WOW widzę, że ktoś tu nie lubi blogów i swobodnej prezentacji swoich obyczajów.
Gdyby to wszystko nie było potrzebne to nie byłoby sporej ilości czytelników. Nie jest przecież tak, iż żaden tekst na blogach nie jest komentowany, co pokazuje, że kogoś to jednak obchodzi.
Oj dużo ostatnio o FMS. Ja za druga siłę ich nie uważam, a nie zauważyłem, by ktoś tylko na nich się skupiał.
Myślę, że każdy ma prawo założyć bloga i pisać na nim co tylko zechce, a to czy jest to dobre ocenią czytelnicy i każdy powinien liczyć się z tym, że co człowiek to inny pogląd na świat.
Ja się nie liczę :rotfl: myślę, że Dapsz przesadza. Nikt nie zmusza do wchodzenia na blogi, a to że ktoś tam może rozwijać swoje umiejętności lub po prostu dobrze się bawić powinno się tylko wyłącznie chwalić.
To opina zwykłego raka, gdzie mi tam do ryb.
Ja nie lubię blogów? Wręcz przeciwnie - uwielbiam blogi, które mnie zainteresują, które zawierają ciekawe i rzeczowe wpisy, które prezentują zadowalający poziom merytoryczny.
Sam dobrze wiesz, że komentują regularnie te same osoby (najczęściej autorzy innych blogów). Ja nie mówię, że to nie jest potrzebne - ja mówię, że blogi są na słabym poziomie.
Oczywiście, że każdy ma prawo założyć bloga. Jednak czy to oznacza, że muszę chwalić wszystkie blogi skoro w moim mniemaniu są słabe? Nie. Chcę Wam tylko zwrócić uwagę, że to, co wypisujecie nie jest najwyższej jakości i trzeba nad tym popracować.
Pucek, ale chyba blogerzy mogą pomyśleć o oryginalności i zaciekawić czytelnika. Jakoś średnio chciało mi się czytać na 8 blogu z kolei, że FM Site ma nowego naczelnego i 20 komentarzy do tego. Nuuuuda i miernota :)
Blogów na którym byłą informacja o FMS było 4 :D
Nie wszyscy odwiedzający blogi komentują wpisy, wiem, że tak jest bo mam średnią ilość użytkowników odwiedzających mojego bloga i jest ona większa niż liczba osób komentujących teksty.
W Twoim mniemaniu są słabe, niektórzy powiedzą, że dobre. Każdy ma prawo mówić to, co na dany temat sądzi.
A po za tym nic nie poradzę na to, że na innych blogach pojawi się to samo co na moim..
Komentują znacznie częściej niż na CFM, myślę, że cieszyłbyś się gdybyś miał choćby garstke, ale wiernych i dyskutujących czytelników. Skoro chcą rozmawiać, to rozmawiają, jeżeli jest cicho tzn. że coś jest nie tak, pewnie tekst bloggera był nudny.
Ważne, że "osoby, które nie osiągnęły dotychczas wiele lub obecnie nie mają pracodawcy" chcą coś robić; pisać, poprawiać się, dowiadywać się wielu rzeczy dla mnie to budujące. Lepiej to niż siedzieć i tylko wchodzić do serwisów albo pieprzyć na Czaterii.
Przesadzasz.
Zgadzam się. Lepiej, ze coś się dzieje niż jest kompletna pustka. A gdy widzę np. co dzieje się na FCMC to śmiem twierdzić, ze blogi mają więcej czytelników niż przynajmniej 2 strony na naszej scenie.
Ja się cieszę, że mam potężną garść wiernych użytkowników serwisu. Sprawa komentarzy jest u Nas problemem, ale to wszystko za sprawą konieczności zakładania konta - jednak pracujmy nad zwiększeniem ilości zarejestrowanych użytkowników i zapewniam Cię, że o komentarze na CFM martwić się nie musisz.
Dobrze, że osoby wykazują aktywność, ale moim skromnym zdaniem blog jest jednym z najgorszych rozwiązań. Nie rozwijają się pisarsko i nie uczą pisać się merytorycznie. To jest po prostu pójście na łatwiznę - nie mają zwierzchników, nie muszą robić tyle co na stronie, nie muszą dbać nawet o język wypowiedzi.
