


Dobrze zapamiętajcie to nazwisko, ciąg liter: "Mamadou Sakho" powinien być pierwszym wpisanym przez Was w wyszukiwarkę w Football Managerze 2008 po objęciu nowego klubu. Tak naprawdę nie macie nic do stracenia, no może poza 725 tysiącami euro, które należy zapłacić Paris Saint-Germain jako ekwiwalent za wyszkolenie tego francuskiego obrońcy. Zyskać możecie bardzo dużo, zaczynając od młodego, perspektywicznego i wielce utalentowanego stopera, a kończąc na milionach euro, które zarobicie na sprzedaży tego piłkarza za kilka sezonów. Mamadou Sakho to kolejny senegalski Francuz, jak choćby Patrick Vieira. Urodził się 13 lutego 1990 roku w Paryżu i już 7 lat później zaczął uczęszczać na treningi do szkółki piłkarskiej PSG. W seniorskiej kadrze paryskiego klubu zadebiutował dzień po swoich 17 urodzinach, czyli 14 lutego 2007, w Pucharze UEFA, w meczu z AEK Ateny. W obecnym sezonie coraz częściej pojawia się na boisku. Jak przystało na środkowego obrońcę Sakho gra bardzo dobrze głową, co połączywszy z jego znakomitą skocznością i niezłymi warunkami fizycznymi powoduje, że górą przeciwnik nie przedrze się w nasze pole karne. Również dołem będzie mu niezwykle trudno, gdyż Mamadou dobrze odbiera futbolówkę i przyzwoicie kryje atakujących rywali. Połączywszy to z jego ulubionym zagraniem, czyli ścisłym kryciem tworzy z niego dobrego obrońcę już w wielu 17 lat! A co będzie za 2-3 lata, kiedy nieziemski talent tego Francuza zabłyśnie? Nawet lepiej nie myśleć. Rzućmy jeszcze okiem na charakter tego piłkarza, gdzie widzimy, że Sakho to człowiek, który wie czego chce i z pełną determinacją do tego dąży. Czego może on chcieć? - z pewnością zapytacie. Czegoż może chcieć zawodnik jego pokroju, po prostu stać się najlepszym obrońcą świata i należy przyznać, że ma on ku temu predyspozycję!
mam pytanie jak dodać zawodnika do mojej druzyny czyli do lecha