


Kiedy to ja ostatnio miałem okazję opisać jakiegoś Szweda. Jak mnie pamięć nie myli, było to wtedy kiedy wszyscy graliśmy jeszcze w FM-a 2011. Nie martwcie się moi mili, nasi scouci znowu wyruszyli do Szwecji w poszukiwaniu utalentowanych piłkarzy.
Michael Alemback urodził się 4 kwietnia 1988 roku w Sztokholmie. Piłkarską karierę zaczynał w drugoligowym IF Brommapojkarna - dziwniejszej nazwy chyba jeszcze nie widziałem. W klubie tym spędził przeszło pięć lat. W 2009 roku przeniósł się do Orebro SK. W „Biało-czarnych” grał trzy lata. Regularnie występował w pierwszym składzie. Od tego sezonu reprezentuje już Club Brugge.
Michael jest środkowym obrońcą. Co jest wielkim atutem tego młodego Szweda? Genialne, powtarzam genialne, przygotowanie fizyczne. Kapitalnie wyglądają szybkość, sprawność, równowaga i przyspieszenie. Bardzo dobre są siła, wytrzymałość oraz skoczność. Strona mentalna nie jest już tak dobra. Wprawdzie chłopak jest zdeterminowany, pracowity, agresywny, skoncentrowany, opanowany, waleczny, dobrze współpracuje z kolegami, potrafi przewidywać ruch rywali i odpowiednio się ustawia na boisku, jednak żadna z tych cech nie znajduje się na wysokim poziomie. Jeśli chodzi o cechy techniczne dobrze odbiera piłkę, poprawnie gra głową, kryje i podaje.
Michael Almeback z pewnością jest przyszłością szwedzkiej defensywy. Potencjał ma średni, ale za to jego cena powinna nas ucieszyć. Moim zdaniem jest za niska przy takich umiejętnościach. Nic tylko kupować.