzuciło mi się w oczy, że bardzo dużo ustawień zmieniacie dostosowując taktykę do rywala (zmiany roli obrońców, rygiel na registe itp).
Mam pytanie w jaki sposób wpływa to na stopień znajomości taktyki zawodników?
Rozumiem, że pewnie ze względów edukacyjnych możecie wprowadzać więcej zmian niż zwykle?
6 czerwca 2017 18:50
Piotr Sebastian
Solaro napisał:

A więc pytanie bardziej taktyczne na pierwszy ogień.
Czytając karierę rzuciło mi się w oczy, że bardzo dużo ustawień zmieniacie dostosowując taktykę do rywala (zmiany roli obrońców, rygiel na registe itp).
Mam pytanie w jaki sposób wpływa to na stopień znajomości taktyki zawodników?
Rozumiem, że pewnie ze względów edukacyjnych możecie wprowadzać więcej zmian niż zwykle?


Najwięcej "znajomości" taktyki stracisz zmieniając formację, styl oraz polecenia drużynowe (podania, pressing, swobodę, krycie, linia obrony itp.). Zmiana ról wpływa minimalnie na znajomość taktyki przez zespół, ale znacznie wpływa na obraz gry, dlatego jest to takie ważne.

EDYTA: Proszę się jeszcze nie żegnać z tym odcinkiem. Ze względu na brak czasu Kluchmana, Pan Pettroff ponownie przejął pałeczkę i ciągnie Betis w kierunku zimowego okna transferowego, bo to nasza przedostatnia szansa na wzmocnienie przed nieuchronnym, jak widać, powrotem do La Liga. Dziś w nocy/jutro rano opublikuję zakończenie jesiennych zmagań.
6 czerwca 2017 20:46
Piotr Sebastian
Wrzucono!
7 czerwca 2017 13:28
kluchman89
No tak, zapomniałem wspomnieć, że w Shocku jest pełno piłkarzy atakujących przestrzeń, a brakuje kogoś, kto by ją kreował swoją ruchliwością w innych kierunkach, ale widzę, że dałeś cofniętego napastnika. Git.
7 czerwca 2017 15:36
Piotr Sebastian
Wszystko poprawione a już było dobrze, więc transfer zimowy poproszę i jedziemy.
7 czerwca 2017 19:14
Iwabik
Screeny: https://www.mediafire.com/?4r4qxxrd7p4atxr

Transfery:

Ciężko znaleźć kogoś, kto byłby chętny do gry w 2 lidze i był wzmocnieniem na miarę La Liga. Można spróbować wyciągnąć Sergio Díaza z Castilli, ale to kolejny napastnik, a ofensywa raczej wzmocnień nie wymaga. Jest to dość młody zawodnik, więc żeby się opłacało go sprowadzać (RM będzie chciał koło 10 mln), to musielibyśmy spędzić w Betisie kilka sezonów. Nie wiem, jaki jest plan.

Inny ciekawy zawodnik to Toni Lato. Klauzula wykupu 9 mln euro, więc nas stać. Lewy obrońca, byłby zmiennikiem Durmisiego. Obecnie z tego co widzę, to rolę tę pełni Ristovski, ale nie jest to nominalny lewy obrońca, a patrząc na oceny, to na swojej stronie spisuje się dużo lepiej.

No i na koniec środek obrony. Mamy jedynie 3 zawodników zdolnych grać na tej pozycji, więc nawet dla mnie jako osoby lubiącej wąski skład to mało. Można spróbować porozmawiać z Danielem Ayalą, West Ham chce go sprzedać, sam zawodnik chce odejść, IMHO warto rozważyć tę kandydaturę.

tyle
8 czerwca 2017 13:02
Iwabik
Piotrze - za Cofniętego Napastnika wiszę Ci piwo. Mój LPK w tej roli szaleje i przeczy logice, dzięki ;)
8 czerwca 2017 16:50
Piotr Sebastian
Iwabik napisał:

Piotrze - za Cofniętego Napastnika wiszę Ci piwo. Mój LPK w tej roli szaleje i przeczy logice, dzięki ;)

Tylko lane po czesku poproszę. A logice się nie dziw: cofnięty lis pola karnego to dopiero przyszłość na piłkarskich boiskach :-)

EDYTA: W szale ciągłych edycji umknął nam aktualny ranking. Błąd już naprawiłem.
8 czerwca 2017 16:56
Piotr Sebastian
Iwabik napisał:

Screeny: https://www.mediafire.com/?4r4qxxrd7p4atxr

Transfery:

Ciężko znaleźć kogoś, kto byłby chętny do gry w 2 lidze i był wzmocnieniem na miarę La Liga. Można spróbować wyciągnąć Sergio Díaza z Castilli, ale to kolejny napastnik, a ofensywa raczej wzmocnień nie wymaga. Jest to dość młody zawodnik, więc żeby się opłacało go sprowadzać (RM będzie chciał koło 10 mln), to musielibyśmy spędzić w Betisie kilka sezonów. Nie wiem, jaki jest plan.

Inny ciekawy zawodnik to Toni Lato. Klauzula wykupu 9 mln euro, więc nas stać. Lewy obrońca, byłby zmiennikiem Durmisiego. Obecnie z tego co widzę, to rolę tę pełni Ristovski, ale nie jest to nominalny lewy obrońca, a patrząc na oceny, to na swojej stronie spisuje się dużo lepiej.

No i na koniec środek obrony. Mamy jedynie 3 zawodników zdolnych grać na tej pozycji, więc nawet dla mnie jako osoby lubiącej wąski skład to mało. Można spróbować porozmawiać z Danielem Ayalą, West Ham chce go sprzedać, sam zawodnik chce odejść, IMHO warto rozważyć tę kandydaturę.

tyle

Bardzo dziękuję za screeny. Klienci FMScout są wdzięczi.

Wszystkie propozycje transerowe dodane do listy życzeń:
http://screenshot.sh/mKR2bjbBzknSd

PS. Czy tak mało chętnych do zgłaszania swoich propozycji wynika z braku FM17, braku wersji FMT, czy może taktyka Was pochłonęła?
8 czerwca 2017 17:09
Iwabik
Szkoda że w FMT nie ma opcji oddania transferów dyrektorowi ds. sportowych, bo wtedy można by się skupić jedynie na taktyce i nie czekać na propozycje transferowe.