Oj przepraszam Cię bardzo, ale blog to idealny trening umiejętności pisarskich, więc nie mów, że pisząc na blogu w ogóle się nie rozwijamy.
Po za tym na blogu także trzeba dotrzymywać terminów, pracować nad jakością tekstów, a wszystko oceniają użytkownicy i gdy tekst jest dobry to komentują go.
Każdy jakoś tłumaczy. Pewnie dajcie komentarze anonimowym... ja się nie martwie o komentarze na CFM, bo szczerze mówiąc mi to Lotto.
Skoro na stronie nikt nie chce ich przyuczyć, a nie chcą prowadzić żalowego serwisu, na który nikt nie wejdzie to co mają zrobić? Upaść na kolana i prosić, żeby ktokolwiek ich przyjął?! Jestem przekonany, że mozolnie ale jednak rozwijają się pisarsko - ich zwierchnikami są ich czytelnicy.
Jeśli uważasz, że blog to idealny trening pisarski, to nie będę wyprowadzał Cię z błędu. Może kiedyś zauważysz, że to bardzo marny trening.
Nie, użytkownicy nie skomentują tekstu, który jest poprawny od strony językowej czy nawet merytorycznej. Skomentują tekst kontrowersyjny i tylko taki wywoła naprawdę duże zainteresowanie.
Nie wiem czym różni się pisanie na blogu od pisania na stronie. Tu i tu pisze się po polsku, tylko tematy są zgoła inne.
Gdyby tekst miał w każdym zdaniu po pięć błędów to wiadomym jest, iż użytkownicy wytknęliby to przy pierwszej sposobności.
Tym się różni, że doświadczeni redaktorzy przeczytają Twoją pracę, ocenią ją, wskażą błędy i oddadzą do korekty. Tak do skutku. Na blogu nawet jak robisz drobne błędy (przecinki, styl), to nikt Ci nie zwróci uwagi i w ten sposób swoich błędów nie poprawisz i umiejętności nie podniesiesz.
Oj nie wiem nie wiem. Zdarzało mi się tak, iż użytkownicy zwracali mi uwagę na małe błędy za co jestem im dozgonnie wdzięczny. Po za tym pisząc wielokrotnie poprawiasz swoje umiejętności, to tak samo jakbyś przeczytał kilkanaście razy jakieś zdanie, w końcu nauczysz się go na pamięć.
Tego newsa także dotyczy "fenomen" blogów.
News o blogach będzie pewnie najczęściej komentowany na CFM w tym miesiacu.
Jest napisany tak, że nie wiadomo o które blogi chodzi konkretnie.
Stąd brak konkretnych argumentów odnoszących się do konkretnych blogów.
Ten news skomentują pewnie osoby przewijające się przez blogi, lub tamtejsi czytelnicy.
Żeby odnosić do zjawisk w środowisku, którego ktoś jest choćby malutką częścią wcale nie potrzeba cudownych umiejętności, czy też ogromnego autorytetu.
Owszem Pucku, treść tego newsa jest taka celowo. Zastosowałem poniekąd technikę, którą sami stosujecie. Jednak uważam, że jeśli ktoś potrafi czytać ze zrozumieniem i wyciągać wnioski, to z pewnością skorzysta na tym, co tutaj napisałem. Ja domagam się przede wszystkim podniesienia jakości, oryginalności i ciekawych tematów. Nie neguję sensu zakładania blogów, zwracam tylko uwagę, że trzeba pójść w nieco innym kierunku i wtedy z pewnością pochwalę danego bloggera. Ja wypowiadam się tutaj jako jeden z trybików tej Sceny i zwykły czytelnik.
Hmm może mam w każdym tekście pisać, iż Centrum FM jest najlepszą stroną na świecie? Wybacz, ale jakoś nie dochodzą mnie słuchy od moich czytelników, by moje teksty niebyły ciekawe. Gdyby tak było to przy każdym wpisie obok napisu komentarze widniałaby liczba 0.
