


W Madrycie głośno jest tylko o jednym klubie, Realu. Królewscy są głównym klubem reprezentującym piękną stolicę Hiszpanii. Nie powinno to dziwić, to jeden z najbardziej utytułowanych klubów świata. Daleko w tyle za Realem, jest malutkie Rayo Vallecano. W ubiegłym sezonie udało się im awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej. Właśnie z tego klubu, mam dla Was pewnego zdolnego młodzika.
Alhassane Bangoura urodził się 30 marca 1992 roku. Piłkarską karierę zaczynał w gwinejskim Etoile de Guinee. W 2010 roku przeniósł się do Rayo, w którym zagrał już cztery profesjonalne spotkania.
Napastnik, potrafiący grać również w roli ofensywnego prawego pomocnika - takim właśnie zawodnikiem jest Alhassane. Na początku gry może nie powala umiejętnościami, ale jestem pewny, że w niedalekiej przyszłości poprawi się i będzie dobrym zawodnikiem. Niestety jego atrybuty techniczne są w opłakanym stanie. Wprawdzie na przyzwoitym poziomie jest wykańczanie akcji, ale to zdecydowanie za mało. Strona mentalna wygląda zdecydowanie lepiej. Alhassane należy do grupy agresywnych i bardzo walecznych zawodników. W czasie spotkania potrafi dobrze grać bez piłki, od czasu do czasu popisze się błyskotliwością. Na wyróżnienie zasługują także dobra koncentracja i opanowanie. Przygotowanie fizyczne tego 19-latka jest zróżnicowane. Są plusy, ale również minusy. Do plusów zdecydowanie należą genialne przyspieszenie, dobra zwinność, sprawność oraz szybkość. Minusy to kiepska równowaga i słabiutka skoczność.
Kwota wyjściowa dość spora, a potencjał średni. Osobiście nie kupiłbym tego zawodnika do swojej Chelsea. A Wy jak zrobicie? Kupicie go do swojego klubu i dacie mu szansę?