Chyba żeby ograniczyć propozycje transferowe jedynie do zawodników proponowanych przez DdS? Mniej przestojów by było, a i tak za dużo propozycji nie ma i mam wrażenie, że kwestie transferowe jedynie spowalniają rozgrywkę. No i nie o transfery tu chodzi przecież ;)
8 czerwca 2017 17:20
Piotr Sebastian
Iwabik napisał:

Szkoda że w FMT nie ma opcji oddania transferów dyrektorowi ds. sportowych, bo wtedy można by się skupić jedynie na taktyce i nie czekać na propozycje transferowe.

Chyba żeby ograniczyć propozycje transferowe jedynie do zawodników proponowanych przez DdS? Mniej przestojów by było, a i tak za dużo propozycji nie ma i mam wrażenie, że kwestie transferowe jedynie spowalniają rozgrywkę. No i nie o transfery tu chodzi przecież ;)

Może rzeczywiście w takim razie zrezygnujemy z oczekiwania na propozycje i będziemy się kierowali propozycjami DdS (może go zmienić na lepszego?) oraz raportami skautów?
Tym niemniej jeżeli ktoś zaproponuje kogoś interesującego, to zawsze możemy skorzystać.
8 czerwca 2017 17:33
Iwabik
Poczekajmy​ na opinię innych i w razie braku sprzeciwu (zakładając że milczenie wyraża zgodę) - można spróbować
8 czerwca 2017 17:57
Arcyk
Myślę, że to dobry pomysł z Dds. Będzie większy wybór i nie będzie trzeba czekać na ewentualne propozycje. Jeśli jednak takowe się pojawią i będą lepsze od tych proponowanych przez Dds to możecie pomyśleć np. o większej ilości punktów za transfer co może zachęci też innych do zabawy i podawania swoich propozycji. Ustalmy, że po ukazaniu się lekcji jest np. 5 dni na ewentualne propozycje i ruszacie dalej. Wracając do JS4 to właściwie teraz można się obejść bez transferu. Jak wywalczymy awans i zobaczymy jak wyglądamy na tle przeciwników to będziemy wiedzieć więcej gdzie potrzebujemy wzmocnień. A i więcej zawodników będzie chciało do nas przejść. Gdybym miał jednak wskazać potencjalne wzmocnienia to na pewno byliby to środkowi obrońcy. Proponuję tu Bena Gibsona z Middlesbrough albo Fali z Terragony. Można też pomyśleć o regiście. Tutaj proponuję Josha Velę z Boltonu.
8 czerwca 2017 22:08
Piotr Sebastian
Arcyk napisał:

Myślę, że to dobry pomysł z Dds. Będzie większy wybór i nie będzie trzeba czekać na ewentualne propozycje. Jeśli jednak takowe się pojawią i będą lepsze od tych proponowanych przez Dds to możecie pomyśleć np. o większej ilości punktów za transfer co może zachęci też innych do zabawy i podawania swoich propozycji. Ustalmy, że po ukazaniu się lekcji jest np. 5 dni na ewentualne propozycje i ruszacie dalej. Wracając do JS4 to właściwie teraz można się obejść bez transferu. Jak wywalczymy awans i zobaczymy jak wyglądamy na tle przeciwników to będziemy wiedzieć więcej gdzie potrzebujemy wzmocnień. A i więcej zawodników będzie chciało do nas przejść. Gdybym miał jednak wskazać potencjalne wzmocnienia to na pewno byliby to środkowi obrońcy. Proponuję tu Bena Gibsona z Middlesbrough albo Fali z Terragony. Można też pomyśleć o regiście. Tutaj proponuję Josha Velę z Boltonu.


Niech tak będzie. Tymczasem dodałem wszystkich do listy życzeń i mamy już 6 kandydatur:
http://screenshot.sh/mMzIKDCM44m03

8 czerwca 2017 22:45
bocian78
Piotr Sebastian napisał:

PS. Czy tak mało chętnych do zgłaszania swoich propozycji wynika z braku FM17, braku wersji FMT, czy może taktyka Was pochłonęła?


U mnie w zasadzie wszystkie 3 opcje.

Offtop:
Mam takiego grajka w angielskiej L2. http://screenshot.sh/n8kTLSK31qJED
Gra nieźle, ale łapie bardzo dużo kartek. Ostatni sezon to 16 na 30 spotkań, teraz 10 na 19 [średnia jak Tomek Hajto w Kaiserslautern ;) ]
Wystawiam go na OŚ/o, DP(rygiel) i ŚP(wpp).
Da się go jakoś okiełznać? Czy "ten typ już tak ma..."?

Jakieś propozycje co do treningu? Gdzieś podkręcić?
Myślałem o nauczeniu go zagrania "unikaj wślizgów" - pomoże?

Może za słaby jest po prostu??
9 czerwca 2017 0:03
Piotr Sebastian
Jeżeli ma ukryty atrybut Dirtiness na poziomie 15-20 niewiele poradzisz. Tym niemniej mniej pressingu i gra bez wszlizgow powinny zminimalizować efekty.
9 czerwca 2017 9:58
Belijaal
Witam wszystkich. Co do mojej aktywności to mam tak samo jak bocian78. Jeśli chodzi o ewentualne transfery: Joe Gomez jako OS ; Lewis Cook lub Will Hughes jako RGA. Ciężko coś polecić bo w moim FM16 gram w Anglii Premiership sezon 2019/20 wygrana LM w skladzie: Isco , James Rodriguez, Asensio , Paulo Dybala, Renato Sanches , N'Golo Kanté , Fede , Elroy Nieuwpoort , Paul Pogba. Jak widać mam kim grac no i na ludków z niższego pułapu raczej nie patrze. Za to bardzo byłbym wdzięczny za wypisanie poleceń indywidualnych do podanych taktyk.

