


Hej dzieci, jeśli chcecie zobaczyć utalentowanego zawodnika, przed ekran dziś zapraszam Was. I telewizor włączcie, gaz odkręćcie i usiądźcie, zaczynamy nowy opis.
Diogo da Costa Oliveira urodził się 14 stycznia 1988 roku w Porto Alegre. Jest wychowankiem słynnego Internacionalu. Przebywał w nim od 2004 do 2009 roku. Niestety nie rozegrał żadnego oficjalnego meczu. W 2010 roku trafił w ramach wypożyczenia do norweskiego Stabaek. W klubie tym rozegrał 19 meczów i strzelił 1 bramkę. Sezon później był już zawodnikiem Santo Angelo. Jak na razie wielkiej kariery nie zrobił i nic nie wskazuje, żeby miał ją zrobić. Za to w Football Managerze może zaszaleć.
Sprowadziłem go do Polonii głównie dlatego, że jest wszechstronny. To piłkarz idealnie nadający się na pierwszego rezerwowego. Może zastąpić zarówno kolegów z obrony, jak i pomocy. Jest bardzo szybki, zwinny, agresywny, błyskotliwy, kreatywny, pracowity, waleczny i opanowany. Bardzo dobrze się ustawia, gra z pierwszej piłki, podaje, wykonuje rzuty rożne i strzela z dystansu. Genialnie gra bez piłki i dośrodkowuje. Ponadto uwielbia często wychodzić do przodu, strzelać z dużą siłą, odbierać piłkę wślizgami i schodzić do środka. Do tego dochodzą całkiem wysokie CA i PA. Chłopak jest gotowy do gry od ręki. Wchodzi i zapiernicza.
Do Polonii ściągnąłem go za 100 tysięcy euro. Kwota do przełknięcia, ale spora w porównaniu z jego podstawową ceną. Zarabia 1,4 tysiąca euro tygodniowo. Warto na niego postawić jeżeli szuka się wartościowego i wszechstronnego zmiennika.