Skoro stosujesz naszą technikę i ją rozpowszechniasz na łamach CentrumFM, to na litość boską bo po co ją krytykujesz? Chyba już się powoli gubisz w tym wszystkim. To tak jakbym ja krytykował robienie rosołu z psów, a sam poszedł i takie coś ugotował. To się chyba nazywa hipokryzja.
Możesz pisać w każdym wpisie, że Centrum FM jest najgorszą stroną we wszechświecie, tylko to udowodnij! Ja chcę rzeczowych wpisów, nie umiecie czytać ze zrozumieniem?
Nie dochodzą Cie słuchy, że coś na blogu jest nie tak? No to teraz masz pierwszy głos od czytelnika - ode mnie.
Ok przyjmuję do wiadomości, poinformuję Cię gdy takich słów będzie więcej.
Blog jest po to, by pisać co się sądzi o różnych rzeczach, to swego rodzaju pamiętnik. Więc gdy piszę, iż CFM jest gorsze od CM Rev to piszę dlaczego. Nie będę pokazywał Ci ilości tekstów, bądź użytkowników. Piszę co w moim odczuciu jest gorsze, że np. teksty mają gorszą jakość i to jest moje zdanie. Nie możesz mówić, iż jest ono nie potwierdzone, bo ono jest moje i ja je tylko przekazuję. Oczywiście możesz się z tym nie zgodzić, ale ja piszę tak jak uważam i nikt nie jest wstanie tego zmienić.
Oj mylisz się Dapsz z tą krytyką tekstu, bo wiele razy np. Rondelowi zwracałem uwagę na jakieś tam błędy we wpisie, jednak jest ich mało. Ja jestem bloggerem od niedawna (i to dopiero początkującym), a od samego początku (czyt. blog Pucka), do kolejnych (blogi M5 i Rondla) byłem ich wiernym czytelnikiem. Oczywiście nadal zamierzam być bo jakoś nie dostrzegam tych wszystkich minusów, które dostrzega Dapsz. Jednym z nich jest jakiś tam styl pisania, szkoda, że nie dostaliśmy odpowiedzi na pytanie Pucka, po co krytykujesz styl pisania, który zastosowałeś w newsie? Nie nauczysz człowieka robiąc coś i mówiąc, żeby tak nie robił, a tylko zaprzeczając temu.
Co do użytkowników blogów to jest ich o wiele więcej niż samych bloggerów. W większości wpisów wypowiadają się te same osoby, to prawda (ale czy to źle? ważne, że potrafi się ich utrzymać przy sobie), a także inne, które są zainteresowane wpisem, np. sprawa z FMS i FMP - Fidel, Perla, BOSS, krytyka Lecha - Cichy, etc.
Troszkę bawiłem się w blogowanie, więc pozwolę sobie na kilka słów komentarza.
rondel: co komentarz, to zabawniej :P. Już od pierwszej linijki i "prezentacji obyczajów", poprzez "komentowanie" notek, do wytykania błędów. Proszę bardzo, jestem do usług. Po pierwsze: komentarze na blogu nie świadczą o niczym. Zauważ, że masz ich najwięcej przy notkach o Scenie. To akurat żadna nowość, istotne jednak jest to, kto komentuje. Nie mierz siły blogu i jego znaczenia/popularności liczbą komentarzy, w sytuacji gdy komentuje go ta sama grupka osób (powtarzające się nicki: menedżer5, Perla, Karpin...). Przypomina to trochę serwisy społecznościowe w stylu Wiadomości24, gdzie działa zasada: "ja plus Tobie, Ty plus mi"... Tobie ktoś komentarz, Ty komuś i tak sobie słodzicie (nieraz ktoś, coś skrytykuje).