Merci d'avance :)
9 czerwca 2017 13:43
Iwabik
No to skoro co nieco się wyjaśniło, to Spacja?
9 czerwca 2017 14:34
Piotr Sebastian
Belijaal napisał:

Witam wszystkich. Co do mojej aktywności to mam tak samo jak bocian78. Jeśli chodzi o ewentualne transfery: Joe Gomez jako OS ; Lewis Cook lub Will Hughes jako RGA.

Wszyscy dodani do listy życzeń, która przedstawia się następująco:
http://screenshot.sh/mFdJ6wr7JukO3

Jeżeli chodzi o transfery, będę zatem prosił DdS o polecenia i dodawał je do Waszych.

Spacja wciśnięta, choć przypominam, że tym razem to nie gra nas wstrzymuje, a lekcje. Zaawansowanie szóstej oceniam na 15%.
11 czerwca 2017 17:53
Solaro
Przydałaby się kolejna lekcja bo chciałbym zacząć nową karierę z wysokiego C :)
Czekam z niecierpliwością.
11 czerwca 2017 20:51
Szymi1
Przede wszystkim jeszcze raz muszę Wam podziękować i pogratulować zarazem świetnego poradnika i Chyba nie ma w internecie drugiego takiego poradnika, gdzie role były by tak szczegółowo opisane, co ważne (!) - nie na podstawie domysłów autora a realnych podstaw jak statystyki i analiza meczu. Bo przecież każdy średnio rozgarnięty gracz może "zgadywać" że Lis jest od strzelania, Cofnięty od podawania a Defensywny pomaga w obronie. Tyle że prawdziwa piłka swoje, a FM swoje. Tutaj mamy wszystko klarownie wyłożone i podane na tacy. Brawo Wy !

Nie byłbym jednak sobą gdybym przy okazji pochwał nie chciał ugrać czegoś dla siebie ;) Korzystając z tego że jeszcze jesteśmy przy napastnikach chciałbym zapytać Was o te kwestie, bo tak się składa że od dawna borykam się z nieskutecznością napastników. Nawet mając w składzie Falcao miewał on w moim Monaco długie, bo nawet kilkumeczowe serie bez gola. Pewnie to dlatego ze próbowałem go wystawiać w roli F9 lub Cofniętego, co nie do końca wydobywało pełnię jego możliwości. Po przestawieniu na WN szło mu już znacznie lepiej, co jednak nie zmienia faktu że nadal nie wiem, kiedy lepiej stosować WN a kiedy lepszy będzie Lis czy Kompletny.

Teraz szykuję się do sezonu 2020/2021 w Hoffenhiem i nabyłem takiego napastnika jak Divock Origi. Wszyscy gościa znamy, FMowo raczej atrybuty fizyczne ale wykończenie i opanowanie na niezłym poziomie. Materiał na 15-20 goli w sezonie, tylko jak mu w tym nie przeszkodzić ?

Jeżeli od napastnika oczekuję przede wszystkim strzelania bramek, to lepiej ustawiać go jako WN czy LPK ? Mam świetnych skrzydłowych, to oni wg mojej wizji mają dostarczać mu piłki. Obu chcę ustawić w roli Skrzyłowy(a) a za nimi BWO (w). Za napastnikiem OP(a) bo przyznam szczerze że z tą pozycją też zawsze miałem kłopot. Nigdy nie potrafiłem wydobyć z OP tego co najlepsze, dlatego też moja kreatywność ograniczała się do nadania mu roli właśnie OP(a), bo w innych jak K10 czy WR drużyna jeszcze bardziej traciła na efektywności. O "10" pewnie będzie jeszcze lekcja, więc wróćmy do napastnika.
Mamy mecze domowe i wyjazdowe. Dom to raczej atak pozycyjny, wyjazd to kontra i przede wszystkim zabezpieczenie tyłów. U siebie oczekuję od napastnika strzelania bramek. Na wyjeździe w pierwszej kolejności ma on przetrzymać piłkę i czekać na partnerów włączających się do ataku. I tutaj moje pytanie; W przypadku gry z jednym napastnikiem; kiedy grać LPK a kiedy WN. Na wyjeździe kiedy zastosować F9 a kiedy lepszy będzie CN. Co z pozostałymi rolami, bo rozumiem że są one ściśle powiązane z obecnością oraz ilością DP u rywala, ale jak dopasować takiego napadziora do własnej taktyki, by był skuteczny ?

Przepraszam za przydługi post, ale kieruję się w życiu zasadą że lepiej raz, a dobrze ;)

Pzdr.
12 czerwca 2017 11:40
walderek
Punkty Walderka przebywają chwilowo "w edycji", co niebawem ulegnie zmianie, lecz tymczasem lepiej oddaje charakter jego aktywności.

Proszę napisać precyzyjnie jaki to charakter. Przyznaję, że jako jedyny ośmielam się na krytykę, ale nie można mieć tylko lizusów w gronie czytelników. Po za tym, jeśli ktoś czytał wcześniejsze moje wpisy, to wie, ze były wśród nich również te chwalące twórców poradnika i gratulujące im tego dzieła. Moja krytyka przyszła dopiero po odpowiedzi na moje pytanie. Odpowiedź była mało grzeczna i niesprawiedliwa. Zarzucono mi, że pytanie jest jak od początkującego jeśli chodzi o wiedzę na temat gry. Może i takie pytanie było, ale w pierwszej lekcji akapit trzeci jest napisane, cytuję:

Proponuję zapomnieć o tym wszystkim, wyczyścić swoje taktyczne ego i przekroczyć próg Szkoły Taktyki w roli gracza początkującego. Nowa gra i nowe spojrzenie.

Więc jak to jest?

Pan Sebastian w odpowiedzi napisał również, cytuję:

O matko! Ile mam powtarzać?

Jeżeli w tym poradniku były już informacje , w których zawarta była odpowiedź na moje pytanie, to proszę to miejsce poradnika wskazać, a jeśli nie było, to proszę nie pisać o powtarzaniu się, bo to nieprawda.
Wystarczyło napisać, że nie ma się czasu lub coś podobnego, albo wcale nie odpowiadać.

