


Polska ma wielu dobry bramkarzy. Co ciekawe nie wszyscy wyjechali za granicę i mimo wszystko zostało w kraju kilku interesujących goalkeeperów. Wierzcie mi, nie tylko w ekstraklasie możemy ujrzeć dobrych łapaczy piłek. W 1. lidze także jest kilku ciekawych graczy zajmujących tę pozycję. Sporym zainteresowaniem silnych polskich klubów cieszy się na przykład Igor Kozioł z Sandecji Nowy Sącz.
Wart uwagi jest też z pewnością „mój” Krzysztof Kamiński z Wisły Płock. Urodził on się 26 listopada 1990 roku w Nowym Dworze Mazowieckim. Jest wychowankiem Pogoni Siedlce, z której prędko odszedł do Narwi Ostrołęka. Tam wypatrzyli go działacze „Nafciarzy”. Z miejsca stał się podstawowym piłkarzem i cały sezon spędził jako pierwszy bramkarz drużyny.
Krzysiek potrafi bardzo dobrze chwytać piłkę, wyrzucać ją oraz grać na przedpolu. Nie ma żadnych problemów z grą na przedpolu. Jego największą zaletą jest jednak świetny refleks. Jest bardzo zdeterminowanym i pracowitym piłkarzem. Często podejmuje dobre decyzje. Może się pochwalić dobrą zwinnością i sprawnością. Z racji świetnych warunków fizycznych, nie powinno nas dziwić, że jest bardzo skoczny.
Tak naprawdę popularny „Kamyk” ma wszystko, co powinien mieć dobry bramkarz. Ważne, aby mu nie odbiło i dalej systematycznie się rozwijał. O to się jednak nie martwię. To naprawdę sympatyczny gość.
Myślę, że kwestią czasu awans Kamińskiego do ekstraklasy. Jeśli szukacie perspektywicznego i dobrego bramkarza, serdecznie polecam Wam tego zawodnika.