


Polska bramkarzami stoi - wszyscy wiemy o tym doskonale. Od wielu lat wysyłamy w świat specjalistów w tym fachu. Na szczęście w ich miejsce pojawiają się kolejni. Ostatnio w oko wpadł mi pewien bramkarz z Nowego Sącza.
Marek Kozioł urodził się 9 lipca 1988 roku. Od początku kariery (z małą przerwą na występy w Kolejarzu Stróże) związany jest z Sandecją. W barwach Sączersów rozegrał 90 meczów. Podobno interesuje się nim kilka klubów z ekstraklasy.
Marek wygląda naprawdę dobrze. Jest skoczny, silny, sprawny, zwinny, zdeterminowany, skoncentrowany, opanowany, pracowity, przewidujący i waleczny. Zazwyczaj podejmuje trafne decyzje, dobrze się ustawia, chwyta, gra w powietrzu, jeden na jednego, wychodzi do piłki i wykopuje. Imponuje refleksem i zachowaniem przy rzutach wolnych. Do tego ma całkiem spore PA - jak na polskie warunki.
Sprowadziłem go do mojej Polonii Warszawa za 10 tysięcy euro. Chłopak zarabia gorsze - 475 euro tygodniowo. Powinien się sprawdzić zarówno w lepszych jak i słabszych klubach. Polecam go szczególnie tym wirtualnym menedżerom, którzy nie lubią szastać pieniędzmi.