PS. Jeżeli punkty są mi przyznane przez kluchmana89 na poważnie, to proszę wpisać do tabeli.
12 czerwca 2017 16:51
kluchman89
Oczywiście, że na poważnie.
12 czerwca 2017 17:41
Piotr Sebastian
Szymi1 napisał:

Jeżeli od napastnika oczekuję przede wszystkim strzelania bramek, to lepiej ustawiać go jako WN czy LPK ? Mam świetnych skrzydłowych, to oni wg mojej wizji mają dostarczać mu piłki. Obu chcę ustawić w roli Skrzyłowy(a) a za nimi BWO (w). Za napastnikiem OP(a) bo przyznam szczerze że z tą pozycją też zawsze miałem kłopot. Nigdy nie potrafiłem wydobyć z OP tego co najlepsze, dlatego też moja kreatywność ograniczała się do nadania mu roli właśnie OP(a), bo w innych jak K10 czy WR drużyna jeszcze bardziej traciła na efektywności. O "10" pewnie będzie jeszcze lekcja, więc wróćmy do napastnika.
Mamy mecze domowe i wyjazdowe. Dom to raczej atak pozycyjny, wyjazd to kontra i przede wszystkim zabezpieczenie tyłów. U siebie oczekuję od napastnika strzelania bramek. Na wyjeździe w pierwszej kolejności ma on przetrzymać piłkę i czekać na partnerów włączających się do ataku. I tutaj moje pytanie; W przypadku gry z jednym napastnikiem; kiedy grać LPK a kiedy WN. Na wyjeździe kiedy zastosować F9 a kiedy lepszy będzie CN. Co z pozostałymi rolami, bo rozumiem że są one ściśle powiązane z obecnością oraz ilością DP u rywala, ale jak dopasować takiego napadziora do własnej taktyki, by był skuteczny ?

O matko! I co ja mam powiedzieć? Raz tak, raz siak. Jak chcesz wąsko i dogrywać ze skrzydeł to LPK, chyba że rywal ma DP w formacji, wtedy lepiej WN, chyba że grają cofniętą linią, wtedy CN, chyba że mają w drugiej linii WPP. wtedy lepiej dwóch napastników, ale wtedy trzeba zmienić system obrony...
Gdybym miał przewidzieć wszystko, wszystkim i wszędzie, a potem to opisać, wyszłaby telenowela, a czterdziesta lekcja miałaby temat: "Klasyczny napastnik z zadaniem ataku w formacji ofensywnej ze wsparciem klasycznych skrzydłowych wobec cofniętej defensywy rywala wykorzystującej defensywnego pomocnika. Aspekt meczów wyjazdowych."
Uwierzcie, że moje opadające ręce nie są wynikiem rozpaczy Waszych pytań, lecz boleścią braku wolnego czasu z jednoczesną chęcią zadośćuczynienia wszystkim prośbom. Niestety tymczasem stać mnie jedynie na podanie Wam wyników moich obserwacji i analiz, a wnioski w swoich przypadkach musicie wyciągać sami. Mam nadzieję, że każda kolejna lekcja będzie trochę rozjaśniać, choć wierzę, że na razie ogrom nowych informacji i wiele sprzecznych sygnałów w Waszych głowach musi powodować mętlik. W następnej lekcji będzie już nieco więcej konkretnych przykładów, jak przełamywać opór konkretnych rywali.


walderek napisał:

Proszę napisać precyzyjnie jaki to charakter. Przyznaję, że jako jedyny ośmielam się na krytykę, ale nie można mieć tylko lizusów w gronie czytelników. Po za tym, jeśli ktoś czytał wcześniejsze moje wpisy, to wie, ze były wśród nich również te chwalące twórców poradnika i gratulujące im tego dzieła. Moja krytyka przyszła dopiero po odpowiedzi na moje pytanie. Odpowiedź była mało grzeczna i niesprawiedliwa.

Walderku Mój Jedyny. Jeżeli moja "ŁoMatka" została odebrana jako niegrzeczność i niesprawiedliwość, to odbiór minął się z zamiarem. "ŁoMatka" jest w moim wydaniu wyłącznie odgłosem towarzyszącym opadającym rękom. A ręce opadły mi z powodów wspomnianych powyżej oraz także z tej przyczyny, że kojarzę Cię jako obserwującego już nasze potyczki od jakiegoś czasu i spodziewałem się, że weterani oszczędzą mi trudu ponownego wyjaśniania, że nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo odpowiedź tkwi w taktyce rywali, a typów taktyk AI najczęściej spotykanych w FM mam obecnie sklasyfikowanych kilkadziesiąt, więc musiałbym umieścić przynajmniej piętnaście akapitów tekstu, żeby zadośćuczynić Twojej prośbie i temat wyczerpać nie będąc narażonym na pomyłkę.
Krytykę wręcz uwielbiam, bo mnie pcha do przodu, pochlebstwa cierpko znoszę, bo podejrzewam interes. Charakter Twojej aktywności, pisząc precyzyjnie, wyraził się w tak częstej edycji własnych postów, że w końcu znikły całkowicie. Tok tej konwersacji jest już nie do odtworzenia, ale może i lepiej. W przyszłości proszę jedynie o więcej wyrozumiałości dla starzejącego się już autora, który kradnie z dnia ułamki chwil, aby sprostać danemu Wam słowu.

kluchman89 napisał:

Oczywiście, że na poważnie.

Potwierdziłem.
12 czerwca 2017 21:05
walderek
Czy prawdziwa jest teoria mówiąca, że jeśli gramy formacją z jednym napastnikiem,to powinien mieć on przypisaną funkcję wsparcia, ponieważ jeżeli będzie miał funkcję ataku, to będzie zbyt daleko od pomocy(będzie odcięty od podań) i przez to nie będzie w stanie stworzyć zagrożenia?
13 czerwca 2017 16:36
Piotr Sebastian
walderek napisał:

Czy prawdziwa jest teoria mówiąca, że jeśli gramy formacją z jednym napastnikiem,to powinien mieć on przypisaną funkcję wsparcia, ponieważ jeżeli będzie miał funkcję ataku, to będzie zbyt daleko od pomocy(będzie odcięty od podań) i przez to nie będzie w stanie stworzyć zagrożenia?

