


Nie wiem o co chodzi, ale zamiast pieczarek zjadłem chyba grzybki halucynogenne. Mam jakieś dziwne wizje. Ostatnio wydawało mi się, że gram w rugby. Nad ranem okazało się, że trzymam w rękach... Zresztą nieważne co trzymałem. Rezygnuję z konsumpcji grzybów póki co. Chociaż halucynacje mogę być przydatne w przypadku przygotowywania opisów utalentowanych piłkarzy.
Sebastián Rodrigo Gaitán Araújo urodził się 21 czerwca 1987 roku w Montevideo. Piłkarską karierę zaczynał w klubie Progreso. W sezonie 2010/2011 występował w El Tanque Sisley. Aktualnie nie jest nigdzie zatrudniony. Przynajmniej w Football Managerze.
Ściągnąłem Urugwajczyka głównie z ciekawości. Ma całkiem spore CA i PA. Poza tym jego atrybuty prezentują się bardzo interesująco. Być może nigdy nie będzie zawodnikiem pierwszego składu, ale na pewno jest materiałem na solidnego zmiennika. Gaitan to szybki, zwinny, wytrzymały i inteligentny piłkarz. Dobrze dośrodkowuje, podaje, drybluje, gra głową, gra z pierwszej piłki i wykańcza akcje. Doskonale nadaje się na ofensywnego pomocnika. Spokojnie może także wystąpić w roli napastnika. To taki niewysoki spryciarz. Lubię takich miśków.
W Polonii Sebastian zarabia 1,5 tysiąca euro tygodniowo. Po podpisaniu kontaktu jego wartość skoczyła do 140 tysięcy euro. Na pewno warto się nim zainteresować jeżeli prowadzi się przeciętny klub z polskiej ekstraklasy.