Idąc do kolejnych komentarzy pod newsem. Nie dziw się, że nie wszyscy komentują, bo jeśli na to liczysz to znaczy, że masz albo małą oglądalność (wniosek na podstawie "mam średnią ilość użytkowników odwiedzających mojego bloga i jest ona większa niż liczba osób komentujących teksty" - tragedia byłaby, gdyby było na odwrót), albo nie piszesz o niczym ciekawym. Nie zgodzę się również z twierdzeniem, że "Lepiej, ze coś się dzieje niż jest kompletna pustka"... Znaczy, że może być byle co, byle było? Tutaj nasuwa mi się przykład Igrzysk Olimpijskich. Idąc Twoim tokiem myślenia to dobrze, że pojechało na nie 260 polskich sportowców (bo lepiej jak coś się dzieje, jak ktoś coś robi), tylko rezultat tego wyjazdu jest póki co marny...
Idziemy dalej - blog to trening umiejętności? Nie do końca rozumiem? Blog powinien być wizytówką piszącego, a nie jego poligonem doświadczalnym. Mam rozumieć, że na blogu mogę pisać byle jak (czyt. błędy, styl, tematyka), bo mi użytkownicy powiedzą co jest nie tak i wtedy idąc na jakaś stronę będę już "mondry"? To samo z tą terminowością... Blogi z założenia nie mają być "terminowe". Gdy zaczynasz tak pisać, zaczynasz pisać byle co, byle napisać, bo termin goni. Odnosząc się do kolejnego komentarza... Nie rozumiem czemu tematy na stronie i tematy na blogu są zgoła inne? Tematyką przewodnią jest FM, więc gdzie jest ta inność? To albo piszesz na blogu o FM-ie, albo piszesz na blogu o kwiatkach.
Kolejny komentarz jest zabawny :) Wyjaśnij mi w jaki sposób poprawiasz swoje umiejętności poprzez wielokrotne pisanie? Po Twoich notkach widać, że obracasz się wokół podobnych słów, podobnej formy zdań, stylu. Od pisania dwudziesty raz o Scenie nie nauczysz się lepiej pisać. To samo tyczy się stwierdzenia, że jak kilkanaście razy przeczytasz jakieś zdanie, to nauczysz się go na pamięć... Tylko czy to ma sens, w sytuacji, gdy zdanie jest błędne? Kolejny wpis znowu o komentarzach - to, ile masz komentarzy nie świadczy o tym, że tekst jest ciekawy. Dobitny przykład znajdziesz na... swoim blogu. Notka "Ludzie Ulicy - Wywiad" nie jest w żaden sposób ciekawa, interesująca czy intrygująca. Ktoś sobie poprzeklinał i ponarzekał na temat, o którym nie ma pojęcia. Jak dla mnie zero spostrzeżeń, zero argumentacji, zero wniosków. A popatrz, z bieżących wpisów ma najwięcej komentarzy...
Na koniec odnośnie błędów (to tylko te z komentarzy pod newsem...). Służę uprzejmie:
"Po za tym na blogu"
"by moje teksty niebyły ciekawe"
"nikt nie jest wstanie tego zmienić"
Pucek: piszesz w podobnym tonie co rondel, więc będzie krócej. Nie rozumiem czemu mamy chwalić kogoś, za to, że prowadzi bloga. Pisząc publicznie naraża się na krytykę/pochwały. Nie może być tak, że ma bloga, coś tam sobie pisze to od razu ma +5 na start, bo on coś robi. Z komentarzami jest identycznie - ciągle ta sama grupa osób. Nicki z wpisu o "Ładne jaja na FM Site": pucek, rondel, pucek, perla, karpin, kerry, pucek, pucek... Kolejny z komentarzy i "ich zwierchnikami są ich czytelnicy" - bujda do kwadratu. Doskonale wiesz pisząc na CM Rev jak działa system choćby publikacji newsów. Doskonale również powinieneś wiedzieć, że większość czytelników nie ma predyspozycji do bycia "zwierzchnikami" z prostej przyczyny - sami nie do końca znają zasady pisowni, tym samy ich "zwierzchnictwo" odnosi się jedynie do komentowania zastanego stanu rzeczy (czyt. wpisów). Słuszność ma Dapsz pisząc, że użytkownicy w głównej mierze komentuje teksty kontrowersyjne. Widać to choćby po Twoim blogu, gdzie pisząc o pierdołach robisz z tego news dnia dorzucając jakąś "kurwę" itd. Merytorycznej dyskusji brakuje, przeważnie jest to odpowiadanie użytkowników na postawione w notce zarzuty.