Żadna z moich obserwacji tego nie potwierdza. W skrajnym przypadku (patrz nasz Zenith) osamotniony LPK/a ma wystarczająco podań od pomocników. Jego problemem są raczej gęste obrony rywali z DP na środku oraz te mocno cofnięte, bo na środku brakuje miejsca, a to rola PUNKTOWA, więc wykazuje mało ruchu. W tej samej sytuacji WN/a znajdzie sobie kilka szans więcej, a KN/a dołoży jeszcze kilka kolegom. Odległością od drugiej linii bym się nie martwił, bo zadania pomocników bardziej decydują o ich poruszaniu się, a nie odległości od pola karnego rywali, więc np S/w będzie grał równie wysoko co S/a, tyle że częściej będzie widziany przy rozgrywaniu, a rzadziej przy szukaniu sobie korytarza do ucieczki skrzydłem. Reszta wkrótce.
13 czerwca 2017 21:13
Iwabik
Walka o awans w I lidze, czyli kto jest mniejszym frajerem: http://i.imgur.com/AEi8Hg2.png, http://i.imgur.com/rJLKUVf.png, http://i.imgur.com/4X9GlCg.png, http://i.imgur.com/hGSALHo.png - wyniki drużyn walczących o awans, miejsca 2-5.
14 czerwca 2017 12:16
Piotr Sebastian
Faktycznie jatka.
14 czerwca 2017 13:16
Solaro
Mam pytanie cd znaczenia umiejętności w zależności od roli.
Czy role bardziej wyspecjalizowane (Regista, Fałszywy napastnik, Klasyczna 10) wymagają lepszych wykonawców?
Czy prowadząc drużynę z conference (6 liga angielska) powinienem opierać się raczej o role bardziej ogólne np. pomocnik długodystansowiec, środkowy pomocnik?
Pytam bo jeszcze nigdy w podpowiedziach asystenta o przydatności do danej roli nie spotkałem się z tym, że przy regiście byłoby na zielono. Zdaję sobie sprawę, że im słabszy asystent tym bardziej może się mijać z prawdą, ale jestem ciekaw czy jest jakaś reguła?
14 czerwca 2017 15:45
bocian78
@Solaro

Ponieważ wyspiarskie piąto- czy szóstoligowe rejony to moje środowisko, to może opowiem o moich doświadczeniach.
http://screenshot.sh/mLfEPjUqX8E1m - to mój najlepszy napastnik :)
Nie wygląda na mocarza (był słabszy, ale ma talent i ciągle się rozwija - 3 sezony), ale statystyki http://screenshot.sh/oAgOxuawyTPgA mówią za siebie.
Grał jako najczęściej jako CN/w, a w L2 jako F9. Jak widać podpowiedzi asystenta nie oddają rzeczywistości. Szczególnie, że "zielone" kółko przy F9 to efekt kilkumiesięcznego zapoznawania tej roli poprzez trening indywidualny. Znalezienie w VNN/S czy VNL gracza z umiejętnością gry jako F9 graniczy z cudem, bo tam sami odgrywający, DN, WN czy LK.

Dobrym przykładem jest znany z serii JS Joe Skarz. Nominalnie lewy obrońca, a grał jako ŚP odbierający piłki. Przez rok "uczył się" pozycji, a o ile pamiętam noty miał zawsze na dobrym poziomie, choć był "czerwony".

Widząc, że kółka to jedynie taka mała podpowiedź i jednocześnie wysłuchawszy apelu Piotra, przestałem się tym wskazaniem kierować i obsadziłem także w roli KBWO/a takiego obrońcę http://screenshot.sh/m1UKbnA6M1euQ a tu http://screenshot.sh/mLbxnGnkn7zzG statystyki.
Prawy obrońca był troszkę mocniejszy, więc wykręcił jeszcze lepsze staty.
14 czerwca 2017 22:14
Solaro
Wielkie dzięki, czyli jest tak jak się spodziewałem.
Wszystko zależy od nas, jeżeli mamy nosa i wydaje nam się że zawodnik się sprawdzi to warto próbować, to jest w tej grze super.
15 czerwca 2017 9:57
Szymi1
Zakończyłem swój sezon w Hoffenheim. Nie bylo źle - myślę że udało mi się przekuć teorię w praktykę, zdobywając 3 miejsce w pierwszym pełnym sezonie. Było by więcej gdyby nie koszmarna seria słabych spotkań w końcowej fazie sezonu, która odebrała mi szanse na mistrzostwo. Sami zobaczcie:
http://www88.zippyshare.com/v/zAJzPqL2/file.html

Coś załamało się od pechowego meczu z Hannoverem. Ogólnie w FM często jest tak, że gdy przegrasz jeden mecz, to bardzo prawdopodobne że przegrasz też kolejny. Do tej pory nie znalazłem na to żadnego antidotum. Nie mam pojęcia co się stało - nie zmieniałem taktyki, kontuzji też nie bylł zbyt wiele. Przyczyny mogą być dwie - albo zbyt wąska kadra spowodowana tym że nie widziałem potrzeby jej rozszerzania grając tylko w Bundeslidze, albo...może trening drużynowy (?)
Cały sezon trenowaliśmy "zgranie-wysoka" w końcówce zmieniając tylko intensywność na średnią. Może powinienem trenować ofensywę albo taktykę ?
Nie wiem co się stało w tych kilku meczach ale drużyna kompletnie przestała grać. Napastnicy przestali strzelać, pomocnicy podawać a obrońcy bronić. Niemal wszyscy piłkarze zaliczyli dołek formy notując oceny poniżej 6.6 w kilku kolejnych meczach. Dokładnie to samo o czym pisałem kilka lekcji wstecz. Szczególnie zabolał mecz z Augsburgiem, w którym przegrałem 0-1 nie stwarzając ANI JEDNEJ sytuacji bramkowej.

