


Francuska Ligue 1 jest chyba najbardziej wyrównaną ligą na świecie. Drużyny zajmujące miejsca od pierwszego do ósmego dzieli zazwyczaj tylko kilka punktów. Jeden mecz może zadecydować o mistrzostwie czy awansie do europejskich pucharów. Nie dziwne więc, że wielu młodych, utalentowanych zawodników chce grać w tejże lidze. Niedawno do Francji przeniósł się wielce utalentowany Javier Pastore. Tym razem moi mili mam dla Was zawodnika, który od małego związany jest z francuską piłką, mimo że jest obcokrajowcem.
Serdar Gurler urodził się 14 września 1991 roku w Haguenau. Z pochodzenia, jest Turkiem, ale posiada również francuski paszport. Gurler karierę zaczynał w FC Sochaux i tam też ją kontynuuje. W drużynie ze Stade Auguste Bonal gra przeszło pięć lat. Dotychczas nie pojawiał się jednak zbyt często na boisku i rozegrał tylko jedno spotkanie.
Ten 19-letni chłopak jest prawoskrzydłowym. Spoglądając na jego umiejętności z początku gry i potencjał jaki w nim drzemie, można zaryzykować stwierdzenie, że jest wielkim talentem. Serdar wyróżnia się dobrą techniką oraz dryblingiem. W razie kontrataku umie szybko zagrać piłkę na jeden kontakt. Przeciętnie wykonuje rzuty karne oraz rzuty wolne. Jak na tak młody wiek jest bardzo zdeterminowany i pracowity. W czasie meczu potrafi grać bez piłki, walczyć o każdą piłkę, jak również wyróżnić się błyskotliwością. Musi się nauczyć podejmować odpowiednie decyzje i kreować grę. Mógłby być też ciut agresywniejszy. Na pewno te trzy cechy poprawią jego grę. Do samego przygotowania fizycznego nie mam zastrzeżeń. Genialne przyspieszenie, bardzo dobra szybkość, zwinność i sprawność. Kuleje jak zawsze siła i skoczność, ale z drugiej strony skrzydłowemu nie są one aż tak bardzo potrzebne.
Serdar Gurler jest najbardziej utalentowanym tureckim piłkarzem, jakiego dotychczas widziałem Football Managerze 2012. Przyglądajcie się bacznie jego rozwojowi. W przyszłości być może to on będzie Waszym kluczowym zawodnikiem.