


Jego nazwisko brzmi trochę dziwnie, coś jak Ku Klux Klanu, ale nasz dzisiejszy utalentowany piłkarz jest czarnoskóry. Siyanda Xulu to jeden z większych talentów z kraju gospodarzy Mundialu 2010. Gra na środku obrony w Mamelodi Sundowns. W pierwszej drużynie występuje regularnie od dwóch lat. Rozegrał dotychczas 49 meczów i strzelił 4 bramki. Całkiem dobry wynik jak na obrońcę, zważywszy że chłopak ma dopiero 20 lat. Ciekawostką jest to, że we wrześniu 2010 roku przeszedł testy w Arsenalu, niestety nie podpisał kontraktu. Może i dobrze. Jest młody, musi się rozwijać, a nie wiadomo czy w ekipie Kanonierów przebiłby się do pierwszego składu.
Umiejętności Siyanda wyglądają przyzwoicie. Jak przystało na środkowego obrońcę jest bardzo wysoki i świetnie gra głową. Do tego jest bardzo skoczny i silny. Dobrze odbiera piłki, podobnie kryje. Na boisku jest skoncentrowany i opanowany, bardzo dobrze się ustawia. Mocną cechą wróżącą szybki rozwój jest bardzo dobra determinacja oraz pracowitość. Tak samo jest z walecznością.
Piłkarz Sundowns już teraz jest świetnym zawodnikiem. Czas będzie działał na jego korzyść. Powinien szybko się rozwinąć i przejść do jakiegoś dobrego, europejskiego klubu. Postawcie na niego, a na pewno się nie zawiedziecie.