Łyżką dziegciu w beczce miodu udanego sezonu jest też postawa napastników, bo takie asy jak Bakambou czy Origi zdobyli tylko odpowiednio 6 i 4 bramki w lidze, pomimo tego że większość czasu grali na WN, okazjonalnie na F9 czy CN. Paradoksalnie najwięcej bramek strzelił dla mnie teoretycznie najsłabszy napastnik - John Cordoba który może pod względem parametrów nie dorównuje wyżej wymienionym, ale ustawiany np. na pozycji DN radził sobie świetnie, co tylko dowodzi że odpowiednie dobranie roli i funkcji jest ważniejsze od umiejętności gracza na pozycji napastnika.

Oprócz negatywów są też oczywiście pozytywy :-)
Dzięki Szkole taktyki w końcu gram ŚWIADOMIE. Zmiany ról czy funkcji nie są przeprowadzane przeze mnie na chybił-trafił tak jak wcześniej, tylko na podstawie dostosowania do taktyki rywala. Wreszcie doceniłem też rolę defensywnego pomocnika a konkretnie Registy który wydaje mi się najbardziej uniwersalną funkcją spośród wszystkich dla pozycji DP. Nawet oglądając tylko rozszerzone fragmenty nauczyłem się dostrzegać, jak gość na tej pozycji zapieprza dla dobra zespołu, odbiera kluczowe pilki i rozpoczyna akcje ofensywne. Super! Najczęściej grałem dwoma registami, ale okazjonalnie zmieniałem na zestaw CP+RD który też się sprawdzał, szczególnie gdy rywal grał z użyciem OP i należało tegoż wyłączyć z gry. Co ciekawe, stwierdzam że to właśnie lekcja o defensywnych pomocnikach dała mi najwięcej. Wcześniej nie potrafiłem dobrze wykorzystywać tej pozycji, a teraz to właśnie DP jest kluczowym zawodnikiem moich drużyn. Ogólnie dzięki Szkole Taktyki odkrywam FM'a na nowo i za to jestem Wam najbardziej wdzięczny :)

Jeszcze moja zwycięska (no, prawie ;) ) taktyka:
http://www88.zippyshare.com/v/vcwbg3zv/file.html

Szczególnie zwraca uwagę postawa skrzydłowych. Atsu i Clemens po prostu wymiatali i to oni zastępowali napastników w zdobywaniu kluczowych bramek i notowaniu ważnych asyst. Nawet OP nie był tak skuteczny jak wspomniana dwójka.

Oraz pytanie. W następnym sezonie będę grał w LM. I tutaj kwestia; wzmacniać skład na huraaaa, czy raczej dokonać tylko 1-2 ale wartościowych transferów ? Bo często mówię sobie, że tylko jeden transfer a jak przychodzi do letniego okienka to nie mogę oprzeć się pokusie kupowania i sprzedawania piłkarzy i okazuje się że wymieniam pół składu. Efekty tego są różne, bo często zdarzało mi się że w kolejnym sezonie po dużym sukcesie druzyna przestaje grać. Nie wiem czy to efekt zmiany nastawienia rywali do mojego zespołu, czy braku zgrania nowych zawodników, ale obawiam się że w kolejnym sezonie nie będę potrafił połączyć gry w lidze z pucharami, przyjdzie seria porażek i w konsekwencji wypadnę z gry o mistrza już na jesieni. Tutaj też spotykam dwie FMowe szkoły. Jedni mówią; po udanym sezonie musisz się wzmocnić! Inni - zrób jeden-dwa transfery, nie wyprzedawaj się. To jak jest na prawdę ?

Jeszcze raz dzięki Wam za ten udany sezon. Teraz krótki FMowy urlop ( w końcu długi weekend :P ) a później wracamy do boju. Ehhh ten nasz FMowy nałóg, złodziej czasu. I takiego go kochamy ;)
15 czerwca 2017 13:00
Iwabik
Aha, zawsze mnie to zastanawiało.. Wiem że lekcja o pomocnikach jeszcze będzie, ale zawsze chciałem mieć kogoś w środku pola, kto sypałby asystami. Tymczasem nawet mimo że mam niezłych zawodników (jak na poziom ligowy) w środku pola, to jakoś nie potrafię zmusić ich do asystowania itp. Jest jakiś sposób na "zmuszenie" ŚP do kreowania większej ilości asyst? Jakaś rola, polecenie czy przestawienie na OPŚ?
15 czerwca 2017 13:33
Piotr Sebastian
Solaro napisał:

Wszystko zależy od nas, jeżeli mamy nosa i wydaje nam się że zawodnik się sprawdzi to warto próbować, to jest w tej grze super.

Dokładnie tak. Jeżeli role w taktyce dobrane są prawidłowo, zawodnicy będą mieli wysokie statystyki bez względu na "czerwone kółeczka".

Szymi1 napisał:

Cały sezon trenowaliśmy "zgranie-wysoka" w końcówce zmieniając tylko intensywność na średnią. Może powinienem trenować ofensywę albo taktykę ?

Zgranie polecam trenować tylko w okresie przygotowawczym. Potem zawsze tylko KONDYCJA. :-) TO działa.

Iwabik napisał:

Aha, zawsze mnie to zastanawiało.. Wiem że lekcja o pomocnikach jeszcze będzie, ale zawsze chciałem mieć kogoś w środku pola, kto sypałby asystami. Tymczasem nawet mimo że mam niezłych zawodników (jak na poziom ligowy) w środku pola, to jakoś nie potrafię zmusić ich do asystowania itp. Jest jakiś sposób na "zmuszenie" ŚP do kreowania większej ilości asyst? Jakaś rola, polecenie czy przestawienie na OPŚ?

