


Cześć dziewczyny i chłopaki. Wesołych świąt niezależnie od pory roku. W końcu zawsze jest jakaś okazja do świętowania. Dzisiaj mam dla Was pewnego sympatycznego Bułgara. To kolejny zawodnik, który otrzymał pozytywną rekomendację sztabu szkoleniowego mojej Polonii Warszawa.
Atanas Petrov Kurdov urodził się 28 września 1988 roku w Płowdiw. Nie, nie jest wychowankiem żadnego klubu z tego miasta. Karierę zaczynał podobno w Lewskim Sofia. W 2007 roku trafił do Bayeru Leverkusen. Od razy wylądował w rezerwach tego klubu. Rok później przeniósł się do szwajcarskiego Winterthur. Od 2010 roku występuje w Botewie Płowdiw. Ogólnie, w trakcie kariery, rozegrał 77 meczów, strzelając aż 60 bramek. Dorobek imponujący.
Kurdov to napastnik z delikatną tendencją do gry na pozycji ofensywnego pomocnika. Dla mnie to jednak klasyczny snajper. Chłopak jest szybki, skoczny, sprawny, zwinny, błyskotliwy, zdeterminowany, skoncentrowany, opanowany i przewidujący. Dobrze drybluje, gra głową, gra z pierwszej piłki, podaje, strzela z dystansu i przede wszystkim genialne wykańcza akcje. Ponadto lubi plasowane strzały, lobować bramkarzy, podkręca piłkę i spowalnia grę. Opanowany, skoncentrowany, błyskotliwy snajper? Marzenie..
Jak tu nie chcieć sprowadzić takiego piłkarza? Od razu złożyłem Atanasowi ofertę kontraktową. Chłopak ją przyjął. Niestety nie zauważyłem, że musze zapłacić rekompensatę. Na wydatek prawie 400 tysięcy euro nie było mnie stać. Obszedłem się smakiem. Szkoda. Obiecałem sobie jednak, że jeszcze na niego zapoluję. W polskiej ekstraklasie powinien zrobić furorę.