


Niegdyś reprezentacja Austrii była zaliczana do grona faworytów czy to Mistrzostw Świata czy Europy. W pamiętnych Mistrzostwach Świata w 1954 roku rozgrywanych w Szwajcarii, Austriacy zajęli trzecie miejsce. Dzisiaj gra Austrii prezentuje się dość kiepsko. Nie potrafią zakwalifikować się do poważniejszych turniejów, chyba że są ich gospodarzem. Mimo słabych wyników, Austria słynie z wielu utalentowanych, młodych zawodników.
Michael Gregoritsch jest jednym z nich. Ten nastolatek urodził się 18 kwietnia 1994 roku w Grazu. Biorąc pod uwagę jego wiek śmiało mogę powiedzieć, że ma spore doświadczenie piłkarskie. Przygodę z piłką zaczynał w wieku 13 lat! Jego pierwszym profesjonalnym klubem był Kapfenberger SV 1919. W ekipie Jastrzębi grał przeszło trzy lata. W ciągu tych 1095 dni rozegrał 47 spotkań, strzelając przy tym 8 bramek. Mimo niezbyt imponującego wyniku strzeleckiego, został zauważony przez niemieckie Hoffenheim. Obecnie przebywa na wypożyczeniu w swoim pierwszym klubie.
Michał gra na pozycji napastnika. Niewielu młodych zawodników może pochwalić się takimi umiejętnościami jak on. Bardzo dobrze wykańcza akcje. Gra głową nie sprawia mu najmniejszych problemów. W trudnych sytuacjach potrafi celnie podać. Ogromną zaletą Michała jest fakt, że jest zdeterminowany i pracowity. Dzięki tym cechom szybko rozwija swoje umiejętności. Do tego na boisku jest waleczny i opanowany, a także dobrze współpracuje. Umie skutecznie grać bez piłki. O jego przygotowanie fizyczne nie musimy się martwić. Już na początku gry ma przyzwoicie rozwinięte atrybuty tego rodzaju. Dobra szybkość i wytrzymałość. Do tego średnie przyspieszenie, zadawalająca skoczność oraz sprawność. Jedynie co kuleje to równowaga.
Patrząc na tego chłopaka, mam przed oczami drugiego Rolanda Linza. Podobna postura i sposób poruszania się po boisku. Myślę, że warto dać temu chłopakowi szanse pokazania swoich umiejętności. W przyszłości może zostać jednym z kluczowych zawodników reprezentacji Austrii.