Uwaga: uprzedzam fakty. To wyłącznie kwestia OTOCZENIA. Dlatego lekcję o pomocnikach zostawiam na koniec, bo ich role MUSZĄ wynikać z tego jak bronimy i jak atakujemy. Inną sprawą jest, że role pomocników można z grubsza podzielić na stojące (kreujące) oraz biegające (wspierające atak lub obronę). Jeżeli masz już w ataku kiilku kreatorów sytuacji, to czemu się dziwisz, że pomocnicy mniej kreują. Zmień role zawodników atakujących na strzelające, a wówczas ciężar gry będzie spoczywał na pomocy. Koniec końców to jednak nieistotne kto zalicza asysty, ale to czy taktyka działa. Jeżeli asystują skrzydłowi, albo napastnicy i masz dobre statystyki, to po co w tym grzebać?
15 czerwca 2017 15:38
Iwabik
Piotr Sebastian napisał:

Koniec końców to jednak nieistotne kto zalicza asysty, ale to czy taktyka działa. Jeżeli asystują skrzydłowi, albo napastnicy i masz dobre statystyki, to po co w tym grzebać?



Działać działa i nie narzekam na statystyki, ale zawsze chciałem mieć pomocnika bijącego rekordy asyst (nie wiem skąd mi sie to wzięło, tak o, po prostu), a rzadko kiedy mi sie to udawało.

Swoją droga, co sądzicie o 2-3-5 Sampaolego?
15 czerwca 2017 17:18
Solaro
Na testy udało mi się ściągnąć bardzo ciekawego gracza:
http://imgur.com/a/FhKbn
15 czerwca 2017 19:20
Iwabik
Solaro napisał:

Na testy udało mi się ściągnąć bardzo ciekawego gracza:
http://imgur.com/a/FhKbn



Coś na prawej stronie słaby
15 czerwca 2017 19:39
Szymi1
Piotr Sebastian napisał:


Szymi1 napisał:Cały sezon trenowaliśmy "zgranie-wysoka" w końcówce zmieniając tylko intensywność na średnią. Może powinienem trenować ofensywę albo taktykę ?Zgranie polecam trenować tylko w okresie przygotowawczym. Potem zawsze tylko KONDYCJA. :-) TO działa.


Ehh, a ja ZAWSZE robiłem odwrotnie. Całe życie w nieświadomości. Jeżeli rzeczywiście ta metoda działa to... ile mistrzostw przegranych jednym punktem było by zdobytych... ale wszystko przed nami :-)

Tymczasem czekamy na kolejną lekcję :-)
15 czerwca 2017 21:24
suciak
Zawsze śledzę wszystkie artykuły i dyskusje, pokornie słucham, czytam i przyjmuję tony wiedzy, natomiast zdecydowałem się wkroczyć w momencie kiedy padło coś, czego sam już nie zakumam :)

Piotr Sebastian napisał:

Zgranie polecam trenować tylko w okresie przygotowawczym. Potem zawsze tylko KONDYCJA. :-) TO działa.



Piotrze, jak to się ma do Twoje świetnego tekstu z tego artykułu? :
http://www.centrumfm.org/artykul-750,Jak_wygrac_z_silnikiem_FM_2014__Czesc_2.html

Mam na myśli cały rozdział 4ty. Od kiedy przeczytałem ten tekst, jest na stałe dodany do najważniejszych zakładek- wszystkie Twoje odkrycia starałem się zawsze wiernie wykorzystywać. Teraz zaś poczułem się jakbym w niezrozumiały, tragiczny sposób przeoczył jakąś istotną zmianę- czy przez ostatnie 3 wersje FM zmienił się i tabelka z tego rozdziału jest już bezużyteczna?

Przepraszam jeśli niepotrzebnie wciąłem się a palnąłem tylko jakąś głupotę :)
15 czerwca 2017 22:29
Piotr Sebastian
suciak napisał:

http://www.centrumfm.org/artykul-750,Jak_wygrac_z_silnikiem_FM_2014__Czesc_2.html

Mam na myśli cały rozdział 4ty. Od kiedy przeczytałem ten tekst, jest na stałe dodany do najważniejszych zakładek- wszystkie Twoje odkrycia starałem się zawsze wiernie wykorzystywać. Teraz zaś poczułem się jakbym w niezrozumiały, tragiczny sposób przeoczył jakąś istotną zmianę- czy przez ostatnie 3 wersje FM zmienił się i tabelka z tego rozdziału jest już bezużyteczna?

Tabelka ma się dobrze i nadal działa (sprawdzone w wersji 16), ale w międzyczasie wydarzyły się dwie ważne rzeczy, które sprawiły, że jest rozwiązanie lepsze niż moja tabelka:
1. Gucioprawda i jego Encyklopedia Football Managera
http://www.centrumfm.org/artykul-919,Encyklopedia_Football_Managera_1.html
oraz
http://www.centrumfm.org/artykul-938,Encyklopedia_Football_Managera_3.html

2. Cleo i Zmiany w treningu w wersji FM16
https://community.sigames.com/topic/360336-important-fm16-training-changes/

Efekt? Tabelka nadal działa, ale zastosowanie treningu kondycyjnego przez cały sezon działa jeszcze lepiej.

16 czerwca 2017 0:01
Piotr Sebastian
Solaro napisał:

Na testy udało mi się ściągnąć bardzo ciekawego gracza:
http://imgur.com/a/FhKbn

Jezusie Nazareński. Chciałbym poznać osobiście researchera odpowiedzialnego za tego chłopca.
Zawodnik marzenie każdego menedżera. Dzięki temu możesz mieć tylko 14 zawodników w drużynie. Takich trzech ze statusem Zaplecze Zespołu i masz najkrótszą ławkę rezerwowych na świecie.
Natychmiast wrzucam na FS.:-)
16 czerwca 2017 0:08
walderek
Mam mocno spóźnione pytanie, bo dotyczy zachowania zawodników w bocznych sektorach, ale bardzo proszę o odpowiedź. Jest tam cenna informacja, że zachowanie się naszego bocznego obrońcy w dużej mierze zależy od bocznego pomocnika lub skrzydłowego. A czy ta sama zasada obowiązuje również w drugą stronę, tzn. czy zachowanie naszego bocznego pomocnika lub skrzydłowego zależy od zachowania bocznego obrońcy, czy skrzydłowy nie przejmuje się obrońcą i gra po "swojemu"?
16 czerwca 2017 18:35
Piotr Sebastian
Krótko. Gra po swojemu. W grze z piłką realizują wydane im polecenia zgodnie z rolą. W grze bez piłki to obrońcy dostosowują się do gry rywali. Obrońca reaguje a skrzydłowy kreuje.
16 czerwca 2017 19:13
walderek
Bardzo dziękuję.