Nie rozumiem też krytykowania Dapsza za styl newsa. Czego tam nie rozumiecie? Dla mnie jasne jest, że autor newsa skrytykował aktualną sytuację na "scenie" blogów. Nie trzeba robić wyliczanki i przyznawać punktów dla najlepszych czy najsłabszych. Pucek przoduje, jakoś tam zauważalny jest rondel, ponadto kilka innych blogów. Reszty albo Dapsz nie zna, albo nie uznał, że warto ich wymienić. Czytajcie trochę ze zrozumieniem. Nie zawsze muszą być cyferki i średnie ocen.
No i kto tu nie czyta ze zrozumieniem? Może nie przeczytałeś wszystkich komentarzy, ale Dapsz krytykował styl pisania na blogach, po czym stwierdził, że w tym właśnie stylu napisał newsa. Gdzie tu konsekwencja?
Dla mnie ktoś kto podejmuje trud zamiast siedzieć z założonymi rękami ma już jakiś +, oczywiście nie należy go chwalić wyłącznie dlatego, że coś robi, ale dla mnie na starcie już coś powinien dostać. Jasne, że kiedy popełnia błędy należy mu się krytyka, co do tego nie mam watpliwości.
Jak jest z komentarzami? Specjalnie na tą okolicznośc policzyłem to wszystko. Do 60 wpisów było ich 461 (mogłem się walnąć o jakieś grosze...), ich autorami było 32 osoby, do tego jakaś grupa, która określa się mianem anonimowych. Myślę, że powodu do płaczu tutaj akurat nie mam.
Merytoryczne dyskusje się zdarzały, odpowiedzi na postawione w tekście zarzuty, lub pytania są także pewnym elementem merytorycznej dyskusji. Ponieważ bardzo rzadko zdarza się, żeby ktoś pisał "spieprzaj" lub "Ty debilu". Akurat wypominanie mi rzucania "kurwami" (co fakt - zdarza się, ale bez przesady) przez Ciebie jest lekko na wyrost. Ponieważ sam widziałem, jeszcze na Twoim blogu tekst, w którym rzucałeś nimi na prawo i lewo, nie wspominając choćby o nie dawnej akcji na CMF.
Lepiej mieć jakąś grupkę czytelników, którym chce się codziennie na bloga wchodzić i czytać wpisy + dodawać komentarze niż przy każdej notce mieć liczbę zero, w wejściach zero itd.
Myślę, iż komentarze tych parę osób pokazuje mi, że warto bloga prowadzić. Gdyby moje teksty nie były komentowane, a użytkownicy nie odwiedzaliby mojego bloga to wydaje mi się, że usunąłbym moją twórczość.
Chyba lepiej coś robić, próbować kogoś zainteresować swoimi tekstami niż walić kolejną flaszkę pod trzepakiem.
Tych 260 sportowców walczyło o udział na igrzyskach, dla nich jest to spełnienie marzeń i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której sportowcy niemający szans na medale wycofywaliby się ze startu. Na olimpiadzie nie chodzi tylko o medale i myślałem, iż kto jak kto, ale Ty o tym wiesz.
Pisanie na blogu jest malusieńkim treningiem, lub rachunkiem z naszych umiejętności. Przecież gdyby wpisy byłyby coraz gorszę to ilość czytelników systematycznie by malała.
Chyba nie sądzisz, że na blogach nie ma żadnej systematyczności, przecież jakby wpisy pojawiałyby się co miesiąc to nikt by już tego nie czytał.
Tematyka różni się tym, iż na blogu możemy swobodnie pisać na różne tematy. Chyba nie myślisz, że na jakieś stronie mógłbyś napisać np. o sytuacji w polskiej piłce, bądź o tym, co na co dzień robisz. Dzięki blogowi możemy przekazać czytelnikom cząstkę siebie, co na stronach jest trochę ograniczone, tam musimy pisać na dany temat i już.