Mam jeszcze jedno pytanie. Proszę na nie odpowiedzieć tylko kiedy znajdzie Pan czas, choćby za miesiąc, bez pośpiechu, bez nerwów. Mam duże problemy z wydawaniem poleceń drużynowych dotyczących wszystkich formacji, ale ponieważ póki co mamy za sobą systemy defensywne moje pytanie dotyczy poleceń do tejże formacji. Czy wysuwanie lub cofanie linii defensywy oraz stosowanie pressingu oraz krycia zależy tylko od siły rywala w stosunku do naszej drużyny (np. rywal słaby to wysuwamy linię i podkręcamy pressing, a kiedy rywal mocny to linia głęboko i bez pressingu), czy również od stylu gry rywala (np. rywal gra środkiem to wysuwamy linię do przodu i presujemy, a kiedy skrzydłami to cofamy linię i bez pressingu)? Pytanie ogólne i nie wymagam tu dokładnego opisu co kiedy i jak, choć byłoby to niezwykle miłe z Pana strony, ale zadowolę się krótką odpowiedzią ogólną (np.zależy i od tego i tego, albo zależy tylko od siły rywala lub zależy tylko od sposobu gry rywala).

16 czerwca 2017 20:08
Piotr Sebastian
walderek napisał:

Mam duże problemy z wydawaniem poleceń drużynowych dotyczących wszystkich formacji, ale ponieważ póki co mamy za sobą systemy defensywne moje pytanie dotyczy poleceń do tejże formacji. Czy wysuwanie lub cofanie linii defensywy oraz stosowanie pressingu oraz krycia zależy tylko od siły rywala w stosunku do naszej drużyny (np. rywal słaby to wysuwamy linię i podkręcamy pressing, a kiedy rywal mocny to linia głęboko i bez pressingu), czy również od stylu gry rywala (np. rywal gra środkiem to wysuwamy linię do przodu i presujemy, a kiedy skrzydłami to cofamy linię i bez pressingu)? Pytanie ogólne i nie wymagam tu dokładnego opisu co kiedy i jak, choć byłoby to niezwykle miłe z Pana strony, ale zadowolę się krótką odpowiedzią ogólną (np.zależy i od tego i tego, albo zależy tylko od siły rywala lub zależy tylko od sposobu gry rywala).

Będzie o tym. Gdy skończymy omawiać wszystkie formacje, przyjdzie czas na lekcję (lekcje?), w której będziemy analizować nadesłane przez Was taktyki i przy tej okazji omówię analizowanie rywali. Tymczasem przy wydawaniu poleceń drużynowych dotyczących obrony polecam za każdym razem zwracać uwagę na dwie rzeczy (w tej kolejności):
1. które polecenia przeszkodzą rywalowi w rozwijaniu ataku?
2. które polecenia sprzyjają naszemu stylowi gry?
Intuicja Cię nie zawodzi: wysoka linia i mocny pressing przeszkodzi rywalom grającym atakiem pozycyjnym i środkiem boiska, zaś cofnięta linia i mniej pressingu lepiej nas zabezpieczy wobec rywali szeroko i szybko kontratakujących. Niestety nierozwiązywalna jest w Football Managerze kwestia tzw. fazy przejściowej (pisałem o tym). Tak samo jak trudno nam zarządzać własną, tak samo trudni przeciwstawić się skutecznie rywalom przechodzącym z obrony do ataku. Tutaj szczególnie kłopoty sprawiają Ci menedżerowie AI, którzy lubią szybkie i płynne przechodzenie do ataku, bo nie zawsze zdążymy ustawić swoją formację obronną. Ja w takich sytuacjach wolę grać głębiej z mniejszym pressingiem, świadomie tracąc tym samym na ilości odbiorów, a więc i okazji do zdobycia bramki. Ta strategia częściej przyniesie Wam rozczarowujące remisy, ale dużo rzadziej niezasłużone porażki. Stąd tak wiele u mnie niskich wygranych (1:0, 2:1) pomimo dominujących statystyk. Nie widać tego tak wyraźnie w Betisie, bo jesteśmy faworytem ligi, ale z pewnością będzie widać w La Liga, gdzie będziemy ligowym średniakiem.
Jedna uwaga: ścisłe krycie oraz wysoki pressing nie pomagają wobec dużo silniejszego rywala, który dominuje umiejętnościami indywidualnymi. Jakkolwiek oddalamy strefę naszej obrony od własnej bramki, to wzrasta wówczas ilość pojedynków 1 na 1 w efekcie czego rywal zawsze znajdzie drogę do naszego pola karnego. Głębsza obrona i mniej pressingu zbliża co prawda rywali do naszego pola karnego, ale dużo trudniej im wówczas stworzyć czystą sytuację bramkową. Na szczegóły musisz poczekać.

PS. Lekcja szósta skończona, więc bliżej niż dalej...
18 czerwca 2017 10:03
Iwabik
PS. Lekcja szósta skończona, więc bliżej niż dalej...


Czyli kiedy? :>
18 czerwca 2017 18:24
Piotr Sebastian
Iwabik napisał:


Czyli kiedy? :>

Kluchman analizuje.
19 czerwca 2017 6:40
walderek
Nie mogę o niczym innym myśleć , jak tylko o tym, kiedy wreszcie będzie szósta lekcja.
21 czerwca 2017 16:38
Piotr Sebastian
walderek napisał:

Nie mogę o niczym innym myśleć , jak tylko o tym, kiedy wreszcie będzie szósta lekcja.

Z powodu turbulencji czasoprzestrzennych analiza Kluchmana, a więc i sejw, ukażą się oczom zdumionej obrotem spraw publiczności w najbliższy weekend. Takoż wrzucam lekcję szóstą, na której uzupełnienie przyjdzie nam jeszcze poczekać.
21 czerwca 2017 19:34


 


Aby dodawać komentarze musisz być zalogowany!

© Centrum FM
Mapa serwisu